Zapomnijcie o PO-PiS

Obrazek użytkownika platos
Kraj

Z uwagą przeczytałem ciekawą nawet momentami dyskusję pod ostatnim wpisem Tomasza Sakiewicza.

 http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/386935.html

Zastanawiam się jednak gdzie wszyscy przenikliwi blogerzy mają oczy?
Przecież taktyka PiS jest jak najbardziej racjonalna. Jest nastawiona na przetrwanie i pozostanie jedyną akceptowalną opozycją jedyną alternatywą. Kto mógłby uwierzyć w koalicje PO-PIS?
Kryzys, który nadchodzi może zmieść ze sceny CAŁĄ KLASĘ POLITYCZNĄ i wojna PO-PiS stanie się wtedy historią… Do władzy może dojść jakiś inny ulepszony Lepper sponsorowany przez oligarchów lub obce służby (wcale nie musi być spoza tych ugrupowań). Czy tak trudno to sobie wyobrazić? Kryzys właśnie orze glebę pod populistyczne ziarno i padnie ono na podatny grunt.
Zastanówcie się przez chwilę, co zrobi przeciętny Kowalski gdy go zwolnią z roboty i stanie po zupę? Do kogo będzie miał pretensje?
Do kogo będzie miał pretensje wykształciuch gdy straci swoją ciepłą posadkę w biurze klasy A? Co powie?  
Moim zdaniem powie to co zawsze, bo nic innego w zniewolonym umyśle powstać nie może. Powie ulubione zdanie, że „na górze znowu się kłócą i nic nie robią” i przez to jest źle i on cierpi.
Za „nic nie robią” dostanie się PO, zaś za „się kłócą” dostanie PiS – bo taki te partie mają wizerunek.
Umizgi Kaczyńskiego są sztuczne i to widać ale nie ma innej drogi inaczej przyklejony wizerunek awanturnika ciążyć będzie równie mocno podobnie jak wizerunek nieroba nieudacznika, na który nomen omen zapracował Tusk.
Doszukiwanie się w propozycjach współpracy próby koalicji i to na kolanach to absurd. Kaczyński swoimi propozycjami stawia Tuska w trudnej sytuacji i robi sobie alibi.
Co do wojny w PO i z kim rozmawiać w PO?
Kaczyński by wygrać musi wspierać raz Tuska raz Schetynę bo im dłużej trwa ta wojna między nimi tym systematyczniej i trwalej spadać będą notowania PO. Szybkie zakończenie tego konfliktu może zmobilizować PO wokół zwycięscy i odbudować notowania – choć w to akurat nie wierzę. Wystarczy spojrzeć jak przyspieszył skok na kasę w wykonaniu ludzi z PO. Oni już dawno wiedzą, że drugiej kadencji nie będzie a w Pałacu Prezydenckim wszyscy się nie zmieszczą a i to przecież bardzo niepewne. Szukają drogi ewakuacyjnej np: do PE lub domykają interesiki i geszefty (vide ostatnie bezprzetargowe zamówienia na sprzęt wojskowy dokonane w pełnej świadomości, że nie ma już pieniędzy). I właśnie korupcja dokończy istnienie tej dziwnej oportunistycznej i bezideowej zbieraniny. Bo te geszefty w wewnętrznej wojnie zaczną wychodzić na jaw, no chyba ze media nie puszczą ale chyba powrotu do rywinlandii nie będzie.
PS Warto zwrócić też uwagę na zachowanie „tzw konserwatywnego skrzydła PO” jak ciąży ku PiS. Jak łagodzi retorykę… Nowa taktyka PiS (bardziej akceptowalnego dla ich elektoratu) pozwoli części z nich bez poważnego uszczerbku i bez utraty twarzy przeskoczyć na bezpieczniejszy pokład gdy rozkład PO nabierze tempa. W to też gra Kaczyński – musi w to grać jak chce jeszcze raz rządzić.
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Moim zdaniem Kaczyński chce odwrócić stereotypy i wejść w buty ugodowego PO a Platformę pokazać jako partię kłótliwą jedynie z pobudek politycznego interesu z pominięciem interesu biednego narodu ogarniętego kryzysem. To przyspieszy nieuchronny upadek tej politycznej podróby.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13760

za dużo dzieli,no i te wejscia Tuska i jego bandy w układy z [postkomuną,to nie do pogodzenia.
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13769