Wojna na Kaukazie: o co chodziło

Obrazek użytkownika piotr.wolejko
Świat

Wraz z końcem rosyjskiego natarcia, o czym informuje zarówno ITAR-TASS, jak i Reuters , czas zastanowić się, o co chodziło w kilkudniowej wojence na Kaukazie.

Wiadomo przecież, że nie o Osetię Południową, której Gruzja i tak w większości nie kontrolowała. Przez ponad dekadę utrzymuje się stan zawieszenia w Osetii - rządzą tam de facto rosyjskie służby specjalne, a Rosja nadała obywatelstwo rosyjskie osetyńskiej ludności. Osetia nie jest żadnym strategicznym ani nawet taktycznie istotnym punktem w regionie. 

Cały czas pojawiają się informacje, iż Rosjanie byli doskonale przygotowani do odparcia gruzińskiego uderzenia na Osetię. Pod granicą czekali doskonale uzbrojeni i zaopatrzeni żołnierze , którzy mogli w ciągu kilku godzin wkroczyć do akcji. Pojawiają się również plotki, iż Saakaszwili chciał uprzedzić rosyjski atak na Gruzję i pierwszy wysłał swoje wojska do Osetii. Argument dość mocno naciągany, gdyż skoro Saakaszwili spodziewał się agresji ze strony Federacji Rosyjskiej, to czemu - co sam przyznał - pozostawił zupełnie odsłoniętą północnozachodnią flankę, czyli Abchazję. Gruziński prezydent stwierdził z rozbrajającą szczerością, że Gruzja praktycznie nie ma tam swoich wojsk .

Uprzedzenie rosyjskiej agresji to mało prawdopodobny wariant. Przecież Saakaszwili na rozpoczęciu ostrzału Osetii i wtargnięciu do niej stracił. Gdyby natomiast zaatakowała go Rosja, musiałaby się gęsto tłumaczyć. Tymczasem to Gruzini byli w natarciu przez kilkadziesiąt godzin. Bardziej wiarygodny wydaje się scenariusz rosyjskiej prowokacji , na którą dał się nabrać gruziński przywódca. Kiedy bowiem to Gruzję uznano za agresora, Rosja mogła podjąć interwencję z hasłem obrony cywilów i własnych obywateli. Swoją drogą, hasło to w ustach Rosjan przypomina nieco 17 września i obronę obywateli białoruskich i ukraińskich przed Trzecią Rzeszą. Nie o analogie historyczne jednak tutaj chodzi.

Odrzuciliśmy więc scenariusz rosyjskiej agresji z gruzińskiego punktu widzenia. Odrzucamy go także z rosyjskiej strony - Putin to zbyt cwany lis, żeby dać się wystrychnąć na dudka. Prowokacja - to już zupełnie co innego. Tutaj nie wykluczam nawet manewrów w stylu hitlerowskich Niemiec i "napadu na radiostację" tuż sprzed wybuchu II wojny światowej. 

Ciekawi mnie w tym wszystkim rola Amerykanów. Musieli wiedzieć o koncentracji rosyjskich sił w okolicach Osetii Płd. i znali ich dokładną dyslokację. Czy CIA nie przekazało Saakaszwilemu informacji o tym, jak przedstawia się sytuacja? A może dane do prezydenta dotarły, a ten postanowił wykorzystać okazję. 


 Micheil Saakaszwili

Być może posuwam się za daleko, ale cyniczna realpolitik najczęściej bierze górę - Saakaszwili chciał rosyjskiej agresji i nawet jeśli dał się sprowokować, to z obrotu sytuacji będzie, w dalszej perspektywie, zadowolony . Spójrzmy na czystą politykę, pomijając tragedię śmierci tysięcy osób oraz jeszcze większej ilości rannych. Abchazja i Osetia Południowa to dwa punkty w Gruzji, które wprowadzają niestabilność w tym kraju. Rosja rozgrywa tam popisowo partię szachów, której celem jest utrzymywanie napięcia w Gruzji oraz przedstawianie Tbilisi jako państwa awanturniczego i nieobliczalnego.

Gruzja tymczasem, od Rewolucji Róż, podąża jasno określonym prozachodnim kursem. NATO i Unia Europejska to perspektywa, którą Micheil Saakaszwili nakreślił wraz ze swoimi współpracownikami. Najpierw należy przystąpić do NATO - jest to prostsze i szybsze, zwłaszcza w obliczu wewnętrznego kryzusu w Unii Europejskiej. Czy NATO zgodziłoby się przyjąć Gruzję wraz z jej problemami w Abchazji i Osetii Płd.? Szczerze wątpię.

Jaki był więc cel Saakaszwilego i powód kilkudniowej wojenki z Rosją? Głównym celem było, bez wątpienia, pokazanie Gruzinom, że nie ma żadnych szans na odzyskanie kontroli nad Abchazją i Osetią i należy pogodzić się z ich utratą . Żaden gruziński polityk nie mógł tego powiedzieć wprost, podobnie jak żaden przywódca serbski nie powie, że popiera oderwanie Kosowa od Serbii. Wyborcy zrozumieją natomiast brutalną siłę, która nie pozwala na reintagrację Abchazji i Osetii z Gruzją. Co więcej, poprą lidera, który zdecydował się w romantycznym zrywie rzucić wyzwanie potężnej Rosji i... przegrał. Saakaszwili wychodzi z porażki swojej armii zwycięsko.

Abchazja i Osetia są stracone. Gruzja nie ogłasza oficjalnie, że rezygnuje z tych prowincji, ale de facto porzuca swe roszczenia i skupia się na atlantyckim kursie. Saakaszwili wysyła sygnał do Rosji - a róbcie, co chcecie w Abchazji i Osetii. Chcecie te prowincje anektować? Anektujcie! Chcecie uznać ich niepodległość? Uznajcie. Nas to już nie interesuje .

Gruzja bez Abchazji i Osetii, które stanowią dla Rosji instrument mieszania się w sprawy Gruzji i jej destabilizacji, ma szansę stać się normalnym demokratycznym krajem. Rosja oczywiście nie przestanie nagle bruździć Gruzji, ale jej możliwości zostaną drastycznie ograniczone. Jeśli udałoby się dodatkowo rozmieścić na granicy abchasko-gruzińskiej i osetyńsko-gruzińskiej prawdziwie międzynarodowe siły pokojowe (błękitne hełmy czy siły unijne), Gruzja wygrałaby podwójnie . 

Tak widział to zapewne Micheil Saakaszwili. Czy plan się udał? Na oceny przyjdzie jeszcze czas. 

Piotr Wołejko

Czytajcie też:

grafika: i3.photobucket.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ciężko mi w to uwierzyć.

Prezydent Gruzji wprowadził wojsko do Osetii, aby przegrac z Rosją?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1526

którzy szukają każdego pretekstu do wojny, by ukryć matactwa banków i zażegnać kryzys. Wojna im teraz potrzebna, jak w Wielkim Kryzysie lat 30-stych.
Liczą, że wciągną świat w wojnę i ją oczywiście wygrają, nastąpi podział świata na dwa, albo trzy wielkie bloki. Festiwal trzech kultur pod egidą jednej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------
Polska krajem krzyży.

#1535

by zatrzymała się na tym poziomie. Tak obstawiam. Teraz Gruzja (która o tym wie) wychodzi pewnie ze Wspólnoty Niepodległych Państw i udaje sie pod skrzydła Amerykanów. Czas by Rosja zaczęła dostawać w dupę.

1 krokiem powinno byc wykopanie rusków z G8.
2. - podpisanie kontraku z Polska o tarczę antyrakietową.
trzecim (po wygraniu wyborów przez Republikanów) strumień pieniędzy w interesy energetyczne w regionie kaukaskim.

Gdyby UE miała jaja powinna storpedować rurę bałtycką. Ale Niemcy na to nie pozwolą niestety.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
Pozdrawiam
ŁŁ
Ps. Czujcie się zaproszeni do serwisu społecznościowego dla fachowców: hey-ho.pl

#1540

Już wyszła z WNP:

http://en.rian.ru/world/20080812/115986037.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1560

[quote=Łażący_Łazarz]by zatrzymała się na tym poziomie. Tak obstawiam. Teraz Gruzja (która o tym wie) wychodzi pewnie ze Wspólnoty Niepodległych Państw i udaje sie pod skrzydła Amerykanów. Czas by Rosja zaczęła dostawać w dupę.

1 krokiem powinno byc wykopanie rusków z G8.
2. - podpisanie kontraku z Polska o tarczę antyrakietową.
trzecim (po wygraniu wyborów przez Republikanów) strumień pieniędzy w interesy energetyczne w regionie kaukaskim.

Gdyby UE miała jaja powinna storpedować rurę bałtycką. Ale Niemcy na to nie pozwolą niestety.[/quote]

Ad. 1 Też tak uważam. Nie ma dla Rosji miejsca w G8, chyba że cała instytucja idzie do reformy i dołączamy kilka nowych państw, np. Chiny, Indie, Arabię Saudyjską.

Ad. 2 Jeśli prawdą jest, że Stany obiecały nam układ obronny, wtedy można tarczę brać. Jedna bateria Patriotów, o którą trwa kłótnia to po prostu śmiech na sali.

Ad. 3 Amerykańskie firmy mogłyby zainteresować się regionem, ale rząd ma na nie niewielki wpływ. Jeśli będzie wreszcie bezpiecznie, koncerny same ustawią się w kolejce.

pozdrawiam,
Piotr Wołejko

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1566

[quote=DoktorNo]Ciężko mi w to uwierzyć.

Prezydent Gruzji wprowadził wojsko do Osetii, aby przegrac z Rosją?[/quote]

Pokazowa i piękna przegrania w walce o szczytny cel. PRowo cudowne posunięcie, które ma ponownie zintegrować naród wokół Saakaszwilego. Dla niego nawet na rękę były przedłużające się walki, gdyż opozycja krytykująca prezydenta wyglądała na rosyjską agenturę.

Obawiam się, że taki cyniczny plan został właśnie zrealizowany. Ciekaw jestem jego efektów.

pozdrawiam,

Piotr Wołejko

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1564

... zbyt subtylne jak na realia polityki. Z tego co wiem o polityce to niemal nigdy nie są realizowane aż tak pokrętne działania.

Poza tym Rosja poza naturalną górską granicą to dla Gruzji absolutnie żaden interes. Co by ją miało dalej powtrzymywać? Oburzenie zachodu? Paranoja!

B. szybko cała stanie się najwyżej marionetką Kremla, jeśli nie integralną częścią tego uroczego państwa.

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Zostań Maleszką - tysiące czytelników Gazownika nie mogą się mylić!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1557

Czy tak pokrętne? Saakaszwili musiał znaleźć wytłumaczenie, dlaczego nie może odzyskać Abchazji i Osetii, co wielokrotnie zapowiadał. Najprościej pokazać palcem na Rosję i powiedzieć, że nie pozwala. Spróbował militarnie i przegrał - a porażki musiał się spodziewać. Nie podejmował żadnych kroków, aby choć spowolnić wojskową klęskę. Mógł spróbować zablokować drogę z Rosji do Osetii, wiodącą tunelem wydrążonym w skałach. Nie zrobił tego. Po prostu w sposób pokazowy przegrał teraz, żeby wygrać w dalszej perspektywie. Tak rozumiem zachowanie Saakaszwilego i atak na Osetię.

Drugi cel to zamiana rosyjskich sił "pokojowych" na międzynarodowe.

pozdrawiam,

Piotr Wołejko

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1563

... od zawsze wiedział, co go czeka, i zdecydował się uświadomić zachód czym jest nadal Rosja? Wybierając najlepszą z możliwych (zgoda że dobrych nie było) sytuację? Żeby maksymalnie zaangażować w to zachód. (I prawdopodobnie Izrael, któremu Rosja bruździ w zamiarach wobec Iranu.)

Wydaje mi się że Pańska analiza jest nieco zbyt trzeźwa, zbyt... Nie chciałbym, by to zabrzmiało jak mantra czy jakaś broń Boże obelga, ale zbyt "liberalna". Czyli zbyt kierująca się "trzeźwym rozsądkiem". Ludzie tym się aż tak bardzo nie kierują.

Kiedy ktoś wie, że czyha na niego paskudny smok, który w dodatku i tak trawi go już po kawałeczku, reaguje kontratakiem. Wiedząc, że tamten też ma sporo wrogów i niemało słabości, które z czasem wyjdą. ("Tak działa ludzka psychika, choć nie psychika Michnika." Taki rym mi się na poczekaniu wymyślił.)

Takie smętne tonięcie w gównie, jakie nam od 20 lat serwują światli i ojropejscy, dla normalnych, w miarę zdrowych ludzi jest po prostu nie do zniesienia. I nie do wyobrażenia jest, by tak to miało iść, bez przeciwdziałania. A wtedy wybiera się, racjonalnie, najlepszy sposób tego przeciwdziałania, oczywiście, ale jednak kontratak, a nie jakieś usprawiedliwianie rezygnacji.

Myślę, że - na dobre czy złe, dla mnie jednak na dobre - Gruzini to jednak nie Tuski i nie de Gaulle, które skwapliwie oddały imperium, po to by zaraz potem stać się tak lewackim i żałosnym państwem, jak to tylko możliwe. Od "prawicowego" kabotyństwa de Gaulle'a do sondażowej tuskoidii Sarkozego, jak się okazało, jeden malutki i nieunikniony niemal kroczek, czyż nie?

Choć to niby nie na temat, ale jednak to zachód jest tutaj głównym aktorem i tylko od niego zależy masa rzeczy, z których przyszłość Gruzji nie jest wcale największą. Jeśli zachód jest tak skurwiony, jak wygląda, to Gruzja i tak będzie sowiecka. Jak i my zresztą.

Przyznaje Panu chętnie, że tego typu próby analizy są cenne. Po prostu z tą nie do końca się, intuicyjnie, zgadzam.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1567

[quote=triarius]... od zawsze wiedział, co go czeka, i zdecydował się uświadomić zachód czym jest nadal Rosja? Wybierając najlepszą z możliwych (zgoda że dobrych nie było) sytuację? Żeby maksymalnie zaangażować w to zachód. (I prawdopodobnie Izrael, któremu Rosja bruździ w zamiarach wobec Iranu.)

Wydaje mi się że Pańska analiza jest nieco zbyt trzeźwa, zbyt... Nie chciałbym, by to zabrzmiało jak mantra czy jakaś broń Boże obelga, ale zbyt "liberalna". Czyli zbyt kierująca się "trzeźwym rozsądkiem". Ludzie tym się aż tak bardzo nie kierują.
[/quote]

Może chciał też uświadomić Zachodowi czym jest Rosja. Jedno nie wyklucza drugiego. Saakaszwili to bardzo zręczny polityk.

Co do zdrowego rozsądku, to racja - starałem się poskładać niedawne wydarzenia w logiczną całość. Może zbyt logiczną, nie pozostawiającą miejsca na improwizację. Jednak cele, na które wskazuję, są dla Gruzji kluczowe - po pierwsze, definitywne zaprzestanie dążeń do zjednoczenia z Abchazją i Osetią; po drugie, umieszczenie prawdziwie międzynarodowych sił na granicach z Abchazją i Osetią, aby zabezpieczyć się przed rosyjskimi prowokacjami.

pozdrawiam,

Piotr Wołejko

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1576

... - trochę się po prostu obawiam tego "oświeceniowego" sposobu analizowania politycznych decyzji. Jest tego masa w historii, zawsze się to idealnie zazębia, a dla mnie to w większości w sumie brednie. Jest i hiper-prawicowa tego wersja, taki Bainville, dla którego Francja zawsze robiła to, co w sumie najlepsze. Jakimś darem Ducha Świętego, najgłupsze zagrania zawsze JEJ służyły, ach!

Chętnie się zapoznam z dalszymi Pana analizami tej sytuacji. Rozumiem, na rozsądek, ew. chęć pozbycia się połci ziemi nie do obrony - choć i to wydaje mi się nieco zbyt "mózgowe" (if you get my drift), ale proszę np. uwzględnić kwestię NATURALNYCH GRANIC.

Mnie się wydaje, że bez tych granic niewiele może Gruzję uratować. Chyba że, oczywiście, w międzyczasie kacapy wpadną w inne poważne tarapaty, co niewykluczone.

Przepuszczenie ruskich przez Kaukaz wydaje mi się o wiele gorsze, niż ognisko zapalne - dla obu stron w końcu - w postaci tych tam Osetii i innych, jak one tam się wabią.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1581