Mega-manipulacja

Obrazek użytkownika kokos26
Historia

Pod domem sowieckiego generała w polskim mundurze, Wojciecha Jaruzelskiego, jak co roku spotkały się grupy zwolenników i przeciwników renegata i zdrajcy. Od 27 lat wszyscy jesteśmy poddawani obróbce medialnej o niespotykanym zasięgu.

Od lat stawiane są ciągle te same fałszywe pytania.

Czy generał podjął tą trudną decyzję słusznie?

Wielbiciele Jaruzelskiego przedstawiają go, jako suwerenną głowę państwa, która miotając się w mokrej pościeli waży w swoim sumieniu, co dla jego ukochanej ojczyzny będzie lepsze i w końcu samodzielnie decyduje się na ten jedyny słuszny krok, jakim jest wprowadzenie stanu wojennego.

Przeciwnicy twierdzą, że mógł wybrać opcję dialogu i porozumienia, a wprowadzenie stanu wojennego to była zbrodnia dokonana na własnym narodzie.

Wszyscy popełniają ten sam od lat podstawowy błąd. Idąc, bowiem tym tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że Jaruzelski i Kiszczak rozmawiali z Breżniewem i Andropowem jak równi z równymi mając wolną rękę. Nie trzeba być specjalnie inteligentnym by wiedzieć, że Jaruzelski jeździł do Moskwy jedynie po rozkazy, instrukcje i wytyczne. Robili to wraz ze swoim przyjacielem Kiszczakiem przez całe swoje dorosłe życie. Ich jedynym dylematem było to, że pryncypał z Kremla odmówił wsparcia swoimi czołgami.

Sen z powiek spędzała im tylko jedna myśl. Czy uda się wykonać rozkaz swego pana tylko własnymi siłami?

Cała ta coroczna cykliczna dyskusja powoduje, że większość ocenia Jaruzelskiego, jako męża stanu, który w obliczu zagrożenia podjął jedynie słuszna decyzję. Przeciwnicy nieświadomie kreują Jaruzelskiego na głowę państwa, która popełniła zbrodniczy błąd.

Uświadommy sobie raz na zawsze, że Jaruzelski i Kiszczak to zwykli zdrajcy, renegaci i sługusy Moskwy, a ich rzekoma samodzielność w podejmowaniu decyzji, dylematy moralne, wahania i rozważania – jak postąpić?- to dzieło mediów i kwiatu dziennikarstwa polskiego.

Ich samodzielność można porównać do dorożkarskiego konia i jego wpływu na kierunek, tempo czy cel jazdy. Tacy to z nich „mężowie stanu”.

Załgana książka Jaruzelskiego „Stan wojenny, dlaczego”, powinna zawierać tylko jedno zdanie, "Bo taki był rozkaz z Kremla".

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

dlaczego dziennikarzom tvp info nie przeszkadzało prowadzenie całej relacji na tle czerwonych szmat, napisu KPP i  flag Racji.  popierają czerwone pająki?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#9140

"Zamiat zastanawiać się, czy płynać z prądem, czy pod prąd, to lepiej wyjść na brzeg" czyliwyrobić sobie odrębną opinie.
I tak jest w tej notce.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#9141

ten rusycyzm oddaje pełnię, istotę zjawiska pod haniebną nazwą
Jaruzelski , Kiszczak i reszta!
Mój dziadek,/ weteran wojny 1920, a i za okupacji niemieckiej co nie co jeszcze dla Ojczyzny uczynił/ nazywał takich jak jaruzelski bardzo obrażliwym terminem funkcjonującym na kresach wschodnich "sowiecki siarun* przebrany w mundur polskiego żołnierza".
pozdr
*siarun to dosłownie obsraniec

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#9142