Podwójne standardy Donalda Tuska

Obrazek użytkownika LunarBird
Kraj

Donald „nie potrzebuję prezydenta” Tusk raczył się zdziwić słowami Jarosława Kaczyńskiego. Kaczyński mianowicie zadeklarował, że jeśli zostanie premierem, to w sferze publicznej zapomni o urazach będzie współpracował z Bronisławem Komorowskim. Jeśli się nie jest bezmózgim lemingiem, nie sposób zanegować, że jest o czym zapominać. Komorowski nie raz ciężko obraził ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, brata Jarosława. Chociażby nabijając się z tego, że do LK strzelano, co zapewne Komorowskiemu zabawne by się nie wydało gdyby to do niego strzelano. Na dobitkę prawdopodobnie strzelał Rosjanin.

Czy Donald Tusk ma może amnezję albo cierpi na Alzheimera? A może ktoś nam Tuska podmienił przez ostatnie kilka lat na innego? Bo niebywałe, żeby istniał taki bezczelny kłamca.

 

Donald Tusk w 2007:

Mam wrażenie, że to twórcze rozwinięcie doktryny „Spieprzaj dziadu”.(...) Czy „nie ma mowy” stanie się mottem IV RP? (o słowach Lecha Kaczyńskiego, w których wykluczył on możliwość dalszych podwyżek dla strajkujących pracowników służby zdrowia)

 

Donald Tusk w 2008:

Powiem brutalnie. Na tym szczycie nie potrzebuję pana prezydenta. (o obecności Lecha Kaczyńskiego na szczycie w Brukseli )

 

Ten sam Donald Tusk dziś (22 września 2011) mówi coś takiego:

Polacy wybrali prezydenta i każdy polityk ma obowiązek z prezydentem współpracować.

 

Stwierdzenie ze wszech miar słuszne. Tylko jak to się ma do pogardy, jaką pan, panie premierze, publicznie manifestował wobec ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Nie da się zaprzeczyć temu, że Donald Tusk robił wszystko, by z LK nie współpracować. Przypomnijmy sprawę cofniętych przepustek dla delegacji prezydenta. Przypomnijmy bezczelne odmawianie Kancelarii Prezydenta samolotów, co się przecież do tej pory nigdy nie zdarzyło. Żaden premier nie wyrażał publicznie pogardy dla Prezydenta RP tak otwarcie, jak właśnie Donald Tusk.

Tusk wyśmiewać prezydenta - dobrze. Tuskowi wyśmiewać prezydenta - źle.

A teraz ten nałogowy kłamca, cham i hipokryta ma czelność wypominać Jarosławowi Kaczyńskiemu obowiązek współpracy z prezydentem? Niech mi ktoś powie, że to się nie dzieje. Że takie zero moralne nie jest premierem tego kraju. To doprawdy nie do uwierzenia, jak nisko upadła Polska, skoro ludzie tego pokroju pchają się na najwyższe urzędy państwowe i łżą w żywe oczy w telewizjach, a dziennikarze pozamykali ryje i nikt o chamskich wypowiedziach i zachowaniach Tuska wobec poprzedniego prezydenta nawet półsłówkiem nie przypomni...

Ocena wpisu: 
Brak głosów