Koniec roku-w piekle

Obrazek użytkownika Iwona Jarecka
Blog

- Tak, tak moi mili- westchnął Belzebub-za trzy dni nowy rok i czas chyba najwyższy, by u nas też zacząć jakie przygotowania. Choćby jakie fajerwerki, albo może rozpalić pod kilkoma kotłami więcej, ostatni rok, można uznać za udany, a tu nie widzę jakiegoś entuzjazmu, łby zwieszone i pokudłane…nie ma jakiejś duszy fryzjera, co by nam jakieś fryzury, tudziesz strzyżenie zaofiarowała? Diabeł Fafuła ma elegancką fryzurę i strój odpowiedni, a wy…jako te kocmołuchy.

Słowa Belzebuba wywołały delikatny aplauz, ale już za chwilę zaczęły się szeptanki i pomrukiwania.
Jeden odważniejszy diabeł wysunął się do przodu i mówi;

- Drogi i czcigodny Książe Ciemności-tu skłonił się z gracją, łbem pokołtuniony o ziemię uderzył- Panie nasz jedyny, z czego my się mamy cieszyć? Pokiełbasiło się na ziemi, my sami jako diabły już dobra od zła nie odróżniamy, jak tu skusić niewinną duszyczkę, skoro ona bardziej przewrotna od nas. Czasy przyszły dla diabła okrutne, bo ludzie już żadnych zasad nie wyznają, a jak nie mają zasad, trudno ich oskarżyć o ich łamanie.- Tu łeb zwiesił nisko i cicho zaszlochał, a wokół niego zebrała się gromadka jemu podobnych i też głowami poczęli kręcić z dezaprobatą.

Belzebub rozsiadł się wygodniej na tronie, co z worków z grzechami był zrobiony, pod boki się podparł i zawołał;

-Diabeł Fafuła, do mnie!

-Tak Panie-przybiegł diabeł elegant, nie przypominał w niczym diabłów sceptycznych- czym mogę służyć Książęcej mości?
- Mówią mi tu, że wcale nie jest tak pięknie, jakżeś mi opowiadał. Ludzie we mnie już i w piekło podobno nie wierzą, a ty mi takie zestawienie roczne przekazałeś, i żem myślał, że po nowym roku, duszyczki jak grad do piekła spadną. Więc jak to jest, że ty mi mówisz, żeś mi taki pijar zrobił, że tu ludzie wszystkimi otworami będą się pchali, a mi wierni ludzie, że piekło będzie świecić pustkami?

- Panie dawno już mówiłem-zaczął szeptać Belzebubowi do ucha-żeby tych tradycyjnych diabłów się pozbyć, oni tylko narzekać i siać niepotrzebny ferment umieją. A spójrz na jednego, czy drugiego, toż to istny kocmołuch i kartofel nie na obecne ziemskie kuszenie.
Tacy to zamiast pokuszenia, śmiech wzbudzić tylko mogą. Niech oni w tych ostatnich kręgach piekielnych za robotników idą, a tacy jak ja, powinni dostać wieczne przepustki do kuszenia na ziemi.

Belzebub brwi zmarszczył, łeb pokołtuniony przegarnął i…

- A mnie drogi Fafuło, gdzie moje miejsce, skoro chcesz moje przejąć obowiązki-huknął gromkim głosem, aż wszystkie diabły się skuliły, a worki z grzechami zafalowały.
A Fafuła nagle jakby się pod ziemię zapadł…no ale to koniec roku w piekle, tam jednak jest hierarchia władzy.

Pozdrawiam serdecznie.:D

Ocena wpisu: 
Brak głosów