Game Over! - Rzecze Komorowski.

Obrazek użytkownika jwp
Blog

I byłoby to chyba najlepsze rozwiązanie. Karty na stół, nie do przebicia i żyjemy bez złudzeń.

JFK, a Sprawa Polska.

„Wyjeżdżam stąd pokrzepiony i wzmocniony i będę mówił wszędzie tam, gdzie będzie mi dane, iż wobec tak poważnego zagrożenia społeczeństwo polskie spogląda w przyszłość z niezachwianą wiarą w słuszność swojej sprawy, patrzy z optymizmem, ale i z przekonaniem, że jeżeli do konfrontacji dojdzie, to jej wynik nie może być inny jak zwycięstwo.”

Czy ktoś jeszcze pamięta kto i kiedy napisał te słowa ?, ano JFK w lipcu 1939 roku w liście do ojca po pobycie w Polsce. A potem poczciwina napisał do ojca wstrząśnięty postawą ówczesnych sojuszników Polski, rozprawę "Why England Slept".

Do cytatu wrócę później.

Czy zabójstwo JFK zostało wyjaśnione ?, według mnie nie. Czy będzie wyjaśnione ?, tylko jeżeli będzie ktoś miał w tym interes, stawiam jednak na to, iż interes jest w tym by nie wyjaśniać. Podobnie jest z tzw. „Katastrofą Smoleńską”. Taka „demokracja” jak amerykańska nie potrafi poradzić sobie z zamachem na swojego Prezydenta, to jakie my mamy szanse. Nie nawołuję do bezczynności i zaniechania działań. A nawet uważam, iż należy je wzmóc, musimy być jednak przygotowani na najgorsze. Inaczej zostaje już tylko kamień i sznur i Wisła, przynajmniej kamień i Wisła będą polskie, bo sznur może być z Chin, choć kręcą go Niemcy i Rosjanie. Jeżeli oddamy się rezygnacji to uczynimy krzywdę naszym dzieciom, tym, które kochają Nas i Polskę, oczywiście nie na sposób jaki prezentują nam niezmiennie prawdziwi patrioci spod znaku TPPR.

Towarzystwo Przyjaźni Polsko Zdradzieckiej.

Swoją drogą jakże piękna instytucja, szefowanie jej - niedościgłe marzenie, trzeba było mieć tylko tęgą głowę by bratać się z Rosjanami i nie przypłacić tego kacem. Ach te imprezy w TPPR, bywałem choć nie należałem. Same korzyści wyszynk i niesamowite pole do obserwacji. Te umizgi do Braci Moskali, wspólne śpiewy i tańce, toasty do upadłego, drobne i większe interesy i niesamowita wyrozumiałość towarzyszy z Moskwy dla Polskiej Racji Stanu, co najmniej jak za zaborów. W podobnym duch przemawiał dzisiaj „Niech Mu Stolec Lekkim Będzie” będzie Drogi Bronisław.

„...Dzisiaj boli serce, gdy słyszy się te święte dla Polaków słowa śpiewane przeciwko współczesnej, przecież wolnej, przecież naszej Polsce. Tym głośniej i radośniej powinniśmy śpiewać w dniu dzisiejszym: ojczyznę wolną pobłogosław Panie. Bo tymi słowami dziękujemy za odzyskanie wolności Panu historii, ale także i wszystkim ludziom, którzy w tej walce położyli zasługi...”.

Prawie taka sama mowa jak w TPPR - ale o co wam chodzi Polaczki, macie państwo, flagę, godło, nawet armię macie, to czego jeszcze od nas chcecie, żebyśmy Was szanowali, a za co. Siedźcie na dupie i nie podskakujcie, Boga i Ojczyzny do tego nie mieszajcie.

Tłumacząc na komoruski - „...Właśnie dzisiaj, w dniu majowego święta, wypada, trzeba zaapelować: nie czyńmy z naszych narodowych symboli, z naszych pieśni i sztandarów zakładników współczesnych sporów. Ze skarbnicy historii wydobywajmy nie stroje, nie kostiumy, nie dekoracje, lecz przestrogi, inspirację i odwagę...” .

Nie zapomniane są też wypowiedzi nawet nie rosyjskich towarzyszy, ale naszych, którzy podobnie jak Umiłowany Prezydent do Bulu Polski strofowali naród polski, rodaków o czym „Oby Gnił Wiecznie” nie zapomniał 3 maja. W dniu beatyfikacji Papieża Jana Pawła II nie miał okazji, taki to Benedykt nie dobry, nie mówiąc o Berlusconim, co to w ogóle nie poznał tego Primitiv Gajovus inter Presidentus. Ale już u siebie, pojechał, zero przyzwolenia na faszyzm i kaczyzm. Cieszyć powinno jednak naprawdę olbrzymie zaangażowanie „Wielkiego Niepogodzonego” w stabilizację sytuacji społecznej i politycznej Polski.

„...natomiast nie licuje z dumą biało-czerwonych sztandarów wypisywanie na nich politycznych sloganów, czy politycznie motywowanych fałszywych oskarżeń, co niestety zdarza się coraz częściej. Nie licuje dlatego, że takie sytuacje ranią i dzielą Polaków, zamiast ich łączyć. Przykro, że o takich bolesnych zjawiskach trzeba mówić przy okazji radosnej, majowej rocznicy. Te gorzkie słowa muszą być jednak wypowiedziane, aby milczenie w obliczu szargania polskich świętości, szargania także polskiego państwa nie były traktowane jako przyzwolenie dla destrukcji...”.

Nie zapomniał też Nasz Ukochany Ojciec Wirgiliusz napomnieć nas ostrzec i dać po łapkach - „...Z tego pięknego, majowego święta czerpmy wszyscy razem nadzieję na lepsze jutro, ale też i przestrogę by we wzajemnych debatach i sporach, tak jak po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja nie przekroczyć granicy poza którą niczego dobrego już zbudować się nie da...”.

Vivat Instrukcyja !

Przemówienie Bronisława Komorowskiego

Który to już będzie rozbiór ?

Imprezy w TPPR różniły się od polowań, ulubionego poza WSI-ą zajęcia tym, iż na balach w TPPR polowało się głównie na polskie sarenki, a za grubego zwierza robili towarzysze. Język natomiast, jego przekaz, pomimo różnicy w ozdobnikach jest dość jasnym komunikatem. Do nas i do pleców. Bo jakież trzeba mieć plecy by tak, do ponoć wolnego Narodu przemawiać.

Jak wobec sytuacji panującej w Polsce, medialnej nagonki, prób linczu na rzekomej mniejszości Polaków można wierzyć w przekonanie JFK - „...że jeżeli do konfrontacji dojdzie, to jej wynik nie może być inny jak zwycięstwo...”.

Pełna zgoda, tylko zwycięzcą nie jest Naród Polski i Polska, tylko skurwieni obywatele z mentalnością sprzedawczyków, urzędnicy i politycy pozbawieni zasad i etosu. Bo na cóż im to, stroją się od święta w narodowe piórka, a i tak wyziera spoza nich sowiecka mentalność pseudointeligencji z ruskiego nadania.

Tak zwane elity w amoku - Rafał A. Ziemkiewicz - Uważam Rze.

Czy na wyrost są sformułowania o kondominium, o kolejnych rozbiorach Polski, oczywiście, że tak. To dokładnie jak z dwoma Rosjanami w pociągu, którzy wymieniając grzeczności spytali się o cel podróży, Wania rzekł, iż jedzie do Władywostoku, a Sasza, iż do Piotrogrodu, obydwaj zadumali się nad postępem rosyjskiej nauki i techniki. Zatem nie trzeba wojska, zaborów, wystarczy przeoranie umysłów dużej części „nowych polskich”, niby elit, dobra oferta dla innych i mozolna praca u podstaw poprzez zaprzyjaźnione lun też opanowane przez agenturę media i biznes oraz dużą część polityków i tzw. Środowisk naukowych i twórczych. Na Miły Bóg !, aż tak nie doceniacie choćby pracy fachowców z ZSRR w PRL-u i agentury sowieckiej na Zachodzie. To przetrzyjcie szkiełka, właśnie teraz z perspektywy historii dobrze to widać. Więcej da Wam własna wiedza, wspomnienia, dziwne zdarzenia z Waszego, Rodziny i znajomych życia. Chyba, że kto sam dokonał wyboru i w związku z tym będzie do grobowej deski, oby mu nią grabarz przywalił, jak Bolek szedł w zaparte i więził Bogu Ducha Winną Matkę Boską w swojej SB-eckiej klapie, a co pod nią dla równowagi, numer telefonu do oficera prowadzącego jakby co, pamięć przecież już nie ta. I jak mamy z takim towarzystwem i przy nowoczesnej polityce zagranicznej Rosji wierzyć w spiskowe teorie rozbiorów i takich tam innych kondo... Czy poza krótkim okresem XX Lecia Międzywojennego byliśmy gospodarzami we własnym kraju, czy też pod władzą takich Cieci jak Graś i jego kompani. 22 lata III RP, rok temu Polska zyskała prawną zdolność do ślubu i za kogo nas te dziwki mieniące się Ojcami Solidarności i Wolnej Polski wydały, lub komu nas wydały ? Bronisław Komorowski pracuje w Pałacu Namiestnikowskich i tylko tyle się chyba zgadza. Reszta to Historia Skundlenia. Skundlenia dla mamony, chorych ambicji, pychy, właściwie pełna wersja 7 grzechów głównych. My też nie jesteśmy dla sprawiedliwości wolni od tych grzechów. Najbardziej od lenistwa duchowego. Nie potrzeba rozbiorów, gdy rozkłada nogi panienka lekkich obyczajów, jak chcą uczynić z Polską nią władający. A ja wam Alfonsiaki mówię NIE, Polski nie sprzedacie, bo choć wielokrotnie gwałtu na niej dokonywano, to jest nas na tyle by do tego nie dopuścić. Nie wiem jednak, czy nie powstaną przeciwko nam, tak jak przeciwko Węgrom - Postępowe Siły Unii Europejskiej. Jest szansa, nadzieja i pomysł by nie doszło do całkowitej degrengolady Europy. Prawica odradza się w Europie, o wolność walczą ludzie na całym świecie, ludzi wierzących jest na świecie grubo ponad 4 mld. I to jest wielka siła i nadzieja na przyszłość bez dominacji dewiacji, lewactwa i pospolitego kupczenia swoimi braćmi. Jednak jak widzimy ostatnio Rosja przypomniała sobie, iż trzeba jednak dozbroić armię, gaz i ropa mogą za chwilę nie być już ich bronią. Nie wykluczają zatem konfliktu zbrojnego, mówi o tym, ich współczesna dyrektywa wojenna, umożliwia użycie nawet broni atomowej w celu ochrony interesu państwa i obywateli, poza granicami Rosji też. To co będzie jak już PiS im naprawdę zagrozi, Drogi Komorosiu będzie miał podobny dylemat jak jego konsultant, Niech Mu Smoła Nigdy Nie Wystygnie - Wojciech bez honoru. Obce wojska, czy też może internowanie elementów wywrotowych. Jak ktoś nie widzi związku nowej mowy miłości PO. SLD, PSL, mediów i ich akolitów z nowomową i propagandą oraz działaniami władz PRL-u, to obrazowo mówiąc, mogę udzielić mu pomocy w wyjęciu niepotrzebnych mu, ślepych oczu z możliwością wymiany na dowolny, nowy model będący w ofercie Tele Zakupów Mongo ( bez obrazy dla Mongolii, chodzi o bohatera komedii Mela Brooksa - Płonące Siodła - tępego osiłka, ale dającego się nawrócić ). Nie chcecie widzieć, wasz problem. To was dupa zaboli. Bo nasza Jedyna i Słuszna Partia w ukłonach nadstawia dupę komu się da, jedyny problem, że waszą dupę, wiernych Partii do ostatniej kropli wody w kranie, obojętne czy ciepłej czy zimnej. Ale nie o tym miała być mowa, choć dygresja najlepszą drogą do celu jest.

Ruskie uratowali ostatnio dupę Obamie wystawiając im Usamę. Obamie daleko do prawicy, jest na rękę lewackim grupom wpływu i ich sowieckim interesom. Prawdziwy Amerykanin, taki Rodowodowy jakim jest prezydent Obama nie widzi w polityce Rosji zagrożenia dla interesów i bezpieczeństwa takich krajów jak Polska i Czechy. To się Stanu doczekały godnego następcy JFK, czy Obama powtórzyłby jego słowa, oczywiście, że nie, ma przecież inną perspektywę.

Młodość durna i chmurna, pełna ideałów, nadziei i czynów serca i ducha potrafi się nie tylko w przypadku JFK zamienić w niejasne powiązania z mafią i wiele innych warunkujących brak możliwości samodzielnego działania. I to w „wolnej i demokratycznej” Ameryce, a co dopiero w PRL-u i jego spadkobiercy III RP.

Uwięzieni w III RPL.

Ja rozumiem, iż trudno się wyrzec chęci spokojnego i wygodnego życia, jako takiej starości i marzeń o lepszej przyszłości dla dzieci. Trzeba jednak czasem pomyśleć, bo jak nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, tak nieznajomość historii, tak pożądana przez SLD i PO, ta nieznajomość oraz brak analizy i syntezy w kontekście „lepu na muchy” jaki stosował PRL wobec obywateli, takie zaniechania nie zwalniają nas od odpowiedzialności za Polskę, za Ojczyznę, za Braci i Siostry oraz od kary za nasze zaniechania lub przewiny. Wszyscy obiecują, wszyscy kimś lub czymś straszą. PiS straszył układem, komunistami, służbami i Rosją, a nawet Niemcami. Czy to źle ?, jeżeli uznać to za straszeni to tak. Natomiast przestroga, uczulenie otępiałego poprzez konsumpcję dóbr materialnych oraz duchowych – tych z kuchni Waltera i Michnika, takie działania są słuszne. Jak budować Wolną i Sprawiedliwą dla wszystkich Polskę na chlewie i rozgrabianej gospodarce. Natomiast pomijając lewackie hasła - „ Zapomnijcie nam, iż mordowaliśmy Was, zdradzaliśmy i okradaliśmy przez blisko pól wieku, wybierzcie przyszłość z nami, sprawdzonymi w boju towarzyszami, to PO oprócz tego, że obiecała więcej skarbów niż Alibaba trzymał w jaskini, to jeszcze postraszyła skutecznie obywateli PiSem, że niby on ich straszny i jest straszny. Tak jakby Ziobro i Kaczyński nie mieli nic innego do roboty, tylko o 5.00 rano łazić jak mleczarz i wydzwaniać domofonami z nakazami aresztowań. Większej bzdury nie ma. Jest jednak w straszeniu PiS-em prosty komunikat, jak w Stawce większej niż życie - doniczka w oknie przestawiona, jest kocioł na melinie. Otóż dano sygnał - jak nam pomożecie odsunąć PiS od władzy to róbta co chceta, tylko się dzielta i nie wpieprzajta w nasze ineteresa. I tak jak za komuny władza do walki z elementem wywrotowym używała najgorszych metod, tak i teraz PO ma za sojuszników pospolitych i nie tylko, przestępców. Analogii jest więcej, to jednak nie wykład z historii, tylko dywagacje przy okazji Święta Konstytucji 3 Maja. Różnica w metodzie likwidacji Polski jest, ale efekt teraz będzie jeszcze lepszy z punktu widzenia ekonomicznego i politycznego zaborców. Mają na swoich usługach więcej niż przed laty opłacanych funkcjonariuszy państwowych na najwyższych szczeblach władzy oraz wielką armię użytecznych idiotów i pospolitych gównozjadów, bo jak inaczej nazwać tych „Wchłaniaczy” wiedzy objawionej ze Świątyń na Czerskiej i Wiertnicznej i tysięcy pomniejszych parafii pod ich duchowym nadzorem. Po prostu wielu mieszkańców Polski nie chce i nigdy nie wyszło z PRL-u i innym szykują ten los.

Rajd na Moskwę.

Jedna z pierwszych gier jakie pojawiły się na najprostsze komputery takie jak ZX Spectrum, czy też pierwsze Amigi i Atari. Gra pomimo właściwie zerowej grafiki i średniego stopnia trudności robiła w Polsce furorę. Dlaczego. A kto na początku lat 80-ych nie chciałby polecieć samolotem na Moskwę i zostawić im kilka bombek na święta. Gra to jest forma spędzania czasu stara jak świat, bo życie jest grą. Bawiąc uczyć, to hasło pedagogiczne jakże słuszne. Gdzie zatem mamy gry i filmy historyczne, jest ich stanowczo za mało, tak jak godzin historii w szkole, wycina się ważne dla Polski okresy i nawet w klasach z rozszerzoną historią czerwona plama gra w zbijanego z białą. Wracając jednak do gier, dobra gra musi mieć sporo opcji, które możemy wybierać, różne scenariusze, misje, dla mniej biegłych przydadzą się kody do nieśmiertelności, rożne bronie i co tam sobie jeszcze życzycie. Tak to sobie można grać w domu, gdy walczymy w sieci, to albo musimy być świetnym cheaterem by dać radę doświadczonym przeciwnikom, lub też musimy być dobrym graczem gdy na serwerze nie toleruje się oszustów.

Obecna sytuacja jest taka, iż to wszystko za mało. Nie wystarczy być dobrym graczem i mieć w zanadrzu najnowsze kody i cheaty. Po tym co się dziej od 10 IV 2010 roku, po rozrywkach między służbami, grupami wpływu, sytuacji w mediach i blogosferze trzeba pamiętać, że w życiu też może pojawić się napis GAME OVER i tego najbardziej się obawiam. Bo jeżeli nawet odsuniemy PO od władzy to zła ukrytego nie zlikwidujemy. Po prostu przespaliśmy, a właściwie przesraliśmy te 22 lata. To będzie bardo trudna rozgrywka, za nimi taka „wojenna machina” jakiej nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić, jej oblicze ujrzymy przed wyborami i bez względu na ich wynik, także po wyborach. Bo albo będzie finał dorzynania, albo walką próby niedopuszczenia PiS do władzy. Jest jednak jedna nadzieja, ja widzę, iż duch w Narodzie nie ginie, młodzież zaczyna dumnie podnosić Polskę Głowę.

I to wszystko daje szansę, że nie pojawi się napis GAME OVER,

tylko NEXT LEVEL.

Tylko pamiętajmy, następny poziom będzie jeszcze trudniejszy, władzę jest łatwiej zdobyć, niż ją utrzymać.

A teraz z innej beczki.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Kawał dobrego zdemaskowania w barwnym epickim ujęciu. Bula boli prawda głoszona na Krakowskim Przedmieściu i na każdej patriotycznej manifestacji. Stąd mizerny prostacki atak podczas wydrukowanej odezwy.
A czy to wam, towarzyszu gajowy nie przeszkadza: napis sPOnsorowany przez czerwone palikmiotowskie gnidy (za POzwoleniem moskali z najwyższych krakowskich urzędów) na krakowskim rynku wiszący od Beatyfikacji, przez Dzień Flagi po Święto Konstytucji:
Dość Kaczora
DONALDA
Nie przeszkadza wam gajowniku bo dla was moskali każdy kto opluwa PiS czy szerzej: przejawy patriotyzmu, każdy taki osobnik jest wrogiem klasowym numer jeden. Ale takich wrogów macie już dobre 15 a nawet 20 milionów w samym kraju więc kolejnego rozbioru Polski jednak nie będzie. Wasze niedoczekanie, zdrajcy!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156199

Dziękuję za obszerny komentarz.
I przyłączam się - Niedoczekanie Wasze, Zdrajcy i Pętaki.

Pozdrawiam

P.S. Jaki to napis ?

jwp

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#156212

również mi miło. A napis taki jak zacytowałem, a oto link do szerszego materiału na ten temat:

http://www.mmkrakow.pl/367262/2011/4/12/dosc-kaczora-donalda-na-rynku-glownym-kto-za-tym-stoi-palikot-zdjecia?category=modo

PS. Przy okazji Konstytucji 3 Maja jako Naród nie możemy zapominać o konfederatach barskich (to jest POza wiedzą "chistorykuw": komoruskiego i tuska).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156215

UF,przeczytałem i zaśpiewam wam piosenkę.Gotowi?3 2 1 BUD WSIEGDA BUDIET SONCE BUD WSIEG DA BUDIET NIEBO, BUD WSIEGDA BUDIET MAMA BUZ WSIEGDA BUDIET TUSK.?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156222