Profesor Wiesław Binienda w Północnej Kalifornii

Obrazek użytkownika Jacek K.M.
Kraj

Polacy zamieszkujący rejon Zatoki San Francisco, 26 marca, we Wtorek wieczorem o godz. 7.30 mieli okazję wysłuchania prezentacji prof. dr Wiesława Biniendy dotyczącej niesławnej i kontrowersyjnej katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Jak wiemy doktor Binienda jest amerykańskim ekspertem w dziedzinie wytrzymałości materiałów i analizy mechanicznej uderzeń na uniwersytecie w Akron w stanie Ohio.

Spotkanie otworzyła żona eksperta, mecenas Maria Szonert-Binienda, dyrektor Instytutu Libra i Fundacji Kresy-Syberia, która rownież reprezetnuje rodziny Smoleńskie. W swoim wystąpieniu omówiła najpierw stan śledztwa katyńskiego, uniki rządu rosyjskiego i swoje wysiłki w tej sprawie przed trybunałem w Strasbourgu.

Następnie nawiązała do niejasnych okoliczności w jakich doszło do rozdzielenia wizyt polskich delegacji (premier i prezydent) w Katyniu, przywołując wypowiedzi polskich i rosyjskich przedstawicieli z przed wizyty. Zaprezentowała opłakany stan śledztwa w trzy lata po katastrofie, zwracając uwagę na mataczenia i utrudnienia ze strony rządów Polski i Rosji...

 Ten wątek przejął następnie w swojej prezentacji dr Binienda, prezentując swoją drogę naukową, dorobek i przykłady swojej pracy eksperckiej w Ameryce i na świecie. Przedstawił też szereg przykładów innych katastrof samolotów Tu-154 i Tu-134 i innych podkreślając, że w żadnym z tych przypadków nie zginęli wszyscy pasażerowie, zwykle część z nich tylko odniosła rany. Dalej w sposób fachowy i komunikatywny przedstawił druzgocącą krytykę założeń i wersji raportu rosyjskiej komisji MAK i reakcji polskiej strony rządowej na oczywiste przekłamania i niedorzeczności w tym raporcie.

Odnosząc się do wersji pancernej brzozy (i jej polskich wyznawców) urywającej rzekomo potężne skrzydło samolotu powiedział: "To skrzydło jest tak zbudowane solidnie, że raczej wyrwie pół kadłuba niż się złamie". Zajął się też dokładną analizą budowy skrzydła Tu-154 i przedstawił przy pomocy slajdów swoje wyniki badań symulujących uderzenie skrzydła w tę biedną brzozę.

Profesor przywołał też prace i opinie innych swoich kolegów z USA, Australii i innych państw, którzy daremnie próbują zainteresować polską stronę rządową (i prokuraturę) swoimi ekspertyzami, które fachowo pomogłyby w wyjaśnieniu zagadki co takiego działo się z samolotem tuż przed katastrofą. Zwrócił uwagę na trajektorię samolotu w ostatnich sekundach lotu prawdopodobnie spowodowanej jednym lub kilkoma wybuchami, które rozerwały samolot w powietrzu, stąd rozrzucenie jego szczątków na dużej przestrzeni.

Późna godzina w środku tygodnia nie przeszkodziła jednak ok. 80 Polkom i Polakom na przybycie i wysłuchanie prezentacji prof. W. Biniendy w polskim ośrodku w Martinez ( a właściwie w samym kościele). Przeważali ludzie młodzi i w wieku średnim, niejednokrotnie przebyli po kilkadziesiąt mil, aby uczestniczyć w spotkaniu. Z późniejszych fachowych pytań można było wywnioskować, że to pracujący tutaj w Kalifornii polscy inżynierowie.

Spotkałem się z opiniami, że część z nich nie miała wcale wyrobionej opinii odnośnie katastrofy smoleńskiej, jednak po prezentacji specjalisty popartej matematycznymi wyliczeniami, przestali mieć wątpliwości. W kuluarach po spotkaniu słyszałem kilkakrotnie: „To jednak, był zamach!”.

Po prostu klarowność i uczciwość eksperckiej prezentacji nie pozostawiała miejsca na żadną politykę. Przemówiła matematyka i fizyka. „To jednak był zamach !”

Zainteresowani mogli już wcześniej poznać ekspertyzy i poglądy prof. Biniendy odnośnie ostatnich sekund lotu prezydenckiego Tu-154, ale prawdziwym ciepłym zaskoczeniem była żona Profesora, mecenas Maria Szonert-Binienda, wojownicza, dynamiczna polska patriotka całkowicie oddana trosce o losy nieukaranej sowieckiej, komunistycznej zbrodni ludobójstwa na elicie polskich oficerów, jeńców wojennych (ok. 22 tysięcy), do których miejsca straceń udawała się polska delegacja z Prezydentem, generalicją i ważnymi osobami życia państwowego III RP, aby dołączyć do skrytobóczo zamordowanych najlepszych synów Polski.

Od siebie mogę tylko dodać, że udało mi się kupić od Pani Szonert-Biniendy wydane dwie pozycje książkowe dotyczące Katynia.

- KATYN, State sponsored extermination, edyted by M.B. Szonert, Libra Institute, Inc., Cleveland, Ohio 2012

-Case Western Reserve Journal of International Law, Vol. 44, No.3, 2012 (poświęcony Katyniowi)

Za zorganizowanie interesującego spotkania wypada podziękować Kongresowi Polonii Amerykańskiej, wydzialu na Płn.Kalifornię, którego prezes (Edmund Lewandowski) ukończył, podobnie jak prof. Binienda, Politechnikę Warszawską, następnego wieczoru odbyło się spotkanie prowadzone w języku angielskim z naszymi interesującymi gośćmi w San Francisco

. Jacek K. Matysiak

foto:prawyprosty.net

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wesołych Swiąt, doktorowie Nowaczyku i Berczyński, inż. Szuladziński i wszyscy w USA i w Kanadzie, pracujący nad wyjaśnianiem tragedii smoleńskiej. Wesołych Swiąt panie i panowie z ZP Antoniego Macierewicza !

Ta wieść poprawiła mi humor.

Pozdrawiam świątecznie.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#347452