Moniczka, wielbicielka Wałęsy, czyli o samobóju.

Obrazek użytkownika mona
Kraj

Wiem, że pora nie po temu - dzieją się sprawy znacznie wazniejsze.

Wiem też oczywiście, że posty ewidentnie obśmiewające nieszczęsną, uciśniona brać dziennikarską ladują najczęściej "w piwnicy", ale - co mi tam! Nie mogę nie podzielić się z Państwem satysfakcją, jaka sprawił mi POwakacyjny POpis Moniczki Olejnik. Takiej frajdy dawno nie miałam!

Miało to chyba być "wejście smoka" - Wałęsa na pierwszy ogień, czyli ( dla niezorientowanych) kwestia nieumieszczenia człowieka na IPN-owskiej liście pokrzywdzonych. Temat - mniodzio!

Niestety, dzisiejszy Wałęsa to egzemplarz do rezerwatu.
Z całą satysfakcją widziałam, jak facet psuje nieszczęsnej "mendialnej kobiecie" wiekopomną audycję o narodowej hańbie.Olejnik mieniła się chyba na twarzy, czego oczywiście nie zobaczylismy pod TVN-owskim, sprytnym makijażem.Biedaczka podrzucała mu trefne piłki, jak mogła - a on je psuł, jedną po drugiej.

Nic już nie mogło uratować tego meczu, samobóje były ewidentne: Wałęsa opluwał wszystko i wszystkich hurtem, łącznie z "przyjacielem Mazowieckim", po ekranie ciekła żółć, a po interwencji w sprawie plucia - usłyszeliśmy znane hasła o niezmierzonej wielkości samego Wałęsy - i tak do upojenia.

Sadzę, że część blogerów prawej strony traktuje serio apel o nieoglądanie WSI 24, a co do samej Moniczki - nie ogladałam jej "Kropki" z pełną premedytacją już od dawna.Z małymi wyjątkami - bo jednak czasem nieopatrznie wpadało mi się w tej porze do salonu, gdzie mąż podnosił sobie właśnie adrenalinę kłócąc się z telewizorem.

Ale tak, w ogóle - Moniczka jest cudna.

Mój pierwszy wpis na "salonie" popełniłam, kiedy wściekłam się na Olejnikową do imentu - i gdzieś musiałam odreagować, jednak "z biegiem lat, z biegiem dni" moje przekonanie o jej zdolnościach dziennikarskich doprowdzało mnie nie do złości, tylko do śmiechu. Z tysiąca powodów.

Po pierwsze: - na mnie nie działa dziewczęcy urok baby po piędziesiątce, nawet po silikonach - na to nabierają się panowie.Technika tego, co u niej zwie się rozmową, w wiekszej części polega na stosowaniu zabiegu: - "najpierw promienny uśmiech", a kiedy rozanielony delikwent już się na to złapie ( notorycznie nabierał się Giertych) - następuje uderzenie, nieomal zawsze faul, w stylu -" Ale pański tatuś jest anstysemitą?"

A juz napewno taki atak następuje w sytuacji, kiedy Moniczka nie radzi sobie z tematem tej swoistej "dyskusji", którą nam serwuje.
Po drugie - nie radzi sobie nader często. Moniczka to Tusk w spódnicy: czyta niewiele, jest chyba zwykłym leniem. Jej argumenty to plotki z giełdy dziennikarskiej, a kiedy rozmówca zaskakuje ją dorzecznym kontrargumentem - zaczyna o tatusiu - antysemicie.

Po prostu - szkoda mi czasu. Pod chajrem wyznaję: nigdy w życiu nie dowiedziałam się w tym programie NICZEGO nowego lub ciekawego. Czysta pyskówka, robiona na zamówienie chlebodawcy.
Moniczka jednak wyleciała już kilkakrotnie, bo nawet dzwoniący do "Szkła" chyba mieli dosyć tego quazi - politycznego spektaklu, z którego można się dowiedzieć wyłącznie, kogo kobieta lubi, kogo - wręcz przeciwnie, a widzom - i oczywiscie reklamodawcom zupełnie nie o to chodzi.
Jeszcze czas, niech się kobieta dokształci - to apel do chlebodawców.Może cos z niej wyrosnie.

Kiedyś gdzieś załkała nad losem brudnych krów - a komentator doradził jej, żeby je po prostu umyła, jest przecież fachowcem, zootechnikiem!

Albo - albo. Bo w tej drugiej dziedzinie fachowcem raczej nie jest. Przyjrzyjcie się temu zjawisku sami, uważnie, bez emocji.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wałęsa w swej niepohamowanej głupiżnie POtrafi wszystko POpsuć!
Ale ten typ tak ma!
Szkoda twoich łez dziewczyno!/ to do Monisi inseminatorki/
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#2955

mona
Czas spadać na drzewo.Ale większośc z nich tak ma, przynajmniej w WSI24, tyle że ona jest wredna juz z natury, inni - z polecenia.Rymanowski chyba nawet podpisał którys z naszych apeli!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mona

#3002