Najlepsze treści blogera

Obrazek użytkownika mona
Kraj

Jestem jednak niekonsekwentna, ale - wyjątkowo - nie żałuję. Konkretnie: wczoraj znów napatoczyło mi się się na Olejnik. A kiedy zobaczyłam tam Śniadka, w związku z ostatnimi wydarzeniami, przysiadłam na chwilę - i zostałam.

Zobaczyłam haniebny spektakl. Z jednej strony, Niesiołowski, tchórz, który zbudował karierę na nieszczęściu zarówno kumpli, jak dziewczyny, którą wciągnął do "...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)
Obrazek użytkownika mona
Kraj

Kiedy widziałam stoczniowców w Brukseli, przypomniały mi się wszystkie gadki o "postpolityce", które wyśmiewają naiwniaków, wierzących jeszcze w państwo, rząd, interes narodowy.

Tamten incydent był pokazówką stosunków unijnych: oto stoi baba, cała w pretensjach, wystrojona w garsonkę z pięknej, broszowanej tkaniny, na którą stoczniowiec - nawet koniecznie chcąc coś takiego kupić żonie - musiałby...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)
Obrazek użytkownika mona
Kraj

Moja ulubiona Monisia jest w "kropce" - jak mniemam. Jeśli ropętała tę historię z Prezydentem kłamliwie, ma wpadkę.Zwłaszcza w obliczu złej ostatnio "prasy" na forach.Nie przytoczę tego,sorry - nie lubię nieczystych zagrywek. MO ma zbyt wiele "zasług" własnych, żeby podpierać się plotami.


Natomiast bardzo chciałabym usłyszeć ( a jeszcze bardziej - zobaczyć) Prezydenta, który KRZYCZY kobiecie w...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)
Obrazek użytkownika mona

Bardzo to paradne: tysiąc osób "paraduje równo", czy jak tam to się w tym roku ochrzciło, po ulicach stolicy, a tego samego dnia sto tysięcy normalsów zjechało do Lednicy.Fajne zestawienie liczb.

Pewności co do tych liczb nie ma: tych...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika mona
Blog


Wciąż się chwalę, że czytałam Lenina.Czytałam. Wtedy, kiedy kiedy już wyrzucano to na bruczek.

Zaprzyjaźniona właścicielka ksiegarni - z nowiutkiej, właścicielskiej generacji tych sierioznych księgarzy, którzy nie chcieli niczego wyrzucać (ani Lenina, ani JPII, ale kredyt należało spłacić, a Wódz Proletariatu na półce w tym nie pomagał) - powiadomiła mnie o tym niecnym zamiarze, wiedząc że...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika mona
Kraj

Dopiero co pytałam, na cholerę takie programy jak np."Loża prasowa". I oto mnie oświeciło!

Naprawdę z całych sił staram się badziewiactwa nie oglądać, ale dyrektor pilota od telewizora - jak to dyrektor, pstryka sobie guziczkami, "pragnąc się poinformować."

Jak długo mogę, staram się nie schodzić do salonu, korzystając z innych telewizorów, bez których raczej i tak mogę żyć. Wiadomości mam w...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika mona
Historia

Tak, dla Waszej wiadomości: zaczepiłam Barbura "po imieniu" - i uznałam, że muszę to porządnie umotywować.Chciałam uczciwie (choc dalej się tam nie palę) wrzucić na "salon", nawet spróbowałam, ale nie mam cierpliwości do tego, co się tam wyprawia.
Więc niech sobie Barbur zajrzy tu.

Wszyscy usiłujemy być poprawnie obiektywni, ogłaszając oczywiste oczywistości: "Izrael ma prawo do istnienia". I...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika mona
Blog

Jestem niezmiernie ciekawa, jak bardzo tym razem wzrosną słupki PO i jej liderowi?
Bardzo misterna taktyka, mająca na celu "nakładkę" wobec Prezydenta ( dla niekibiców -paskudny faul), jest jedną z wielu głupich zagrywek pomysłu "gabinetu politycznego" naszego słodkiego premiera. Z całą pewnością zostanie to szeroko omówione na blogach, więc odpuszczam sobie detaliczne tłumaczenie.
Ale chyba...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika mona
Blog

Przeczytałam u FYM-a wpis i dyskusję w kwestii "Po co nam suwerenność".
Czytam tę debatę któryś raz z rzędu, ale - gdyby nie FYM - nie chciałoby mi się odnieść do sprawy.Tylko oto znalazł mi się kolejny czytelnik, który robi za głupiego. Już się nie będę kłocić z FYM-em, czy ja jestem głupsza, czy on, oraz - które z nas pierwsze na tę myśl wpadło. Oboje niczego mądrego, jasno powiedzianego - nie...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika mona
Blog

Podobno nie chwali się dnia przed zachodem słońca, ale mam takie dziwne wrażenie, jakby w moim kraju kończyła się powoli okupacja. Obserwuję to sobie, będąc "na chorobowym" - i bardzo jestem ukontentowana.

Na swój sposób fajny jest świat, kiedy pyskaty bloger ma ograniczoną możliwość pisania ( rączka chora...). Nie zrywa się do lotu - za to przyglada się cyrkowi politycznemu z całej taryfy. Widzi...

0
Brak głosów

Strony