Odchodzimy

Obrazek użytkownika Kuki
Kraj

Od czerwca opinia publiczna Polski, Rosji i całego świata była karmiona kłamliwymi stenogramami, przygotowanymi przez Rosjan. Dopiero wczoraj Polacy mogli dowiedzieć się, że dowódca Tu-154M nr 101 nie był idiotą, nie był też samobójcą ani mordercą.

Jednak niektórzy tak głęboko uwierzyli w spiskową teorię lądowania na wariata, że komenda dowódcy "Odchodzimy", potwierdzona przez 2 pilota, ich nie przekonuje. Spiskowcy będą teraz wsłuchiwać się w intonację głosów, tak jak niepełnosprawna staruszka Anodina w pośmiertne opinie psychologiczne, żeby udowodnić, że piloci, mówiąc o odchodzeniu, mieli na myśli lądowanie.

Co jeszcze zajmuje spiskowców? Na przykład to: czy załoga wiedziała do czego służą poszczególne przyciski, przełączniki, światełka itd. i jakie jest ich działanie? Nie przekonają ich fakty, że piloci spędzili za sterami tysiące godzin, lądowali i startowali setki razy i żeby to przeżyć musieli wiedzieć "co się z czym je". Na podobne sytuacje, gdy widoczność była słaba, musieli zawsze prawidłowo reagować. Czyżby nigdy nie przerywali podejścia i nie odchodzili "w automacie", jak feralnego dnia polecił dowódca, a reszta załogi przyjęła to bez żadnych wątpliwości. Od tłumaczenia, co mogły te słowa oznaczać, są fachowcy i takie wytłumaczenie zapewne jest. Ja jestem przekonany, że nie była to niewykonalna w praktyce procedura, ale opanowane przez załogę działania.

Zastanawia mnie, kto najbardziej skorzystał na ujawnieniu stenogramów sporządzonych przez MAK, co było działaniem politycznym.
Nie ulega chyba wątpliwości, że przez kilka miesięcy zmanipulowane stenogramy urabiały opinię publiczną i utwierdzały w przekonaniu zgodnym z końcowym Raportem MAK - wina leży po stronie załogi, a w szczególności dowódcy załogi.
Po ujawnieniu stenogramów bez zgody MAK strona rosyjska miała pretekst, by odmawiać udostępniania materiałów naszym przedstawicielom przy MAK. Nasz akredytowany wyraźnie wskazuje na znaczne pogorszenie się współpracy niedługo po ukazaniu się stenogramów w polskich mediach.

Czy działanie premiera, prezydenta (RBN jako pierwsza poznała treść stenogramów dn. 1.06.2010) i współodpowiedzialnych ministrów: Millera, Kwiatkowskiego oraz prokuratora generalnego Seremeta, uzgodnione z W. Putinem było zagraniem pod publiczkę, głupotą ww. panów, czy wprowadzeniem w życie woli premiera Rosji?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wszystkie trzy warianty prawdopodobne i możliwe. Tonący brzytwy się chwyta. Pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#126237

nigdy dość przyzwoitości i honoru

Pamiętacie jak straszyli Macierewicza i myślących Polaków,że jak będziemy za bardzo wścibscy i będziemy za bardzo podskakiwać to ujawnią nam nagrania ,a tam jest STRASZNA I BARDZO BOLESNA PRAWDA ??,no i fakt w połowie mieli rację,jest straszna i bolesna,tylko dla kogo?.Myszkiewicz vel Niesiołowski,Komorowski?,Graś?,Miler CHCEMY WIĘCEJ TEJ STRASZNEJ BOLESNEJ PRAWDY!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

nigdy dość przyzwoitości i honoru

#126248

niektórzy politycy rosyjscy twierdzą (słyszałem), że prawda jest dla nas straszna, a Rosjanie są dotychczas delikatni, bo to Lech Kaczyński nakazał! lądować.
zobaczymy, co nam teraz MAK ujawni.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#126356

pisze że wszystko nieważne bo to Protasiuk nie odszedł a złe naprowadzanie to fraszk bo samolot rozbiłby sie w innym miejscu. Takich głupków nie powinny zabierać karetki pogotoswia ale plutony z kałachami. Temu ruskiemu zwolennikowi nawet przez myśl nie przyjdzie zapytac DLACZGO nie można było ODEJŚĆ. Kto uszkodził stery czy ocs tam jeszcze. Dziś tego nikt nie dojdzie bo dowody zniszczono. Pocięto samolot na kawałki i sprasowano .Nie zrobiono rekonstrukcji bo nie było z czego. To jest własnie dowod na ZAMACH.
Nathanel

TO JEST MOJA OPINIA I JA JĄ W PEŁNI PODZIELAM.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#126271