Ostatni rocznik

Obrazek użytkownika Andrzej.A

Tak, ten rocznik, który w tym roku jest w pierwszych klasach licealnych oraz innych typach szkół ponadgimnazjalnych jest ostatnim rocznikiem, który jeszcze coś może osiągnąć.To są młodzi ludzie, którzy jeszcze nie czerwieniąc się ze wstydu będą mogli powiedzieć, że mają WYKSZTAŁCENIE OGÓLNE. Następne rocznik już tego o sobie powiedzieć nie będą uczciwie mogły.Różni publicyści napisali o tym tu , tu oraz tu.Ja o zagadnieniu poziomu szkolnictwa pisałem na przykład tutaj.Mogę tylko powtórzyć konstatację mojego kolegi, obecnie dziekana jednego z wydziałów Politechniki Warszawskiej: "... Ludzie kończący teraz licencjat, czyli trzyletnie studia inżynierskie mają mniejszą wiedzę z przedmiotów podstawowych, takich jak matematyka, fizyka, niż my gdy kończyliśmy liceum w 1981 roku. ...".I kolejne zdanie tego samego kolegi: "... Jeśli mam do czynienia z w miarę sensownym młodym człowiekiem, to mam 95 procent szans na to, że znam rodziców najdalej przez czwartych znajomych. ..."Na Politechnice Warszawskiej, a należy podejrzewać, że na innych również, są dodatkowe zajęcia wyrównawcze z matematyki i fizyki, żeby ci, którzy sobie nie radzą mogli nadrobić. Za moich czasów tak zwane komplety wyrównawcze były na poziomie podstawówki i to  były zajęcia dla zupełnych kretynów.I na to wszystko przychodzi kolejna "reforma" tym razem firmowana przez minister Hall i Tuska.Powiedzmy, że nawet będą w stanie wdusić taki zasób wiedzy w klasach matematyczno fizycznych aby młodzi ludzie dorównali poziomem z przedmiotów kierunkowych maturzystom z roku 1981 i wcześniejszych. Powiedzmy, że to się uda, chociaż szczerze wątpię. Tylko, że z samego faktu umiejętności rozwiązywania całek i równań różniczkowych nie wynika, że człowiek jest WYKSZTAŁCONY OGÓLNIE.Przecież to jest kolejna "reforma" obliczona ewidentnie na OBNIŻENIE poziomu kształcenia.Przewidywane konsekwencja.Istnieje cała sieć szkół licealnych prywatnych, które kształcą na przyzwoitym poziomie, ale żeby tam się dostać to trzeba mieć pieniądze.Studia płatne medyczne w Warszawie kosztują 170'000 (słownie: sto siedemdziesiąt tysięcy). kogo stać na takie studia, tych którzy mają pieniądze. A to nie są ceny, które pokrywają rzeczywiste koszta szkolenia. Czyli te ceny mogą tylko wzrosnąć.Za 10 lat koszt rzeczywistego wyszkolenia młodego człowieka żeby był rzeczywiście WYKSZTAŁCONY najprawdopodobniej będzie oscylował w okolicy miliona złotych (według dzisiejszych cen i dzisiejszej wartości pieniądza).Matura zdana w państwowym liceum stanie się takim kwitem na węgiel. To już się skądinąd dzieje obecnie. Można zdać maturę na poziomie podstawowym z WOS-u i innych duperelnych przedmiotów i mieć maturę. A żeby się dostać na studia medyczne w Warszawie to trzeba zdać rozszerzoną maturę z biologii i chemii  na poziomie 85%.Wiedziałem, że działalność tej ekipy rządzącej będzie nas drogo kosztowała, ale nie przypuszczałem, że aż tak drogo i w aż tylu dziedzinach.Venenosi bufones pellem non mutantAndrzej.A

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Obniżenie poziomu wykształcenia jest CELEM rządzących po roku 1989. Działalność sukcesywna i jak widać skuteczna. Społeczeństwem słabo wykształconym łatwiej jest sterować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#222045

Witam

Masz rację, ale kest jeszcze jeden cel: stworzenie społeczeństwa dychotomicznego, w którym na naukę na przyzwoitym poziomie stac będzie tylką wąską grupę elit a reszta (nawet zdolna i cięzko pracująca) nie bedzie miała szans na edukacje i tworzyć będzie podludzką grupę siły roboczej. Taki model syjoamerykański...

Niestety Pani Hall winna być wychłostana politycznie i wygnana duchowo z Polski do mitycznego Madagaskaru, czyli w zapisach historycznych winna widnieć pod szyldem "hańba i zdrada"...

Pozdrawiam
krzysztofjaw
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#222142

Skopiowałam kiedyś w necie. Mam nadzieję, że nie najdzie mnie nikt o 6 rano za przywłaszczanie, bo nie mogę podać linku - nie zadbałam o skopiowanie go. Zmodyfikowałam jednak daty - i to jest mój oryginalny, własny wkład ;-)

1990 r.: 
Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 euro. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

2000 r.: 
Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 euro. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 euro, oblicz zysk drwala.

2011 r.:
Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 euro. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 euro, a zysk drwala 20 euro. Zakreśl liczbę 20.
 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#222152

No cóż... równamy do oświeconej Europy...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#222161

Edukacja z zakresu wiedzy o społeczeństwie specjalnie jest na niskim poziomie, by obniżyć wartość tak posiadanej wiedzy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#222258