Państwo idealne, czyli Jarosław Gowin następnym premierem

Obrazek użytkownika Alef-1
Kraj

Fachowość nowego rządu Tuska wymyka się spod wszelkiej racjonalnej analizy. Są w nim sami „fachowcy”, nie wiemy tylko od czego.

Jeżeli w tych trudnych czasach, jakie niebawem mają podobno nastąpić, ministerialne stołki zajmują ludzie, z których przynajmniej kilkoro żaden szanujący się właściciel dużego przedsiębiorstwa nie zatrudniłby na jakiekolwiek kierownicze stanowisko, to z pewnością kryje się za tymi nominacjami jakiś ukryty plan, którego jeszcze nie znamy.

Najbardziej kontrowersyjną i zaskakującą nominacją było powołanie Jarosława Gowina na stanowisko ministra sprawiedliwości i dlatego ten fakt powinien uzmysłowić nam, jak dalekosiężne są plany premiera, zmierzające do budowy nowego oblicza naszego państwa.
 
Donald Tusk mianując Jarosława Gowina na stanowisko ministra sprawiedliwości rozpoczął prawdopodobnie realizację planu stworzenia z Polski państwa idealnego, opisywanego przez Platona.
 
„Królami w naszych miastach powinni zostać filozofowie (… ) W taki sposób władza polityczna i mądrość złączą się w jedność.” – pisał Platon.
Aż do nadejścia takich czasów – przyznawał – „nie może być wytchnienia od kłopotów dla miast i jak sądzę dla całego rodzaju ludzkiego”.
 
Zgodnie z zapowiedziami Tuska, za cztery lata nie będzie on już ubiegał się o fotel premiera. Nadejdzie wtedy czas uwolnienia nas od wszelkich kłopotów i nieszczęść, jakie trapią naszą Ojczyznę od zarania naszej państwowości.
Nastąpi bowiem moment namaszczenia Gowina na premiera-filozofa, a ponieważ dla Platona nadrzędną wartością była sprawiedliwość, piastowane obecnie przez Gowina stanowisko ministra sprawiedliwości będzie jego dodatkowym atutem. Natomiast "dotknięty przez Boga" wielki geniusz Tusk zajmie pozycję opisanego w „Timajosie”  Demiurga, który powodowany dobrem będzie kształtował naszą rzeczywistość wg  wzorców, jakie stanowią doskonałe idee.
 
Idee te, wzorowane na niezmiennych i wiecznie trwałych systemach oligarchicznych, można streścić w zaledwie kilku punktach:
 
- Władza nie należy do większości – znajduje się w rękach bardzo wąskiej grupy ludzi stanowiących elitę tak polityczną, jak i finansową.
- Elita ta dba o pozory – tak, aby kraj sprawiał wrażenie demokratycznego, gdzie panuje wolność słowa, a ludzie uczestniczą w wolnych wyborach.
- Kontrola nad społeczeństwem sprawowana jest w sposób dość dyskretny – cenzura nie działa oficjalnie i jawnie, nie stosuje się metod masowego terroryzowania ludności, zaś wolny rynek tylko oficjalnie jest wolny, podobnie jak prywatna własność.
- Sprawowanie anonimowej kontroli nad społeczeństwem ułatwia uzależnienie go od opieki społecznej, systemu przymusowych ubezpieczeń, manipulowanie nim za pomocą dyskretnie nadzorowanych wpływami z reklamy mediów, których działanie staje się zależne od interesów elit politycznych faktycznie sprawujących władzę.
 
Z biegiem lat następować będzie coraz bardziej rozwinięta reglamentacja wszystkich aspektów życia, co będzie zgodne z poglądem późniejszych krytyków Platona, że wiele jego szczegółowych pomysłów opisanych w „Państwie” można traktować, jako model państwa totalitarnego.
 
I oby nie okazało się, że to, czy dożyjemy lepszych czasów zależeć będzie już tylko wyłącznie od naszej długowieczności.
 
Tak jak w starym dowcipie:
 
„Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania. 30 minut minęło. W końcu przerywa i pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, podnoszą ręce do góry... Wszyscy oprócz staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta jej:
- Dlaczego nie chce pani przebaczyć wrogom?
- Nie mam żadnych.
- Jakie to niezwykłe, ile pani ma lat??
- 98.
- Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim, jak to możliwe, żeby nie mieć żadnych wrogów.
Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze do ręki mikrofon i mówi:
- Przeżyłam wszystkich ……….…!*”
 
* W wykropkowane miejsce możecie wstawić dowolne słowo, które przychodzi Wam do głowy.
Ocena wpisu: 
Brak głosów