Czy Goebbels był mordercą?

Obrazek użytkownika seawolf
Blog

Na pytanie tak postawione odpowiedź jest jedna- nie, nie był. Z całą pewnością jakis odpowiednik mecenasa Rogowskiego wybroniłby go dzisiaj przed sądem, no, może nie przed tym norymberskim, ale przed dzisiejszym, owszem. Czy dostałby czapę w Norymberdze? Z całą pewnością tak, skoro taką czapę dostał Julius Streicher, zwykły redaktor naczelny jednej z gazet. Jednej z gazet, konkretnie „Stuermera”. Czym takim zasłużył sobie na zarzut współudziału w holocauście? Ano, niczym takim szczególnym, karykaturami, historyjkami, dowcipami, w niemieckim stylu, czyli niespecjalnie wyrafinowanym, bo poczucie humoru nasi sąsiedzi mają dość proste- ot, pierdnąć publicznie, walnąć tortem w gębę, nie jest to żaden Monty Pyton, raczej kilka półek niżej. No, ale, żeby za to zaraz wieszać? Tyle, że te dowcipy, historyjki, karykatury ze szczególnym upodobaniem przedstawiały Żydów, jako szczury, karaluchy, zwierzęta nie cieszące się szczególną sympatią, jako czyste, miłe i użyteczne. Osoby pod każdym względem odrażające, godne pogardy, niewarte litości i podania ręki. Więcej, nie tylko, ze nie można podac ręki, ale po prostu porządny czlowiek nie powinien być bierny i nie zwalczać tej zarazy. Codziennie dostarczane przykłady łajdactw, nikczemności, zbrodni żydowstwa nie pozostawiały wątpliwości, kazdy porządny Niemiec powinien pomoc w usunieciu tej plagi. Nie można nie pomóc.

Czy Goebbels osobiście zastrzelił choć jednego Żyda? Czy Streicher osobiście wykopnął stołek spod nóg stojącego na nim z pętlą na szyi Polaka, czy Żyda? Nic mi o tym nie wiadomo, podobnie żaden z jego towarzyszy redaktorów z kolegium redakcyjnego. Oni po prostu pisali, odpowiadając na zapotrzebowanie społeczne. A cóż w tym złego, że się obśmieje zakrzywiony nos, a co to, już się nie wolno z nosa pośmiać? Święta krowa, czy co? Albo z zapachu czosnku? A jednak zasłużyli na swój los, Goebbels trafnie oceniając swoje szanse na przeżycie sam zabił siebie i swoja rodzinę ( no, nieźle, kochający tatuś), Streicher zawisł na sznurze. Niesprawiedliwość? Nie, nie sądzę, bez nich, bez ich propagandy nienawiści nie zginęłoby tylu ludzi, w każdym razie nie zginęłoby tak łatwo, on niechcenia, bez poczucia winy ze strony zabójców.

Tu przeskok, podobnie wyrok dostał, i podobnie też- słusznie, szef rządowej rozgłośni radia w Rwandzie, tego, co po prostu tylko nadawało na wiele miesięcy przed masakrą, kiedy jeszcze przecież nikt nie wiedział, że prezydent zginie w katastrofie lotniczej, teksty przedstawiające Tutsich, jako długonogie karaluchy, zwierzęta niegodne życia. Kiedy ten samolot spadł, umysły były gotowe, wystarczyło rzucić zaszyfrowane hasło- „ściąć wysokie drzewa”, rozdać maczety, nikt nie zadawał zbędnych pytań, jakie znowu drzewa, jakie znowu karaluchy i o co w ogóle się rozchodzi. Nawiasem mówiąc, potem się pokazało, że ten samolot rzeczywiście zestrzelili Tutsi, rzeczywiście z opozycji i to wkrótce potem, jak podpisali porozumienie pokojowe. Tak wiec chwalić się nie było czym, ale akurat nie byli to ci Tutsi, których potem mordowano całymi tygodniami w najbardziej wymyślny sposób, do granic wyginięcia, jako narodu. Jak zawsze i wszędzie ginęli zupełnie niewinni ludzie. Ci, co ten samolot zestrzelili w końcu wygrali wojnę, między innymi dlatego, że armia była zajęta mordami, gwałtami i rabunkami i walczyć z prawdziwym wrogiem nie miała ani czasu, ani ochoty. Zawsze łatwiej się walczy z wieśniakami stłoczonymi bezradnie w rogu swej chaty, czekającymi na decyzje pana oficera, czy przeżyją jeszcze tym razem. Zdryfuję, właśnie oglądam „Black Addera”, czyli „czarną żmiję” , gdzie kapitan opowiada, czemu nie ma ochoty wyłazić z okopu na pewną śmierć, choć przecież tak bohatersko walczył z Pigmejami. Otóż właśnie, odpowiada kapitan, przez 15 lat naczelną zasadą jego jednostki było- upewnić się, że przeciwnik nie ma karabinów, nawet przy włóczniach zastanawiali się dwa razy, czy atakować, a tu nagle mają naprzeciwko 4 miliony Niemców z karabinami maszynowymi. I jak tu się nie wkurzyć? Nie tak sie umawialiśmy przy zaciągu!

No, ale dlaczego w ogóle o tym piszę? Otóż akurat zaczął się proces niejakiego Ryszarda C., mordercy z Łodzi, mordercy zupełnie niewinnego człowieka i niedoszłego mordercy drugiego zupełnie niewinnego człowieka, których jedyną przewiną było to, że należeli do opozycyjnej partii. Jedyną wina Żydów było, że byli Żydami, jedyną winą Tutsich, że byli Tutsi. Jedyną winą Rosiaka i Kowalskiego była przynależność do PiS.

Zawsze mnie doprowadza do wściekości, gdy czytam o „podlizywaniu” się Kaczyńskiemu,czy PiSowi, gdy nie bierze się udziału w codziennym seansie nienawiści i pogardy do nich. Trzeba być wyjątkowym idiotą, by cos takiego powiedzieć. Albo skurwysynem/kurwą, jesli sie to robi świadomie. Otóż „podlizywać się” to sie można do władzy, do kogoś, kto może w jakikolwiek sposób nagrodzić takie podlizywanie. Poparcie PiSu nie niesie za sobą, i to od lat, żadnych profitów- przeciwnie, jest aktem odwagi, szlachetności, niezależności, za to poparcie można stracić pracę, szanse na awans, zamówienia, wykłady, korepetycje, i co tam jeszcze. W ostateczności można stracić i życie, jak właśnie Rosiak i o mało co, Kowalski.

Czytam list owego C., szczerze mówiąc, zdradza rozpaczliwą nieumiejętność formułowania myśli, czy mówiąc prościej sklecenia jednego zdania. Takim przygłupom trzeba wdrukować te myśli tak, by uwierzyli, że to ich własne przemyślenia. Jak to zrobić, ano , bardzo prosto, powtarzać, powtarzać, powtarzać, te same zdania, te same slogany. Charakterystyczne, wszystkie dyskusje, jakie prowadzę z tak zwanymi lemingami, pokazują to samo- powtarzanie typowych zdań powtarzanych setki razy w TVN i Wyborczej. Te same klisze, te same stereotypy, te same zdania, przecinek w tym samym miejscu. Wstyd za granicą, szósta rano, podsłuchy, kurdupel, borubar, flaga do góry nogami ( sorry- AFERA z flagą do góry nogami), Lepper, Giertych- to ze starego zestawu. Wstyd animowany za pomoca kolegów za granicą, podsłuchów jest dzis wielokrotnie więcej, o szóstej wchodzą chłopaki, jak zawsze, nie borubar, tylko boruc bardzo, a zresztą, nawet jak nie , to co z tego, Giertych zakumplowany z PO, już nie do wora, a wór do jeziora. No i nowa podsypka nienawiści- naciski na pilota, lądowanie, naciski, naciski, lądowanie, naciski. Telefon Brata. Wojna z Rosją, Wojna z Niemcami. Po trupach do celu, Wawel. Wojna z Niemcami i Rosją. Jednoczesnie.

Jak łatwo zobaczyć, wszystkie, co do jednego elementy na tej liście to medialne wrzutki, kłamstwa- całkowicie świadome kłamstwa, wymyślone od podstaw, rozsyłane smsami, szeptane dziennikarzom do ucha, od poczatku do końca stworzone do wykorzystania w przemyśle pogardy i nienawiści. Powtarzane we wszystkich możliwych okazjach i na wszystkie możliwe sposoby. Drukiem, słowem, wyśpiewane, wyrapowane, najważniejsze- powtarzane, powtarzne, powtarzane. Jak reklama proszku do prania. Tak to działa, po dwudziestym obejrzeniu, bez udziału mózgu reklamówki zaczynamy sobie podśpiewywac melodyjkę, a potem , jadąc z wózkiem obok regału kupujemy ten znany nam już i bardzo dobry proszek- nie dlatego, że oglądamy jakieś głupie reklamy, ale dlatego, że jest sprawdzony i dobry. Sami go wybraliśmy, bo pani w telewizji powiedziała, żebyśmy byli sprytni i nie słuchali innych, tylko wybrali ten proszek. No to jestesmy sprytni.

I tak samo jest z PiS i Kaczynskim. Jesteśmy cool, wykształceni, należymy do Europy, więc nie możemy poprzec tych wariatów od krzyża, tych kiboli, co to ich Kaczyński podpuszcza, nie możemy ciagle gadać o Smoleńsku, bo ileż można, wiadomo, Prezydent naciskał, Jarosław naciskał, lądowali we mgle, Protasiuk się bał, chciał zostac majorem, Gruzja, naciski, jak walneło, to pierdykło i już, przecież nie będziemy sie zajmowac jakims helem, czy bombą próżniową, nawet, jesli to prawda, to co, przecież nie chcemy wojny z Rosja i Niemcami, jednocześnie.

Najgorsze w tym wszystkim, że ta śmierc Marka Rosiaka nie wstrząsnęła żadnym z tych mordercow zza redakcyjnego biurka, czy zza kamery. Żaden z nich nie pomyślał , że to przez niego ta krew. Już nie mowię o psychopatach, jak Kuczyński, który natychmiast napisal tekst, że to wszystko przez Jarosława, bo kto zbiera wiatr...Ani Miecugow, ani Stokrotka powtarzający te kłamstwa, ani Liz, ani Czuchnowski nie zastanowili się, czy to nie właśnie oni wdrukowali temu idiocie ( nie szaleńcowi, o nie, to byłby za proste- za szaleńca odpowiada szaleniec, za zindoktrynowanego idiotę ten, co go zindoktrynował) te klisze, z których wyszło, że przecież on nie może pozostac bierny, on musi cos zrobić, by walczyc z tym złem , z PiSem. Kto pisał o naciskach na lądowanie, choć ani lądowania, ani nacisków na nie nie bylo? Kto wymyślił debeściaki, na własne uszy słyszane? Po kim to powtarza ten przygłup, C.?

Ilu jest takich? Ot , właśnie czytam, że jakis gnój i to ponoć oficer nasikał w Muzeum Powstania Warszawskiego, bo nienawidzi Kaczyńskiego, a to wszak jego dzieło, to muzeum. Otóż, i tu mam w d... poprawność polityczną, ten człowiek, powinien byc natychmiast wydalony ze służby i to metodą but- d...- brama. I jeszcze mu koledzy oficerowie powinni mordę obić, za to , że shańbił i ośmieszył oficerski mundur, jeśli mają jeszcze jakiekolwiek pojęcie, co to jest honor oficera. Piszę to, jako oficer.

P.S. Zachęcam do czytania poniedziałkowych felietonów w Freepl.info i w „Gazecie Polskiej Codziennie”.

http://freepl.info/seawolf

http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/

http://niezalezna.pl/bloger/69/wpisy

http://seawolf.salon24.pl/

http://solidarni2010.pl/n,1671,13,seawolf-polrewkom-2011.html

Zachęcam też do słuchania moich felietonów w wersji audio, na

http://niepoprawneradio.pl/

Brak głosów

Komentarze

Po ogłoszeniu, a przed wykonaniem wyroku, Julius Streicher usilnie zabiegał o "odkupienie" swoich win. A mianowicie: pragnął pojechać do Palestyny i u boku syjonistów walczyć o państwo żydowskie. Potem, jako "człowiek honoru", gotów był poddać się wyrokowi Trybunału, mając jednak nadzieję na spektakularną śmierć w boju o Izrael. Tyle.

P.S. Ciekawy jestem, Wilku, czy osoby wymienione i niewymienione w Twoim tekście też zaciągnę się pod właściwe sztandary we właściwym momencie? Pytanie retoryczne.

Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0
#203372

kto byl w wojsku ten wie jakie poczucie honoru ma wielu polskich oficerow

Vote up!
0
Vote down!
0
#203375

był pijany, a jak był pijany, to sikał gdzie popadło. Publicznie oczywiście i w mundurze. Jedyne, co tych ludzi łączyło, to jakaś chora pijacka solidarność. Niepijących eliminowali przy pomocy całego arsenału nikczemności. Trudno tę zbieraninę w ogóle nazwać wojskiem. Od tamtej pory mam świadomość, że w razie obcej inwazji, prędzej obronią Polskę matki z dziećmi niż ta hałastra. Oni pierwsi uciekną w krzaki.
Iranda

Vote up!
0
Vote down!
0

Iranda

#203582

i jedyna odpowiedź jak sie nasuwa, "a na drzewach ... publicyści", o ile tę szmatławą część pismaków tak nazwać. _________________________________________________________
„Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”. Józef Beck

Vote up!
0
Vote down!
0

Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi (J.Piłsudski)

#203390

Witam

Powiem tak...

Propaganda hitlerowska niczym nie rózniła się od propagandy komunistycznej... obie doprowadzały do ludobójstwa...

Propaganda III RP równiez jest podobna... a za sianie takiej nienawiści i za smierć tych ludzi winien odpowiadac cały establishment... A śmierć pod Smoleńskiem...

Keżeli obecny poseł mówił, że należuplowac Kaczyńskiego, wypatroszyć a skórę sprzedać... to czym sie to różni od pokazywania Żydów jako karaluchów, kórych trzeba zdeptać?

Pozdrawiam serdecznie

krzysztofjaw
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com)

Vote up!
0
Vote down!
0

krzysztofjaw

#203405

Bardzo ciekawy i prawdziwy wywód.Wyrażam swoje /myślę,że i wielu,wielu innych/ uznanie i podziękowanie.Szkoda,że tak mało Polaków nie dało się ogłupić tym nieciekawym czasom.

Vote up!
0
Vote down!
0

ms

#203459

Bo miałby dostęp do broni?

Remek.

Vote up!
0
Vote down!
0

Remek

#203476

Był uzbrojony, jednak jego dzida (nawaliła!... wcześniej i póżniej tylko)przeciekała...
P.S.
On rzekomo chciał oddać krew, tylko że mu nie wyszło...
No i nie mógł sobie darować, że spóżnił się obsikać krzyż na Przedmieściu Krakowskim. Nieszczęsnik. Pozdrawiam.
Jacek.

Vote up!
0
Vote down!
0
#203587

 tekst, jak zwykle doskonały, ale.... wybacz, ale muszę.....

 bo kto zbiera wiatr...   kto sieje wiatr, zbiera burzę....

shańbił raczej nie... zhańbił....

ale to musi sztorm jakowyś, czy inny stan podgorączkowy, bo piszesz piękną polszczyzną, za co bardzo cię cenię :)

uśmiechy

Vote up!
0
Vote down!
0
#203662