Pytanie do dr Bartosiaka: dlaczego Moskwa ma nas napaść?

Obrazek użytkownika Apoloniusz
Świat

Z youtubowego filmiku dowiedziałem się, że jeszcze w tym roku, podczas manewrów na Białorusi była Armia Czerwona prosto z marszu może ruszyć na Litwę, Łotwę i Estonię i zająć je w ciągu 48 godzin, oprócz tego zapodano, że przy okazji Polska straci Suwałki i pas o szerokości ca 30 kilometrów wzdłuż tzw., Obwodu Kaliningradzkiego i  że gdyby Polska się jednak broniła, to wówczas nasza armia będzie zdziesiątkowana i polegnie 80% żołnierzy i sprzętu. I z tymi tezami się zgadzam nie przeczę, że jesteśmy jeszcze słabi, i gdyby doszło co do czego to klęska murowana, a nasi sojusznicy zostawią nas na lodzie, jak to mają w zwyczaju.

To byłaby prawda, ale moje pytanie do Pana Doktora jest zgoła inne: dlaczego Rosja ma napaść na Pribałtykę i nasze Suwałki?

Panowie co prawda sugerują, że w ten sposób olbrzymia Rosja ma wypchnąć Amerykę z Europy i udowodnić nam, Eurokołhozowi i całemu światu, iż supremacja Stanów Zjednoczonych się zakończyła.

I w tym miejscu nie do końca się zgadzam, albowiem USA samo z siebie ma zamiar wyjść z Europy i nie ma takiej siły, która by to na USA wymusiła. Będą chcieli to zabiorą swoich ludzi i sprzęt i wyjadą, a gdy nie będą chcieli to zostaną tu do końca świata i jeszcze trzy dni dłużej i nie ma póki co silnych, aby Jankesów do czegokolwiek zmusić, a zwłaszcza ledwo zipiący nasz sąsiad do spółki z „Baćką” Łukaszenką tego nie dokona, zwłaszcza że Stany Zjednoczone na złość wszystkim są potęgą.

Czy Rosja musi czegoś przy pomocy wojny udowadniać?

To, że ma silniejszą armię od polskiej, chyba nie, to że ma terytorium kilkaset razy większe niż polskie Suwałki, także nie, a o co w takim razie może im, Ruskim chodzić? O Ambicje, oczywiście tak, Rosja zawsze była krajem imperialnym, gdyż taka jej uroda, tylko co w przypadku ruszenia na wojnę, może ona stracić w zamian za Pribałtykę, ambicje imperialne i Suwałki?

Moim skromnym zdaniem (nie piszę książek o geopolityce, ani nie kręcę filmików), powiedziałbym tak. Po pierwsze Rosja w porozumieniu z Niemcami ma chęci wejść do Eurokołhozu i stworzyć super państwo od Władywostoku po Lizbonę i gdyby to się udało, to miałaby Rosja i Pribałtykę i resztę byłego Sojuza. Oczywiście na przeszkodzie stoi niestety USA, ale na to nie mają obaj partnerzy większego wpływu (o czym napisałem powyżej), no i oczywiście nasz kraj, który jednakowoż potęgą nie jest i długo jeszcze nie będzie. Wydaje mi się, iż gdyby Rosja kogokolwiek napadła (wszak na Ukrainę to nie Ruskie weszli lecz „zielone ludziki”), to jej sen o demokratycznym kraju miłującym pokój, prysnąłby w jednej chwili i interes w postaci super państwa (Eurokołhoz technologia – Rosja zasoby i bombę atomową), skonałby zanim by się urodził.

To po pierwsze, a pod drugie, to jak Rosja chce napaść na coś co już jest napadnięte? Jak można napaść na kraj (na Polskę) skoro jesteśmy od wielu, wielu lat albo pod dominacją radziecką, albo jak teraz, pod dominacją eurokołhoźnianą czyli niemiecką (przemysł diabli wzięli – "sprywatyzowany", sprzedany, albo wręcz zniszczony, kraj zadłużony na wiele pokoleń, a ludzie zdemoralizowani oczekują na datki z Eurokołhozu czyli od Szwabów) więc na kogo Rosja by w istocie napadła: na Niemcy?  Panie, daj Pan spokój.

Obaj panowie ( pan dr Banasiak i pan Budzisz), w swym filmiku na youtubie są zdania, iż Polska nie powinna stawać w obronie Litwy i pozostałych krajów, z czym się w pełni zgadzam znając siłę i liczebność naszej armii na dzień dzisiejszy i nasycenie sprzętem bojowym, co w oczywisty sposób ulegnie poprawie, gdy zakupimy tureckie drony i wówczas to ho, ho, ale teraz, to jeszcze nie czas na wojowanie z Rosją jeden na jeden.

Zdaję sobie sprawę, że sympatyczny Pan dr Banasiak nie przeczyta i  tym bardziej nie odpowie na moje pytanie zawarte w tytule, więc z samego założenia ( że tym samym nie zaprzeczy), oznaczać będzie, iż nie ma potrzeby wyprowadzania się z północno – wschodniej Polski.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.1 (głosów:14)

Komentarze

Pan doktor Bartosiak wraz z panem Budziszem w wywiadzie do którego link niżej, bardzo dokładnie wyjaśnili dlaczego Rosja miała by na Polskę napaść. Dodam od siebie że każdy Polak powinien tego z uwagą odsłuchać:

Bezpieczeństwo Polski - Strategy & Future   ( https://www.youtube.com/watch?v=Rg2tYA0JwZk )

Od siebie dodam że dla Rosji stan pokoju nie istnieje. Rosja jest od wieków w permanentym stanie wojny - w rozumieniu Rosji zmianiają się jedynie jej fazy. Jest to powodem dlaczego Rosja jest terytorialnie tak przeogromnym państwem który podbił setki narodów od granicy z Polską aż po staro-chiński Władywostok. Cóż za inne rozumienie świata niż nasze i cóż za naiwność zachodu.

Dlatego nie usypiaj naszej czujności Apoloniuszu bo Rosja każdą drzemkę wykorzysta aż do bólu. 

Podaję ponownie link do tej bezcennej dyskusji: Bezpieczeństwo Polski - Strategy & Future

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1672827

mając tak potężna armię, możemy spać jak zając pod miedzą, ale z Twoją tezą się nie zgadzam. Czasy caratu, Sojuza już minęły, teraz nastały czasy wielkiego strachu.

Rosja albo z Europą, albo zginie rozdrapana przez Chińczyków i banksterów, jak ów koziołek sam w lesie pośród wilków: i smaczyś i sam w lesie. Ale to pogadanka na inną okazję.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Apoloniusz

#1672829

Masz rację. Rosja potulny baranek, przez pomyłkę zajęła Krym, Donbas, Abchazję, Osetię, Czeczenię... już kończy z Białorusią... Zwróci je natychmiast kiedy tylko ktoś da Kremlowi znać że rosyjscy żołnierze nie zauważyli granicy. Możemy spać spokojni.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1672833

....Europa się oburzyła i w ramach protestu zamalowała całą jezdnię kredkami

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Dariusz

#1672841

.....widocznie jeszcze nie zauważył,że wojna już trwa.Jak to na wojnie w pierwszej kolejności zaatakowano nasze punkty strategiczne,Turów oraz linię przesyłową Baltic Pipe.Nooo....nie jest to tak spektakularne jak Pan dr Bartosiak zakłada,wybuchy bomb,desant spadochronowy itd,ale siła rażenia jest identyczna i o tym przekonamy się wkrótce.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Dariusz

#1672832

To właśnie Bartosiak, Budzisz i mała garstka innych od lat krzyczy że wojna typu Druga Światowa to ewenement. Że Rosja jest mistrzem w tworzeniu i rozgrywaniu konfliktów. W prowadzeniu wiecznych wojen "pod-progowych". Że Rosja wprowadza wojska dopiero na końcu, by zadać ostateczny cios lub gdy wszystko inne nie działa. I robi tak od kilku stuleci. I dokładnie tak załatwiła Pierwszą Rzeczpospolitą. Najpierw rozłożyła ją od środka, a dopiero wtedy wysłała swoje wojska by broniły polskiej demokracji.

Gdzie ty byłeś że tego nie zauważyłeś? Czemu piszesz nieprawdę o tym co głoszą Bartosiak i Budzisz? A kto napisał książkę o Rosji zatytułowaną "Wszystko jest wojną". Nie Marek Budzisz, współpracownik Bartosiaka? Ech... brakuje słów. Masz tu link chłopie:

Wszystko jest Wojną

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1672835

O matko jedyno!.Panie Krzywousty o wybaczenie proszę.Obiecuję,iż lektury wskazane uzupełnię i do rana w oknie baczyć będę,czy aby Moskal nie nadchodzi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Dariusz

#1672840

Wystarczy że będziesz pisał tylko to co wiesz na pewno.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1672842

....to wiem,a nawet wiemy na pewno.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Dariusz

#1672849

A dlaczego Rosja miałyby tego nie zrobić?! Przecież tam zawsze liczyły się masy, a nie jednstki. Poza tym jeśli jest co łupić, to przecież dla Rosjan sama gratka. Tym b. iż Wielka Brytania już dała dyla za kanał i wysokie klify, a Amerykanie właśnie wycofują się rakiem i tylko patrzeć, jak się to wszystko przejaśni. No ale zawsze może być jeszcze inaczej, mamy jeszcz Serce Jezusowe, tylko ilu z nas uczestniczy w tych wspaniałych nabożeństwach czerwcowych?! Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1672834

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1672837

Krzywousty tak na zdrowy rozsądek wszak Polacy wiela odbudowali, wznieśli z popiołów przez ponad 70 lat, w domach mają suto i tłusto oraz elektronicznie, no to zanczy iż znów jest co brać, a nie sam ocet i ogórki kiszone. Jedynm słowem gra znów jest warta świeczki! Nota bene wstrzymałem się z oceną samego wpisu Apoloniusza! Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1672838

Gdyby była bieda, sytuacja była by identyczna albo nawet gorsza. Bylibyśmy jeszcze łatwiejszym łupem. Tu nie chodzi o nasze srebrne zastawy. Rosja ma w kodzie genetycznym powiększanie swojego terytorium i przesuwanie swoich granic. W rzaczywistość wszyscy mamy ten kod, a zwłaszcza wszyscy monarchowie absolutni. Tyle że u nas jest on stłumiony przez system polityczny wymieniający "monarchów" i przez wychowanie w konkretnej kulturze. A tam wciąż feudalizm i kult silniejszego.

Co gorsze - wielkość państwa i relatywna jego siła pozwala im na bandyckie wybryki, zaś naprawdę wysokiej klasy dyplomacja i strategia geopolityczna przeniesiona w całości z czasów carskich, czynią ich bardzo w tym rozboju efektywnymi. Nie oczarują niczym sąsiadów a tym samym nie przyciągną ich dobrowolnie w swoją orbitę jak robiło to wiele imperiów. Jak widzimy, jest na odwrót. Każdy kto może od nich ucieka. Więc używają tego co mają i tego co znają - intryg, wewnętrznego skłócania i siły militarnej. A wszystko to jest naprawdę doskonale przemyślane i przeanalizowane na wiele ruchów do przodu. Zupełne przeciwieństwo do naszego nieprzemyślanego miotania się od ściany do ściany. 

Jedynym ratunkiem dla Polski będzie jasna deklaracja dla USA i dla NATO że nie wspomożemy państw bałtyckich. To znaczy - nie będzie ich obrony wyłącznie polskimi rękami. Nie ma baz, nie ma na wschodniej flance Amerykanów, Anglików, Francuzów = nie ma angażowania polskich sił zbrojnych w obronę Bałtów. Do ich obrony Polska wystawi jedynie kontyngent proporcjonalny do liczby ludności, proporcjonalny do kontyngentu hiszpańskiego, niemieckiego, czy amerykańskiego i ani jednego żołnierza więcej. Roszta zostaje tutaj i broni terytorium Polski. Dopiero tak jasne postawienie sprawy może zmusić NATO do rzeczywistego działania. Jak na razie jesteśmy szykowani na większych frajerów niż byliśmy nimi przed wybuchem 2-Wojny. Znów planują naszą krwią kupić czas dla siebie. Tak mówię od lat, i kiedy usłyszałem dokładnie to samo z ust dr. Bartosiaka, to po raz pierwszy poczułem ciepło na sercu (polecam link z wywiadem z mojego pierwszego wpisu). Teraz będę już spał spokojniej. 

Dla zupełnie nie zorientowanych dodam, że wszystkie analizy pokazują że konflikt będzie miał miejsce nie o Polskę, a o korytarz do Obwodu Karólewieckiego - zwłaszcza gdy Rosja przejmie kontrolę nad Białorusią i poczuje że Ameryka nie wypełni zobowiązań. To oznacza podbicie Litwy i odcięcie Łotwy i Estoni a w efekcie ich przejęcie. Polska zostanie w to wciągnięta ponieważ Polska jak frajer zawsze daje się nabrać na zapewnienia aliantów. To głównie polskie siły zbrojne mają według planów bronić Bałtów. Właśnie to oznacza że polska armia musi zostać zneutralizowana. Wszystkie symulacje pokazują szybkie zniszczenie polskich sił w pierwszych dniach - nawet 80%. Tracąc polską armię w obronie Bałtów Polska staje otworem. Kto by nie skorzystał? Północno-wschodnia Polska wpada w ręce Rosjan a jak daleko w głąb Polski pójdą tego nie wiemy. Mogą zająć całą Polskę na wschód od Wisły. 

A zachód i NATO będą debatowały, pertraktowały i próbowały pozbierać siły do odbicia tych ziem. Według własnych planów NATO - od 120 dni do prawie roku. I teraz pytanie: czy ostatecznie zdobędą się na umieranie za Suwałki? Za Litwę? Zwłaszcza gdy Rosja zagrozi Berlinowi i Paryżowi głowicami atomowymi z Królewca?

To jest właśnie ta odpowiedź na pytanie: dlaczego Moskwa ma nas napaść. Ona Polski nie napadnie. Ona weźmie ją przy okazji. A przynajmniej jej część.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1672843

" Reszta zostaje tutaj i broni terytorium Polski".Resztka,będzie odpowiedniejszym słowem.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Dariusz

#1672851

Do obrony Bałtów należy wystawić kontyngent dokładnie tak duży jak hiszpański. Czyli ilu? 10- 20 tysięcy? Więc jeszcze sporo zostanie nad Wisłą. Obawiam się że może to być nawet tylko 1-2 tysiące jeśli Hiszpania zdobędzie się tylko na tylu.

Właśnie to należy jasno zademonstrować NATO. Tak, bronimy ich, ale to ma być wspólna i skoordynowana obrona a każdy ponosi taki sam jej ciężar. I nie wolno pękać. 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1672859

i cieszę się bardzo z tego, że nie siedzimy koło siebie tylko chen za górami z a lasami, gdyż chyba labyś mnie po rękach w emocjach, ale moim zdaniem wypłaszczasz zagadnienie.

Rosja nie jest taka wspaniała jak nam się wydaje, a polska armia nie jest taka beznadziejna jak tu opisujemy. Ja pozostaje przy swoim, gdyż napaść zbrojna na Unię Europejską nie jest taka prosta jak to by się mogło wydawać.Wojna w Europie to nie pośmiechujki u cioci na imieninach.  Nie zaczyna się wojny w Europie z powodu złego humoru jakiegoś watażki, choćby moskiewskiego, gdyż trudno przewidzieć rozwój wydarzeń (kto z kim robi interesy kto z kim jest w układach, a wreszcie czyj kapitał może doznać uszczerbku) i określić termin zakończenia wojny. Wojna w Europie łatwo może się pozbyć kontroli, a wówczas ...

Dla porządku: Rosja nie napadła na Donbas, ani nie zajęła Krymu i nie napadła na Baćkę z Białorusi (jak piszesz w swych komentach), wojowała poprzez przebierańców, ale sama nie stanęła twarzą w twarz, a to jest różnica. Formalnie nie można jej zarzucić, że prowadziła działania zbrojne i tu wypada mi Ciebie zacytować: "wszystko to jest naprawdę doskonale przemyślane i przeanalizowane na wiele ruchów do przodu".   Rosji potrzebna dobra opinia jak powietrze do oddychania To jest jej (Rosji) słaby punkt, gdyż aktualnie Rosja stoi przed dylematem: musi się do kogoś przykleić, gdyż jest słabym, źle zarządzanym, rozkradzionym przez oligarchów krajem i ostatnią rzeczą jaką jej potrzeba to zamykać sobie drogę do najbliższego i optymalnego sojusznika jakim jest Eurokołhoz. A jak wiadomo są tylko trzy możliwości: Chiny, Stany i UE. Rosja nie ogra ani Chin, ani Wall Street ale może grać jak równy z równym z EU

Więc dlaczego miałaby teraz zaprzepaścić swą szansę na przetrwanie i wojować z UE powodując usztywnienie wiele krajów, które w pewnym momencie będą podejmowały decyzję czy kochają ruskich czy olewają.

Jednym słowem pozostańmy przy swoich postawach. Oczywiście nie chciałbym się przekonać, że to Ty masz rację, więc jak sam widzisz Szanowny Chrobry, nie tłukę Cię po rękach.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Apoloniusz

#1672853

Rosja nigdy nie napadnie na Unię Europejską. Ani na NATO dopóki jedno i drugie będa zdeterminowane do wspólnej obrony i wspólnego działania. Dopóki paragraf piąty będzie rzeczywistym zobowiązaniem a nie pustym zapisem na papierze.

Rzecz jest w tym że Rosja już doprowdziła do prawdziwego podziału w Uni, przyczyniła się do Brexitu, a państwa Uni coraz bardziej demonstrują brak chęci współdziałania oraz absolutne stawianie własnych interesów ponad wszystko.

USA natomiast słabnie a wyrasta mu nowy i potężny przeciwnik. Zaczyna być prawie oczywistym że USA nie będzie w stanie wejść w drugi konflikt jeśli będzie w konflikcie z Chinami lub konflikt z Chinami będzie bliski. Zresztą Stany już to demonstrują i chcą oddać odpowiedzialność za bezpieczeństwo w Europie bezbronnym jak na razie Niemcom (stąd zwrot w kwestii Nord Stream 2). 

Tak więc nasze realne sojusze i gwarancje słabną. Rosja cały czas je testuje i obserwuje. Testuje bardzo mądrze, niekoniecznie bezpośrednio. Reakcje zachodu na Krym, na Donbas, na wielkie ćwiczenia przy granicach, an Białoruś, na Syrię, na Afganistan. Dopóki widzi że będzie odpowiedź, pomoc, nie zrobi nic. Moment w którym zobaczy że sojusz jest już tylko na papierze, będzie momentem o którym piszę wyżej. Potęga Chin jest już tak wielka, a jeśli jeszcze nie jest to wkrótce będzie, że Stany nawet nie pomyślą o angażowaniu się gdziekolwek poza Pacyfikiem. ZSRR przy obecnych Chinach był niczym.  Na Niemcy i Francję można zaś dzisiaj liczyć o niebo mniej niż na Francję i Anglię w 1939. One nie mają już żadnej zdolności ani odstraszania ani tym bardziej obrony. Przecież one dały pisemne gwarancje Ukrainie. Wystarczy by Rosja sprawdziła czy podobnie mocne gwarancje bezpieczeństwa ma Europa wschodnia. I to jest testowane coraz mocniej acz w wyważony sposób zarówno przez Rosję jak i przez Chiny. Czyli słynna drabina eskalacyjna.

Mam też pytanie: co to znaczy że Rosja potrzebuje Europy do przetrwania? W jaki sposób Europa może pomóc jej przetrwać? Rosja pozycjonuje się obecnie pomiędzy, a jednocześnie dystansuje od każdego. I obserwuje rozwój konfliktu. Rosja nie chce przyjąć strony tego który ten konflikt przegra dlatego idzie na przeczekanie. Przyłaczy się do przyszłego zwycięzcy kiedy będzie już rozstrzygnięte kto wygra, ale zanim wygra. Rosja będzie tym kto będzie przyszłemu zwycięzcy niezbędny a cena którą Rosja zarząda za wsparcie będzie bardzo wysoka. Dlatego jesteśmy w tak ciężkiej sytuacji. Przyłączy sie do Stanów - Bałtowie, my, Ukraina, możemy być łupem. Przyłączy się do Chin - jeśli Chiny wygrają i Stany z Europy znikną, to jeszcze gorzej dla nas wszystkich.  A do Europy? Tego impotenta? Po co się przyłączać zwłaszcza teraz? Czy Europa obroni Rosję przed czymkolwiek kiedy sama siebie nie ma szansy obronić? Jest tylko rynkiem zbytu dla surowców które Europa musi od Rosji kupować bez względu na rosyjską pozycję.

W międzyczasie zaś, kiedy potęgi będą się szarpały i koncentrowały na sobie uwagę, Rosja może spokojnie szarpać tu i tam dla siebie, byle nie przesadziła. Rosja to wie. I wie że nie będzie miało to żadnego wpływu na przyszłe sojusze. Tak jak wspólna napaść z Niemcami na Polskę w '39 nie miała wpływu na późniejszy sojusz z Anglią i USA.

Co zaś się tyczy oligarchów... Jest zupełnie tak samo jak było za cara - to car pozwala im się bogacić i całkowicie od niego zależą. Jest jeden warunek - muszą być lojalni. Jeśli zwrócą się przeciwko carowi to natychmiast tracą majątki, lądują w tjurmie albo jeszcze gorzej. Każdego z nich można w dowolnym momencie pozbawić majątku i zapudłować za "malwersacje podatkowe". Mamy aż za dużo dowodów że ma to cały czas miejsce.

Zamiast szukać powodów dlaczego Moskwa na nas nie napadnie, o niebo bezpieczniej jest zabezpieczać się na wszelkie sposoby przed taką napaścią. Co na tym możemy stracić? Strzeżonego nawet pan Bóg strzeże a naiwniaka gryzą nie tylko sąsiedzi ale nawet psy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1672858

... więc Rosja ma problem i musi się przykleić do UE aby nie zostać podzielona : od Kaukazu zagarną ją Chińczyki, a do Kaukazu (cz. europejska) banksterzy międzynarodowi - tak jak jak nas - więc zostało im tylko doszlusować do Eurokołhozu. Prężą muskuły aby się drożej sprzedać. Taka jest moja teoria.

A z tym amerykańskim gęganiem o rozprawie z Chinami, to tylko gęganie. To już nie te Stany, są najsilniejsi, ale brak im ducha walki, a na samo gęganie Kitajcy się nie nabiorą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1673057

Więc między nami jest w tej kwestii całkowita niezgoda. Co dla mnie jest przerażające, to to że większość Polaków myśli tak samo jak ty. Przerażające, bo nie ma znaczenia kto z nas ma rację tylko jaka jest narracja i podejście państwa do tego problemu. Pomyłka w ocenie będzie śmiertelnym błędem. Rosji w to graj.

Polska nie traci nic, zupełnie nic, zakładając że to ja mam rację, a raczej Bartosiak z ekipą i odpowiednio się przygotowując. Nawet myląc się w ocenie jedynie zyskujemy dzieki rozbudowie rodzimego przemysłu obronnego, dzięki dawaniu pewności inwestorom zagranicznym że ich inwestycją są bezpieczne... same zyski. Jeśli zaś mamy rację, a mylisz się ty i decydenci, to bezczynnością i bezbronnością jedynie śaciągamy na siebie Amagedon i cofnięcie Polski do stanu po 2-wojnie.

Więc może lepiej nie popularyzować idei o rzekomym bezpieczeństwie ze strony Rosji? Ani Gruzinom, ani Ukraińcom na dobre to nie wyszło. A też miało być pięknie po wsze czasy...

PS. Znam z pierwszej ręki to co nazywasz "gęganiem Amerykanów o rozprawie z Chińczykami". Nie możesz być dalszy od prawdy. Odłączenie zależności gospodarki amerykańskiej od chińskiej już się rozpoczęło. W Stanach nie można kupić już prawie niczego - nawet rowerów! Dostawy z Chin już nie płyną a co najwyżej ciurkają. Obligatoryjne ściąganie amerykańskich biznesów z Chin z powrotem do USA też rozpoczęte. To nie Europa z niekończącymi się debatami. Szybkja decyzja i realizacja.

Skuteczne wywarcie presji na Australię w celu zerwania umów i chińskich inwestycji w Australii zakończone sukcesem. Oderwanie Australii od chińskiej zależności dokonane (mimo ogromnego eksportu surowców australijskich do Chin i straszenia Australii przez chiny). Huawei i inne wielkie firmy chińskie wywalone z Polski i większości państw europejskich - znów z powodu presji Stanów.

O jakim gęganiu więc mówisz? Nastąpiło przebudzenie i błyskawiczne działanie. Na Chinach skupia się teraz cała uwaga i działanie amerykańskie. Rosja, Europa, zeszły na czwarty plan. Dlatego Niemcy dostają zadanie przejęcia "opieki" nad bezpieczeństwem w Europie. Rosja to wie i wie jak się drogo sprzedać i jak to wykorzystać. Polska i Europa wschodnia nagle znalazły się w wielkiej dupie. Ameryka nie kiwnie palcem w ich obronie a sprzeda za ustną obietnicę Putka o swojej neutralności w chińskiej sprawie. Dla Ameryki Polska czy Estonia nie mają teraz najmniejszego znaczenia. Co innego Niemcy...

I dlatego nie ma wojska amerykańskiego na wschodniej flance, a tych trzech co niby są można wycofać w ciągu 24 godzin. Nie giną Amerykanie, nie ma problemu z opinią publiczną. I taka jest od lat strategia. Aż przeraża że nasi decydenci dają sobie oczy mydlić jak dzieci.

Na koniec odpowiedz mi - jeśli wszystko co piszesz jest prawdą, a obaj wiemy że nikt ze strony Europy na Rosję nie napadnie, to w jakim celu Rosja buduje Pierwszą Gwardyjską dokładnie na kierunku smoleńskiem który jest najszybszą i najlepszą drogą dla wojsk pancernych do wejścia do Polski i do zajęcia Warszawy? Przez tyle lat jej nie potrzebowali a nagle staje się niezbędna? Odpowiem ci - byśmy nie ingerowali kiedy zaczną na Łotwie i zaczną robić przejście do Królewca. A wiesz że my durni popędzimy z pomocą... a wtedy...

Nie kochany - jak mówi stare amerykańskie przysłowie - nie ważne co my sobie myślimy - jeśli kwacze jak kaczka, kiwa się jak kaczka i wygląda jak kaczka, to to jest KACZKA!

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1673116

.....muszę lepiej schować swojego smartfona,no i kino domowe.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Dariusz

#1672852

jak Polska, powinien zaciskać pasa, przeznaczyć 10 % swego PKB na zbrojenia, wprowadzić powszechną służbę wojskową (także kobiet) i starać się, by napaść na Polskę była nieopłacalna. Izrael w podobnym położeniu jakoś sobie radzi. Niestety mamy potężną piątą kolumnę - to są te sowieckie "zasoby kadrowe", które pozostawili po opuszczeniu Polski przez ich wojska. Dlatego ludzie nie zaakceptują najmniejszych wyrzeczeń, zresztą dla wielu Ruski nie straszny - popić można, ukraść. Da się żyć.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1672866

Tu nie ma już sowieckich zasobów kadrowych. My tu mamy, jeśli już jakieś, to ukraińskie zasoby na niemieckim żołdzie.
Takiemu Izraelowi, wcale nie w podobnym położeniu, jest łatwo, bo żądzi zasobami finansowymi USA. Morawiecki z Dudą będą sobie zarządzać kibucami, gdzie im tam ich Szlomo każe, a Gawrion będzie prowadził portal w jidysz, tak że ucz się pan języka.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1672869

Zdajesz sobie sprawę panie Kefas że pleciesz bzdury? Czy też robisz to specjalnie?

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1672887

ozdoby-zasoby

 

kóz z Golan

nosi ozdoby

takie oznaki

mają zasoby

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1673051

... musi w każdej gminie zrobić magazyny kałachów i wybudować strzelnicę i każdy z mieszkańców przynajmniej raz na kwartał ma mieć obowiązek strzelania, z będącego na jego stanie karabinu. A reszta ... Polak potrafi i Pan Bóg (wówczas) pomoże.

Tanie i jakże skuteczne.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1673058

Pewne stare powiedzenie:

Z kim Rosja graniczy ?

Z kim chce.

A z kim chce ?

Z nikim !

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1672877