Potrzeba edukacji strzeleckiej - obronność ma sens w Polsce?

Obrazek użytkownika Piotr Szelągowski
Kraj

Jak wielu czytających moje wpisy wie - temat strzelectwa sportowego jako ciekawego pomysłu na wolny czas absorbuje mnie od dawna. Też temat "siania" - propagacji strzelectwa jak przed wojną (100 tys strzelców sportowych i nie demonizowania posiadania broni - o co po wojnie zadbali komuniści).

Ostatnio udało się znów powiedzieć kilka słów w tym i kilku innych pobocznych tematach związanych z bronią kulową, strzelectwem jako sportem, hobby i działalnością pro-obronną.

Zapraszam do wysłuchania (około 9 minut):

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:8)

Komentarze

  Witam Pana wizje panie Piotrze! Poruszałeś świadomość z obcowania z jednoznacznie bronią wybuchową.. Rozmawialiśmy kiedyś, a nowy temat , Polacy boją się broni? Tak to dialektyka sowieckiej okupacji. Nawet z kałacha strzela rosyjska dziewucha...hi? Pryzmaty...tęczowe. Dzięki, ale ja niestety ja Pana nie kojarzę i nie znam. Także proszę się na przyszłość postarać...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1671128

Czy powinienem zapisać do LOK ? Czy jakiejś innej organizacji ? Bo płacić kupy forsy na prywatnych strzelnicach na pewno nie będę.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1671136

Niestety strzelnice LOK zostały " statutowo"  ( prawem kaduka) "sprywatyzowane" przynosząc teraz dochód wojakom zatrudnionym w wojewodzkich i centralnych organach LOK. I pracownikom tam zatrudnionym. 

Prowadziłem ponad 20 lat kluby LOK za darmo  ( moje hobby) , strzelcy płacili tylko składki klubowe  w ywsokości 25 zł ( młodzież ) i 50 zł ( pracujący) ROCZNIE. 

Amunicję zapewniałem im po cenach hurtowych ze sklepów  - bez żadnego zysku.

( Składka stanowiła jednocześnie opłatę za amunicję).

W roku 2004 zrezygnowałem z działalności ponieważ "nowi właściciele poza -statutowi" chcieli mnie łaskawie włączyć do działalności zarobkowej w LOK ( jaka teraz istnieje). Czy statut został zmieniony - nie wiem i nie mam zamiaru wnikać. 

Dość brutalnie nowi włodarze ( często posiadający hurtownie np. spożywcze, interesy prywatane z konikami jeżdzieckimi   z okresu dzikich przemian po 89 roku) -  dali mi do zrozumienia, że władze wojewódzkie i centralne LOK nie będą bawić się w pracę społeczną. A jeśli już - to zyski z niej mają iść na konta księgowych LOK. 

Musiałbym więć robić za pożytecznego idiotę lub tak jak inni - czasem coś uszczknąć z tego "tortu". Nielegalnie ( jak rozumiałem chyba słusznie)  i poza statutowo.  To da się zrobić - ale to przestępstwo. Strzelcy wiedza jak można zarobić na dostępie do amunicji wszelkich kalibrów. 

Kto w skali kraju "przejął opiekę" nad strzelnicami LOK to materiał na prace doktorską z dziedziny socjologii albo z prawa karnego. Albo i to i to. 

Majątek klubów LOK  wypracowany głównie pracą społeczną i przejęciami majątku został sprywatyzowany. 

Np. z  zorgnizowanego  w zakładach państwowych klubu LOK strzeleckiego  ( wszystkie sekcje małokalibrowe i pneumatyczne) majatku zakupionego ze środków socjalnych zakładu przeszły na własność LOK. Kupiłem duża ilość broni w sklepach myśliwskich. Co się z nia stało - nie wnikam. Klub został zlikwidowany. 

Młodzież pamięta mnie  w najlepszych okresach klub liczył ponad 400 członków. Większośc strzelała okazyjnie i rekreacyjnie ale była tez wyselekcjonowana grupa sekcji kadry klubu. Trenująca poważnie. Dzisiaj Ci młodzi ludzie z ochotą by przychodzili w sobnote i niedzielę, wolne dni od nauki na strzelnicę - ale teraz jest to niemozliwe. Jak ktoś napisał opłaty za stanowisko i amunicję skutecznie blokują dostep. 

Młodzi teraz zżopią piwo pod blokami i dziobią kciukami w telefony. Choć chcieliby uprawiać strzelectwo.

Ciężkie Czasy powiedział żołnierz radziecki zdejmując zegar  z wieży kościelnej .

Kapytalyzm z drapieżną facjatą. Rynek - "Hare hare".

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671147

Tak jest jak piszesz!

W dodatku żeby być członkiem tego towarzycha, nie wystarczy pójść się zapisać. TRZEBA BYĆ POLECONYM przez czynnego członka. LOK stał się prywatną organizacją byłych żołnierzy. 

2004 rok to rządy SLD i PSL. Mamy więc kolejny układ, który prawem kaduka przejął wspólny majątek i może stanowić zaplecze zbrojne dla jakiejś V, czy VI kolumny. Czy stanowi przekonamy się przy najbliższym konflikcie zbrojnym. 

Nie byłoby takich problemów, gdyby każdy Polak, niekarany, miał prawo posiadania broni w domu jeśli tylko chce, a o zakazie posiadania broni mógł orzekać jedynie sąd na podstawie ściśle określonych przestępstw.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1671148

Alino - myślałem ,że tylko ja wiem o co chodzi w tym bałaganie. Ale okazuje się , że nawet ja nie miałem odwagi napisać tego tak odważnie i wyraźnie   jak Ty.

I wskazać palcem .

Czuję się podniesiony na duchu. 

Dziękuję. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671152

Mój dziadek w małym miasteczku przed wojną miał sklep z bronią. Każdy mógł  legalnie kupić bez  trudności broń.  Oczywiście ,że nie każdego było stać na to za "Czarnej Sanacji".Ale nikt nie zabraniał i nie było żadnych dzikich strzelanin na ulicach. Przestępcy nie kupowali u dziadka broni. Mieli tak jak i dzisiaj  broń najlepszych marek z czarnego rynku. Gdy Niemcy zbliżali sie do miasteczka dziadek całą broń i amunicję ( której nie sprzedał)  zatopił w dużej latrynie na ogrodzie. latryny nie ma juz od lat 1960 ale ten złom dalej tam leży.  Mój ojciec strzelał sobie z "flobertu" w ściane szopy na ogrodzie. żaden policjant  nie miał pretensji ,że szopa jest "nieatestowana" i nie odebrana przez liczne komisji d/s najróżniejszych. Bo takich nie było. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671150

Zależało pozbawić społeczeństwa w każdym kraju dostępu do broni.?Tak jak wyeliminowanie kary smierci za zdradę,morderstwo?

Od ilu lat w Europie i w jakich okolicznościach pozbawiono ludzi broni?

Do czasu I Wojny Światowej nie było z tym problemów od tysiecy lat każdy miał broń jaka była wtedy dostepna.Aż tu raptem "jasnie oświecona"loża świńska doszła do wniosku że broń może bronić przed bandytami i wrogami Ojczyzny.Więc rozbroili ludzi.A sami i imię "swojego bezprawia"mordują jak i kiedy chcą.

Nie było problemu z nauką strzelania.Ojciec syna uczył kupował mu broń i po problemie.

Teraz jakieś szkolenia,jacyś specjaliści.Toz to śmiech ogarnia.Zniewieścieli faceci bez jaj i broni skomlą że chcą się nauczyć strzelać.

A może tak wyp...ć tych co stanowią prawo raz na zawsze od "koryta" .Broń ma być w każdym domu i to tyle ilu jest ludzi sprawnych by skutecznie użyć.Bo czasy mamy takie że nie jeden by chętnie odstrzelił zdrajców Narodu Polskiego.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Mateo

#1671151

Ale to potomkowie Kujbyszewiaków, którzy już od  PRL maja nas na listach proskrypcyjnych . Oni mają broń i o to chodzi. Ci wszyscy "działacze obecni" , którzy przejęli strzelnice i nie mają "zadzierżek" z ich eksploatacją.

Oni nie potrzebują psychologów i KW Policji . Stalin im dał umysły zaimpregnowane - jedynie słuszne. 

Ci myśliwi z czasów słusznie ( ?) minionych , byli milicjanci, sędziowie, prokuratorzy ( mieli etatowo broń ) i reszta lepszego towarzystwa - lekarze ( nie wszyscy) przewodniczący ZMS i sekretarze partii. Wielu sie przekreciło ale wychowali całe bataliony następców. ( zgodnie z dewizą Bermana). Którzy dzisiaj narzekaja ,że ktoś im wypomina "gorszy sort". Ale sami tak o sobie nie myślą. Bo mają podstawy ku temu.  Chyba nie sadzicie Państwo że konfrontacja poza wyborcza ( takie wybory z karabinu wyborowego ) jest dla zwyklych zjadaczy chleba do wygrania. Nie nawołujcie do tego.  Neomarksizm zadbał o rząd dusz. Co widać nawet w USA. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671155

http://www.lok.igwa.pl/art,222,statut

3. Godłem LOK jest stylizowany biały orzeł bez korony na czerwonym tle, opierający się na tarczy amazonek, w którą są wkomponowane duże litery „LOK”.
4. Flaga LOK jest biało-czerwona, kolory te łączy wąski pas w kolorze błękitnym. Po jej lewej stronie - na tle koloru białego umieszczone jest godło LOK.

Jest rok 2021. A orzeł LOK dalej jak w stanie wojennym nie ma korony. A flaga LOK przypomina flagę Federacji Rosyjskiej.

Składki w LOK:
Np.
250 zł roczna składka członkowska
1000 zł jednorazowa opłata wpisowa dla nowych członków
Regulamin opłacania składek

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671488

Budowe "strzelnicy w kazdym powiecie" zapowiedzial szumnie vice-minister Obrony Narodowej (wtedy) Dworczyk w 2017 r.

Program nazywal sie "Sokol- strzelnica w kazdym powiecie" i mial byc finansowany przez MON a realozowany przez samorzady. Termin realizacji - koniec 2020...

To jeden z wielu programow rzadu PiS, ktory pozostal w sferze... bezwladu, niecheci, marzen ????

Wielka szkoda, ze sam PiS strzela sobie... w kolano. Moze jakby byly ogolnodostepne strzelnice (np. pod zarzadem WOT a nie samorzadow), daloby sie uniknac strzalow samobojczych (i tych w kolano).

Jestem za rzadem PiS - ale zrealizowano kilka sztandarowych programow - na wiele mniejszych i wiekszych nie  bylo pieniedzy czy ochoty? (elektrownie atomowe, elektrownie weglowe, zapora na Wisle, samochody elektryczne, CPK, promy z polskich stoczni, okrety podwodne, helikoptery... i wiele innych .

W tym kontekscie - juz sie boje o Polski Lad - szkoda, ze strzelnice upadly bezpowrotnie...

WP dysponuje co najmniej kilkudziesiecioma strzelnicami, ktore przez 90% czasu stoja puste. Dlaczego nie mozna (najmniejsze koszty) zlecic ich otwarcia i fachowego prowadzenia np. przez emerytowanych zplnierzy WP? To kwestia organizacji i malych pieniedzy - ale duzych problemow urzedniczych...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

mikolaj

#1671243

Mikołaj pisze:

Program nazywal sie "Sokol- strzelnica w kazdym powiecie" i mial byc finansowany przez MON a realozowany przez samorzady. Termin realizacji - koniec 2020...

*************************************

Słusznie zauważyłeś : realizowany przez samorządy.

"I tu leży pies pogrzebany".

Zauważ także , że wiele samorządów po zmanipulowanych wyborach samorządowych otwarcie wydała wojnę wojewodom i przestawicielom organów Państwa. Nie wszystkie oczywiście.

Poczytaj sobie o tym na portalu o broni ( prowadzi p. Turczyn) jakie są trudności już przy samym  wyborze terenu nawet na nieużytkach, czy byłych śmietniskach poza miastami , lub daleko od chałupy sołtysa. 

Brak jest zgody na samym wstępie. A przecież żaden generał z MON  nie przyjedzie gazikiem i nie postawi sołtysa czy burmistrza w pozycję "ruki pa szwam" i "małczat" z miaggkom znakom na końcu. 

Wszystko jest zgodne z poleceniem Donalda z Brukseli wydanego swoim janczarom : czyli - "Każdego dnia należy skakać PISOWI do gardła". A o współpracy nie ma w ogóle mowy. 

Tak samo samorządy pomimo ustalonych zasad finansowania w każdej sprawie czynią larum Premierowi - że on ma im dać dodatkowe pieniądze. Jak np. Warszawa i Trzaskowski jak jest awaria rury  - to "rząd niech płaci i pomaga".

I wojsko pomaga.

A przecież to Trzaskowski marnuje ogromne pieniądze miasta stołecznego zamiast dbać o nie. 

Wszystko zmierza do zaprowadzenia stanu państwa jakie było przed rozbiciem dzielnicowym.

Trzaskowski nie chce pieniędzy od budżetu Państwa tylko od razu z Brukseli.

A Premier niech sobie zbiera na wydatki państwowe pod cmentarzem czy kościołem. Do kapelusza. 

To jest otwarta walka nie na żarty o obalenie wybranej demokratycznie władzy przez ulicę i zagranicę . 

W planie jest oderwanie ekonomiczne Śląska , Wielkopolski,  Pommern , Neue Danzig od jurysdykcji państwowej. 

( miłe przemówienie Donka po niemiecku do przyjaciół Brandenburów na tle kanału  portowego w Danzig)

To tylko migawki jakie tu przedstawiam. W istocie to walka na całym froncie z rządem przy użyciu wszelkich  metod.

Możnaby o tym pisać całe elaboraty - ale to nie miejsce na to.

Więc  "chwatit"-  jak mawiają nasi przyjaciele Rosjanie. 

;-)))

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671547

Pozwolenie na broń długą w domu - TAK.

Pozwolenie na broń krótką w domu - NIGDY.

Nie ma żadnego sensu debatować. Wystarczy pomieszkać w USA przez chwilę albo postudiować statystyki i wszystko jasne. Z liczbami się nie dystkutuje.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1671310

A średnia broń? Co ze średnią? Taki mały karabinek z krótką lufką?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Alina

#1671331

Kup sobie Alino strzelbę, obetnij nadmiar lufy i gotowe.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1671340

Nie mogę przecież sobie kupić żadnej lufki ot tak po prostu!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1671393

Tak tylko sobie napisałem o możliwym sposobie. Zdaję sobie sprawę, że polskie społeczeństwo jest pozbawione możliwości obrony siebie i bliskich. Jesteśmy jak w klatce otoczeni kratą z mocy przepisów prawa. Kratą przy której uzbrojeni przestępcy wraz z animatorami porządku prawnego nadzorczą pełnią rolę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1671399

"Jesteśmy jak w klatce otoczeni kratą z mocy przepisów prawa. Kratą przy której uzbrojeni przestępcy wraz z animatorami porządku prawnego nadzorczą pełnią rolę."

Dokładnie tak jest. To jest to, o tym piszę w innym komentarzu, że od 1939 roku mamy tu urządzony obóz koncentracyjny, teraz tymi kratami i SS-manami są "prawnicy" i "prawo", które nam tu narzucili po 1945 roku. Jednym z ludzi, którzy tego pilnują jest niejaki prof. Zoll. Imię nie ma znaczenia, bo dobrze jest znać kilku przedstawicieli tej rodziny, ich pochodzenie, historię w II RP, w czasach Hitlera, i po wojnie. Zawsze gdzieś "na górze", zawsze na decydujących funkcjach.

Dlatego ten antypolski układ jest tak trudny do ruszenia, bo nasi wrogowie mają w nim własną armię agentów.

Może w ramach dokończenia II wojny światowej, należałoby wprowadzić wojskowy zarząd komisaryczny do cywilnych sądów i prokuratur? Przejąć zarząd i nadzór nad tymi instytucjami? Najlepiej natychmiast! Przecież mogą się dogadać ministrowie obrony (toż to OBRONA PAŃSTWA PRZEZ OBCYMI) i sprawiedliwości?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1671401

Raczej w ramach kontynuacji walki wyzwoleńczej już po roku 45-tym. Walki z bolszewizmem zakotwiczonym w Polsce po podpisaniu kapitulacji III Rzeszy. Wszak Ministerstwo Obrony i Ministerstwo Sprawiedliwości nie stoją, co życie pokazuje, na straży suwerenności Rzeczpospolitej. To widać, słychać i czuć... Nadzór komisaryczny pierwej nad tymi ministerstwami, następnie dopiero Sądy i Prokuratoria.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1671452

Jestem wrogiem wycieczek "ad personam" ale Alpaka  jak coś  czasem wymyśli to mi "chadko" w ustach.

Powiem więc nie wprost - by Alpaki niechcący nie obrazić- bio nie lubię obrażac nikogo, a już wyjatkowo kogoś kogo  nie znam. 

Był kiedyś taki serial czeski z doktorem Strossmayerem.

On był mistrzem w takich wypowiedziach.

Więc spróbuję go mnie czy bardziej udatnie naśladować: 

Jak jakaś wypowiedź jest niefortunna to ja mawiam:

"Gdyby to co mówisz pies zeżarł - to by od razu zdechł".

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671548

Z całym, dotychczasowym szacunkiem - zaprzeczasz sam sobie gdy piszesz o swej wrogości do wycieczek "ad personam". Zdecyduj się na jedno z dwóch, bo powyższy wpis jest właśnie taką wycieczką, zamiast merytorycznym odniesieniem do mojego postu. Mógłbyś np zapytać co miałem na myśli, czy mam jakieś argumenty na poparcie mego przekazu...

Odpowiem wyprzedzająco - rozpędziłem się, co prawda, lecz nie ma w tym S-F ani czystej teorii spiskowej. By rozwinąć ten temat, należałoby wykreślić dość obszerny dokument, być może podzielony na kilka rozdziałów. Komentarze nie spełniają wymogów takiego opracowania.

PS. Póki co, przyjemnie czyta się Twe wypowiedzi, mimo, że nie ze wszystkim się zgadzam.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1671586

Mity o broni

Temat broni zawsze budzi emocje. I to emocje tak skrajne, że pod głośno krzyczanymi opiniami, giną fakty, a ich miejsce zajmują mity. Wielu ludzi jest wręcz przekonanych, że samo posiadanie broni w magiczny sposób wzbudza w posiadaczu skłonności do mordu.

Tylko ile taki mit ma wspólnego z rzeczywistością? Zajmijmy się kilkoma najpopularniejszymi mitami

1. Broń w rękach ofiary może sprowokować napastnika do nieprzemyślanych kroków

Jest to pogląd popularny na internetowych forach. Sęk w tym, że nie ma żadnych danych, które by go potwierdziły. Nie znaczy to, że nikt tego nie badał.

W USA przeanalizowano ok. 38 mln przypadków napaści i grabieży pod kątem ich przebiegu ze względu na przyjętą taktykę obrony. Wykazały one, że sięgnięcie po broń palną jest niemal najskuteczniejszą metodą na udaremnienie przestępstwa (69 proc. przypadków), a jednocześnie jest to metoda zapewniająca największe bezpieczeństwo dla potencjalnej ofiary (zaledwie w 13 proc. przypadków broniący się odniósł jakieś rany. Często zanim sięgnął po broń).

Dla porównania wołanie o pomoc pomogło udaremnić przestępstwo zaledwie w 36 proc. przypadków, za to w 42 proc. przypadków kończyło się zranieniem ofiary przez napastnika. Należy przy tym pamiętać, że powyższe statystyki oparto wyłącznie na przypadkach zgłoszonych organom ścigania. Wiele napadów nie zostaje zgłoszonych gdyż po prostu na widok broni przestępca rezygnuje (szacuje się, że w 90 przypadkach na 100 samo pokazanie broni odstrasza bandytę)

Gwóźdź do trumny popularnego mitu przybili sami przestępcy. Ankieta przeprowadzona w więzieniach wykazała, że aż 60 proc. przestępców zrezygnowała z popełnienia przestępstwa widząc u ofiary broń, a 40 proc. rezygnowała tylko podejrzewając, że niedoszła ofiara ją ma.

2. To przez broń w USA mają tyle morderstw

Problem jest bardziej skomplikowany. Wiele osób próbuje bronić tej tezy, porównując rozbrojonych Polaków czy Japończyków z uzbrojonymi po zęby Amerykanami. Sęk w tym, że niektóre z amerykańskich stanów mają niższy odsetek morderstw niż Polska. Poza tym w USA więcej jest morderstw bez użycia żadnej broni, niż w Polsce wszystkich łącznie. Za to wszystkich morderstw w USA jest mniej, niż np. na Litwie, gdzie dostęp do broni jest jeszcze trudniejszy niż w Polsce.

W rzeczywistości nie ma żadnych wiarygodnych badań, które wykazałyby, że to liczba broni na w domach i na ulicach wpływa na agresję społeczeństwa. Nikomu nie udało się wykazać związku między bronią w domu ucznia, a jego agresywnym zachowaniem w szkole. Za to wykazano np. że na agresję dzieci wpływa duża ilość cukru w diecie.

Co więcej, w USA przez ostatnie lata przestępczość spadała, a liczba broni w amerykańskich domach rosła. Podobnie przez ostatnie dwa lata łagodnie rosła liczba broni w Polskich domach i nijak nie przełożyło się to na wzrost przestępczości w Polsce.

3. Gdyby cywile zaczęli strzelać, ofiar byłoby znacznie więcej

Jest to niemal sztandarowy argument dla przeciwników dostępu do broni. Wg nich bandyta zaczyna strzelać, cywile panikują i strzelają na ślepo, sytuacja pogarsza się z każdą chwilą. Faktycznie jednak raczej rejestruje się sytuacje odwrotne. Gdy do atakującego zaczynają strzelać cywile, liczba ofiar rzadko przekracza 2 osoby, z których jedną zwykle jest sam szaleniec. Np wszyscy słyszeli o tragedii w kinie w Aurora, Colorado. A kto słyszał o masakrze na przykościelnym parkingu w tym samym mieście? Nikt, bo szaleniec został zastrzelony przez cywila zanim morderstwo zmieniło się w masakrę.
Amerykańskie statystyki są tu bezlitosne dla stróży prawa. Gdy za broń chwytają cywile zaledwie w 2 proc. przypadków kule dosięgają niewinnych. Gdy robią to policjanci, mylą się w 11 proc. przypadków. I nie wynika to z faktu złego przygotowania policji. Po prostu policjant przyjeżdża po przestępstwie i jest zupełnie niezorientowany w sytuacji. Wspomniany już szaleniec z Aurora Mall mało nie uciekł, informując policjantów, że jest tajnym agentem. Dlatego policyjne pomyłki są nieuniknione. Natomiast cywil doskonale widzi, kto jest szaleńcem.

4. Przez broń w domach cierpią kobiety

W 2011 roku Szwajcarom udało się w referendum obronić swoje prawo do przechowywania w domu broni. Jedną z sił, które dążyły do zniesienia tego prawa, były organizacje feministyczne, tłumaczące to dobrem szwajcarskich kobiet, terroryzowanych przez pijanych mężów z karabinami. Czy zatem więcej broni w domach faktycznie odbija się na sytuacji kobiet? Nie do końca. W roku 1966 miasto Orlando zalała fala przestępstw na tle seksualnym. Władze miasta zareagowały na to w sposób iście amerykański, tj. przeprowadziły szkolenia strzeleckie dla kobiet. W rezultacie w ciągu roku liczba gwałtów spadła o 90 proc. To, że uzbrojona kobieta jest dla gwałciciela zbyt dużym ryzykiem, potwierdzają i inne statystyki. W 97 przypadkach na 100 kobieta uzbrojona w pistolet lub nóż skutecznie broni się przed próbą gwałtu. Kobiecie bezbronnej pozostaje ucieczka, siła fizyczna bądź wzywanie pomocy. Dlatego w 32 przypadkach na 100 nie udaje jej się obronić i w konsekwencji staje się ofiarą gwałtu.

5. Na całym świecie trzeba mieć pozwolenie na broń

Praktycznie każdy kraj prowadzi jakąś politykę kontroli broni, ale mało który robi to tak restrykcyjnie jak Polska. W wielu krajach pozwolenie na broń wydaje się „przy braku przeciwwskazań”, a nie, jak w Polsce, „z bardzo ważnego powodu”. W wielu krajach strzelanie dla sportu jest wystarczającym powodem dla otrzymania pozwolenia. Są kraje (jak Austria) gdzie zakup niektórych rodzajów broni (np. jednostrzałowe sztucery) nie wymaga pozwolenia. Nie wszystkie kraje prowadzą ścisłe rejestry broni. Warto przy tym zauważyć, że na tle sąsiadów Polska pod względem dostępu do broni wypada bardzo blado, nawet na tle krajów posowieckich.

Zadziwiające jest to, że nawet na Białorusi, która uchodzi u nas za symbol ostatniego prawdziwego zamordyzmu w jakiś dziwny sposób przejawia większe zaufanie do swoich obywateli niż Polska. Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że jedyny kraj z powyższej tabeli w którym o broń jest trudniej niż w Polsce Litwa jest również krajem w którym notuje się więcej morderstw niż w USA.

6: Prędzej postrzelisz kogoś ze swojej rodziny niż bandytę

To w zasadzie również prawda, z tego prostego względu, że broń do obrony najczęściej jest po prostu nieużywana. Samo pokazanie broni, ewentualnie strzał w powietrze, pozwalają na odstraszenie bandyty w 90 proc. przypadków. Dlatego prawdopodobieństwo postrzelenia bandyty jest nikłe.

A prawdopodobieństwo postrzelenia kogoś z rodziny? Również jest bardzo nikłe. Jest znacznie mniejsze niż prawdopodobieństwo, że moje dziecko zginie w wypadku samochodowym, który ja spowoduję. Ale autorzy statystyk, które udowadniają, że jest inaczej, po prostu wliczają w nie samobójców.

Broń, jak napisałem, we wstępie budzi emocje. Czy jednak warto trwać w swoich przekonaniach na przekór wszystkim faktom? Czy nie warto rozważyć tego na chłodno? Nawet w Polsce gdzie kontrola nad bronią należy do najostrzejszych na świecie, każdego tygodnia notuje się ok. 10 przestępstw dokonanych przy użyciu broni palnej. Przestępcy ją mają niezależnie od wszystkich przepisów, bo przecież oni i tak się do nich nie stosują. Natomiast ostatnim mitem z którym chciałbym się zmierzyć jest słynne polskie…

7: Bo tutaj jest jak jest i się tego nie zmieni.

Otóż całkiem niedawno nastąpiła istotna zmiana. Dosłownie grupka działaczy „ROMB” (www.romb.org.pl), Fundacji Rozwoju Strzelectwa i kilku innych organizacji zdołała przekonać posłów do wprowadzenia drobnej zmiany w prawie, normalizującej nieco zasady wydawania pozwoleń na broń. W rezultacie każdy kto spełni ustawowe warunki po prostu pozwolenie na broń dostanie. A z punktu widzenia historii jest to zmiana niemal rewolucyjna, gdyż do niedawna o wszystkim decydował Policyjny urzędnik. Nawet w okresie międzywojennym Starostowie wydawali pozwolenia „wg własnego uznania”, choć trzeba przyznać, że robili to znacznie chętniej niż dzisiejsza policja. Dlatego chciałbym zachęcić wszystkich do zainteresowania się pięknym sportem, jakim jest strzelectwo.

Rafał Kawalec

 

P.S Szwajcaria - tam broń jest w prawie każdym domu , nie ma żadnych jatek z bronią. Polska ma najmniej broni w cywilnych rękach . Mniej od RP mają  tylko dwa kraje w tym  Korea Północna.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671491

Z mojej broni czarnoprochowej na strzelnicy sportowej i trenować.

Brakowało mi tego bardzo.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1671335

Pamietajmy, że w obronie własnej możemy zabić kogoś kto chce nas zabić nawet z posiadanej przez nas broni nielegalnej .

( Np. parabelka ofiarowana nam przez dziadka z Waffen SS na łożu  śmierci).

Albo ze sportowej. Także mocnej procy czy łuku. 

I mądry ( sic!)  Sąd uniewinni nas ( + dobry adwokat) . Chyba, -  że broń którą mamy nielegalnie była użyta przez nas nawet 10 lat temu - do przestępstwa. Wtedy jest krucho. 

Obrona życia osoby niewinnej ma tu więcej do powiedzenia niż życie napastnika - przestępcy.  

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1671549