Raport o polskich obozach koncentracyjnych – „psychuszkach”

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski
Kraj



Opuszczony dziś Blok C obozu koncentracyjnego w Lublińcu. Fot. Wikipedia



Wszystko o psychuszkach co kiedykolwiek chciałeś wiedzieć – lecz bałeś się pytać

 

Gdy delikwent zachowuje się „dziwnie” (a najczęściej, jest o to pomówiony przez: wredną sąsiadkę; żądną jego emerytury połowicę; wyrodnego a dorosłego bachora), przyjeżdża milicja i delikwenta „zawija” do polskiego obozu koncentracyjnego – czyli tzw. psychuszki.

 

Psychuszka może więzić ofiarę wbrew jej woli przez 10 dni - polscy hitlerowcy wydłużyli sobie ten okres; o ile pamiętam, kiedyś było dni 7. Po tym czasie:

 

A. ofiara pod taką czy inną presją wyraża zgodę na „leczenie” i pozostaje w psychuszce - czasem już na lata;

 

B. psychuszka o uwięzienie ofiary bez jej woli wnioskuje do „sądu”, a ten wniosek przyklepuje w 99% przypadków - na ogół nie oglądając nawet ofiary;

 

C. psychuszka rezygnuje z uwięzienia ofiary, zwłaszcza gdy nie jest majętna, nie ma emerytury albo nie jest ubezpieczona, tj. gdy nie ma jej z czego ograbić.

 

Część ofiar stanowią osoby rzeczywiście chore psychicznie. Jak dużą część? - tego nikt nie wie i nikt nie zbada do końca istnienia Trzeciej Rzeszy Pospolitej. Z pobieżnych obserwacji wynika, że osoby chore psychicznie to mniejszość ofiar; to logiczne - gdyż przemożne i znane bodaj każdemu są opisane na wstępie patologie prowadzące do zamykania w psychuszkach ludzi zdrowych. Są to często osoby starsze, samotne, zniedołężniałe. Łatwy łup dla zbrodniarzy.

 

Specyfika Rzeszy Pospolitej polega na masowym stosowaniu psychiatrii represyjnej w sprawach (pseudo)karnych. By zamknąć ofiarę w psychuszce, wystarczy wypełnić 3 proste formularze – ta nieskomplikowana formalność pozwala masowo umarzać śledztwa i procesy, które bez tego bywają żmudne i długotrwałe. Dlatego często jedyną czynnością policji i prokuratury Rzeszy jest wysłanie podejrzanego na rzekome „badanie” w celu spisania fałszywej opinii psychiatrycznej. Znane są też przypadki spisania opinii bez pozorowania badania ofiary. Spisanie opinii z gotowca i bez badania ofiary trwa 5 minut, a kosztuje ona 120 złotych (ceny z 2006 r.) od łebka dla każdego z biegłych. Biegłych zwykle jest trzech. Wprawny fałszerz spisze takich „opinii” kilkadziesiąt dziennie. Sprzedajni biegli zabiegają więc o zlecenia i rywalizują w dyspozycyjności względem organów. Proceder ten jest dla wszystkich zainteresowanych wygodny i lukratywny.

 

Naziści mówią czasem, że chcą jedynie dobra swych ofiar, pragnąc tylko zapewnić im… opiekę – i część z nich być może nawet sama w to wierzy. Pewnie wierzą zwłaszcza polscy Rosenbergowie, teoretycy „państwa i prawa” z uczelni Nazi Polszy, frakcja stalinowska lewnicy PIS z konferencji w Wannsee. Pamiętajmy, że wszyscy oni chcą jedynie zapewnić nam „sprawny sąd bliżej obywatela”. Przypomina to wiarę poprzednich nazistów, że Żydów należy odpowiednio skoncentrować dla ich własnego dobra. Z niepisanymi a praktykowanymi mitami nazistów kontrastuje teoretycznie w hitlerowskiej Polsce obowiązujące domniemanie poczytalności. Domniemanie to deklarują pierdziele z Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego Rzeszy. Ale teorie głupków zwykle przegrywają z pieniędzmi, władzą; siłą; deklaracje Wardęgów po swojemu realizują Szmaciaki, by odwołać się do Szpotańskiego. Deklaracje te są oczywiście gołosłowne. I muszą takie być – bo maksymalizacja zysków z opisanego procederu wymaga uprawiania go na skalę przemysłową, tj.  jak największej liczby ofiar.

 

 

Jak wiele jest więc ofiar? Z moich szacunków wynika, że np. Prokuratura Rejonowa w Zabrzu przeznacza na biegłych psychiatrów większą część swego budżetu. Wielkości szacowane warto jednak precyzować. Dlatego swego czasu próbowałem ustalić choć przybliżone statystyki kierując pytania prasowe do co najmniej dwu prokuratur – Rejonowej w Zabrzu i Okręgowej w Gliwicach. Bez skutku. A ustalić zakres represji łatwo - wystarczy sprawdzić sposób rozchodowania budżetów by ustalić, ile zbrodniarze zapłacili biegłym. Zagadnieniami takimi nie zainteresuje się żaden reprezentant tłumnego w Polsce pogłowia „dziennikarzy śledczych” a tym mniej pseudoopozycji wygenerowanej przez Kiszczaka. Moje kierowane do prokuratur wnioski opatrywano sygnaturami w rodzaju IP 1/2010. Innymi słowy, nikt ich nigdy o nic nie pytał. Z kolei moje skargi na odmowę udzielenia informacji publicznej odrzucił w tym i zeszłym roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Bezprawnie. Zresztą, ten „sąd” nie uwzględnił ani jednej skargi dziennikarskiej w całej swej historii.

 

Na początku wymieniliśmy kilka zwyczajowych i najczęstszych przyczyn uwięzienia w psychuszce: 1) sąsiada, 2) bachora, 3) prokuratora i 4) rzeczywistą chorobę psychiczną. Uwięzienie w psychuszce prowadzi do ciężkich szkód na zdrowiu, często trwałego kalectwa. Z punktu widzenia podstawowych praw człowieka, wszystkie cztery rodzaje ofiar hitlerowska Polska poddaje „torturom i nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu” (Artykuł 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka), a pierwsze trzy - dodatkowo bezprawnemu pozbawieniu wolności (Art. 5 § 1 „e” EKPCz); w odróżnieniu bowiem od Rzeszy, w Europie w domach wariatów więzić można nie kogo popadnie, a jedynie osoby naprawdę chore psychicznie. Muszą one w dodatku spełniać pewne warunki. Sądzę jednak, że Trzecia Rzesza Pospolita łamie Artykuł 5 nawet względem ostatniej i mniejszej grupy, tj. osób rzeczywiście chorych psychicznie. Choć bowiem więzienie takich osób może być konieczne, to musi służyć ich leczeniu, a nie celom innym i nie może wykraczać poza ten jeden przepisany i ściśle (wąsko) interpretowany cel. Tymczasem w psychuszkach w Polsce powszechne jest np. odbieranie ofiarom telefonów komórkowych. Nadto w hitlerowskiej Polsce przyjęto - najzupełniej nielegalnie; prawem kaduka - że więźniowie mogą żądać zwolnienia co 6 miesięcy. Tymczasem każdy, w tym osoba chora psychicznie, ma prawo żądać uwolnienia w dowolnym czasie, o ile ustały przyczyny jej uwięzienia – i teoretycznie żądać tego może choćby codziennie.

 

 

Zwornikiem systemu zbrodni i zła również w tym wypadku są sądy. Osoby zdrowe, wrabiane przez sąsiadkę, bachora czy prokuratora w uczciwym procesie przed sądem naprawdę niezależnym - ławą przysięgłych złożoną z 12 osób losowanych do każdej sprawy z osobna - na ogół bez trudu wybronią się przed próbą bezprawnego uwięzienia. W procesie przed ławą przysięgłych nawet mało rozgarnięty adwokat puści też z torbami każdą psychuszkę, gdzie ktoś wpadnie na pomysł, by odbierać ofiarom telefony lub ograniczać im prawo do żądania zwolnienia w każdej chwili, gdy ustały przyczyny uwięzienia.

 

W wyborach proszę więc głosować na Ruch Kukiza. Paweł Kukiz jako jedyny deklaruje zamiar naprawy wymiaru niesprawiedliwości w Polsce przez powierzenie orzeczeń ławom przysięgłych. Wszyscy inni chcą kontynuacji sądów krzywoprzysiężnych.

 

Stawka i tu jest dramatyczna. Istnienie systemu polskich obozów koncentracyjnych o tajnej, a nawet nikomu nieznanej liczbie ofiar samo w sobie uważam za powód wystarczający, by tutejsze państwo rozwiązać. Nie powinno ono istnieć.

 

Mariusz Cysewski

 

* * *

Tytułem ilustracji niektórych tez artykułu:

 

Filmy 1 i 2: Trzecia Rzesza Pospolita utrzymuje, że represje psychiatryczne następują tylko w uzasadnionych przypadkach i dodatkowo są sporadyczne. Wszelako ukrywa statystyki tych represji. Oto dwa filmy z poradni zdrowia psychicznego w Zabrzu w 2011 r. i tłum na korytarzu przeczące  opowieściom o rzekomo sporadycznym charakterze represji psychiatrycznych.

 

Film 3 i 4: prokuratura masowo i każdorazowo stosuje represje psychiatryczne. Na filmach 3 i 4 Roman Sieroń i Mariusz Cysewski w śledztwie o brak szacunku do sądów w 2011 r. odmówili poddania się badaniu, w związku z czym prokuratura postanowiła ich wyprawić na przymusową obserwację psychiatryczną. Sąd do którego się odwołali pokrzyżował te plany. Natomiast sam proces w tej sprawie rozpoczyna się dopiero teraz (!!!) – po czterech latach przedbiegów! - wrzesień 2015 r.

 

Film 5: Cysewskiego na badanie wyprawił sąd w procesie o znieważenie pomnika NKWD w Katowicach

 

Film 6: Miernika na badanie wyprawił sąd przed rozpoczęciem procesu o brak szacunku do Wojciecha Jaruzelskiego

 

Film 7: fragment filmu P. Vegi „Służby specjalne”. Fabuła filmowa ma swe prawa i choć sytuacja więźniów psychuszek ukazana jest w miarę wiernie to warto pamiętać, że „sądy” Rzeszy właściwie nigdy nie widzą swych ofiar – „rozprawy” odbywają się bowiem zaocznie

 

Czytaj też:

http://naszeblogi.pl/41091-jak-usunac-z-polski-potwornosc-psychiatrii-represyjnej

http://www.debata.olsztyn.pl/wiadomoci/olsztyn/4314-skierowany-do-psychuszki-za-zniewazenie-pomnika-gen-czerniachowskiego-kafelek.html





Lato 2014 r. szpital w Czeladzi. Fot. Wolny Czyn



 

Człowiek człowiekowi zgotował ten los. Obóz koncentracyjny w Lublińcu. Fot. Panoramio.com





Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://www.facebook.com/groups/517163485099279

https://twitter.com/MariuszCysewsk

https://sites.google.com/site/wolnyczyn

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn 

http://mariuszcysewski.blogspot.com 

http://www.facebook.com/cysewski1



Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.5 (głosów:4)

Komentarze

przypadek niewłaściwego skierowania pacjenta na oddział psychiatryczny (sąsiadka zaalarmowała Pogotowie, że Sąsiad zachowuje się nienormalnie, co owszem - było wyrazem choroby, tyle że - zawału mózgu!) to jednak nie jestem na tyle szalona by "zagłosować" na Kukiza. Dywersant, sprzedawczyk, krypto reprezentant Platformy... Ech - nawet pisać o nim nie warto. Brak charakteru, brak zasad moralnych, brak wiedzy - ogólnej i politycznej...

Kto chciałby "coś takiego" na polityka?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1494496

Ktoś kto nie chce obozów koncentracyjnych w Polsce? :))

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Mariusz Cysewski

#1494515