Zdrada - polska specjalność

Obrazek użytkownika Leopold
Blog

Zdrada znana była już w starożytności, a świadczą o tym choćby słowa z opery Aida dziejącej się w starożytnym Egipcie – "Radames on zdrajcą jest", ale dopiero w nowożytnej Polsce zjawisko to znalazło warunki do ogromnego rozkwitu. Trafiali się Hiszpanie pracujący dla Anglii, byli Francuzi służący Habsburgom, jednak tylko polscy zdrajcy mogli pracować "wielowektorowo" mając wybór między różnymi pracodawcami. Znamy polskich zdrajców na żołdzie szwedzkim, austriackim, francuskim, ale najbardziej prominentni zdrajcy polscy służyli Rosjanom i Prusakom. I te kierunki cieszą się największą popularnością do dziś.

Zdradzanie jest zajęciem dochodowym, dającym dużą stopę zwrotu, jednak bywa też niebezpieczne – niejeden zdrajca zapłacił głową za swe czyny. Jednak polscy zdrajcy mieli (i mają) komfortowe warunki pracy z uwagi na niskie ryzyko zawodowe i wrodzoną łagodność (z domieszką niedołęstwa) Polaków. Ubolewał nad tym Tadeusz Kościuszko ("w Polszcze zdrada nigdy ukaraną nie została") sądząc, że to jest przyczyną rozpowszechnienia się zjawiska zdrady wśród rodaków.

W XVIII wieku urzędnik rosyjski w raporcie do centrali charakteryzował w taki sposób osobistości polskiego życia politycznego:
"Massalskiego nadzieja, że z naszą pomocą silne potrafi wytworzyć stronnictwo, oddała go w nasze ręce, 
– Gozdzki, którego bogiem jest pieniądz, bierze od nas, 
– Twardowski jest tchórzem bez przekonań, 
– Młodziejowski, polski Machiawel, sprzedaje się więcej dającemu,  
– Poniński bierze pensję, lubi wielką odgrywać rolę, niepospolicie ruchliwy”

Nietrudno sobie wyobrazić, że raporty z podobnymi charakterystykami wysyłane są także dziś.

Uderzających analogii jest zresztą więcej. Polska w dramatycznych okresie końca XVIII w. była państwem, które minister B. Sienkiewicz mógłby określić jako państwo teoretyczne - formalnie niepodległe, lecz pogrążone w chaosie decyzyjnym, niezdolne do ukrócenia anarchii i ograniczenia wpływów "sojuszników".
Często odbywały się równolegle dwa wzajemnie nieuznające się sejmiki ziemskie, wybierano posłów "dublerów", a przy niedziałających sądach (Sąd Najwyższy nie mógł zebrać się przez 14 lat) "instancją odwoławczą" był ambasador rosyjski baron Kaiserling, który mediował i łagodził uprzednio inicjowane przez siebie spory. Aby zapobiec awanturom, bójkom i tumultom podczas "wyborów samorządowych" porządek zabezpieczały "apolityczne" rosyjskie oddziały. Za następnego ambasadora Repnina demokracja szlachecka osiągnęła jeszcze "wyższy poziom" – jego oficerowie przywozili gotowe listy kandydatów do przegłosowania.

Ambasador Repnin był znakomicie zorientowany w zawiłościach personalnych i instytucjonalnych życia politycznego I Rzeczpospolitej, mechanizmach podejmowania decyzji i zwyczajach Polaków, bo przez 3 lata starannie instruował go polski zdrajca ksiądz kanonik Gabriel Podoski (ksiądz potrzebował pieniędzy, gdyż jego partnerka chciała mieć karetę). Pomysł, aby tego osobnika mianować prymasem Polski wydawał się absurdalny i niemożliwy do przeprowadzenia, gdyż zgodę musieli wydać król, nuncjusz papieski i papież. Sprawa była trudniejsza, niż osadzenie na tronie polskim Stanisława Augusta Poniatowskiego, do czego wystarczyły wpływy wśród części magnatów i kilkanaście tysięcy wojska.
A jednak dyplomacja rosyjska potrafiła tę nominację załatwić... Bynajmniej nie chodziło o wynagrodzenie niezwykle "zasłużonego" sprzedawczyka – prymas jako interrex sprawował władzę w czasach bezkrólewia i był osobą nr 2 w państwie, a zamiarem rosyjskim było opanowanie całości polskich władz (poprzedni prymas Łubieński bruździł).
Książę Repnin był ozdobą warszawskich salonów i przedmiotem westchnień dam z najprzedniejszych polskich rodów. Jego intensywna działalność erotyczna była przedłużeniem pracy urzędnika państwa carów – wiadomości uzyskane od dam przed, w trakcie, i po kopulacji były uzupełnieniem lekcji udzielanych mu przez Podoskiego. Często polscy dygnitarze wręcz stręczyli ambasadorowi swoje żony, czy córki, licząc na przychylność, profity, czy stanowiska.

W ten sposób rozwiązłość obyczajowa arystokratycznych elit ułatwiała działanie destruktorom polskiego państwa, a ten upadek moralności wynikał pośrednio z popularności francuskich encyklopedystów, którzy naukowo ustalili, że piekła nie ma.
Ten smutny czas w dziejach naszego narodu stanowi twardy dowód na tezę, że erozja chrześcijaństwa i ułuda wolności typu "róbta, co chceta" prowadzi nieuchronnie do niewoli.

Targowica – symbol zdrady
"Zawsze będę się trzymał wiernie stronnictwa rosyjskiego. Rozkazy, jakie spodoba się Jej Cesarskiej Mości przysyłać mi, zawsze będą przyjmowane z uszanowaniem i posłuszeństwem – będę wykonywać je bez najmniejszego oporu jawnego lub ubocznego"
Gdy książę Karol Radziwiłł podpisywał swoje "zobowiązanie do współpracy" uważał je za nic nie znaczący papier, bo w polskiej tradycji liczyło się tylko "słowo honoru" ("verbum nobile") – kłamcy i krzywoprzysięzcy automatycznie wykluczali się ze społeczności szlacheckiej. Dopiero Rosjanie "implementowali" nowoczesną kulturę "bumagi" zawsze zbierając dowody na piśmie. Ambasador Repnin przechowywał "papiery" (nazwane w XX wieku "kompromatami") wraz z pokwitowaniami wypłat dla jurgieltników w skrytce swojej ambasady. Skończyło się to fatalnie dla ówczesnych zdrajców, bo podczas insurekcji kościuszkowskiej rosyjskie archiwa wpadły w ręce powstańców.

Obok dygnitarzy "z najwyższej półki" – hetmanów, marszałków, biskupów, generałów, którzy nie zdążyli się ewakuować do Petersburga, na stryczek "załapał się" szeregowy szpicel Marceli Piętka w ten sposób wchodząc do historii (w dobrym towarzystwie). Biskupom przed egzekucją "zdejmowano" święcenia kapłańskie, gdyż uważano, że nie godzi się wieszać osoby duchownej.

Błędu z archiwami nie powtórzyli już spadkobiercy Repnina w roku 1990 starannie czyszcząc dokumentację. Dzięki czemu nie narazili swoich "zasobów kadrowych" użytych następnie z wielkim powodzeniem do "budowy demokracji" w III RP.

Stronnictwo pruskie wprawdzie rywalizowało ze stronnictwem ruskim, ale nasi sąsiedzi z troską przejawianą do dziś, ściśle ze sobą współpracowali, aby nie dopuścić do prób naprawy państwa.

Trwał permanentny pat legislacyjny - przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja obrady sejmu trwały niemal 4 lata (!) i obfitowały w dramatyczne epizody.
W pewnym momencie fanatyczny miłośnik wolności szlacheckiej – poseł Suchorzewski przyprowadził swego 9-letniego syna grożąc, że go zabije aby nie żył w "niewoli, którą ten projekt krajowi gotuje".
Jednak w tej beznadziejnej sytuacji Polska zdołała się wydźwignąć i przeprowadzić niezbędne reformy. Można podziwiać niezwykłą motywację świadomych obywateli, którzy w trosce o dobro wspólne i interes państwa zagłosowali często wbrew swoim partykularnym interesom.

Naginając nieco procedury chwalono konstytucję, która rzeczywiście ograniczała "złotą wolność szlachecką" i demokrację – pozbawiono praw obywatelskich szlachtę nieposiadającą ziemi. Wytrąciło to wrogom Polski bardzo groźny instrument do niszczenia państwowości polskiej - skupowania "na rynku pierwotnym" głosów szlachty "gołoty". Jak widać wykorzystywanie hołoty, (czy "chamskiej hołoty") do walki z Polską nie jest bynajmniej wynalazkiem ostatnich czasów.
Opór dużych rzesz szlachty był równie wielki, jak opór obecnej "totalnej opozycji" i równie wielka była motywacja sąsiadów Polski, by zniweczyć dzieło odnowy państwa. Obawiano się "tyranii absolutyzmu", "jakobinizmu" i niszczenia chrześcijaństwa przez masonerię, a ratunku przed zachodnią "zgnilizną" upatrywano w Rosji.
W tych warunkach powstała Konfederacja Targowicka, której akt założycielski zredagował w Petersburgu uzdolniony literacko generał Popow:

"My senatorowie, ministrowie Rzczpltej, urzędnicy koronni, tudzież urzędnicy, dygnitarze i rycerstwo, widząc, że już dla nas nie masz Rzczpltej, iż sejm dzisiejszy, na niedziel tylko sześć zwołany, przywłaszczywszy sobie władzę prawodawczą na zawsze, a już przeszło przez lat półczwarta ciągle ją ze wzgardą praw uzurpując, połamał prawa kardynale, zmiótł wszystkie wolności szlacheckiego, a na dniu 3 maja r. 1791 w rewolucję i spisek przemieniwszy się, w wojnę szkodliwą przeciwko Rosji, sąsiadki naszej najlepszej, najdawniejszej z przyjaciół i sprzymierzeńców naszych, wplątać nas usiłował. [...] konfederujemy się i wiążemy się węzłem nierozerwanym konfederacji wolnej przy wierze św. katolickiej rzymskiej, przy równości i dawności dla wszystkich szlachty, przy całości granic państw Rzczpltej, a przeciwko sukcesji tronu, przeciwko powiększeniu władzy królów, przeciwko oderwaniu najmniejszej cząstki kraju, przeciwko konstytucji 3-go maja, w monarchię rzeczpospolitą zamieniającej [...],
A że Rzczplta pobita i w rękach swych ciemiężycielów moc całą mająca, własnymi z niewoli dźwignąć się nie może siłami, nic jej innego nie zostaje, tylko uciec się z ufnością do Wielkiej Katarzyny, która narodowi sąsiedzkiemu, przyjaznemu i sprzymierzonemu, z taką sławą i sprawiedliwością panuje"

Papież Pius VI wystosował specjalne błogosławieństwo dla dzieła Konfederacji Targowickiej...

Nie od dziś obrona praworządności w Polsce była przedmiotem troski gremiów międzynarodowych – podobną troskę widać w rosyjskiej deklaracji wojny autorstwa gen. Bułhakowa:
"Wolność i niepodległość Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej cały czas zaprzątały uwagę i wzbudzały zainteresowanie jej sąsiadów. Jej Cesarska Mość Cesarzowa Wszechrosji, która z tej racji złączona jest przez swoje stanowcze i formalne zobowiązania z Rzecząpospolitą, jest w sposób jeszcze bardziej szczególny przywiązana do stania na straży nienaruszalności tych dwu cennych atrybutów życia politycznego tego królestwa" (tj. wolnej elekcji i liberum veto)
"Poprzez uzurpację, zmieszanie i połączenie w nim wszystkich władz, których złączenie w jednym ręku jest sprzeczne z zasadami republikańskimi, nadużył on każdej z tych władz w sposób jak najbardziej tyrański.
By wywiązać się ze swych obietnic, Jej Cesarska Mość wydała rozkaz części swych wojsk wkroczenia w granice Rzeczypospolitej. Wojska te okażą się jako przyjacielskie, by współpracować w dziele odbudowy jej praw i przywilejów"


W wojnie 1792 roku, którą rozpoczęli Rosjanie w celu "przywrócenia demokracji", Polacy nie byli bez szans – zaprzestali walki po zdradzie króla, który przyłączył się do zwolenników Rosji. Nastąpił okres terroru i bezprawia, rabowania majątków patriotów, porachunków i tzw. "derogacji" czyli dokładnej likwidacji całego dorobku legislacyjnego polskiego rządu (żeby było tak, jak było).

Nietrudno sobie wyobrazić podobną "derogację" w wypadku dojścia do władzy obecnej "prodemokratycznej opozycji", o czym zresztą mówią otwartym tekstem jej czołowi politycy.
Szczytem żenady było uroczyste poselstwo przywódców konfederackich do Katarzyny II, którzy podziękowali jej, że zechciała przywrócić wolność w Polsce i wyrazili radość, że gdy "despotyzm osiadł tron polski, na nieszczęśliwy naród wejrzał Bóg i Katarzyna". Podobnym w swojej wymowie było wydarzenie współczesne, gdy prezydent Komorowski odznaczył 20 Rosjan, którzy "brali udział w akcji po katastrofie prezydenckiego samolotu".
Program Konfederacji Targowickiej zakładał podział państwa na prowincje ("silne samorządy") i była w nim mowa o "całości granic państw Rzczpltej, przeciwko oderwaniu najmniejszej cząstki kraju". Dlatego oddanie Wielkopolski Prusom w wyniku tajnego porozumienia Rosji z Prusami (1793) wywołało niedowierzanie w Polsce - wkraczającym wojskom pruskim opór stawił (wbrew poleceniom z Warszawy) graniczny posterunek w Kargowej k. Zielonej Góry. Natomiast targowiczanie przeżyli prawdziwy szok - dopiero teraz zorientowali się, jak bardzo zostali oszukani. Wielu wyjechało z kraju nie mogąc spojrzeć w twarz sąsiadom. Historia oceniła ich jednoznacznie - odtąd słowo "targowica" pozostało synonimem zdrady. Dzięki głupocie i łajdactwu straciliśmy państwo. Przyłożyło się do tego wielu Polaków - obok kanalii takich jak Podoski, byli karierowicze i ludzie zmanipulowani, ale najsmutniejszym faktem jest, że większość opowiadających się za "demokratyczną opozycją" była autentycznymi patriotami.
Z pewnością przywódcy targowicy nie domagaliby się na forum międzynarodowym, aby ukarać finansowo Polskę, bo jest rządzona przez oponentów politycznych i żaden nie kłamałby bezczelnie, że "są w Polsce miejsca, do których on nie może wejść".
Dlatego określanie naszych niektórych polityków epitetem "targowica" może być obraźliwe. Dla targowiczan.

Jak to było możliwe?
Rosja cały XVIII wiek niszczyła Rzeczpospolitą działaniami, które dziś określilibyśmy jako wojnę hybrydową, a które były dokładną realizacją instrukcji zawartych w chińskim starożytnym traktacie Sun Tze pt. "Sztuka wojny" pochodzącym z VI wieku pne.

"Najważniejszym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.

Korzystajcie ze współpracy istot najpodlejszych i najbardziej odrażających.
Dezorganizujcie wszelkimi sposobami działalność rządu przeciwnika.
Zasiewajcie waśnie i niezgodę między obywatelami wrogiego kraju.
Nie szczędźcie obietnic i podarunków, żeby zdobyć wiadomości. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
Tylko człowiek, który ma do dyspozycji takie właśnie środki i potrafi je wykorzystać, żeby wszędzie siać niezgodę i rozkład – tylko taki człowiek godzien jest rządzić i wydawać rozkazy"

Czyżby Rosjanie znali ten traktat od czasów swojej mongolskiej niewoli?
Mimo francuskiego tłumaczenia z końca XVIII wieku, w zachodnim świecie traktat był właściwie nieznany. Spopularyzował go dopiero angielski sowietolog Christopher Story pod koniec XX wieku, gdy trafił na niemieckie tłumaczenie pochodzące z komunistycznej uczelni wojskowej. Nietrudno zauważyć, że nauki Sun Tze są kompletnie sprzeczne z chrześcijańską etyką rycerską. Dlatego taktyka ta okazała się szczególnie skuteczna w konfrontacji ze światem zachodniego chrześcijaństwa. Ludzie skrępowani zasadami – poniekąd niewolnicy dobra, piękna, prawdy ("prawda nas wyzwoli") mają małą szansę w starciu ze złem, szpetotą i kłamstwem. Do dziś świat zachodni jest właściwie bezbronny wobec destrukcyjnych działań rosyjskich. Naiwna nadzieja, że neosowieckie państwo carów można okiełznać i ucywilizować za pomocą współpracy gospodarczej, dżinsów, muzyki rockowej i McDonaldów okazała się błędna.

W XVIII wieku Polacy zorientowali się w sposobach działania Rosjan (choć może za późno), jednak nie potrafili znaleźć remedium.
Tadeusz Kościuszko tak pisał w "Uniwersalu Połanieckim":
"Chytrość moskiewskich intryg, mocniejsza niż broń, gubiła zawsze Polaków samymi Polakami. Orężem Polaków pokonać nie można, gdyby chytry nieprzyjaciel przewrotnością, zdradą i podstępami nie niszczył chęci, i sposobu odporu. Cały ciąg tyranii moskiewskiej w Polszcze jest dowodem, do jakiego stopnia ta przemoc miotała losem naszym i używając koleją przekupstwa, zwodniczych przyrzeczeń, podchlebiania, przesądom, głaskania namiętności, burzenia jednych przeciwko drugim, czernienia u obcych, wszystkiego słowem, co złość piekielna z chytrością najprzewrotniejszą połączona wymyślić może"

Ambasador Repnin (kawaler Orderu Orła Białego!) chciał przejąć Rzeczpospolitą w myśl wskazań SunTze - metodami pokojowymi za pomocą swoich narzędzi (intrygi, przekupstwa). To się nie udało - Polacy stawili zbrojny opór.
Wojsko rosyjskie musiało walczyć wspomagając "naszego człowieka w Warszawie" czyli króla St. Poniatowskiego przeciw konfederacji barskiej (1768), w wojnie "o przywrócenie praworządności" (1792) i tłumiąc Powstanie Kościuszkowskie (1794). Dopiero wtedy osiągnięto ostateczne zwycięstwo likwidując państwo polskie. Katarzyna II mogła sobie przerobić tron polski na sedes, a Prusacy rabując nasze insygnia królewskie mogli przetopić w Berlinie koronę Chrobrego.

Skąd się biorą zdrajcy?
Attache wojskowy w Moskwie płk Tadeusz Kobylański został zwerbowany przez sowiecki wywiad na tle obyczajowym. Później jako bliski współpracownik ministra Becka w MSZ informował w "czasie realnym" sowietów o rokowaniach z Niemcami w sprawie Gdańska i "korytarza". Być może dzięki niemu rząd polski kompletnie nie brał pod uwagę możliwości ataku wojsk sowieckich.
Chrześniaczka J. Piłsudskiego literatka Wanda Wasilewska (córka socjalisty Leona Wasilewskiego – przyjaciela marszałka) umiłowała sobie komunizm i Józefa Stalina, z którym ponoć dzieliła łoże. Nie dostała nagrody Nobla, bo wówczas jeszcze sowieci nie dysponowali technologią sterowania werdyktem noblowskim. Stała na czele utworzonego w ZSRR Związku Patriotów Polskich, z którego rekrutowały się kadry powstającej komunistycznej Polski (w ZPP trafiali się etniczni Polacy, ale byli w mniejszości). Swoją gorliwością Wasilewska szokowała nawet komunistów - podczas sowieckiej okupacji Lwowa postulowała aby wymienić wizytówki na drzwiach na pisane cyrylicą...
Ludwik Kalkstein pracował w wywiadzie AK. Aresztowany załamał się, gdy Gestapo na jego oczach torturowało jego rodzinę. Poszedł na współpracę z Niemcami wciągając szwagra E. Świerczewskiego i późniejszą żonę B. Kaczorowską. Ci zdrajcy doprowadzili do aresztowania Grota – Roweckiego, a także ok. 500 innych osób. Kontrwywiad AK zlikwidował Świerczewskiego, Kaczorowską oszczędzono, bo była w ciąży. Natomiast Kalkstein poczuł się Niemcem i walczył w powstaniu w niemieckim mundurze. Po wojnie UB poddało go "recyklingowi" (jak wielu innych konfidentów Gestapo) i zatrudniło jako swojego agenta. Pod nazwiskiem Ciesielski pracował w Wojewódzkim Domu Kultury w Koszalinie, w której to instytucji ja miałem zaszczyt pracować, może przy tym samym biurku. Zdrajcy dożyli sędziwego wieku.
Również długim życiem, pobierając wysoką emeryturę do śmierci w 2008 roku, cieszył się Mieczysław Widaj – oficer AK, przedwojenny prawnik ze Lwowa. Jakimś cudem udało mu się uniknąć śmierci z rąk hitlerowców, stalinowców czy banderowców. Jako jeden z nielicznych prawników w komunistycznym aparacie represji wysługiwał się sowietom wydając ok. 100 wyroków śmierci na żołnierzy podziemia niepodległościowego.
Powyższe przypadki świadczą, że wtedy sytuacja była jasna – nie mieliśmy wątpliwości, kto jest zdrajcą, ale później pojęcie zdrady zaczęło się rozmywać.
Gdy w "późnym PRL-u" liczba tajnych współpracowników SB sięgała 100 tysięcy, określanie ich mianem zdrajców wydawało się przesadą, choć działali z niskich pobudek (pieniądze, awans, paszport), wysługiwali się wrogom Polski, a czasem mogli doprowadzić do śmierci innych osób.
Sytuacja się skomplikowała tak dalece, że ppłk Adam Hodysz - bodaj jedyny funkcjonariusz SB wspomagający "Solidarność", stracił pracę szefa delegatury UOP w Gdańsku na żądanie prezydenta Wałęsy, który zarzucał mu... skłonność do zdrady. Z kolei gen. Jaruzelski zastanawiał się "jeżeli Kukliński nie jest zdrajcą, to kim my jesteśmy?"

Pełną swobodę zdrajcy uzyskali dopiero w III RP – nastał złoty wiek zdrajców polskich. Szpicel Naumowicz - "kontakt operacyjny" (KO) ambasadora Repnina, nie miał lekkiego życia. Ludzie go lżyli, pluli, czasem ktoś zdzielił laską po grzbiecie. Dziś byłby prawdopodobnie w europarlamencie obok takich kolegów jak "Znak", "Buer", "Belch", "Carex", "Karol" i wzywał do "obrony praworządności" w Polsce i sankcjom przeciw "reżimowi Kaczyńskiego".
Współcześni zdrajcy już nie muszą się ukrywać pod pseudonimami, sekretnie spotykać z oficerami prowadzącymi i obawiać dekonspiracji. Dziś brylują w mediach, działają pod swoimi nazwiskami w blasku reflektorów, przywdziewają maski obrońców demokracji i strażników wartości europejskich. Na tym tle ten facet od "Soku z buraka", który próbował ukryć swoją tożsamość zdając sobie sprawę ze swojej hańbiącej działalności, ma resztki poczucia przyzwoitości. Bo chyba nie boi się, że "siepacze Kamińskiego" kolbami załomocą o 6 tej rano, a "sąd pisowski" ukaże go surowo, dla przykładu.

Gdy Rosja oddała część terytorium swojego protektoratu (bo tym była Polska) zaprzyjaźnionym Prusom, spowodowało to ostateczną kompromitację targowiczan. Dziś nawet wydarzenie tak dramatyczne, jak zbrodnia smoleńska, nie wyeliminowało z życia politycznego postaci odpowiedzialnych za "katastrofę". Świadczy to o znakomitym przygotowaniu polskiej "pierestrojki" na odcinku medialnym. Pamiętamy jednolity przekaz wszystkich mediów z wyjątkiem niszowych - Radia Maryja i Gazety Polskiej. Ktoś wiedział zawczasu, że będzie "katastrofa", bo w przeddzień TVP odsunęła red. Sakiewicza z dostępu do wizji. Nikt w czasie realnym nie mógł zadać niewygodnych pytań.

Jak dotąd, tylko wyprowadzony z równowagi Jarosław Kaczyński powiedział "zdradzieckie mordy" o osobach odpowiedzialnych za Smoleńsk. Wydaje się jednak, że zbliża się dzień, w którym putinowska wersja smoleńskiej tragedii będzie nie do utrzymania. Świadczy o tym przygotowywanie "szalupy ratunkowej" dla użytecznych zasobów kadrowych pod kierunkiem tego, co wzruszył się do łez nad konstytucją pisaną przez komunistów.

Zdrajcy w naszej historii byli, są i będą. Musimy się nauczyć ze zdradą żyć. Lecz najważniejszą rzeczą jest zdradę rozpoznać i nazwać, a może nawet ukarać.
 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:16)

Komentarze

Zdrada nie jest polską specjalnością. To nieprawda.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-5

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1669242

Zdrajców ci u nas dostatek.

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1669247

Ale myślę że w innych nacjach jest nie lepiej.Człowiek chciwy na kasę zawsze dorobi ideologię do swego zaprzaństwa.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2

Aman

#1669255

;;;"Jednak polscy zdrajcy mieli (i mają) komfortowe warunki pracy z uwagi na niskie ryzyko zawodowe i wrodzoną łagodność (z domieszką niedołęstwa) Polaków".

W punkt. Niestety tak to historycznie wygląda. Zresztą, cały tekst przecież trafny.

Jest jeszcze jeden punkt. Polacy ku swojej zgubie, nie są "nauczeni karać" zdrajców. Raz się udało,  podczas insurekcji kościuszkowskiej, bo zrobiono to 'z marszu". Ale gdyby dłużej, zawsze znajdzie się jakaś "osoba duchowna", najlepiej znacząca, , która zacznie prawić o "szukaniu zgody" a najlepiej "chrześcijańskim miłosierdziu" /w polityce :)/. I paraliż woli. Sumienie katolickie "bezradne" i ustąpi na takie dictum. A rzekomo "pokonany" ani sekundy się nie zastanawia by wrócić do wrogiego knucia i działania, i tak historycznie "w kółko Macieju". Zamiast najpierw działać, a potem do spowiedzi, to najpierw z zapytaniem do księdza :) Mylimy kolejność a wrogowie zawsze mają kilku duchownych czy biskupów "na podorędziu", mają temat dawno rozpracowany. Ale to dłuższy temat.

Sam uważam, pokonanie zaborców zawdzięczamy m. in. temu, że Piłsudski i Dmowski nie byli specjalnie religijni, mniej niż średnio, żołnierz i polityk. Trzeba wybierać, czy chce sie być żołnierzem , plitykiem, czy księdzem, To są zupełnie inne funkcje , służace innym celom. Trudno, aby biskup naciskał spust rakiety czy przycisk atomowy. Każdy ma swoje zadanie, które jest inne i swój czas. U  nas to jest mylone, 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

janksero

#1669347

   Witam! Armia Krajowa wiedziała jak karać zdrajców, szmalcowników i kolaborantów. ( około 3500 sztuk). Jeśli spróbują wzniecić całkowitą anarchię państwa, to przyjdzie czas na taką sprawiedliwość. Zdziwią się, jak wielu jest chętnych w krzewieniu sprawiedliwości.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1669367

Armia Krajowa działała w stanie wojny a dziś mamy stan rzekomo "pokoju", chociaż sami zainteresowani krzyczą, że są z państwem polskim w stanie "wojny". Ale dobrze, mamy "pokój". I było rzekome "pokojowe oddanie władzy". Gdyby było "pokojowe odebranie władzy", tak jak np w Czechach, to chociaż była by jakaś "karencja" 5-10 lat dla znaczniejszych w reżimie. Już nawet nie kara więzienia jak powinno być dla "sprawiedliwości społecznej", a przecież oni zawsze tę "sprawiedliwość społeczną" opiewali nawet w swojej grafomańskiej "poezji socjalistycznej". Bo co to za kara, że ktoś "nie może pełnić funkcji państwowych czy kierowniczych"? Zwykły przeciętny człowiek  nigdy takich funkcji nie pełni , i nie traktuje tego jako "kary"?. Ale oczywiście najlepsze dla zdrajców narodu i Ojczyzny, są kary które rodzą respekt, powinny być profilaktyczne i odstraszające, Inaczej setkami lat jest się mordowanym i rozjeżdżanym bez szans na zmianę losu, bo zawsze znajdą sie zdrajcy i sprzedawczyki.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1669388

- zdrajców i nie tylko zdrajców naszych, polskich  ideałów ale i Ojczyzny. Plaskata morda mówił: "pilnujmy najpierw swoich"  a kłamie jak ta przysłowiowa "bura suka".

Zdradzieckim świniom chce się dobrze, bogato i wygodnie żyć i to już - natychmiast.  Wiem że ś.p. L.Kaczyński na to co się dzieje teraz by nie pozwolił ale ta plaskata morda chyba zawarł pakt z diabłem i pewnie ten pusty łeb straci jak to już wielokrotnie bywało w naszej historii.

Tu link o tym jak plaskata morda kręci i pali głupa. Przyznam że po tym filmie go znienawidziłem.

https://www.youtube.com/watch?v=9pRJQ3XqgsI

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-10

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669267

pokaż swoją mordę cwaniaczku i wytłumacz, co wspólnego ma Kaczyński. znów się nasłuchałes ruskich szmaciaków? byłeś wreszcie w prokuraturze czy wtedy skończy się pretekst do obsrywania po necie

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-5

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1669289

- i wbijasz tu wszystkim nóż w plecy - czyli minusy bez dialogu.

Druga sprawa to żebyś nie był przygłupiasty to z filmu byś zrozumiał że ci ludzie byli wszędzie po pomoc.
Kasa zniknęła a złodziejowata plaskada morda mówi że" "straty są pozorne" - okradł w komunistami cały Naród i to Naród poniesie tego największe koszty bo komuchy odpalą bombę przed wyborami.

Myślałem że Kaczyński to mądry człowiek a to jest sklerotyczny chciwy głupek.

Jest przeciwieństwem swojego brata Lecha Kaczyńskiego tak jak i Kurscy którzy politycznie są po dwóch stronach -(jeden w PiS a dugi w PO).

Tak wykoleili Polskę że nawet Ojca Rudzyka straszyli że jak poszkodowanych wpuszczą do studia to odetną dotacje.
Zresztą trochę ukradzionej kasy przekazali Kościołowi. Takich wykolejonych i skorumpowanych łajz jak PiS dziś to dawno nie było w Polsce.

Pieniądze w BFG nie spadły z nieba - to są (były) - pieniądze wszystkich Polaków a klika zachłannych mend się na tym uwłaszczyła.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-9

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669306

to absurdalne, to ja tu jestem pałowany przez całą bandę, sprawdź se moje komentarze- nawet tu powyżej mam -2 a zaraz bedzie -5 lub -6

dlaczego tak bezczelnie kłamiesz?

i to jeszcze ja mam się tłumaczyć? chamsko wyzywasz i kłamiesz a ja mam się tłumaczyć?

gratuluję sztuczki towarzyszu widać macie doświadczenie w odwracaniu kota ogonem

ładnie się tu wbiłes ze swoim radykalizmem aż przyszedł czas, byś się odsłonił i oto mamy same chamskie pomówienia, absurdalne kłamstwa i wyzwiska

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1669312

- widze że nie rozumiesz co jest w linkowanym materiale skoro mnie namawiasz do zwiadomienia o przestępstwie.
Na takie złodziejskie świństwa jak zrobiło częśc działaczy PiS-u to nawet komunistów nie było stać ale coś mi to wygląda na ich prowokację.

Sami czerwoni z WSI kradli a potem wciągnęli to bagno PiS i zapewnili ich że to będzie ich wspólna tajemnica.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-8

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669316

i co? sam się przyznajesz do minusowania a to właśnie zarzucałeś mi! brak słów jak odwracasz kota ogonem i oskarżasz innych o to, co właśnie sam robisz. taki właśnie jesteś. jesteś z siebie dumny?

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-5

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1669333

Przecież ONI sa specjalistami od używania epitetów i  "odwracania kota ogonem". :) To ich znaki rozpoznawcze.. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

janksero

#1669346

Spotkanie w klubie Ronina było w 2015 roku. Dlaczego dopiero teraz Zwykły Polak zauważył ten film -fragment długiego spotkania z odpowiedzią na pytanie z widowni? Odnoszę wrażenie, że Zwykły Polak nienawidzi Kaczyńskiego nie od dziś. Takich "zwykłych Polaków" jest rzesza - niektórzy zamieścili komentarze pod filmem.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-1

Leopold

#1669299

to widz prorosyjskiej tv CW24, dawno opisanej w necie choćby przez Targalskiego. udaje, że popiera PiS, by kombinować, jak tu obsrywać sposobem aż w końcu się odważył i idzie na całego już wprost pisząc o "PIS-o świniach". punkcików się dorobił, pałuje innych i przypisuje swoje zachowania krytykom. czego nie przewidział, to że inni nie muszą być głupsi od niego i go pogonią z tą jego ruską propagandą. wypisuje takie pierdoły, że łatwo wyłapać sprzeczności i fałsze, od razu widac że to nie są żadne przemyślane rzeczy ani głęboka wiedza od lat, jak udawał, aż się wysypał że ma dowody- i podał playlistę filmików z yt

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-6

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1669314

- mam wątpliwości czy Ty potrafisz odróżnić lewego buta od prawego.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-7

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669323

coś jest nieprawdą? potrafisz odnieść się konkretnie na temat czy tylko pomawiać i wyzywać

 sam właśnie cały czas pokazujesz, kim  jesteś

ale za to masz poparcie tutejszej ruskiej bandy foliarzy bo to też zawzięli antypolacy nienawidzący innych

szkoda na was śliny a co dopiero leczenia, najpierw trzeba samemu chcieć się ogarnąć

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-5

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1669330

- a film wstawiony w 2020 i przez ten czas nic nie zrobiono - to znaczy zrobiono wszystko aby tą aferę ukryć.

Czy tak postępują uczciwi ludzie ?

Ja tu robię tylko "mały szum" ale oni ten szwindel zrobili naprawdę bo jest mnóstwo na to dowodów.
Nie gańcie tego co ujawania pedofilię czy złodziejstwo bo stajecie się wspólnikami przestępców.

Prawda i tak wyjdzie na jaw ale straty będą ogromne - tak jak stało się w Kościele.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-7

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669318

- a film wstawiony w 2020 i przez ten czas nic nie zrobiono...

W 2020 wstawiono urywek filmu do którego podaje Pan link we wcześniejszej swojej  wypowiedzi. Jest to wycinek z pewnej całości, mający zrobić na widzach wrażenie, iż Kaczyński jest roztargniony i ma zaniki pamięci. Całość sprawozdania  została opublikowana na You Tube kilka dni po spotkaniu w Klubie Ronina - 11 czerwca, 2015 roku.

 

Tutaj całość:

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1669349

- ze Stowarzyszenia św. Michała wstawili na YT tylko fragment w swojej sprawie bo ludziom nie chciało by się całości oglądać - to oczywiste.
To spotkanie trwało prawie trzy i pół godziny !!!

"żeby się napić piwa nie trzeba kupować całego browaru który je warzy" - tu nie ma żadnej manipulacji ale cieszą mnie te Wasze odpowiedzi bo nic więcej nie macie na obronę tego - już dziś wiem małego oszusta.

Postkomuniści i WSI wciągnęli tego chciwego łotra na pole minowe i tego błędu mu nie odpuszczą bo nad rozmontowaniem Polski pracują intensywnie trzy obce wywiady a ten sklerotyczny pajac dał sie złapać jak dzieciak

Wiele razy mówił:

- "pilnujmy najpierw swoich" !

- już tego nie mówi i nie powie bo były by salwy śmiechu jak w kabarecie.

Pisałem tu w komentarzu - to nie komuna go pokona tylko skleroza i pazerność.

Pamiętacie lata 90-te ? - kiedy wielu ostrzegało przed Bolkiem ale i wtedy wyzywali ich od oszołomów i ruskich agentów - a dziś spójrzcie w lustro - i zadajcie sobie pytanie:

- kto był wtedy naiwnym głupkiem oddając swój głos na Bolka ?

Udaje prawego człowieka a zachowuje się jak putin - co cztery lata mówi że to już jego ostatnia kadencja ale władza działa jak narkotyk a ten ma jeszcze sklerozę -
- (widać to wyrażnie jak w Sejmie ktoś do niego mówi a on szuka wzrokiem osoby choć stoi koło niego jedna - to są 100% objawy demencji starczej).

To co napisałem jest przykre - wiem, ale prawdziwe.

Ja chciałem innej Polski, uczciwej i praworządnej a nie opartej na stricte mafijnych fundamentach - to dlatego się nawalają z komunistami już 6 rok i końca nie widać bo podział łupów trwa dalej -
- teraz kradną nieruchomości poprzez fikcyjne zasiedzenia i handlują nimi (znam kilku z nich) i dlatego dalej nie ma ustawy reprywatyzacyjnej a ten faflun Ziobro celowo utrzymuje artykuł 46 paragraf 6 k.p.a. aby sądy mogły zchować pozory legalności uwłaszczania się na cudzym majątku.

Ktoś ? coś ? - śmiało - odpowiem.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-6

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669357

Wygląda na to, że Zwykły Polak, w przeciwieństwie do innych Polaków, posiada jakąś głęboką wiedzę na temat Skoku Wołomin. Może było by dobrze napisać tekst na ten temat, a nie "komentować" regularnie inne teksty wiadomościami o milionach czy miliardach, które "ukradł Kaczyński" - "płaskata morda" (z rodzaju języka wnioskuję, że Zwykły Polak jest miłośnikiem "partii miłości" czyli PO). Ciekawe jaki jest los ukradzionych pieniędzy. Czy Kaczyński kupił sobie nowego kota, czy posiadłość na Rivierze?
Zwykły Polak pyta: "czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?"
A może te (rzekomo) ukradzione pieniądze zostały użyte w celu walki o niepodległość?
Przypominam, że Piłsudski ukradł w Bezdanach pieniądze i przeznaczył je na walkę o niepodległość Polski.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1669384

- to nie wydaje mi się jednak ponieważ pieniądze ze SKOK-ów znikały od 2000 roku (może nawet wcześniej) i obie rywalizujące partie przy ostatnich wyborach nawet "nie puściły pary z gęby" na ten temat.

Po za tym gdzie jest prawo ? - kto na to pozwala ?

Co do "wiedzy pogłębionej" - tak mam trochę a część tej wiedzy jest dostępna tylko chodzi o to aby chciało się chcieć ją pozyskać innym.

Kilka osób z bankowości biorących udział w tej aferze brało równierz udział w aferze FOZZ, ArtBe, AmberGold i dziesiątkach innych, mniejszych. Oni jak to mówią: "kradną niczyje pieniądze".

Dziś rządzi PiS i nawet nkogo nie mają zamiaru pociągnąć do odpowiedzialności. To tak ma być. PS - Plichta z AmberGold nawet nie siedział roku bo wypuścili go na przerwę kary "ze względu na stan zdrowia".

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669385

- też wziął kredyt w SKOK i chyba nie spłacił.

Nie wiedziałem że nadepnę tu komuś na odcisk - bo taka znana Pani z TV Republika też zbeształa tych co się upominali o pieniądze bo przez nich wyrzucili "ich" człowieka z CBA krętacza - nijakiego Piotra Kaczorka (miał niespłacony dług 200 tys. złotych).

PS - Zostały mi wyzerowane i ujęte punkty (dziękuje bardzo :) dzięki temu wiem że zrobiłem dobrą robotę - i mam zablokowaną możliwość oceny komentarzy ale tak się dzieje ze wszystkimi w Polsce (narazie jeszcze nie zabijają) - którzy o tym największym złodziejskim przekręcie mają odwagę mówić.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669386

Gabriel Janowski w imieniu Stowarzyszenia im. Św. Michała.

Wszyscy którzy choć trochę interesują się polityką znają tego Pana - (przyp. walczył o polskie cukrownie).

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1669321

   Witam! Gro tych "zwykłych polaków" zasila obecnie Ruską agitkę zwaną Konfederacja. To ci szmalcownicy i kolaboranci, o których nie omieszkał Pan napisać artykuł. Oni wzorcem KGB, tak zalegendowali antypolską swoją działalność, że chwilowo zamieszali w głowach młodzieży. No, ale mleko się rozlało i prawda o tych prowokatorach została publicznie obnażona. Dlatego również tutaj na NP mamy takich "opiekunów". Pozdrawiam!

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

ronin

#1669322

...co nie znaczy , że w innych narodach nie występuje.

Najtragiczniejszą zdradą jest zdrada Chrystusa czyli wiara teoretyczna, pozorna, niepraktykowana.
To z niej wynikają wszystkie inne słabości ...dlatego państwo polskie jest dziś tak słabe jak nigdy dotąd w całej historii.
Aby naród zniewolić wpierw go trzeba upodlić , znieprawić.
Gdy nastąpi utrata moralności , staje się zbiorowiskiem niewolników tracących pamięć i kulturę.
„Złota wolność” czyli róbta co chceta...to bezrozumna swawola ,która kończy się utratą niepodległości i państwa w ogóle.

Czy i tym razem się tak skończy?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

Verita

#1669283

co przykrywać jawnego łajdactwa wiarą. Albo jest się Polakiem, albo kundlem.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1669448

Proponowałbym taki właśnie tytuł, lub jego warianty, mając na myśli to, że "Zdrada jest bronią ofensywną naszych wrogów" albo "Polska jest szczególnie narażona na wrogi atak zdradą". Przykład Nikołaja Riepnina jako wysokiej rangi oficera rosyjskiej służby dyplomatycznej, którego podstawowym zadaniem była destrukcja państwa Polskiego pieniędzmi, korupcją, zdradą, demoralizacją, dezinformacją, dezorganizacją i wszystkimi paskudnymi politycznymi truciznami.

Niemilitarna broń wszelkich agresorów jest znana od tysięcy lat w historii cywilizacji homo sapiens, ale jest to jedna z fundamentalnych strategii wszelkich napastników, drapieżników i pasożytów całej przyrody ożywionej, od takich malców jak plasmodium falciparum aż do takich spryciarzy jak żararaka i inne jadowite ślicznotki, aż do tygrysów i lwów.

Wspaniałym przykładem jest modliszka, która wabi i zachęca swoją ofiarę rozkoszną przygodą i urywa łeb swojemu łupowi w szczycie miłosnej ekstazy.

Czego życzę wszystkim antypolskim zdrajcom, codziennie widzianym w telewizji tej lub tamtej.
[Wyżej mój komentarz do felietonu pana Leopolda "Zdrada to polska specjalność"]

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669431

Zdrajcy się cieszą i dobrze żyją.

Żydzi nas za to nienawidzą, bo woleliby umrzeć, niż zawdzięczać życie polskiej łasce.

A zresztą kto chce być komuś wdzięczny za cokolwiek ?

Sąsiedzi ze wschodu nas nienawidzą, biorąc to naszą miękkość za pogardę względem nich. Bo przecież u dzikusów nikt darmo ręki z pomocą nie wyciąga !

Sąsiedzi z zachodu też nas za to nienawidzą, bo to oni chcą być tymi dobrymi, oświeconymi i łaskawymi...

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1669433

Dlaczego w Polsce zawsze znajdą się jacyś zaprzańcy, jak nie Radziwiłłowie w czasie potopu, czy pezetperowcy za  czasu PRL, to potem różowi za III RP, to teraz pokarało nas tęczowymi totalnymi popaprańcami i ruskimi onucami...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1669742