Jan Kulczyk – biznesmen czy hochsztapler i kombinator? (3/3)

Obrazek użytkownika Satyr
Kraj

Bywa, że człowiek pazerny, któremu wciąż mało i mało, zatraca poczucie swej godności, odwraca się od Boga, uczciwości, moralności i od ojczyzny. I nie wiem jak by się starał w działaniu „na pokaz”, by ludzie mieli o nim bardzo dobre zdanie, to i tak zawsze obnażona prawda zachwieje jego dotychczasowym pięknie kreowanym wizerunkiem, którego nie da się odbudować za żadne pieniądze. Taki osobnik z reguły kończy na śmietniku historii z jak najgorszą opinią.

 

2.7.  Skutki wynikające z prac sejmowej komisji ds. PKN Orlen

Jak się można było spodziewać, wyniki śledztwa komisji były druzgocące nie tylko dla Jana Kulczyka. W przyjętym przez komisję raporcie znalazły się także wnioski o Trybunał Stanu w stosunku do prezydenta Aleksandra Pierwszego Kłamliwego, byłego premiera Leszka Pierwszego Szyderczego, szefa UOP-u tow. Zbigniewa Siemiątkowskiego oraz ministrów w rządach SLD oraz AWS – Wiesława Kaczmarka, Barbary Piwnik, Andrzeja Kalwasa, Emila Wąsacza oraz marszałka Sejmu Wołodi Cimoszki z Puszczy Białowieszczańskiej”.  

Według wiedzy, jaką pozyskali członkowie komisji z notatki ABW, „wujciu” Olek – bądź, co bądź głowa Państwa Polskiego – upoważnił Jana Kulczyka do negocjacji w sprawie sprzedaży polskich rafinerii w Płocku i Gdańsku rosyjskiemu koncernowi Łukoil. Nie bez kozery Kulczyk włączył Kwaśniewskiego do rady honorowej swojej spółki Kulczyk Investments i płacił mu za „uczestnictwo” w działalności tej firmy.

Dalsze czynności prawne spowodowały jedynie skazanie… Zbigniewa Siemiątkowskiego i to dopiero 1 sierpnia 2007 na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata za… przechowywanie w swoim domu tajnych dokumentów UOP. Natomiast trzy lata później, tj. w roku 2010 rozpoczął się jego proces karny, w którym został oskarżony o przekroczenie uprawnień w związku z zatrzymaniem w 2002 Andrzeja Modrzejewskiego. Po dwóch latach procesu, tj. 2 marca 2012 roku sąd pierwszej instancji uznał Siemiątkowskiego winnym popełnienia tego czynu i skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat oraz na karę grzywny. 24 kwietnia 2013 Sąd Apelacyjny w Warszawie nie uwzględnił apelacji Siemiątkowskiego, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok.

A co z pozostałymi, którym sejmowa komisja śledcza udowodniła ponad wszelką wątpliwość popełnienie czynów kwalifikujących ich do zajęcia miejsca na ławie oskarżonych i przed Trybunałem Stanu? Do dziś nie posiadam takiej wiedzy, by jednoznacznie określić przyczynę, w wyniku której dalsze śledztwo w sprawie mafii paliwowej podzielono za rządów PiS-u na ponad 150 wątków i rozesłano do różnych prokuratur w kraju. Jak wyjaśniło ówczesne Ministerstwo Sprawiedliwości – miało to… usprawnić jego prowadzenie. Ale mimo tego zabiegu, do dzisiaj brak efektów, na które społeczeństwo czekało i… czeka do dzisiaj.  

 

3.  Autostradą do celu, czyli… w kieszeń Kulczyka

Kilka dni przed wyborami parlamentarnymi z 1997, przegranymi przez SLD i PSL, minister transportu Bogusław Liberadzki podpisał koncesję dla spółki Jana Kulczyka na autostradę A2. Przetarg organizowała rządowa Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad. Na wniosek ministra Liberadzkiego jej szefem został Andrzej Patalas, wcześniej... prezes i współudziałowiec spółki Kulczyka. W roku 2001 firma Kulczyka o nazwie Autostrada Wielkopolska S.A. (AW S.A.), w której 23,8 proc. udziałów należy do Kulczyk Holding oraz Kulczyk Investment GmbH z pakietem19,3 % akcji – dostaje gwarancje państwa na pożyczkę w wysokości 267 mln € = 1.121.400.000 PLN i dopiero rozpoczyna realizację inwestycji. Może kogoś zastanawiać, że Kulczyk mając 43.1 % udziałów w AW S.A. „gra pierwsze skrzypce” w tej firmie i większość decyzji należy do Jana Kulczyka. A któż, jak nie on ma najlepsze układy z „waaadzą”? Ciekawostką jest i to, że Kulczyk nie był przygotowany do realizacji tak dużego projektu zarówno od strony finansowej, jak i od strony logistycznej i posiadanych środków produkcji (maszyny i urządzenia drogowe), a… wygrał przetarg. Realizację tej inwestycji oparł bowiem o… kredyt i podwykonawców posiadających niezbędny park maszynowy.

Dla „rozmydlenia” sprawy i stworzenia utrudnień dla kontrolerów NIK-u – AW S.A. utworzyła dwie spółki-córki: A2 Bau Development GmbH – do wybudowania koncesyjnego odcinka A2 oraz Autostrada Eksploatacja SA – do zarządzania wybudowanym odcinkiem. Według deklaracji koncesjonariusza, tj. AW S.A., odcinek autostrady A2 Świecko-Stryków o długości 360 km miał być wybudowany do końca roku 2001. „Przebimbanie” prawie 4 lat oraz „przetargi” nieformalne na płaszczyźnie decydenci-wykonawca spowodowały, że budowę A2 rozpoczęto z potężnym poślizgiem. W dodatku w roku 1999 rząd wycofał się z części umowy dotyczącej odcinka Modła-Stryków o długości 107 km i zlecił jego budowę Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ze środków budżetowych. Zgodnie z aneksem do umowy koncesyjnej pomiędzy rządem a AW S.A. – Kulczykowi pozostało wybudować 253 km autostrady na odcinku Świecko-Modła oraz zarządzanie tym odcinkiem do roku 2037!

Łatwo obliczyć, ile PLN-ów zainkasuje Kulczyk przez 25 lat, skoro dzisiaj przejazd tym odcinkiem zbudowanym przez AW S.A. o długości 253 km kosztuje kierowcę około 50 PLN-ów, a więc tyle, ile kosztuje prawie 10 litrów paliwa pozwalającego przejechać trasę około 130 km, a więc około połowę długości tej trasy! Wystarczy przemnożyć przez średnią ilość pojazdów pokonujących tę trasę w ciągu roku, a potem przez 25 lat. Jest to „rozbój w biały dzień” na portfelach kierowców! Jeśli spojrzymy na złotówki, które przeciętny kierowca samochodu osobowego jest zmuszony zapłacić za przejazd A2 na trasie Warszawa-Świecko-Warszawa, to zobaczymy, że ubyły jemu z portfela 152 PLN-y. Dla porównania: w Szwajcarii roczna winieta na przejazd wszystkimi autostradami wynosi 40 CHF, tj. zaledwie 138 PLN-ów rocznie, a nie 152 PLN za przejazd 506 km! A jeśli weźmiemy pod uwagę średni przychód Szwajcara i przyrównamy go do średniego przychodu Polaka, który ma się tak, jak 5:1, to mamy obraz, jak kilkunastu cwaniaków z AW S.A. z Kulczykiem w roli głównej oraz z (nie)rządu RP usiłują – zresztą skutecznie – żerować na Polakach i ich po prostu okradać w majestacie zbójeckiego prawa.          

Zakładając, że AW S.A. nie wyasygnowała żadnych własnych środków na budowę tego odcinka A2, a opierała się tylko na pożyczce gwarantowanej przez rząd w wysokości 267 mln € = 1.121.400.000 PLN oraz licząc kurs 1 € = 4,20 PLN, wynikło że wybudowanie 1 kilometra autostrady kosztowało około 1.055.000 € = 4.432.000 PLN. Ale pod koniec roku 2006 prasa doniosła, że koszty budowy 1 km wyniosą aż 5.700.000 € = 23.940.000 PLN. Dla porównania, w Niemczech wybudowanie 1 km autostrady kosztuje ¼ tej ceny, a co najważniejsze, są lepsze jakościowo.

Początkowo firma Kulczyka AW S.A. miała wybudować „swój” odcinek A2 za własny kapitał. Natomiast w 2009 Komisja Europejska zgodziła się, by rząd Polski wypłacił budowniczym autostrad, w tym AW S.A. pomoc publiczną, tzn. z kieszeni podatnika przez kilka dekad eksploatacji. W przypadku firmy Kulczyka, do roku 2037. Jak poinformowało Ministerstwo Infrastruktury, wartość pomocy stanowi informacje poufne, które nie mogą być publikowane. A to ciekawe! – Nie dość, że podatnicy ponoszą koszty poniesione przez prywatnego przedsiębiorcę, to na dodatek nie mogą wiedzieć, jakie sumy wchodzą w grę? Dodatkowo Autostrada Wielkopolska S.A. dostała rządowe gwarancje spłaty kredytów, a jeśli z opłat za przejazd autostradą nie starczy na spłatę kredytów, niedobory te wyrównywane będą z pieniędzy podatników. No,… pięknie, nie ma co! Wielka szkoda, że cwaniaki ze sfer rządowych nie zatroszczyli się ongiś tak o Romana Kluskę i jego „Optimus S.A.”. Wówczas doprowadzili R. Kluskę do bankructwa, bo nie dał „odsypu” hienom ze sfer rządowych i nie „dał się doić” z zysków wypracowanych swoją „krwawicą”. Powstaje zatem pytanie: - jakie pieniądze „pod stolikiem” poszły w ruch, aby Kulczyk uzyskał tak daleko idące preferencje?

    

Patrząc na terminy i koszty budowy autostrady A2 można się było spodziewać, że w związku ze znaczącym przesunięciem terminów oraz zawyżeniem kosztów, pojawi się pytanie: – dlaczego tak późno i dlaczego tak drogo? Ponieważ dotacje skarbu państwa dla prywatnego podmiotu były dość znaczne, zaniepokoiło to Brukselę, która postanowiła się dokładnie temu przyjrzeć. Komisja Europejska zarzuciła, że państwo nadpłaciło firmie najbogatszego Polaka aż 895.000.000 PLN-ów! Sprawa ta ciągnie się już od 2010 r., kiedy to NIK w wyniku kontroli stwierdził, że rząd wypłacił prywatnym operatorom autostrad za wysokie rekompensaty za zwolnienie ciężarówek za przejazd z Konina do Nowego Tomyśla. Zarówno rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju – Piotr Popa, jak i AW S.A. odmówili komentarza.

Ciekawe zdania na ten temat padły z ust posła Andrzeja Adamczyka z PiS-u. Otóż tenże powiedział, cyt.: „(…) ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk został postawiony publicznie przez premiera Tuska pod ścianą, że jeśli do końca czerwca nie podpisze umowy z Kulczykiem na budowę autostrady A2, to od 1 lipca będzie bezrobotnym". Dalej dodał, że Kulczyk wiedział, że bez względu na to, jakie warunki postawi rządowi, – i tak będą zaakceptowane. Warunkiem tego była głowa Cezarego Grabarczyka w porozumieniu z Tuskolinim. Zatem co łączyło Kulczyka z Donaldinio??? Możemy się tylko domyślać.

 

4.  Ciech… na uciechę Kulczyka i sowieckiego Acron-u

Zgodnie z wytycznymi (nie)rządu Tuskoliniego, realizującego wyprzedaż bardziej wartościowych polskich przedsiębiorstw w ramach niszczenia Polski, – szczególnie tych z branży chemicznej – zabrano się za Grupę Azoty S.A. i Ciech S.A. po tym, jak „nie wypaliło” zawładnięcie i odsprzedaż Rosjanom płockiego Orlen-u i gdańskiego Lotos-u. Jak duże są to przedsiębiorstwa, niech świadczy zestawienie podmiotów wchodzących w skład Grupy Azoty i Ciech-u.

 

4.1.  Grupa Azoty S.A.

Od stycznia 2013 w skład Grupy Azoty S.A. wchodzą:

–  Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych "Fosfory" Sp. z o.o. – Gdańsk;

–  Zakłady Azotowe "Chorzów" S.A. (dawniej: Azoty-Adipol SA) – Chorzów;

–  Agrochem Sp. z o.o. – Dobre Miasto;

–  Agrochem Puławy Sp. z o.o. – Człuchów; 

–  Remzap Sp. z o.o. – Puławy;

–  Medical Sp. z o.o. – Puławy;

–  Jawor Sp. z o.o. – Jawor;

–  Sto-Zap Sp. z o.o. (Spółka-córka) – Puławy;

–  SCF Natural Sp. z o.o. – Puławy;

–  Zakłady Azotowe S.A. – Tarnów-Mościce;

–  Police (dawniej: Zakłady Chemiczne „Police”) – Police;

–  Zakłady Azotowe Kędzierzyn S.A. – Kędzierzyn.

 

4.2.  Grupa Ciech S.A.

Nazwa pochodzi od: Centrala Importowo-Eksportowa Chemikaliów. W skład tej grupy wchodzą następujące krajowe spółki zależne:

–  Soda Polska Ciech S.A. – Inowrocław;     

–  Transoda Sp. z o.o. – Inowrocław;

–  Zakłady Chemiczne Organika-Sarzyna S.A. – Nowa Sarzyna;

–  Vitrosilicon S.A. – Iłowa;

–  Ciech Pianki Sp. z o.o. – Bydgoszcz;

–  Ciech Trading S.A. – Warszawa;

–  JZS JANIKOSODA S.A. – Warszawa;

–  Ciech Finance Sp. z o.o. – Warszawa;

–  Transclean Sp. z o.o. – Bydgoszcz;

–  Verbis ETA Sp. z o.o. – Warszawa;

–  Verbis ETA Sp. z o.o. S.K.A. – Warszawa;

–  Ciech Nieruchomości S.A. – Warszawa.

 

4.3.  Kulczyk niedoszłym paserem Ciech-u

Kulczyk Investments Chemistry – spółka zależna podmiotu Kulczyk Investments nabyła 26,95 mln akcji Ciechu, stanowiących 51,14 % udziałów za cenę 29,50 PLN za jedną akcję, gdy wówczas cena rynkowa jednej akcji Ciech-u wynosiła 32,81 PLN. To zaniżenie ceny wzbudziło podejrzenia, iż mogło tu chodzić o wrogie przejęcie potentata chemicznego w ręce prywatne z zamiarem odsprzedaży obcemu podmiotowi (rosyjski Acron). Jeśli pomnożymy różnicę ceny jednej akcji, tj. 3,31 PLN przez 26.950.000 akcji, to otrzymamy kwotę równą 89.204.500 PLN-ów. Taką to kwotę otrzymałby Kulczyk Investments Chemistry, a konkretnie… „biznesmen” Jan Kulczyk. Parę „ruchów” z udziałem prominentnych osób w państwie i… prawie 90 milionów PLN-ów na koncie Kulczyka mogłoby uszczęśliwić skorumpowanych urzędników państwowych. Podejrzenia te były tym bardziej realne, ponieważ Acron – potentat rosyjskiego przemysłu chemicznego  w dniach 6-9 czerwca 2014 zwiększył swoje zaangażowanie w Grupie Azoty i nabył kolejny pakiet akcji tarnowskich Azotów S.A. Odbyło się to za pośrednictwem „słupa”, którym była  firma Norica Holding – spółka córka Acron-u. W sumie Rosjanie weszli w posiadanie 20,0026 % akcji Azotów, co dało im statutowy przywilej wprowadzenia do Rady Nadzorczej spółki swojego przedstawiciela z możliwością wglądu w ważne dla Azotów informacje strategiczne i plany inwestycyjne. Jeśli doszłoby do tego, że Kulczyk sprzeda swój pakiet akcji Azotów S.A. rosyjskiemu Acron-owi za pośrednictwem „słupa” Norica Holding, to doszłoby do całkowitego przejęcia polskiego potentata w branży chemicznej przez Rosjan.

 

4.4.  Politycy w służbie Kulczyka

W błędzie jest ten, kto uważa, że Kulczyk tylko dzięki swej operatywności mógłby w sposób legalny zarobić w ciągu kilku miesięcy prawie 90 milionów PLN-ów sprzedając „srebra rodowe” Rzeczpospolitej. Bez poparcia jego przedsięwzięć przez ludzi z kręgu byłej i obecnej „waaadzy” byłoby to niemożliwe. A mamy tu wielu cwanych geszewciarzy, którzy wyzuci z sumienia i poczucia godności, nie przyjmują do wiadomości, że po Bogu mamy honor i Ojczyznę jako priorytety w naszej ziemskiej egzystencji. Ale, – jak mieliśmy okazję zaobserwować – owe priorytety nie dotyczyły takiej persony, jak Paweł Tamborski w randze wiceministra Skarbu Państwa. To on osobiście nadzorował departament prywatyzacji w Ministerstwie Skarbu Państwa i osobiście pilotował sprzedaż Azotów oraz Ciech-u, także prowadząc nieformalne rozmowy z… Janem Kulczykiem w warszawskiej restauracji zainfekowanej podsłuchami.

    

Gdyby Mikołaj Budzanowski – ówczesny minister Skarbu Państwa wiedział, komu powierzył tak odpowiedzialną rolę w resorcie skarbu państwa, to wywaliłby Tamborskiego na zbity pysk z ministerstwa i złożył doniesienie do prokuratury. Uznał  bowiem post factum, że działanie swojego zastępcy było pomocą w próbie wrogiego przejęcia Azotów. By do tego nie dopuścić, ogłosił fuzję tarnowskich Azotów z zakładami w Puławach. Tuż po zamknięciu prywatyzacji Ciech-u Paweł Tamborski zrezygnował z posady, a Donaldinio Tuskolini tę rezygnację przyjął, po czym Tamborski został prezesem Giełdy Papierów Wartościowych. Niezła „fucha”, bez odpowiedzialności, a kasa niewspółmiernie wyższa, zero stresów i tzw. święty spokój. Co najważniejsze – owo stanowisko będzie nowym polem do kombinowania tylko w jednym celu: dopompowania własnego konta kasą pochodzącą od akcjonariuszy „pod stolikiem”, którzy za jego podpowiedzią będą lokować swe pieniądze w akcje tych firm giełdowych, które on wskaże. Ta atrakcyjna posada w spółce skarbu państwa, jaką jest Giełda Papierów Wartościowych daje Tamborskiemu także perspektywę na ciekawą prywatyzację. Kto wie, może w niedalekiej przyszłości pojawi się jakiś atrakcyjny inwestor z Rosji, który chciałby przejąć kontrolę nad giełdą tak, jak nad polską chemią?

Natomiast „kozłem ofiarnym” stał się minister skarbu Mikołaj Budzanowski, którego Tuskolini w kwietniu 2013 roku posłał na „zieloną trawkę” za to, że popsuł szyki w przejęciu Ciech-u i Azotów S.A. przez Sowietów. Oficjalnie zarzucił jemu, że był  nieskuteczny w sprawie koncesji dotyczących wydobycia gazu łupkowego. Okazało się też, że Wiaczesława Kantora – oligarchę przemysłu chemicznego i prezesa rosyjskiego Acron-u wspierali w Polsce b. prezydent Aleksander Pierwszy Kłamliwy i były premier Jan Krzysztof Bielecki - pseud. „Aluminiowy łeb”. Bawili się w lobbystów, bo zwąchali niezłą kasę, której chcieli być beneficjentami. Nic z tego, hieny przebrzydłe! Nie damy wam rozkraść Polski do końca!

W konkluzji napiszę krótko: po zapoznaniu się z tekstem w trzech częściach, niech każdy Czytelnik odpowie sam na tytułowe pytanie i wyciągnie właściwe wnioski. Ja odpowiedź znam i już dawno wyciągnąłem jednoznaczne wnioski. 

 

     

____________________________

Linki do dwóch poprzednich części:

1. http://niepoprawni.pl/blog/8282/jan-kulczyk-biznesmen-czy-hochsztapler-i-kombinator-13

2. http://niepoprawni.pl/blog/8282/jan-kulczyk-biznesmen-czy-hochsztapler-i-kombinator-23

Posiłkowałem się materiałami:

Raport Sejmowej Komisji Śledczej ws. PKN Orlen;


Siemiątkowski skazany na rok w zawieszeniu za dokumenty UOP. gazeta.pl, 1 sierpnia 2007;

Siemiątkowski prawomocnie skazany ws. zatrzymania Modrzejewskiego. rp.pl, 24 kwietnia 2013;

http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,10367259,Rzad_utajnia__ile_trzeba_doplacac_do_prywatnych_autostrad.html

W co gra Kulczyk w III RP? wPolityce, 27.06.2014;

http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,10367259,Rzad_utajnia__ile_trzeba_do...

Były szef UOP Zbigniew Siemiątkowski skazany za zatrzymanie Modrzejewskiego, Dziennik Polska, 02 marca 2012;

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=TSuq7E0w51w;

http://niezalezna.pl/57204-posel-adamczyk-polska-kraj-mlekiem-i-miodem-plynacy-ale-dla-takich-biznesmenow-jak-kulczyk

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:22)

Komentarze

Witaj

 

Świetne opracowanie.

Dałem wszystkie części na fejsa.

 

Pzdr

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-3
#1444838

W wolnej chwili, kiedy będziesz robił cos innego w domu, "wartałoby" byś zaglądnął tutaj: https://www.google.pl/search?client=opera&q=Od+Mazowieckiego+do+Tuska+You+Tube&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8 i wybrał sobie dowolną część cyklu z mojego audiobook'a. Nie musisz siedzieć przed ekranem. To "radyjo bedzie godać" do Ciebie. A w wersji tekstowej jest na "starych" Niepoprawnych.pl. Wystarczy, że w wyszukiwarkę wstukasz tytuł.

 

Pozdrawiam,

   

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1444848

Przeczytałam całą analizę poczynań Pana Kulczyka, ale nie rozumiem jednego. Czemu w tekście pojawiło się stwierdzenie "zabrano się za Grupę Azoty". Jest to spółka giełdowa, czyli każdy może nabyć jej akcje. Zarówno osoba prywatna, jak inna spółka. Co nie znaczy, że zmieni się coś w kontroli nad spółką. Nie rozumiem też, czemu ta firma chemiczna pojawiła się w kontekście Jana Kulczyka. On zakupił tylko Ciech i ma możliwość odsprzedania go dalej, natomiast nie ma nic wspólnego z Azotami, które nota bene zostały wpisane na listę spółek strategicznych, co oznacza że MSP nie będzie zbywać swoich akcji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1444880

... Twoich wątpliwości, chociaż z uwagi na prezentowane przez Ciebie wcześniej poglądy (vide: obrona antypolaka Harmana i satanisty Nergala), powinienem Ciebie po prostu zignorować. Ale nie zrobię tego.  

A teraz Ad rem.
Otóż Grupa Azoty S.A. w istocie jest spółką giełdową, ale ma pewne obwarowania, które powstały post factum, tj. kiedy to Kulczyk usiłował (oprócz Ciech-u, nad którym już miał pełną kontrolę) wejść w posiadanie większościowego pakietu akcji Azotów S.A. Wówczas to pojawił się wpis tej spółki na listę spółek strategicznych, co jest jednoznaczne z zablokowaniem zbywania swoich akcji. W konsekwencji tego, Kulczyk już nie mógł kupić tych akcji z zamiarem odsprzedania za pośrednictwem "lobbysty" Kwaśniewskiego, który znalazł nabywcę. Tym nabywcą miała być spółka-córka rosyjskiego Acron-u o nazwie... Norica Holding.

 

     

 

 

   

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1445018

Moje poglądy nie mają znaczenia w odniesieniu do tego co napisałam o Kulczyku i Grupie Azoty. Mówimy tu o faktach, a nie opiniach. Biorąc pod uwagę fakty, nie było sytuacji, w której Kulczyk usiłował przejąć Azoty. Jeśli tak, proszę pokazać publikację na ten temat. Najbardziej istotne jest to, że największa polska firma chemiczna jest zabezpieczona przed wrogim przejęciem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1445724

Musisz dołożyć jeszcze jeden rozdział - sprawę pani Edyty Sieczkowskiej i bezczelne wykiwanie jej przez Kulczyka w sprawie inwestycji w Dubaju.

To już jest czyste gangsterstwo. A polskie śady i prokuratura, to zwykli ochroniarze Kulczyka.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1444941

Decydując się na opisanie tylko w zarysie "zamachu" Jana Kulczyka na "srebra rodowe" Rzeczpospolitej, z oczywistych względów pominąłem dziesiątki, a może i setki Polaków, którzy prowadzili z nim biznesy i... zostali oszukani. Jeden artykuł, w dodatku podzielony na trzy części a priori nie mógł wyczerpać tematu i małem tego świadomość, albowiem mój "bohater" zasługuje na wiele tysięcy stron... akt sądowych.

Historia Edyty Sieczkowskiej - prowadzącej interesy z Janem Kulczykiem w Dubaju jest mi znana, podobnie jak historia związana ze spółką Fortis - należąca do Grażyny (żony J. Kulczyka) w sprawie wykupienia i kompletnej zmiany przeznaczenia "Starego Browaru" wybudowanego w XIX w. przez braci Huggerów w centrum Poznania.

Ponieważ trudno mi znaleźć czas na pisanie stenogramu  wywiadu oszukanej przez Jana Kulczyka Edyty Sieczkowskiej, jaki pod siedzibą Kolczyk Holding S.A. w Warszawie przeprowadzil redaktor TV Republika, - oddaję głos pani Edycie pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=lbQHwsTrdhw

 

Pozdrawiam,

     

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1445012

Cokolwiek

by się mówiło i myślało, jedno jest faktem mianowicie to, że Polska jest rajem dla wszelkiej maści kombinatorów i geszefciarzy.Samo stanowienie prawa odbywa się z towarzyszeniem armii lobbystów, którzy dbają o to by interesy wszelkich Kulczyków nie tylko nie zostały naruszone ale jeszcze dostały swoiste zielone światło. Według mnie polski parlament powinien być zamknięty dla tych, co lobbują, bo oni tam nie mają nic do szukania. Ale jest inaczej.

Często zadaję sobie pytanie, czy choć jedna duża inwestycja prowadzona przez wielkie spółki została wykonana za ich własne pieniądze, bez angażowania w nią środków budżetu państwa w różnej postaci. To, że informacje o udzielaniu pomocy publicznej traktuje się jako niejawne świadczy tylko o tym, że jest coś do ukrycia o czym podatnicy mają nie wiedzieć. Bo co by to było, gdyby się dowiedzieli? Aż strach się bać!

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Szpilka

#1444975

http://wpolityce.pl/gospodarka/217439-przeprosiny-dla-pana-jana-kulczyka-i-spolki-kulczyk-investments-sa

 

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1445251

... Ktoś musiał Wojciecha Surmacza i Marka Pyzę nieźle szantażować. Publikacje, które wyszczególniłem pod artykułem jednoznacznie wskazują, że ci dwaj panowie z "wGospodarce.pl" i z "wPolityce.pl" pisali prawdę. Jeśli się wycofali i przeprosili, to nie z własnej woli. Ktoś ma na nich haka.

A Edyta Sieczkowska też nie mówiła prawdy, jak to Kulczyk "przekręcił" ją na kasę? 

Jeśli chodzi o podsłuchy rozmów aferzystów, to jakimś dziwnym trafem wszyscy nagle zamilkli. Także tygodnik "Wprost".

 

Pozdrawiam,

    

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1445269

bo podobnie jak wPolityce nie zostawiały na nim suchej nitki przy okazji numeru z Tonderskim, wykupem CIECH-u. Na artykuł trafiłam przypadkiem i powiem szczerze, że podczas czytania zbierałam szczękę z podłogi. Wrzuciłam linka u Ciebie bo chciałam poznać Twoje zdanie. Zupełnie pokrywa się z moim i sprawę można nazwać tylko w jeden sposób - długie ręce sitwy.

Pozdrawiam.

 

PS. To wcale nie jest śmieszne ale... hehehe, Tobie też mogą "zaproponować" przeproszenie... ?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1445273

Jak mi "zaproponują", bym przeprosił, to wniosę, by najpierw przeprosili ci, od których czerpałem wiedzę. Przecież ja sobie tego nie wymyśliłem w przypływie weny i nie napisałem basini z mchu i paproci.

W prokuraturze w maju 2002 roku, kiedy to zatrzymano mnie pod zarzutem propagowania i głoszenia antysemityzmu, ksenofobii i faszyzmu w mojej książce pt. "Europejskie Eldorado" usiłowano wywrzeć na mnie presję (szantażem - obiecując mi 2 lata pobytu w pierdlu), bym publicznie przeprosił "pomówionych" w mojej książce.

Wówczas postawiłem sprawę jasno i wskazałem przypisy, w których podałem materiały źródłowe. Wśród nich były między innymi: "Gazeta Wyborcza", "Trybuna", książki euroentuzjastycznych panegirystów, także książki przeciwników integracji RP z UE autorstwa: J.R. Nowaka, płk St. Żochowskiego, H. Pająka i wielu innych. Przetrzymali mnie w areszcie dla "zmiękczenia" 28 dni, po czym wypuścili na wolność bez jakichkolwiek przeprosin za niesłuszne zatrzymanie i więzienie mnie przez te 28 dni. Nie przysługiwało mi odwołanie się od decyzji prokuratury dot. niezasadnego zatrzymania, gdyż było ono krótsze od 30 dni.   

 

Pozdrawiam,

   

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1445282

To był żart. Prawda, że trochę toporny wyszedł.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1445286

Twoj żart wcale nie był toporny, hehehe. Raczej zaliczyłbym go do tych z serii czarnego humoru, jaki uprawiał swego czasu Maciej Zembaty, bodaj najlepszy przez dziesięciolecia specjalista tego gatunku. 

Jeden z nich przytoczę.

- Kasiu! - Nie ciągnij braciszka za nóżki po schodach, bo mu... berecik spadnie! - strofowała mama córunię.
- Nie spadnie mamusiu, nie spadnie! -... właśnie przybiłam go gwoździem. 

 

Miłej niedzieli,

  

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1445293

- Jasiu, nie obgryzaj dziadkowi paznokci !

- Yyyyyy !

- Jasiu, nie obgryzaj dziadkowi paznokci bo zamknę trumnę !

 

Pozdrawiam niedzielnie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1445297