Przemoc wobec dziennikarzy? Jaka przemoc?

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski

Prawo do jawnych rozpraw sądowych i prawo do informacji z pewnymi ograniczeniami gwarantuje nie tylko obecna teoretyczna konstytucja, ale nade wszystko obowiązujące traktaty międzynarodowe; zwłaszcza Art. 6 i Art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ponadto sędziowie nie mogą uzurpować sobie uprawnień, których nie przewidują ustawy; zwłaszcza nie mogą konstruować dla siebie ad hoc nowych uprawnień by osiągnąć korzyść osobistą i na szkodę interesu publicznego i z pogwałceniem ustaw, praw konstytucyjnych i konwencyjnych oraz działając w ramach i na rzecz zorganizowanych grup przestępczych; czyn taki zapewne uznać można za przestępstwo (art. 231 § 2 kk w zw. z art. 258 kk) zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności nawet w obecnym państwie.
Według Ministerstwa Sprawiedliwości (reprezentowanego przez sekretarza stanu Stanisława Chmielewskiego) - odpowiedź na interpelację poselską nr 23134 z 21 lipca 2011 r. - strony i publiczność mają prawo nagrywać obraz i dźwięk rozpraw cywilnych (pod pewnymi warunkami). Z pełnym stanowiskiem Ministerstwa Sprawiedliwości można zapoznać się tutaj:
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/383CAD80
Nieco dalej idące obostrzenia obowiązują w sprawach karnych, ale i tam prawo do jawnej rozprawy zalicza się do praw człowieka niezbywalnych.
Ministerstwo Sprawiedliwości okłamało posłów.
Prócz pewnych wyjątków, łamanie prawa Polaków do jawnej rozprawy to reguła funkcjonowania sądów krzywoprzysiężnych. Zaskakujące, jak wielu przestępcom w togach - uwikłanym w system terroru antypolskiego - brak minimalnej choć odwagi cywilnej by poddać się ocenie opinii publicznej; by spojrzeć ludziom w oczy. Reporterzy pisma „Wolny Czyn” usiłowali zgodnie z prawem - a w procedurach karnych, składając wymagane wnioski - nagrać wiele rozpraw. Próby te kończyły się gwałtownym czasem oporem sędziów. 8 maja 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie ostentacyjnie aresztował Adama Słomkę za odmowę podporządkowania się bezprawnemu poleceniu wyłączenia kamery. Również za odmowę wyłączenia kamery na rozprawie 19 czerwca 2012 r. red. Mariusza Cysewskiego postanowił aresztować Sąd Okręgowy w Gliwicach (rok później inny skład tego samego sądu wycofał się z tej decyzji). Wrogość do jawnych rozpraw stała się regułą zwłaszcza w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Tu właśnie wiele rozpraw kończyło się przemocą wobec dziennikarzy, siłą usuwanych z sal sądowych. Można założyć, że w sądzie tym tak właśnie kończyłyby się wszystkie rozprawy, gdyby w związku z łamaniem prawa do jawności osoby występujące jako strony nie składały wniosków o odsunięcie sędziów-przestępców niezwłocznie po próbie utajnienia rozprawy. Złożenie takiego wniosku powoduje bowiem odroczenie rozprawy.
W związku m. in. z usunięciem przemocą (wywleczeniem) red. Cysewskiego z rozprawy cywilnej 13 marca b.r. uczestnik tej rozprawy Andrzej Rank zwrócił się z prośbą o interwencję do prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach.
Odpowiedź podpisała pani sędzia Aneta Pieczyrak-Pisulińska, wiceprezes Sądu Okręgowego w Katowicach. Warto zwrócić uwagę na interpretację prawa do jawności rozprawy odmienną od interpretacji ministerstwa niesprawiedliwości. By powiększyć fotokopię dokumentu, trzeba kliknąć zdjęcie.

A pod odpowiedzią prezesa relacja filmowa, przedstawiająca prawdziwy przebieg rozprawy.

https://sites.google.com/site/wolnyczyn/_/rsrc/1377128706224/aktualnosci/przemoc-wobec-dziennikarzy-jaka-przemoc/20130822-jawno%C5%9B%C4%87-1.jpg?height=600&width=393
https://sites.google.com/site/wolnyczyn/_/rsrc/1377128764646/aktualnosci/przemoc-wobec-dziennikarzy-jaka-przemoc/20130822-jawno%C5%9B%C4%87-2.jpg?height=600&width=366


Kontakt: tel. 511 060 559
ppraworzadnosc@gmail.com
https://sites.google.com/site/wolnyczyn
http://mariuszcysewski.blogspot.com

Ocena wpisu: 
Brak głosów