Merkel straszy przeciwników wojną w Europie

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

Korwin Mikke „Jak powiedział był podaj śp. Fryderyk Engels: „Gdyby rząd niemiecki chciał zabić milion Niemców, a rząd francuski milion Francuzów – obydwa nie przetrwałyby jednego dnia; jeśli jednak rząd francuski ogłasza, że chce zabić milion Niemców, a rząd niemiecki, że chce zabić milion Francuzów – to obydwa uzyskują silne poparcie”…”Tak to bowiem bywa, że po latach pokoju nadchodzi czas wojny. I najwyraźniej czas taki już nadszedł. Nie bez przyczyny JE Jan Vincent (vulgo „Jacek Rostowski”) już w listopadzie 2011 roku powiedział (w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung”): „Istnieje niebezpieczeństwo historycznej klęski gospodarczej, która – tak jak Wielki Kryzys z lat trzydziestych – mogłaby w końcu doprowadzić do wojny w Europie”. Tyle że kryzys w 1929 do żadnej wojny nie doprowadził. W dodatku p. Vincent powiedział to z przejęciem, z zaaferowaną miną, po powrocie ze „szczytu” UE – najwyraźniej usłyszawszy poważne kuluarowe rozmowy. Powody do wojny oczywiście są. „....”wszystkie rządy Cywilizacji Białego Człowieka maja poparcie bardzo małe – i awantura wojenna może im być potrzebna, by takie poparcie uzyskać. A poza tym wojna to pozbycie się kłopotliwej części ludności: ci sami, którzy ochoczo szarżują na czołgi, w razie czego potrafią szarżować na policjantów – nieprawdaż? Dobrze jest się ich pozbyć… Ponadto kwestia długu. Przypominam, że Adolf Hitler wypowiedział wojnę, bo… musiał – 1 stycznia 1940 musiałby ogłosić bankructwo.”. ….(więcej )

Jerzy Bielewicz „ Kanclerz Niemiec, która przestrzegła swoich europejskich partnerów na ostatnim szczycie Unii, że obecna sytuacja w Europie pozwala snuć analogie z rokiem 2014, okolicznościami w przeddzień wybuchu I Wojny Światowej.. „....”„To nasz Włoch w Europejskim Banku Centralnym (EBC)” - jeszcze nie tak dawno temu mówiła o szefie EBC, Włochu, Mario Draghi kanclerz Niemiec, Angela Merkel. Po pełnej dyplomatycznego blichtru kurtuazji nie pozostał ani ślad, Draghi zaś znalazł się w ogniu ostrej krytyki ze strony niemieckich polityków i przedstawicieli Bundesbanku. Zarzucają mu, że w EBC nie kieruje się dobrem strefy euro, bo chroni interes zadłużonych krajów południa Europy, w tym... Republiki Włoskiej. „...”Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BRM) i Białego Domu. W ciągu ostatniego pół roku, te wpływowe instytucje na różne sposoby wyraziły opinie, że polityka luzowania monetarnego nie przyniosła oczekiwanych rezultatów w postaci adekwatnego ożywienia gospodarczego kosztem dodruku pieniądza i wzrostu zadłużenia państw. Przeciwnie spowodowała zwiększenie nierównowagi finansowej na świecie. W przypadku strefy euro między krajami północy, jak Niemcy i południa Europy, jak choćby Włochy. Analitycy BRM wskazują w swoim raporcie, że Bundesbank w czasie kryzysu „dorobił” się potencjalnych roszczeń (claims) wobec innych banków centralnych strefy euro na kwotę przekraczającą 850 miliardów Euro. „.....”włoski dług do PKB osiągnie astronomiczne 133% z końcem 2013 roku, podczas gdy Niemcy odnotują nadwyżkę budżetową za 2013 rok „.....”Do kolejnego przesilenie w strefie euro dojdzie, gdy pęknie bańka spekulacyjne na rynku obligacji państwowych, kiedy to ECB ograniczony dodruk pieniądza, czytaj: tanie pożyczki i bezkrytyczne finansowania nadwątlonego systemu bankowego. „....”Powtórzy się kryzys „grecki” czy „cypryjski” na bez porównania większą skalę. I właśnie takiego scenariusza boją się panicznie Niemcy. „....”Bo nawet niemiecka kołdra wydaje się ze wszech miar przykrótka. Troska o przyszłość wspólnej waluty i strefy euro nie jest zatem problemem wydumanym przez odosobnionego eurosceptyka, a stawia pod dyskusję realną agendę, z którą nie poradziły sobie ECB, Bundesbank i Unia Europejska na ostatnim szczycie. Stąd też noworoczna prognoza przesilenia w strefie euro, potencjalnego rozpadu, tj wyjście z niej Grecji, Portugalii, czy nawet Włoch w drugiej połowie bieżącego roku, już po nadchodzących wyborach do PE. Bo moja prognoza brzmi skromnie w porównaniu z wypowiedzią Kanclerz Niemiec, która przestrzegła swoich europejskich partnerów na ostatnim szczycie Unii, że obecna sytuacja w Europie pozwala snuć analogie z rokiem 2014, okolicznościami w przeddzień wybuchu I Wojny Światowej... „....(źródło )

Profesor Nialla Ferguson „ Wszystkie te pozytywne trendy gospodarcze napawały optymizmem . Wielu biznesmenów – od Iwana Blocha w carskiej Rosji po Andrew Carnagie 'ego w Stanach Zjednoczonych - uważały za oczywiste ,że wielki konflikt zbrojny byłby katastrofą systemu kapitalistycznego . W roku 1989 Bloch wydał opasłe , sześciotomowe dzieło zatytułowane „ Przyszłość Wojny „ , w którym dowodził ,że z powodu postępu technicznego , który zwiększył potencjał destrukcyjny nowoczesnej broni , wojna w zasadzie nie ma żadnej przyszłości . Każda próba prowadzenia wojny na wielką skale skończyłaby się „ bankructwem narodów „ W 1910 roku, tym samym , w którym Carnegie powołał do istnienia Fundację na Rzecz Pokoju Międzynarodowego , lewicujący brytyjski dziennikarz Norman Angell opublikował książkę zatytułowaną Wielkie Złudzenie ( The Great Illusion ) w której przekonywał ,że wojna pomiędzy wielkimi mocarstwami stała się niemożliwa z gospodarczego punktu widzenia z powodu „ delikatnej sieci wzajemnych zależności , łączącej świat finansów oparty w znacznej mierze na kredycie „ Wiosną 1914 roku międzynarodowa komisja ogłosiła raport na temat gwałtów popełnionych podczas wojen bałkańskich z lat 1912 – 1913 . Przewodniczący komisji , mimo ,że wraz ze swoimi kolegami zetknął się ze świeżymi jeszcze świadectwami wojen toczonych do upadłego przez całe narody stwierdził we wstępie do raportu ,że wielkie europejskie mocarstwa ( odróżnieniu od małych bałkańskich państewek ) „ odkryły tę oczywistą prawdę ,że najbogatszy kraj ma najwięcej do stracenia w przypadku wojny ,dlatego każde państwo ponad wszystko życzy sobie pokoju „. Jeden z brytyjskich członków komisji , Henry Noel Brailsford – zagorzały zwolennik Niezależnej Partii Pracy ( Independent Labour Party ) i autor płomiennej krytyki przemysłu zbrojeniowego „ The War of Steel and Gold „ ( Wojna stali i złota ) stwierdził „ W Europie , pominąwszy Bałkany i być może obrzeża imperium rosyjskiego i austriackiego epoka podbojów dobiegła końca . W dziedzinie polityki nic nie jest tak pewne jak to ,że granice naszych państw narodowych są ostatecznie wytyczone . Jestem przekonany ,że sześć wielkich mocarstw nie będzie już nigdy toczyć z sobą wojen „....źródło Niall Ferguson „ Potęga pieniądza „ strony 300 – 301

Marc Lanthemann „ Początek dała wojna „....”Niemiecka historia może Europę wiele nauczyć o prawdziwych kosztach unifikacji. Ze swej strony Berlin powinien mieć w pamięci lekcje zjednoczenia, gdy próbuje dziś wykuć Unię Europejską na swój obraz i podobieństwo. „...”to tylko ostatnie z serii europejskich marzeń o zjednoczonym Kontynencie.”...”W 1862 roku, po mianowaniu na stanowisko premiera i ministra spraw zagranicznych Prus, Bismarck wystąpił w parlamencie i wygłosił historyczne przemówienie, prosząc deputowanych o zgodę na radykalne zwiększenie wydatków militarnych. Bismarck zauważył, że wielki problem zjednoczenia Niemiec może zostać rozwiązany tylko przy pomocy „krwi i żelaza". Bismarck dobrze rozumiał, że połączenie interesów ekonomicznych, dzięki któremu powstała unia celna, wyczerpało swój potencjał i następny etap tworzenia zamożnego i bezpiecznego państwa europejskiego będzie wymagał użycia przymusu”...”Współczesne Niemcy narodziły się na polach dwóch bitew, oddalonych od siebie o 800 kilometrów i cztery lata. W 1866 roku armia pruska pokonała Austrię i jej niemieckich sojuszników w Bitwie pod Sadową w dzisiejszych Czechach. Bitwa zakończyła wojnę prusko-austriacką i położyła kres ambicjom Austrii, by przewodzić państwom niemieckim, dla których stało się jasne, że jedynym wiarygodnym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i pomyślności jest sojusz z Prusami. Bismarck złamał całą wewnętrzną opozycję przeciwko zjednoczeniu Niemiec pod egidą Prus. Co ciekawe, nie wcielił tych krajów na siłę, choć z łatwością mógł to zrobić. Wykreował za to zagraniczne zagrożenie ze strony historycznego wroga „.....”Dziś jest nie do pomyślenia, by Merkel wygłosiła w Parlamencie Europejskim przemówienie o „krwi i żelazie". Jednak budowanie państw z kilku części składowych wymaga redystrybucji majątku i władzy, co stoi w sprzeczności z ich suwerennością. W pewnym momencie państwa musiałyby zostać do tego zmuszone, choć przymus militarny nie jest z pewnością jedyną opcją. „.....”Nie wydaje się jednak, by na Niemcy była wywierana jakakolwiek presja, aby to one zmuszały inne państwa do większej integracji.
Wielu Europejczyków ma nadzieję, że wrześniowe wybory w Niemczech przyniosą bardziej zdecydowany rząd i zakończą europejski kryzys. Ludziom tym przydałaby się porządna lekcja niemieckiej historii, by w pełni zrozumieli koszty unifikacji.”.”.....( http://naszeblogi.pl/40867-usa-pchaja-niemcy-do-zjednoczenia-europy-krwia-i-zelazem )

marzec 2011 Sikorski w expose „ Z Niemcami łączy nas wspólnota interesów i demokratycznych wartości. Kraj ten ugruntował swoją kluczową pozycję na Kontynencie. W naszym interesie jest, aby Niemcy oddziaływały na Europę w ramach mechanizmu konsultacji, na które państwa członkowskie - a więc także my - mają spory wpływ. Alternatywa, czyli przywództwo Niemiec „metodami tradycyjnymi”, jak to ujął pewien polityk CDU, byłaby gorsza.” ….(więcej )

wypowiedź byłego prezydenta Niemiec Horsta Koehlera . Za która to wypowiedź , a raczej ujawnienie jakim Niemcy są faktycznie zagrożeniem dla innych musiał zrezygnować z urzędu . „Kraj o naszych rozmiarach oraz tak zorientowany na eksport musi czasami wysłać swoje oddziały aby bronić swoich ekonomicznych interesów  , na przykład otwartych dróg handlowych( więcej )..

Wystąpienie Ministra Finansów w Parlamencie EuropejskimEuropa jest dziś w niebezpieczeństwie, a jeśli rozpadnie się strefa euro, to i UE tego szoku długo nie przetrwa - ostrzegł minister finansów Jacek Rostowski podczas debaty w PE na temat kryzysu euro. Chwalił prezesa EBC i sprzeciwił się Europie dwóch prędkości. - Za wszelką cenę musimy ratować Europę - apelował w Strasburgu Rostowski, który zabrał głos w imieniu polskiego przewodnictwa w Radzie UE. - Nie łudźmy się, gdyby euro miało się rozpaść, to Europa długo tego szoku nie przetrwa - dodał. Rostowski, ostrzegając przed ryzykiem wojny, przywołał swą niedawną prywatną rozmowę z "prezesem wielkiego polskiego banku", pracującym w ministerstwie za czasów transformacji w Polsce. Miał on mu powiedzieć, że po takich wstrząsach gospodarczych i politycznych, jakie teraz dotykają Europę, "rzadko się zdarza, by po 10 latach nie było także katastrofy wojennej". I - jak mówił minister - ten prezes banku dodał, że "poważnie się zastanawia nad tym, by uzyskać dla dzieci zieloną kartę w USA". Potem na konferencji prasowej Rostowski zastrzegł, że jego słowa o zagrożeniu wojną skierowane były nie do polskich polityków, ale europejskich; natomiast groźba wojny to perspektywa 10-20 lat, a nie najbliższych miesięcy i lat”...(więcej )

z przemówienia berlińskiego Sikorskiego „Po szóste, że z racji rozmiarów i historii Waszego kraju, ponosicie specjalną odpowiedzialność,aby chronić pokój i demokrację na naszym kontynencie. Jak mądrze stwierdził Jurgen Habermas, „Jeśli projekt europejski upadnie, pojawi się pytanie jak wiele trzeba będzie czasu, aby odzyskać status quo.Przypomnijmy sobie rewolucję niemiecką z 1848 r.: po jej klęsce potrzeba było stu lat, aby doprowadzić do tego samego poziomu demokracji”. „...”Zapewne jestem pierwszym w historii ministrem spraw zagranicznych Polski, który to powie:Mniej zaczynam się obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności„......”Niemcy stały się niezbędnym narodem Europy.N ie możecie sobie pozwolić na porażkę przywództwa.Nie możecie dominować, lecz macie przewodzić reformom. „ ….(więcej )
---
Mój komentarz

Jerzy Bielewicz „ Kanclerz Niemiec, która przestrzegła swoich europejskich partnerów na ostatnim szczycie Unii, że obecna sytuacja w Europie pozwala snuć analogie z rokiem 2014, okolicznościami w przeddzień wybuchu I Wojny Światowej …..

Merkel zaczyna grozić innym politykom europejskim , zasiadąjącym w różnych europejskich instytucjach …. wojną . Bo ci nie są skorzy okładać batogiem swoich obywateli , aby ci w pocie czoła pracowali na chwałę niemieckiej Rzeszy . Nie kwapią się i ociągają z wywłaszczeniem dziesiątków europejskich rodzin z majątków i domów drakońskim podatkiem katastralnym . Nie chcą skończyć z zadłużaniem budżetów, które pozwala dalej śnic o błogim socjalistycznym państwie dobrobytu .

Groźba nowej , którą jak zwykle wywołają Niemcy , których politycy i oligarchia nie wyzbyła się mentalności pruskiego żołdaka jest coraz bliższa .

Rostowski , człowiek Bilderbergu grozi ,że
„- Nie łudźmy się, gdyby euro miało się rozpaść, to Europa długo tego szoku nie przetrwa - dodał. Rostowski, ostrzegając przed ryzykiem wojny, przywołał swą niedawną prywatną rozmowę z "prezesem wielkiego polskiego banku", pracującym w ministerstwie za czasów transformacji w Polsce. Miał on mu powiedzieć, że po takich wstrząsach gospodarczych i politycznych, jakie teraz dotykają Europę, "rzadko się zdarza, by po 10 latach nie było także katastrofy wojennej".

To samo Sikorski grozi ,że jeśli Polacy nie zgodzą się zostać robolami niemieckimi ,a polska klas a polityczna nie będzie kolaborowała z Niemcami to Niemcy przy użyciu tradycyjnych metod, czyli wojny i tak osiągną swoje cele
Sikorski „ W naszym interesie jest, aby Niemcy oddziaływały na Europę w ramach mechanizmu konsultacji, na które państwa członkowskie - a więc także my - mają spory wpływ. Alternatywa, czyli przywództwo Niemiec „metodami tradycyjnymi”, jak to ujął pewien polityk CDU, byłaby gorsza.”

Socjalistyczna Europa z swoim prymitywnym systemem bankowym, finansowym , ekonomicznym , naukowym intelektualnym i społecznym wali się w gruzy. Jedynie dzięki cenzurze jaka stosują reżimowe , należące do lichwiarstwa i oligarchii media Europejczycy żyją w sztucznym przekonaniu że poza Europą nic nie ma ,że tam się nic nie dzieje ,co najwyżej jacyś prymitywni barbarzyńcy za miskę ryżu produkują dla nich … koszulki . Czy ktoś może widział reportaże z metropolii chińskich, indyjskich malezyjskich, czy afrykańskich . Czy widział dokumenty opisujący życie normalnych rodzin z klasy średniej , opisujących życie chińskich , indyjskich uczelni . A może jakiś program opisujący zaplecze uniwersyteckie i technologiczne wysłania pojazdu geologicznego poszukującego surowców i jaskiń na Księżyc . Jak żyją tacy naukowcy i ich rodziny .

Europa to już zadupie z małymi miastami , niskimi budynkami , przestarzałą infrastrukturą , nie przygotowaną do rewolucji cywilizacyjnej opartych na gigantycznej ilości energii elektrycznej inteligentnych miast z samochodami elektrycznymi i robotami na każdym kroku . Gdyby nie socjalistyczna cenzura to pomruki takiej rewolucji już byśmy w takich reportażach z łatwością dostrzegli

Stary porządek świata wali się naszych oczach , a lichwiarskim rodom i rodom pruskiej oligarchii nie udało się ustanowić nowego porządku światowego . Chiny stały się mocarstwem światowym . Stało się to dlatego ,że rody lichwiarskie przejmując kontrolę nad uniwersytetami , mediami zdusiły wolność intelektualną .Kiedyś w państwach socjalizmu rosyjskiego istniała taka „ nauka „ , która nazywała się ekonomią polityczną socjalizmu .Na Zachodzie całą akademicka ekonomia przekształciła się w taką absurdalną naukę . Noblistami ekonomicznymi zostały miernoty , które swoim ideologicznymi przesadami ekonomicznymi dodatkowo oślepiły swoich panów. Od piętnastu lat obiecują im upadek Chin . Uznali że prawa ekonomiczne gospodarki socjalizmu niemieckiego , który jest fundamentem gospodarki Zachodu obowiązują w całym Wszechświecie .

Afryka rozwija siw błyskawicznie , ponad 5 procent rocznie przez ostatnie prawie 25 lat. To samo Indie . Dwa lata temu Azja w wydatkach na zbrojenia przekroczyła w cenach nominalnych Europę . Nawet Ameryka Południowa z coraz potężniejszą ludnościowo i gospodarczo Brazylią coraz mniej liczą się z Europą , coraz mniej liczą się z Niemcami .

Cała Europę czekają powstania muzułmańskie i konflikty etniczne .Niemcy i ich pożyteczni idioci zez swoim multi kulti zrobiły za całej Europy jedne Bałkany , jedną beczkę prochu .

Ile lat jeszcze maja Niemcy w pokoju czekać , aż pokojowo zbudują socjalistyczną Rzeszę zwaną Unią Europejską . Za chwile Niemcy z cała Europą będą zadupiem cywilizacyjnym .

Niemcom aby krwią i żelazem zjednoczyć politycznie Europę, aby zbudować IV Rzeszę potrzebny będzie pretekst , an przykład konflikt zewnętrzny na przykład z Rosją o Ukrainę ,albo wybuch powstań muzułmańskich w kilku miastach kilku państw europejskich .

video I Wojna Światowa - Śmierć chwały - część 1
video Idea kryzysu - Nowy Porządek Świata
Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz

Twitte

Sieradzki ..185 tys. świetnie wyszkolonych i wyposażonych w najnowocześniejszy sprzęt zawodowców.".....” za lata 2005–2009 niemiecki eksport broni podwoił się i wynosił 11 proc. globalnego eksportu broni.”..." na trzecim miejscu na świecie pod względem eksportu broni. Po Stanach Zjednoczonych i Rosji.”....”W razie jakiejś potrzeby mobilizacyjnej wystarczy Niemcom zatrzymać tę rzekę stali w kraju...”.....”W ubiegłym roku doszło do podpisania największej w historii umowy przemysłowo-militarnej między Niemcami a Rosją.”...” Metamorfoza niemieckiej armii”......” w bojową armię ekspedycyjną ma się dokonywać przez najbliższe pięć–osiem lat„”.....Nasz zachodni sąsiad jest zbyt potężnym państwem, o rozległych aspiracjach politycznych,”.....”A Polska dla swojego dobra musi brać pod uwagę rozwój różnych scenariuszy. Nawet wbrew oficjalnym opiniom pewnych siebie ministrów. „....(więcej)

Westerwelle„Jeśli gospodarka Chin nadal będzie rosła w siłę w takim tempie, że
( tutaj chodzi o skalę przyrostu PKB ) że w 12 tygodni będzie wytwarzać tyle, ile gospodarka Grecji, a w 12 miesięcy tyle, ile gospodarka Hiszpanii, to dla całej Europy powinien być to sygnał wzywający do obrania lepszej strategii. „....(więcej )
 
Sikorski „przystąpienie do strefy euro leży w strategicznym interesie Polski. Stawką jest geopolityczne umocowanie naszego kraju na dekady, a może – oby! – na wieki. „....”Jeśli w Chinach nie dojdzie do kryzysu zadłużenia, to rok 2016 może być pierwszym, w którym staną się one gospodarczo potężniejsze od całej Unii „.....(więcej )

Marc Lanthemann „ Początek dała wojna „....”Niemiecka historia może Europę wiele nauczyć o prawdziwych kosztach unifikacji. Ze swej strony Berlin powinien mieć w pamięci lekcje zjednoczenia, gdy próbuje dziś wykuć Unię Europejską na swój obraz i podobieństwo. „...”to tylko ostatnie z serii europejskich marzeń o zjednoczonym Kontynencie.  Wielu wcześniej próbowało zebrać tak wiele krajów pod jedną egidą polityczną, ale nie byli w stanie pogodzić interesów tak wielu potężnych państw. Problem polegał na tym, że ich próby zaczynały się od krwawej jatki, a kończyły chaosem. „....”W obecnej formie Unia Europejska jest niestabilna i nietrwała. Wielu Europejczyków wierzy jednak, że Stary Kontynent powinien zostać zjednoczony po to, by wyjść z obecnego kryzysu. W teorii sfederalizowana Europa powinna być stabilniejsza i bogatsza niż obecny, hybrydowy twór. „....”przywódcy Niemiec ...Lepiej niż ktokolwiek inny rozumieją oni bowiem, że debata na temat tego, czy Unia Europejska powinna się dalej integrować, jest nieunikniona „...”Rozumieją to także, ponieważ zjednoczenie samych Niemiec było żmudnym procesem. Potrzeba było dziesięcioleci wojen”....” i wyjątkowych przywódców, by niemieckie państewka się zjednoczyły. „...”Nowe systemy polityczne częściej powstają na zgliszczach wojny. Unia Europejska i Niemcy wpisują się w tę tradycję. „...”Ostatecznie postawiły one na unifikację z jednego powodu: by przetrwać. Dziś Niemcy ponownie muszą rozważyć za i przeciw integracji, tyle tylko, że tym razem w imię ocalenia całej Europy.”....”W 1992 roku niewiele państw w ramach europejskiej strefy wolnego handlu zgodziło się zrezygnować z własnych walut i przyjąć jedną wspólną, delegując tym samym swoją politykę monetarną na rzecz scentralizowanej biurokracji Europejskiego Banku Centralnego. Nie zgodziły się jednak, by następnym krokiem była integracja fiskalna, a zatem polityczna „....”Gorsza niemiecka bezczynność”....”Na żądanie Prus kilka państw niemieckich sformalizowało w 1834 roku unię celną, która zredukowała lub zlikwidowała cła, stworzyła jednolity rynek pracy i zintegrowała rynki kapitałowe. Począwszy od lat 40. XIX wieku państwa członkowskie unii celnej zaczęły być łączone liniami kolejowymi, tworząc coraz bogatszy rynek wewnętrzny i potwierdzając dominację Prus wśród państw niemieckich. Unia rozszerzała się w następnych latach, ale nigdy nie zdecydowano się przekształcić ją w unię monetarną i bankową.”....”Sukcesy Bismarcka”...”Niechęć do przewodzenia Europie jest z punktu widzenia Berlina absolutnie racjonalna. W istocie ta wstrzemięźliwość pokazuje inną kluczową różnicę pomiędzy sytuacją kanclerz Angeli Merkel a jej najbardziej znamienitym poprzednikiem, Otto von Bismarckiem.Pierwotny projekt zjednoczonej, powojennej Europy był zagranicznego autorstwa. Unia handlowa w Europie służyła strategicznym interesom Stanów Zjednoczonych”...”Pytanie brzmi zatem, czy niemiecki imperatyw, by zachować unię handlową, od której w dużej mierze zależy gospodarcza pomyślność kraju, spowoduje bardziej zdecydowane działania Berlina. Analiza postępowania Niemiec pokazuje jedynie, że starannie kalkulują one prawdziwe koszty następnego kroku w procesie unifikacji.W 1862 roku, po mianowaniu na stanowisko premiera i ministra spraw zagranicznych Prus, Bismarck wystąpił w parlamencie i wygłosił historyczne przemówienie, prosząc deputowanych o zgodę na radykalne zwiększenie wydatków militarnych. Bismarck zauważył, że wielki problem zjednoczenia Niemiec może zostać rozwiązany tylko przy pomocy „krwi i żelaza". Bismarck dobrze rozumiał, że połączenie interesów ekonomicznych, dzięki któremu powstała unia celna, wyczerpało swój potencjał i następny etap tworzenia zamożnego i bezpiecznego państwa europejskiego będzie wymagał użycia przymusu”...”Współczesne Niemcy narodziły się na polach dwóch bitew, oddalonych od siebie o 800 kilometrów i cztery lata. W 1866 roku armia pruska pokonała Austrię i jej niemieckich sojuszników w Bitwie pod Sadową w dzisiejszych Czechach. Bitwa zakończyła wojnę prusko-austriacką i położyła kres ambicjom Austrii, by przewodzić państwom niemieckim, dla których stało się jasne, że jedynym wiarygodnym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i pomyślności jest sojusz z Prusami. Bismarck złamał całą wewnętrzną opozycję przeciwko zjednoczeniu Niemiec pod egidą Prus. Co ciekawe, nie wcielił tych krajów na siłę, choć z łatwością mógł to zrobić. Wykreował za to zagraniczne zagrożenie ze strony historycznego wroga „.....”Dziś jest nie do pomyślenia, by Merkel wygłosiła w Parlamencie Europejskim przemówienie o „krwi i żelazie". Jednak budowanie państw z kilku części składowych wymaga redystrybucji majątku i władzy, co stoi w sprzeczności z ich suwerennością. W pewnym momencie państwa musiałyby zostać do tego zmuszone, choć przymus militarny nie jest z pewnością jedyną opcją. „.....”Nie wydaje się jednak, by na Niemcy była wywierana jakakolwiek presja, aby to one zmuszały inne państwa do większej integracji.
Wielu Europejczyków ma nadzieję, że wrześniowe wybory w Niemczech przyniosą bardziej zdecydowany rząd i zakończą europejski kryzys. Ludziom tym przydałaby się porządna lekcja niemieckiej historii, by w pełni zrozumieli koszty unifikacji.”.”.....( http://naszeblogi.pl/40867-usa-pchaja-niemcy-do-zjednoczenia-europy-krwia-i-zelazem )

Sirgjej Karaganow „Pomruki przyszłej wojny
”Wracam do przekonania, że region szeroko pojętego Bliskiego Wschodu już dawno przekroczył granicę destabilizacji: gdzie nie spojrzeć, gdzieś trzaskają fundamenty, gdzieś tli się pożar. Indie i Pakistan, Iran o krok od posiadania broni jądrowej, Irak w stanie agonalnym, Syria, Libia, otoczony przez wrogów Izrael, Egipt i Tunezja w stanie zapaści, Libia w stanie rozpadu.
Angażowanie się po którejkolwiek ze stron, jak chcieliby niektórzy politycy rosyjscy jest równie nieodpowiedzialne, co nierozsądne. (…). I tak jesteśmy bliżej, niż byśmy chcieli, granic tego regionu: zarówno Rosja, jak jej najbliżsi sąsiedzi również mogą paść ofiarą rozprzestrzeniającego się chaosu. Czekają nas wieloletnie manewry, "skracanie frontu", raz i drugi przyjdzie zapewne również sięgnąć po groźbę użycia siły, kiedyś przejść do obrony czynnej.”Wielkie ruchy i przesilenia w światowej gospodarce i polityce, rozwój państw Bliskiego Wschodu, wreszcie gorączkowa aktywność lub przeciwnie – bierność starych, wielkich potęg czynią wybuch wielkiego konfliktu w tym regionie czymś właściwie nieuchronnym „.....”Również strategię gospodarczą naszego kraju trzeba zacząć wykuwać, biorąc pod uwagę wysoce prawdopodobną perspektywę dziesięcioleci wojen i konfliktów na naszej południowej flance. Ten konflikt wpłynie nie tylko na kondycję rynku paliw i surowców czy przebieg gazo- i ropociągów – warunkować będzie światową koniunkturę gospodarczą, prowadząc do ograniczenia popytu na wiele towarów i usług. Praktycznie upadnie rynek nieruchomości i usług turystycznych, musimy liczyć się z ogromnym naciskiem migracyjnym, a w ślad za nim – religijnym i terrorystycznym. Destabilizacja Bliskiego Wschodu zmusza nas do radykalnych zmian w polityce wewnętrznej i gospodarczej.„...”Równolegle ma miejsce zjawisko trudne do wytłumaczenia na płaszczyźnie racjonalnej: powrót do ideologii na poziomie światowej polityki. Osłabiony i zepchnięty do defensywy w rywalizacji z "nowymi" krajamiZachód nie tylko wrócił do prozelickiego zapału w głoszeniu demokracji, ale wręcz gotów jest to robić zbrojnie. Równolegle postępuje "reideologizacja" na płaszczyźnie religijnej, szczególnie w świecie muzułmańskim, a także w relacjach między kręgiem islamu a innymi kulturami i cywilizacjami.„....” Starczy dodać do tegokryzys systemowy, jaki zgodnie z przewidywaniami dotknął UE, spadek notowań USApo dwóch poważnych porażkach wojskowych i politycznych oraz prestiżową porażkę amerykańskiego modelu gospodarczego – i obraz jest już prawie pełny. „....”Nieuchronność nowego konfliktu.Jak się wydaje, przesłanek, które pozwalałyby przewidywać niebezpieczeństwo wybuchu nowej wojny światowej, jest aż za wiele. Osobiście przekonany jestem, że wybuchłaby ona już dawno, gdyby nie mistyczny lęk, jaki wywołuje zachowany potencjał jądrowy Rosji i USA oraz mniejsze, lecz również niewiarygodnie groźnie arsenały innych krajów.”.....”W Izraelu, bez względu na duży potencjał jądrowy i potężne siły zbrojne coraz częściej dochodzą do głosu nastroje, które można określić jedynie mianem "bliskich panice"."Arabska wiosna" i początek upadku kolejnych nieprzyjacielskich, lecz relatywnie słabych reżimów, z którymi można było się porozumieć, tylko umacnia ten stan, czemu trudno się dziwić, skoro reżimy te po kolei zastępowane są przez rządy mniej stabilne, mniej odporne na postulaty demosu, mówiąc wprost – będące często zakładnikami tłumu. To zaś oznacza bardziej antyizraelskie.„.....”To pytanie zbliża nas do jeszcze jednej kwestii,przesądzającej o (de)stabilizacji na Bliskim Wschodzie: do pytania o rolę Zachodu. Daleki jestem od tego, by doszukiwać się jego inspiracji w kolejnych "rewolucjach arabskich": nie sposób było to dostrzec ani w Egipcie, ani w Tunezji. Można raczej uznać, że wyniki tamtejszych zrywów "zagospodarowywane" były przez polityków Zachodu, usiłującego zrekompensować swoją słabość geopolityczną. Gdzie indziej jednak Zachodowi rzeczywiście zdarza się odgrywać negatywną rolę, po prostu ze względu na fakt, że poważny kryzys, jakiego doświadcza, zmusza go do poszukiwania taktycznych zwycięstw, odwracających uwagę wyborców i utwierdzających ich w przekonaniu o przewadze. Europejskie elity intelektualne i polityczne jeszcze intensywniej niż dotąd zajmują się "krzewieniem demokracji" (…). Rosyjscy czytelnicy tych wersów mogą w tym momencie przypomnieć sobie, per analogiam, hasło "Więcej socjalizmu!", z którym rozpoczynał swoją pierestrojkę Gorbaczow. „.....”Autor jest przewodniczącym Rady Polityki Zewnętrznej i Obronnej, jednym z najbardziej wpływowych analityków i strategów rosyjskich, nieraz określanym mianem „moskiewskiego Kissingera"......(więcej )

Michał Kleiber , prezes Polskiej Akademii Nauk, „ Filar Przyszłego świata Unia Europejska przestała być 
atrakcyjnym wzorcem rozwoju. Dalekowschodnia żądza sukcesów 
w połączeniu z wysokim kapitałem społecznym i nieznanym u nas etosem 
pracy wydają się tam skuteczniejszym zabezpieczeniem przed kryzysem 
 „....”400 kilometrów na godzinę „..”prędkość pociągu na całej trasie oscylowała wokół 300 km/h. Dodać należy, że całość tego kolejowego osiągnięcia, z wyjątkiem elektroniki firmy Siemens, jest dziełem chińskich naukowców i inżynierów. Nie wspominam już nawet szerzej o dworcu, który niczym nie różni się od eleganckich europejskich terminali… lotniczych. Niepostrzeżenie koleje dużych prędkości stały się w Chinach jedną ze specjalności technologicznych „....”Pociąg łączący Pekin z Szanghajem pokonuje trasę ponad 1300 kilometrów (mniej więcej odległość z Warszawy do Brukseli) w niecałe pięć godzin, a po drodze osiąga prędkość prawie 400 km/h. A w ciągu doby jedzie kilkadziesiąt takich pociągów w każdą stronę i przewożą 200 tys. pasażerów! Łączna długość linii kolejowych dużych prędkości przekracza 
10 tys. km i jest dłuższa niż w całej Europie. Odwiedziłem parę chińskich uniwersytetów oraz tzw. kluczowych narodowych laboratoriów badawczych i nie miałem ani przez moment wątpliwości, że prowadzi się tam badania na najwyższym światowym poziomie. I to w najbardziej obiecujących obszarach technologii – optoelektronice, zaawansowanych materiałach, bioinżynierii, chemii przemysłowej, informatyce stosowanej. „....”Chiny produkują dzisiaj konkurencyjne w skali globalnej urządzenia dla elektrowni węglowych i wodnych, dysponują także doskonałymi technologiami dla energetyki wiatrowej i słonecznej oraz, co może najciekawsze, energetyki jądrowe „....”Priorytetem rządu są nakłady na B+R (prace badawczo-rozwojowe), mierzone odsetkiem PKB, już dzisiaj równe nakładom w UE i szybko rosnące. „...”Symbolem innowacyjnych osiągnięć Chin może być rozpoczynająca się właśnie misja wysłania na księżyc sondy wyposażonej w lądownik z pojazdem, którego zadaniem będzie badanie powierzchni Srebrnego Globu „....”A potwierdzeniem realności przyszłych sukcesów mogą być wyniki koordynowanych przez OECD ostatnich badań PISA dotyczących poziomu edukacji 15-latków – Chiny, Korea Południowa i Japonia zajmują w nich trzy czołowe miejsca! „....”Amerykański sekretarz skarbu Jacob J. Lew wypowiedział niedawno znamienne słowa – Stany Zjednoczone i czołowe kraje Azji to dwa główne filary przyszłego świata. Co z naszej perspektywy oznaczałoby, że Unia Europejska przestała być atrakcyjnym wzorcem rozwoju. Smutne, że świat to tak odbiera, a my jakoś nie potrafimy tego dostrzec „...(źródło)

video I Wojna Światowa - Śmierć chwały - część 1
video Idea kryzysu - Nowy Porządek Świata
Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz

Twitte

Ocena wpisu: 
Brak głosów