Wumle spod krzyża i ćwierciuchy z mediów

Obrazek użytkownika triarius
Blog

Trzy są zajęcia, w których nie można się nigdy pomylić:

1. jak taki facet na jednokołowym rowerku jeździ po luźnej linie na wysokości co najmniej kilometra, grając przy tym na skrzypcach i z zawiązanymi oczyma;

2. robota sapera, który rozbraja DUUUŻE bomby na luźnej linie na wysokości co najmniej kilometra, grając przy tym na fujarce i z zawiązanymi oczyma;

3. słowotwórstwo.

W związku z powyższym nie mam cienia wątpliwości, że Ludwik Dorn będzie się smażył w piekle, gdzie przez całą wieczność diabeł będzie go filetował, potem obtaczał w żółtku i posypywał tartą bułeczką. I więcej! (Ale po bliższe szczegóły radzę się zwrócić do Iwony Jareckiej, która się zna na kuchni, i nie tylko.)

Jeśli się okaże, że się mylę, to będzie znaczyło, że to posoborowe piekło nie jest już warte funta kłaków i całkiem nie ma się co nim przejmować, ani też niebem.

Za co ta bułeczka i to filetowanko? No jasne, że za "wykształciucha"! Któren był (i jest) jedną z największych porażek szeroko (ach jak szeroko!) pojętej polskiej prawicy od czasów, kiedy Korwin biegał z przysłowiową koszulą w zębach. (Nie powiem "w krótkich spodenkach", bo cholera wie, w czym on tam teraz chodzi. Od pasa w dół w każdym razie. W końcu, jak ktoś sensowny zauważył: "facet, który dobrowolnie zakłada muszkę, wyzbywa się prawa, by być traktowany poważnie".)

Weźmy - z obrzydzeniem i po raz OSTATNI - rzeczonego wykształciucha i przetnijmy go na pół. Co widzimy? Ogon całkiem udany - niczym plaśnięcie mokrą szmatą przez lewacko-platformiano-ojro-mordę. "Ciuch" znaczy. "Siuch" byłby jeszcze nieco lepszy, ale cóż, to "c" jest od... No właśnie!

Przednia część tego czegoś jest po prostu BEZNADZIEJNA! Naprawdę trza być idiotą, żeby to komuś mówić i mieć nadzieję, że tamten poczuje się poniżony! Działa to bowiem WPROST PRZECIWNIE: taki gość odbiera to jako autentyczny wyraz ZAZDROŚCI o jego - jak to sobie wyobraża - wykształcenie. Wie, iż duża część moherów "wyższych studiów" nie ma, no to nic dziwnego, że w swym wątłym łebku dochodzi do łatwego wniosku, że mu zazdroszczą.

I to jest kompletne dno przecież! Tu nie chodzi przecież o to, że oni mają wykształcenie, tylko o to, że to ich rzekome wykształcenie nie jest zazwyczaj warte funta kłaków. Oczywiście, można być człekiem naprawdę wykształconym i idiotą, ale tutaj to nie o to chodzi. Jeśli się komuś chce przykopać, to się nie mówi, że jest "wykształcony", w domyśle zostawiając sobie, że mimo to jest idiotą. Trzeba być idiotą, by tego nie zrozumieć!

"Dobra", powie ktoś, "ale Dorn tego sam nie wymyślił, tylko wziął to z mądrej książki!" A co mnie to obchodzi i w czym miałoby mu to pomóc, że spytam? Kiedy mnie obskoczy banda żuli, czy ja im będę cytował Eneidę w oryginale? W przekonaniu, że ich porażę swoją wyższością und mądrością?

No dobra, tośmy poteoretyzowali, odesłali nieudanego słowotwórcę do piekła... A teraz pokażemy, JAK TO NALEŻY ROBIĆ! No więc ludzie, proponuję Wam dużo od tego tam... Od tego tam "w... ciucha", lepsze o niebo określonka na tych durniów co wiecie.

Po pierwsze "wumle". Od WUML, czyli Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu Leninizmu z mrocznych lat PRL'u. To jest dokładnie poziom ich "wyższego" wykształcenia w ogromnej większości przypadków. Przecież te ich tam "szkoły wyższe" nie mieszczą się wśród dziesięciu tysięcy najlepszych (?) szkół wyższych (?) na świecie - o jakich więc "szkołach wyższych" my tu mówimy?

"Wuml" jest naprawdę dobry - brzmi wystarczająco obrzydliwie, przy tym jest krótki, łatwo zrozumiały... W każdym razie taki leming zawsze może pobiec do swego rodzica, byłego szefa POP, i spytać: "tatusiu, co to jest wuml, bo mnie tak jeden brzydki moher nazwał na blogu?" I rodzic go oświeci, a wszyscy będą zadowoleni.

Po drugie, w przypadkach, gdy pasują nam dłuższe i bardziej wyrafinowane miana, proponuję używać określenia "ćwierciuchy". Od starożytnego "ćwierćinteligenta", ale z końcówką, ogonem od tego tam głupiego czegoś, co go Dorn wymyślił... Bo sam ogon jest bardzo dobry - jak mokrą szmatą przez wumloski pysk.

Jeśli komuś moja propozycja nie pasuje, to niech zaproponuje coś lepszego. Ale mówię o realu, nie o modłach i JP2. A w każdym razie niech NIE UŻYWA już określenia... Wiecie jakiego. Chyba, że chce z Dornem także się załapać na filetowanie i obtaczanie w bułeczce, przez wieki wieków!

triarius
---------------------------------------------------
Odstaw leminga od piersi!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

takich...nazywać wumlami, toż to chyba najlepsze określenie, jakie słuszałam.

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#78823

Nie zawsze się z Tobą zgadzam i raczej nie komentuję, ale WUMLe popieram jako b.dobre określenie niby inteligentów uzurpujących sobie prawo do pouczania innych. Postaram się je rozpropagować jak najszerzej

germario

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#78829

... nie zgadza, niepokoiłbym się, gdyby się to nagle zmieniło. ;-)

Dzięki za chęć rozpropagowania, też sądzę, że to byłby malutki kamyczek do ich ogródka, zamiast żebyśmy sobie nadal strzelali po stopach "wykształciuchem".

Swoją drogą od razu pojawiła się na stronce reklama Wyższej Szkoły Administracji, można się tam załapać za marne 150 zł!

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#78834

a ja?

Pozdro.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#78841

....proponuję

- a po WUML - klik - przekaz genetyczny - klik - choroba genetyczna o charakterze rodzinnym - klik - charłactwo umysłowe - ( już nie ma co klikać! ). 

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#78832

WUMLE byłyby jednak niezrozumiałe dla ogółu. "Ćwierciuchy" natomiast bardzo mi odpowiadają ;))
Co do Dorna - on po prostu niezbyt zręcznie przetłumaczył "obrazowanszczinę". Ziemkiewicz czasem używa terminu "wykształceńcy". Brzmi lepiej.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#78837

WUMLe zawierają całą moc pogardy dla ich papierkowego wykształcenia, brzmią jak cukierki dumle, sam fakt, że nie będą tego rozumieli dobrze o tym pojęciu świadczy, wszak zawstydzony wykształciuch, pardon, zawstydzony WUMeL nie wiedzący czym się go obraża. No i WUMLE zawiera w swej treści przekaz ideologiczny, że to są popłuczyny po lewackiej rewolucji. A ćwierciuch to może być obraza nie tylko dla pseudowykształconych, to brzmi pogardliwie w bardziej uniwersalnym tonie.

WUMLE na 6, ćwierciuch na 4 z plusem!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

---
A na drzewach, zamiast liści...

#78842

... plaśnięcią szmatą na końcu, a pozwalanie im na przekonanie, że zazdrościmy im wykształcenia? Dla mnie strzelanie w stopę jak cholera.

Cieszę się jednak, że komuś się podobają "ćwierciuchy", bo mi też, a na razie mało mają fanów.

Tam na początku mają jakby "ćwierkanie", co jest słodkie i pasuje przecież do mediów! ;-)

Nie ma jak onomatopeje - pamiętajcie o tym ludzie, kiedy sami zaczniecie słowotworzyć! (Oby skuteczniej od Dorna.)

Wiesz, Dorn mógł sobie używać tego słowa w intelektualnej dyskusji, ale w naszej rodzimej polityce to to była klęska na miarę... Powiedzmy Powstania Chmielnickiego.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#78844

w reformowalność socjalistycznej, księżycowej ekonomii! jako zdolny dr lektor-instruktor w wyższej szkole nauk społecznych przy kc pzpr.
pzdr
p.s.
ach ta moja paskudna ...pamięć

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#78843

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#78851

dla robotników-brygadzistów, majstrów, kierowników i dyrektorów poziom tego szkolenia-kursu ideologicznego był zróżnicowany.
Po prostu dobierano program w zależności od pełnionej funkcji zawodowej i pozycji w hierarchii służbowej.
Dla kadry kierowniczej, często nawet już od brygadzisty po dyrektora był obowiązkowy,
Tak samo dla partyjnych tzw pracowników naukowych.
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#78862

re antysalon,były jeszcze jakies szkoły gornicze,czy technika,robione zaocznie w ciągu kilu miesiecy.....dokładnie nie wiem,ale było smiechu HUK,gdy taki "absolwet"

z dumną miną wkraczał do akcji z mgr przed nazwiskiem,zresztą była

AKCJA pod 'kryptonimem" MAGISTER/taki sam, jak prezio"/

TO "one" zasilały KADRY PRLu,a póżniej nomenklaturowe

spółki przejmowali na "własność"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#78923

dycha :)

szczegolnie, ze cwierciuchy z pewnej gazety,ktorej nigdy nie wspieram swoimi pieniedzmi... i pewnej telewizji tez,nie

/.i dlatego mają takie STRATY,..... w sieci

podają,ze około 98 milionow zl/

                       ;)   zasługują na tO MIANO

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#78924

Stefan ukończył taki w Jeleniej Górze, oskarżając potemm\głownie Żołnierzy Wyklętych na karę śmierci.
Potem za prl były jednoroczne studia ...inżynierskie.
A marcowi docenci!
Za Gierka były tzw zamkniete kierunki dla aktywistów partyjnych,min. na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Bydgoszczy, czy też zaoczne seminaria magisterskie na ekonomii ihistorii na UMKwToruniu,gdzie czerwony rektor Łukaszewicz/ były ubek z ,okolic ŁODZI/ niemal hurtowo robił ztakich jak Jan Szydlak magistrów.
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#78926

Ja używam określeń: "eliciarze" (to ci aspirujący do "Polski jasnej" - od dziennikarza po żula atakującego modlących się pod krzyżem) i "parnasiarze" (jako odpowiednik tzw. "autorytetów" - wskazują "eliciarzom" co sądzić i czynić należy). Dodałbym, że nad naszymi "parnasiarzami" są parnasiarze europejscy - "ober - parnasiarze", pełniący wobec naszych "parnasiarzy" taką sama funkcję, jak ci wobec tutejszych "eliciarzy". Gradacja (od stopnia najniższego): "eliciarz" - "parnasiarz" - "ober-parnasiarz".

pozdrowienia

Gadający Grzyb

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#78995

... pochlebnie zinterpretują, jak "wy...uchów".

Mini-max bracie - to podstawa wszelkiej walki!

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://bez-owijania.blogspot.com - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#79024