Tonący okręcik made in PRL

Obrazek użytkownika Spitfire
Blog

"Szmajdziński kandydatem Sojuszu na prezydenta. Kwaśniewski udzieli mu wsparcia, a Miller wraca do partii" - czytamy w "Rzeczpospolitej" i wygląda na to, że SLD nie potrafi zerwać z niechlubną przeszłością. Rząd Leszka Millera skompromitował się totalnie aferą Rywina, a teraz Miller wraca. Tyle mówiono o "czasie młodych" i "zmianach w partii", a w końcu okazało się, że zmiany były czysto fikcyjne, czy też okazały się być całkowitym niewypałem. Lewica po raz kolejny rozczarowuje. Pokazuje, że działa bez zdecydowania. Taka partia nie może być i nie będzie atrakcyjna dla wyborców.

Do łask wrócił nie tylko Leszek Miller, ale i Józef Oleksy - wierzę, że z "odświeżonym umysłem", bo może chociaż pojawi się odrobina "bezowego" humoru w tej tandetnej i niebywale sztucznej Tuskowej rzeczywistości. Sięgnięcie po stare twarze oznacza, że "młodzi" w SLD zawiedli. To przyznanie się do porażki. Wojciech Olejniczak i Grzegorz Napieralski nie tylko nie mieli konkretnych pomysłów, ale i medialnie prezentowali się słabo. Nie mieli jasnego celu i programu skierowanego do szerszego grona wyborców. Najprawdopodobniej stale paraliżował ich strach przed powrotem PiS-u do władzy, bo przecież dawny elektorat lewicy uciekł w kierunku Platformy, a osłabienie Platformy oznaczałoby zwiększenie szans PiS-u.

Na konwencji SLD wiało nudą. Aleksander Kwaśniewski mówił o tym, że "miał sen, w którym ludzie lewicy są razem". Trochę większą kreatywnością błysnął Leszek Miller, który mówił o "lewicowej alternatywie" i obywatelu, który "powinien być ważniejszy niż państwo". Obiecanka to może i ciekawa, jednak na pewno nie brzmiała przekonująco z ust Leszka Millera, który przecież już miał okazję rządzić i wszyscy pamiętają jak ważni byli wówczas "obywatele". To trochę tak jak z Tuskowym "by żyło się lepiej". Niemniej jednak dla znacznej części wyborców - tej z pamięcią akwariowych rybek - takie słowa trafiają, co widać przy każdych wyborach.

Lewica jest wyjałowiona. Nie ma w niej właściwego potencjału. Brakuje dobrych pomysłów. Powrót do przeszłości nie poprawi sytuacji SLD. Odmłodzona lewica miała szanse na stanie się poważną siłą, jednak działała bez głowy i tu tkwi główna przyczyna porażki. Sam ładny uśmiech Wojciecha Olejniczaka wystarczał co najwyżej na głosy kilku "blondynek", które przy urnie wyborczej kierują się takim kryterium jak wygląd osobisty. Myślę, że z powrotu Millera, Oleksego i Kwaśniewskiego bardzo może cieszyć się Platforma Obywatelska i PiS. Uważam, że ta koncepcja również się nie sprawdzi, a zawiedziony Platformą elektorat o wiele szybciej odpłynie do mającego nowe pomysły PiS-u niźli do starego-nowego SLD. Okręciku toń szybko!

http://www.rp.pl/artykul/16,409106.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

LSD po prostu podcina sobie gałąź, na której siedzi. Ulegną jeszcze większej marginalizacji, z czego tylko należy się cieszyć. Dostaną w następnych wyborach parlamentarnych z 8%.

Okręcik tak prędko nie zatonie jednak. Stare ubole będą głosować na LSD, to będzie się zatem trzymać, dopóki oni nie wymrą.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#41047

Wiem, że nie zatonie. Tak dla picu to napisałem. (:
Lewica i tak do władzy wróci. Jeszcze nie teraz, ale gdzieś może w 2015 roku - jeśli tego zapowiadanego końca świata nie będzie. ((:

Oni wrócą, bo media są czerwone jak diabli. Stale trwa promocja lewackiej ideologii. To prędzej czy później odniesie skutek.

W tym 2015 Miller to już poważny dziadek będzie. On wtedy będzie miał 69 lat. Oleksy to samo, bo to jeden rocznik. Ich era niebawem się skończy. Lewicy raczej nie dźwigną. Nie ma na to jakiejś większej szansy. Skończy się pewnie na stołkach dla nich i tyle.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41113

To błędna diagnoza wg. mnie
Szmajdziński jest spisany na straty w tych wyborach, co sądzę, że zarówno całe SLD jak i sam Szmajdziński doskonale wiedzą. Chodzi im tylko i wyłącznie o to żeby kogoś wystawić, tak jak w 1990 wystawili Cimoszewicza - wtedy też na straty. SLD nie może sobie pozwolić na to, żeby od razu w pierwszej turze powiedzieć swoim wyborcom, że mają głosować na Tuska - jest to dla dużej części tego elektoratu rzecz nie do zaakceptowania.

Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#41055

To nie okręcik. To juz tylko dryfujaca tratwa. Wskazali na, jak go barwnie Oleksy nazwał, buca nadętego, i udają żywych. A to juz trupy polityczne. Dziwię się, że Szmajdzinski pozwolił się wybrać (czy oni wiedzą jeszcze jak wygląda wstyd?). W tej tzw. kampanii wyborczej, aby zaistnieć, musi czymś się różnić od pozostałych. Pomijam oczywiście wiek. Powinien miec jakis program. Prymitywny program pod nazwą "AntyPiS", już sie nie sprzedaje. Wie to juz i PełO. A co może zaoferować lewica w osobie kandydata Szmajdzińskiego? Aborcję? Walkę z krzyżami? A może walkę z korupcją? Tę jak wiemy przejęła Platforma...No dobra. Te ostatnie dwa zdania to dla tzw. jaj.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#41062