Rusza ciekawy projekt biznesowy

Obrazek użytkownika Wuj Mściwój
Gospodarka

Codzienne zakupy przez Internet. Artykuły spożywcze 5-20% taniej. Możliwość zarabiania.

Ostrzeżenie: wpis zawiera lokowanie produktów oraz treści kryptoreklamowe :)

 

Od kilku lat, wskutek prowadzenia przez premiera Bąka seniora polityki taniego państwa, wszystko ciągle drożeje, a najbardziej podstawowe produkty spożywcze. Pod względem wzrostu cen jesteśmy liderem w Europie. Gdyby jeszcze płace tak rosły...

 

We wrześniu startuje oficjalnie projekt biznesowy, który pozwoli nam na pewne oszczędności przy robieniu codziennych zakupów.

Grupa kilku polskich biznesmenów wpadła na pomysł, aby sprzedawać towary bezpośrednio od producentów za pośrednictwem Internetu.

Obecnie dystrybucja towarów wygląda tak, że na rynku są dwaj gracze: duże hurtownie oraz wielkie sieci handlowe (czyli wielkopowierzchniowe supermarkety). Ta nowa inicjatywa ma zamiar stać się trzecią siłą na rynku.

Końcowa cena towaru jest znacznie wyższa od ceny producenta. W tym łańcuchu wzrostu cen mają swój udział duże hurtownie, potem mniejsze hurtownie i na końcu swoją marżę (np. 20%) dokłada sklep detaliczny. W efekcie końcowym towar, który u producenta był po 5 zł w sklepie kosztuje już 10 zł albo i więcej.

Jeszcze bardziej jest to widoczne na przykładzie towarów sprowadzanych z Chin. Jeśli zamówimy sobie kontener ładowarek do komórek, to kosztują nas one 50 groszy za sztukę. Już w polskim porcie możemy sprzedać ten kontener hurtownikom w cenie 1-2 zł za ładowarkę. Potem na allegro te same ładowarki są do kupienia za 4-5 zł (bez kosztów wysyłki), a w sklepach po 10 zł.

Jak widać handel to niezły interes i to chyba wyjaśnia dlaczego w całym kraju mamy taki wysyp supermarketów. A skoro jest ich tak dużo i sporo zarabiają, to chyba płacą podatki i nasz budżet powinien pękać w szwach, a zegar długu pokazywać ciągły spadek.

 

Każdy kto często kupuje coś przez internet w portalach aukcyjnych, księgarniach czy firmach, które taką sprzedaż oferują, do tej pory nie mógł zrobić przez sieć jedynie codziennych zakupów. Jeśli komuś tego właśnie brakowało, to teraz będzie to możliwe.

Na początku w ofercie będą dostępne artykuły spożywcze, chemia kosmetyczna i gospodarcza. Przed końcem roku pojawią się artykuły rtv/agd, elektronika, laptopy. Później artykuły przemysłowe a nawet auta (ok. 10% taniej niż w salonach).
Towary te będą w cenach konkurencyjnych w stosunku do sklepów i supermarketów (średnio o 5-20%) z bezpłatną dostawą kurierem do domu. Wszystkie towary to będą znane marki od dawna dostępne na rynku, dokładnie te same, które kupujemy w sklepach.

Dokonując zakupów przez Internet mamy kilka korzyści: niższą cenę, wygodę zakupów - bez ruszania się z domu, o dowolnej porze, bez stania w kolejce do kas, z dostawą kurierem do domu.

Taka dostawa do domu to duża wygoda. Jeśli ktoś zakupi 10-20 kg cukru, to nie musi tego sam taszczyć do domu. Przy okazji można zamówić kilka słoików ogórków konserwowych i zgrzewek napojów, które przydadzą się potem przy badaniach zawartości cukru w cukrze.

W przypadku artykułów spożywczych będą dostępne tylko produkty o długim okresie trwałości, czyli serki i mrożonki oczywiście odpadają. Zakupów takich produktów będziemy dokonywać jak dotychczas w sklepikach osiedlowych.

 

Jak to działa?

Sprzedaż rusza na początku września.
W tej chwili na Mazowszu istnieje jeden magazyn wysokiego składowania, gdzie będą magazynowane towary. Tam będą przygotowywane paczki do wysyłki dla klientów.
Przedsięwzięcie jest czymś w rodzaju klubu konsumenta. Zakupy są możliwe tylko dla zarejestrowanych członków. Zapisać się można z polecenia innego uczestnika. Dołączyć mogą osoby prywatne jak i firmy oraz instytucje. Rejestracja jest bezpłatna i bez zobowiązań.
Zakupów będzie się dokonywało jak w innych tego typu sklepach internetowych: wybieramy towary, po zatwierdzeniu koszyka płatność przelewem (na razie nie ma płatności kartą i chyba nie będzie zapłaty przy odbiorze) i czekamy na dostawę kurierem (gratis przy wartości zakupu powyżej 150 zł).

*

Oprócz niższych cen drugą zaletą tego projektu, chyba ważniejszą niż tańsze zakupy, jest możliwość uzyskiwania dodatkowych dochodów.
Firma nie będzie się reklamować w tv i prasie. Pozyskiwanie uczestników odbywa się na zasadzie marketingu szeptanego.

Jest to taki program partnerski/lojalnościowy, gdzie dostajemy prowizję od zaproszonych przez nas osób (stąd rejestracja przez link referencyjny). Jeśli zaprosimy kilka osób, a one wprowadzą potem kolejne, to tworzy się grupa konsumencka. Od wartości zakupów tej grupy dostajemy co miesiąc 1% prowizji.

Gdy nasza grupa urośnie np. do 200 osób i każda z nich będzie robiła zakupy raz w miesiącu na kwotę przynajmniej 150 zł, to nasza prowizja wyniesie ok. 300 zł.
Uzyskane środki można wypłacić na konto lub wykorzystać jako rabat (do 90%) przy naszych zakupach, co sprawia że stają się one jeszcze tańsze niż o te początkowe 5-20%.

Struktura naszej grupy ma postać matrycy trójkowej zrzutowej, czyli każda osoba ma „pod sobą” tylko 3 osoby. Kolejne osoby wchodzą na niższe poziomy w wolne miejsca innych osób. Ilość osób na każdym poziomie jest 3 razy większa niż na poprzednim, czyli jest to po kolei 3, 9, 27 itd., aż na 9 poziomie osiąga liczbę 19 683 osób, co w sumie daje blisko 30 tys. osób. Gdyby udało nam się zbudować tak dużą grupę i od każdej osoby dostawalibyśmy ok. 1,50 zł prowizji, to dałoby to miesięcznie kwotę ok. 45 tys. zł, czyli 10-krotnie więcej niż niedawne zarobki Józefa Bąka.

Na drodze "producent — końcowy klient" zostali wyeliminowani pośrednicy i stąd biorą się środki na prowizje dla uczestników projektu. To my jako osoby zapraszające innych stajemy się takimi pośrednikami i za zdobywanie nowych klientów otrzymujemy wynagrodzenie w myśl zasady: „Lepiej mieć 1% z wysiłku pracy 100 osób, niż 100% z własnej pracy”.

W życiu pewne są tylko trzy rzeczy: robienie zakupów, śmierć i podatki, chociaż w przypadku podatków ludzie bogaci potrafią ich skutecznie unikać. Tak więc jeśli i tak musimy robić zakupy, to czemu nie robić ich taniej i ewentualnie przy okazji jeszcze nie zarabiać na zakupach innych.

 

Dość ciekawie zapowiada się przyszłość przedsięwzięcia.
Planowana jest ekspansja na inne kraje Europy (na początek Niemcy i Czechy), więc osoby posiadające tam kontakty będą mogły wprowadzać do swojej grupy osoby z tych krajów.
W przyszłym roku do oferty mają wejść produkty/usługi dla dużych firm. Będzie to okazja uzyskania wysokich prowizji dla kogoś kto zna lub dotrze prezesów.

 

Firma w pytaniach i odpowiedziach – www.familo.com/faq

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Narysowal Pan sliczna piramidę. Ale to nie jest piramida - firma Familo wyrażnie to mówi w swoich "pytani9ach i odpowiedziach". Nie należy ufac wiadomosciom niezdementowanym, jak ktoś powiedział. Bardzo interesujace budowanie zaufania do firmy.

I kto mowi, że nie ma oceny mniejszej niż 1? Przecież jest 0, czyli brak oceny.

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#286976

zgadza sie, firma unika określenia piramida, żeby nie kojarzyło się z przekrętami piramid finansowych, ale czym są ich kręgi? to przecież taki trójkąt piramidy rozwinięty wokół wierzchołka

forma kołowa ma tę zaletę, że pokazuje iż to ja jestem na "wierzchołku" mojej grupy i nie ma znaczenia, na którym poziomie głównego lidera jestem, bo od chwili wejścia, to ja buduję swoją grupę i tylko ode mnie zależy czy i ile ew. zarobię;
może się zdarzyć tak, że osoby, które trafią gdzieś na 9 poziom, będą aktywne i szybko zbudują dużą grupę, a osoby „nad nimi” nie robiąc nic będą miały najwyżej kilka osób

tak więc moment wejścia i nasze położenie w strukturze nie ma większego wpływu na nasze osiągnięcia

brak oceny to nie zero, gdyż nie wpływa na średnią

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#287010

patrząć na ilustrację cuś mi się z jakąś piramidą skojarzyło ?

skąd to się wzięło ?

====

... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

#286978

taka ilustracja istniała w prezentacji projektu chyba od dwóch-trzech miesięcy, bo "piramida" najlepiej pokazuje strukturę i jest znana we wszystkich sieciach MLM (marketing wielopoziomowy)

dobra piramida nie jest zła :) ale ostatnie wydarzenia z amber platformą spowodowały, że zmieniono kształt struktury na kręgi, żeby się źle nie kojarzyło

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#287005