Pogaństwo czyli taniec na grobach

Obrazek użytkownika szczurbiurowy
Świat

Bez względu w jakich okolicznościach pobawiono życia tego człowieka w Pakistanie, czy był on poszukiwanym terrorystą,czy nie, to co wydarzyło się w mediach i na ulicach, i jak zachowali się politycy (w tym polscy) ma moim zdaniem swoje przełomowe znaczenie i równocześnie - pokazuje gdzie znaleźliśmy się jako cywilizacja, jako wspólnota cywilizacyjna.

Skakanie z radości na grobie przeciwnika może być jakoś zrozumiałe (co nie znaczy, że akceptowane) w buszu wśród "dzikich": tu rytualny taniec wynika z potrzeby zademonstrowania brutalnej siły i przewagi jaką się osiągnęło dzięki zabiciu wroga. Ta radość okazywana przez zwycięzcę, jest także wyrazem uczucia ulgi, z faktu, że wroga nie musi się już ten "dziki" obawiać. Zabito go, nie ma go - koniec. Teraz jeszcze trzeba zadbać, żeby nie niepokoił swoich zabójców po śmierci i - żeby, co równie ważne, nie było zemsty rodowej ze strony krewnych zabitego - dlatego wśród ludów prymitywnych zdarzają się rzezie całych rodzin, włącznie z dziećmi, tak, aby unicestwić możliwych mścicieli.

Nasi (czyli europejskiego kręgu kulturowego) politycy zareagowali radością i okrzykami "Yes they did!" na wiadomość o zabiciu Osamy ibn Ladena. Ich rozmaite reakcje - od uradowanej miny prezydenta USA i ożywionej gestykulacji, po wspomniany okrzyk polskiego ministra spraw zagranicznych - dokładnie pokazują nam gdzie się znaleźliśmy - w dźungli. I jak napisałem - taniec na grobie wroga jest możliwy w kulturach prymitywnych, ale już nie w cywilizacji zachodniej. Tańczące tłumy na ulicach miast amerykańskich i reakcje polityków to jeszcze nie do tak dawno rzecz nie do pomyślenia, teraz oczywista.

Mniej więcej 1700 lat temu zaczynała się nasza cywilizacja. W ciągu wieków jej rozwoju powstał kanon zachowań, które przystoją ludziom w obliczu rozmaitych zdarzeń, zachowań które są dopuszczalne, a równocześnie - czego nie wolno na pewno zrobić. Spójrzmy na poniższy cytat z "Kronik" Jana Długosza, gdy opisuje zachowanie króla na wieść o odnalezieniu na pobojowisku ciała Wielkiego Mistrza Zakonu:

Kiedy Mszczuj ze Skrzynna doniósł królowi, że wielki mistrz pruski poległ i na dowód jego śmierci pokazał złoty pektorał ze świętymi relikwiami, która sługa wspomnianego Mszczuja imieniem Jurga zdarł z zabitego, król Władysław westchnął głęboko i zapłakawszy dziwił się tak całkowitej odmianie losu lub raczej zmianie pychy ludzkiej. "Moi rycerze! - powiada - Oto jak szpetną rzeczą jest pycha wobec Boga. Ten bowiem, który wczoraj przeznaczał pod swe panowanie wiele krain i królestw, który był przekonany, że nie znajdzie nikogo, kto by dorównał jego potędze, leży tu pozbawiony wszelkiej pomocy ze strony swoich, w najbardziej żałosny sposób zamordowany. O ile pycha jest gorsza od skromności". Na koniec król, przemawiając na chwałę Stwórcy, rzekł: "Uwielbiam Cię, Najłaskawszy ze wszystkich [istot] Boże, że złamałeś moich przeciwników i że wczorajszego dnia wsławiłeś mnie i na moim ludzie Twoją prawicę".

Zauważmy - król Jagiełło przecież wraz ze swymi rycerzami cieszy się po tak wielkim zwycięstwie, ze złamania bezlitosnego i potężnego wroga. Ale - nie jest to radość dzikusa, tańczącego nad ciałem zabitego wroga. Jest to radość z pokonania zła i łaski Boga okazanej zwycięzcom. Król zapłakał nad zabitym wrogiem i dziwił się odmianie losu przeciwnika - czyli jest tutaj jakaś refleksja eschatologiczna, a nie proste odreagowanie emocjami.

Nawet jeśli Długosz nie oddaje wiernie zdarzeń w swoim dziele, to jest tutaj oddany ten rys cywilizacyjny, który nasza kultura miała do niedawna - szacunek dla majestatu śmierci, która jest taka sama dla wszystkich, zwycięzców i pokonanych, ponieważ śmierć jest przejściem do innej rzeczywistości.

To czego byliśmy świadkami po zabiciu Osamy, ta dzika radość i okazywanie jej nie tylko przez zwykłych ludzi , ale także przez ludzi sprawujących władzę, dowodzi, że przestaliśmy być cywilizacją chrześcijańską, wywodzącą swe korzenie z nauki Chrystusa, tak jak Jagiełło pod Grunwaldem, mimo, że urodzony jako poganin, był chrześcijańskim władcą, chrześcijańskiego królestwa, z korzeniami we chrzcie i ewangelii miłości.

Rządzą nami poganie, skaczący z radości na grobach wrogów.

 

 

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mamy barbarzyństwo i bezprawie. Rządzi nami pienądź i władza. Może to kres cywilizacji?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#156998

Mordowana rękami Ateistów(pogan) i barbarzyńców(lewicowców).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tylko umarli widzieli koniec wojny.

#157040

NO NIESTETY ALE

sama się podkłada ateistom i lewakom

TRUDNO JEST POMAGAĆ KOMUŚ KTO TEJ POMOCY NIE CHCE

 

yarenty - kraków

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
=
>>bez światłocienia<<

#157370