Kilka refleksji na 3 maja. Tusk jak Poniatowski?

Obrazek użytkownika KP
Kraj

Czy Donald Tusk okaże się grabarzem i likwidatorem państwa polskiego, podobnie jak beznadziejnie zakochany w carskiej k...ie i zadłużony po uszy u ruskich Stanisław August Poniatowski?

A dlaczego nie? Rusy trzymają mu przecież nóż na gardle, podobnie jak ostatniemu naszemu królowi, i tak samo jednym gestem mogą puścić go z torbami. Tak więc podskoczyć za bardzo swoim protektorom nie może, a z drugiej strony kraj zaczyna mu się walić na głowę i żeby nie zawisnąć, zamiast liści, na jakimś drzewie, musiałby wprowadzić niemało radykalnych reform, oczywiście dla gwarantów "spokoju" w Polsce niemożliwych do zaakceptowania.

W sprawie Smoleńska podłożył całą swoją karierę pod topór, bezwarunkowo popierając ruskie kłamstwa.
Być może kombinował (to przy założeniu, że mordu dokonali samodzielnie ruscy, a nasi okazali się "tylko" tchórzami i sprzedawczykami), że Putin sam będzie się chciał oczyścić z wszelkich podejrzeń. A tymczasem Putin całemu światu mówi: tak, zamordowaliśmy prezydenta i generałów obcego państwa, no i co nam zrobicie?

W sumie może nawet Tusk kombinował racjonalnie, ale czy Stanisławowi Augustowi brakowało racjonalnych argumentów? Czy nie było całkowicie logicznie i racjonalnie z jego punktu widzenia zakładać, że na rozbiory i całkowite rozczłonkowanie Polski caryca się nie zgodzi, bo będzie wolała całą Polskę utrzymywać w zależności?

Poza tym warto zauważyć, że podobnie jak I Rzeczpospolita, tak Polska Tuska jest krajem nie tylko instytucjonalnie niewydolnym, ale przede wszystkim rozrywanym przez rozliczne grupy interesu, obce służby specjalne i oligarchów, w których zamyśle najlepiej by było przekształcić Polskę w jakiś zlepek autonomicznych prowincji (Ruch Autonomii Śląska?) z jakimś pajacem na czele bezwolnego rządu w Warszawie.

Polski, jako państwa, które ma swoje słabości, ale potrafi jasno zdefiniować a następnie zawalczyć o swoje interesy, już nie ma. Tak pojmowane państwo polskie nie istnieje, pozostała jedynie - tak jak za czasów agonii I RP - przegniła fasada, która rozsypie się w proch, gdyby w nią porządnie rąbnąć. Polska Tuska swoja słabością i nierządem stoi. Polska Tuska stoi nad przepaścią, ale czy pojawi się szansa podobna do tej sprzed wieków, kiedy można było przystąpić do antyrosyjskiej koalicji?

Pamiętajmy, że w tamtych czasach w szaty najbardziej radykalnych patriotów przebierali się zdrajcy wynajmowani za ruskie pieniądze, pamiętajmy że już wtedy pojawiły się pomysły powoływania przy armii rosyjskiej polskich oddziałów. Te stare i wypróbowane schematy zachowały swoją przydatność i dziś.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Poniatowski był kiepskim politykiem,ale dobrym administratorem,czego nie można powiedzieć o naszym premieru.
Dobre też będzie porównanie do czasów saskich.Tylko co z tego?
Rządzą nami historycy i nic z tego nie wynika.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

markiza

#250725