O H Y D O L A N D I A

Obrazek użytkownika Tomasz Sokolewicz
Kraj

"Ależ Ryszardzie,prawdziwy Polak latający z krzyzami,pochodniami, nienawiscią na ustach to gorzej niz świnia.Ze swini jest pozytek a z prawdziwego Polaka nie ma żadnego. Przepraszam swinie". Piotr N. na FB ( Przeciwnik przygotowań do stanu wyjątkowego w 1981 roku. Zwolennik transformacji władzy PZPR do rąk frakcji "puławskiej" PZPR nazywanej "umową okragłego stołu". Odegrał rolę listka figowego MO i SB w czasie tzw. transformacji. Robi interesy z rekomendacji PO za parawanem... tajemnicy państwowej. )

Zaczynają grać „Jeszcze Polska..”, błyskają flesze zaczyna się transmiscja. Wchodzi przywódca bez osobowości. Wiemy, że za nim stoi Moskwa i generałowie, agentura SB i biznesmeni z WSI. Przywódca jest bezbarwny: to co mówi swoim francusko-śląskim, pardon kaszubskim akcentem nie ma większego znaczenia: pochwała likwidacji praw nabytych do emerytur, atak na związki zawodowe i kościół czyli chwalenie swoich rządów. Prowokatorzy mający sukcesy w walce z opozycją są widoczni i w „kadrze”. To oni rozbijali opozycję równolegle z tajemniczymi siłami mgły i grawitacji. Już wcześniej, gdy w wyniku złowrogiego zamachu stanu, część opozycji pokazała swoje prawdziwe twarze: kluzików i jakubiaków, wydało mi się troszeczkę dziwne, że oddając głos na czarnych, można poprzeć czerwonych. Po wyrokach uniewinniających polskich stalinów i ich gorliwych pomocników: Jaruzelskiego i Kiszczaka, morderców „Wujka” i Grzegorza Przemyka i po wyrokach skazujących za mówienie prawdy, jak wyrok na Krzysztofa Wyszkowskiego, to ostateczne potwierdzenie zupełnego i pełnego zwycięstwa w Polsce platformy agenturalnej - współczesnej Targowicy zrzeszającej popłuczyny komunizmu jawne i ukryte: tych, którzy PRLem oficjalnie rządzili z ich tajnymi pomocnikami. Walterowskie media pisały o transferach, zapominając choćby wspomnieć o ich regułach. Bachanalia korupcji rozpoczęte!

Asystenci rozmaitych kacapskich oligarchów spotykali osoby publiczne w prywatnych hotelach unikając nie tylko dziennikarzy, ale nawet hotelowego monitoringu. Nauczeni jeszcze przez SB dilerki tym, co nielegalne, w toalecie czy łóżku, byle za pieniądze, najlepiej duże. Co tu zrobić, aby nic nie robić? Ale ta gra wstępna platformy agenturalnej już się skończyła. Donald Tusk zaprosił korupcje przed kamery po to, aby nam wszystkim powiedzieć: niezależnie, na co postawicie - stawiacie na czerwone, a to, czego będziemy potrzebować, dokupimy. Trochę mi przykro, że to, co chciałbym, aby Donald Tusk posiadał, zostało już dawno sprzedane. Czerwone za czarne.

Kupieni zostali również „twórcy” a w tym „dziennikarze”, którym ohydolandia funduje 50 % zwolnienie z podatku i to w dodatku bez spełnienia jakichkolwiek warunków. I to w kraju, który nie dba o weteranów i bohaterów: w którym legendarna przywódczyni głównego ruchu społecznego musiała wystąpić o INDYWIDUALNĄ rentę do prezydenta, bo obawiała się śmierci głodowej. Beamery się palą, słyszymy że jeszcze nie zgineła…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dzięki. Przelałeś tu to co mi w duszy gra. Masz dychę+ za treść i zwięzłą formę. Tymczasem apeluję do wszystkich : Podpowiedzcie co robić! Wszyscy oczekujemy na nowe pomysły. Ja na początek zapisałem się na męża zaufania do komisji wyborczej. Będę się bił.
Andrzej

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Andrzej

#181910