Pierwsi dziadkowie w IIIRP

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Jeśli tylko wybierzemy na prezydenta Bronku, do broni to będziemy mieli jednocześnie I szego dziadka i I szą babcię IIIRP.

Bronek po przyjemności jakiej doznał i jaką miał, co sam stwierdził wizytując powodzian i zalane tereny, zszedł z wałów i udał się zasiewać miłość do rodzin wielodzietnych i ich potomstwa.
Razem z Bronkiem udała się jego połowica Anna, bo o czym jak o czym ale o dzieciach to ona wie dużo, bo sama liczną gromadkę wprowadzała w twarde, dorosłe życie.
Wczoraj w Dniu Matki marszałek Sejmu i kandydat PO na prezydenta spotkał się w Grodzisku Mazowieckim z rodzinami wielodzietnymi. Zapowiedział, że w najbliższym czasie posłowie zajmą się m.in. projektem ustawy o żłobkach.
Przestaną być traktowane jako zakłady opieki zdrowotnej, będzie je łatwiej otwierać.
Zapomniał Bronek albo udał, ze zapomniał, że taki projekt PiS leży od dwóch lat u niego w lasce marszałkowskiej.

- "To kampania. Mój projekt o żłobkach leży w sejmowej zamrażarce od dwóch lat" - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego.

No cóż pewnie się Bronkowi te liczne szuflady pełne pomysłów POwskich pomyliły z tymi szufladami opozycji.
Ale to u PO nic nowego.
Wszak musieli czymś te swoje szuflady napełnić, by faktycznie były chociaż trochę pełne.

- "Chcemy postawić na żłobki rodzinne, prywatne - mówił Komorowski w Grodzisku. - Będą mogły być tworzone w mieszkaniach, państwo będzie wspierać je przez opłacanie składek ZUS za opiekunkę, którą będzie mogła być któraś z mam dzieci" - dodał.
Sztabowcy marszałka Sejmu sami przyznali na stronie internetowej, że „ustawa żłobkowa jest oczkiem w głowie Joanny Kluzik-Rostkowskiej”.

a oto Iszy dziadek i Isza bacia IIIRP wsód maluczkich.

a tutaj Iszy dziadek IIIRP opowiada maluchom bajkę o brzydkim kaczątku

Naczelny dziadek IIIRP nie zapomniał o swojej mamie Bronisław Komorowski zaprosił swoją mamę Jadwigę do restauracji Belvedere w Łazienkach. I przed kamery.
Kawa w tym miejscu kosztuje więcej, niż przeciętny wyborca wydaje na cały obiad.

Były całusy no i spacer Iszej babci i Iszego dziadka z wnuczkiem.


ŻENADA i gra pod publiczkę.
To ja juz wolę, by Isza babcia dzika oprawiła, bo to też potrafi podobno i to nieżle albo imieniny zrobiła na 130 osóbi koniecznie zaprosiła te rodziny wielodzietne na potrawkę z dziczyzny.

A jak już się zakończą te przyjemności to "wały" na wały!

http://wyborcza.pl/1,75478,7940559,Kampania_poszla_do_zlobka.html

http://wyborcza.pl/1,75478,7940559,Kampania_poszla_do_zlobka.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

mój mąż by powiedział, że jestem kruszyną w porównaniu do anki, choć jestem w ty samym wieku i też jestem babcią.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marika

#61724

ZAMIAST BRONKA Z KASZALOTEM - WOLĘ JARKA Z PIĘKNYM KOTEM

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jerzy Zerbe

#61749

piękna dycha :)za kota następna....:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#61956