Modły klakiera PO Tomasza Karolaka

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Dwa lata temu bylismy świadkami jedej z najbardziej populistycznych i histerycznych kampanii wyborczych od niepamiętnych czasów.
Głównym aktorem tej histeri była PO pretendująca do objęcia władzy i dzielnie wspomagały Tuska w tej histerii media a przynajmniej ich większość
Wspólnie ci wymienieni przeze mnie aktorzy tej histerycznej kampanii wytworzyli atmosferę strachu i bliżej nieokreślonego fsaszyzmu Kaczyńskiego, przyprawiając PiSowi zręcznie gębę oszołomów, zacofańców, przeciwników Europy.
Media wspólnie z PO wmówiły społeczeństwu, że własnie następuje decydujące starcie, starcie o wolność i odzyskanie demokracji, którą kaczory unicestwiły.
Najbardziej chwytne były te bajki jak to PiS ośmiesza Polskę i jak to się nikt z Polską nie liczy i jak cały świat rechocze z nas Polaków.
A nic bardziej Polaka nie boli jak to, żeby się ktoś z niego naśmiewał.
O, co to, to nie!
Mogą ci wirtualni smiejący się z Polski nie wiedzieć cóż to za kraj ta Polska, gdzie leży, czy może w Azji albo Afryce ale smiać się ?
Społeczeństwo uwierzyło w te bajki salonowe i wpadło w sieci zastawione przez salon, media i wszelkiej maści bisnes, któremu rządy Kaczyńskiego stanęły na przeszkodzie systematycznego zawłaszczania Polski oraz nabijania swoich portfeli łapówkami.

Czyzby miało się dla n ich skończyć na zawsze to El Dorado?
Postanowili zawalczyć i zagrali na emocjach narodu.
Za wiele mieli bowiem do stracenia i to zapewne na zawsze.
Duży wpływ na wyborców miały róznej maści pseudo gwiazdki i gwiazdeczki małego i dużego kalibru ględzące o tej nieznośnej "cuchnącej"atmosferze rządów PiS, o tym jak to one te niby gwiazdy się duszą przy kaczorze i należy jaknajszybciej PiS zastapić "oświeconym" i jakże europejskim PO a wtedy wszystkim już duszno nie będzie i żaden obcy nie będzie się nam śmiał w twarz.
A przede wszystkim salon bzdecił jak to wszystkim będzie się żyło lepiej.
I wielu wierzy jeszce, że będą żyli jak ich idol Palikot chamski i sprośny błazen.

-"W związku z końcem wakacji zorganizowaliśmy sobie z żoną królewski dzień. Śniadanie na zewnątrz, stół na trawie skąpany w słońcu o 10ej; jajecznica na dojrzałych domowych pomidorach i pączki z różą. Potem spacer dnem strumienia do jeziora i kąpiel w dzikim jeziorze. Woda już zimna więc fantastyczne orzeźwienie po kąpieli. Leżenie nago na deskach nagrzanego słońcem pomostu. Powrót do domu na 15tą. Obiad z Frankiem; sznycel ze świeżej cielęciny z gałką muszkatołową i sałatka austryjacka na zimno (jajka, ziemniaki, cebula- wszystko z majonezem) do tego gewarztraminer z Alzacji. Popołudniowa sjesta w hamaku w starym sadzie. Spacer przez łąkę z dziećmi i trochę zajęć przed jutrzejszym (dzisiejszym) wyjazdem. A przed kolacją lot balonem nad suwalskim parkiem krajobrazowym. Lot wspaniały choć nie mogliśmy wylądować – wciąż nas znosiło nad las , co przy słabym wietrze wymagało pomocy z zewnątrz. Powrót po ciemku do domu przez polną drogę w całkowicie rozgwieżdżona noc. I kolacja przy kominku (noce już zimne); sandacz dziki z Wiżajn - dziś nie z rosołu i pieca - po prostu smażony, świeża , zielona fasola z oliwą i parmezanem, i brizol na koniec; młoda wołowina cienko krojona rzucona na rozgrzane masło na chwilę, do tego oddzielnie duszona cebula - też na maśle. Na deser lekko podgrzane czarne porzeczki podane z ryżem gotowanym na wiejskim mleku, a do tego wybitny wybór win. Do ryby chablis z piwnicy Pica , pachnący wilgotną piwnicą , a przy tym pełny, tłusty burgund, dalej do fasoli - zupełnie genialne węgierskie Rubino na bazie merlota: bardzo zrównoważone , czereśniowe. I wreszcie do mięsa saint-emilion z 1998 – wprost zachwycające z przewagą czarnej jagody w smaku. Do deseru nalewka z głogu – farmaceutyczna w smaku."

Tak, tak, tak sobie harcuje ten od świnskich ryjów z gumowym wackiem.

Tymczasem minęło 2 lata i zamiast lepiej jest coraz gorzej.
Tusk przeczekuje i myśli tylko o tronie w Pałacu Prezydemckim a medialni klakierzy jakoś przycichli.
No cóż, bo jak tu być klakierem takiego nierządu.

Ale na swoich barykadach pozostał jeszcze tzw.beton klakierski POwców składający się z mniejszych lub wiekszych pseudo gwiazdeczek telewizorni.
Jedna z takich gwiazdek jest Karolak czyli Tomek z przerwą w zębach , o którego jakichś wielkich rolach i dokonaniach artystycznych mało wiadomo.
Ten to ma poczucie humoru albo oszaołomem jakimś jest.

-"Najbardziej fascynuje mnie to, co stało się w ludziach po objęciu rządów w Polsce przez Platformę Obywatelską. Mimo że opozycja cały czas wytyka tej partii obiecane, a niezrealizowane jeszcze projekty, to w ludziach jest pewien spokój. Pomimo sprawy związanej ze stoczniami czy prywatyzacji przedsiębiorstw wszyscy podchodzą z dużą wyrozumiałością do pracy tego rządu. W naszym społeczeństwie zapanował zdrowy rozsądek.

Jestem na świeżo po absurdalnej wręcz sytuacji związanej z odwołaniem Zbigniewa Brzozy, dyrektora Teatru Nowego w Łodzi. Ta sprawa jest typowo politycznym zagraniem przeprowadzonym w białych rękawiczkach przez prezydenta miasta, który sympatyzuje z partią PiS. Jest to kompletna kompromitacja tej partii. Dlatego modlę się, żeby PO było jak najdłużej u władzy.

A jeśli chodzi o sukcesy rządu, to cały czas możemy śledzić postępy w jego działaniach. Wiadomo, że nic nie dzieje się od razu. Na wprowadzenie zmian i zatwierdzenie wielu ważnych ustaw potrzeba czasu, bo przy ciągle jeszcze panującej w Polsce biurokracji nic nie dzieje się z dnia na dzień-".

Nie wypada nic innego powiedzieć jak - Tomek, fascynuj się dalej!

http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/gwiazdy-mowia/article435391/Karolak_Modle_sie_zeby_PO_rzadzila_jak_najdluzej.html

I aby Karolak nie czuł się taki samotne w tej fascynacji dla PO, dziś w sukurs przyszedł mu Wojciech Jagielski, następna olbrzymia gwiazda radiowa i partner Doroty Wellman z Dzień dobry TVN /gdzie razem sobie jajcą nadal z PiS chociaz rządzi ich światła PO i naczelny europejczyk Donald/.
Jagielski może się już nie dusi ale przydusza go jeszcze Prezydent Kaczyński.

Jagielski: Jestem za osłabieniem weta Kaczyńskiego.
Wojciech Jagielski twierdzi, że w obecnej sytuacji politycznej, osłabienie weta prezydenta jest bardzo dobrą decyzją.

http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/gwiazdy-mowia/article436028/Jagielski_Jestem_za_oslabieniem_weta_Kaczynskiego.html

A ja czekam aż moi Rodacy wybudzą się z letargu i spostrzegą, że te wszelkie gwiazdki grają na ich emocjach po to , by im Jagielskimu i Karolakom żyło się wspaniale a nie tylko lepiej.

ps. może ktoś zna dokonania artystyczne Karolaka?
Pytam, bo ja nie znam, wiem natomiast, że jest posiadaczem kilku niezłych i bardzo drogich fur i marzy mu się jeszcze więcej- powiedział w TVNStyle/ tak w tym co Jolka uczy bezę jeść/ no i oczywiście jest zwolennikiem wolnych związków.
Małżeństwo dla tego "gwiazdora" to zaścianek wymyślony przez kler, który chce mieć kontrolę nad urodzeniami.
Prawda jaki światły , mało powiedzieć europejczyk, to już światowiec- światowiec Karolak.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Patrząc na ich twarze jednego można być pewnym myślenie nie jest ich specjalnością.
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#29430