Co tam wybory, zróbmy sondaż!

Obrazek użytkownika AgataCz
Kraj

Czy w Polsce mamy jeszcze demokrację?

Ależ oczywiście! Sondażową i wadliwą, ale zawsze! Wcześniej przez 50 lat również królowała nam demokracja, tylko nazywała się nieco inaczej.

Pani prezydent Warszawy zarządziła kilka miesięcy temu, że o postawieniu pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej zdecydują sami mieszkańcy stolicy. Oczywiście koronnym argumentem pani Hanny było to, iż w Warszawie jeden taki pomnik się już znajduje. Nieważne, że będąc na Powązkach nie mogłam go nawet znaleźć i zapalić przy nim lampki w rocznicę katastrofy. Nieważne też, że upamiętnienie ofiar największej katastrofy w powojennej Polsce jest akceptowalne, pod warunkiem, że jest wyrugowane z przestrzeni publicznej. W końcu, nieważne, że projekt Pomnika Świateł jest niezwykle piękny i prosty, i jedynie ozdobiłby Krakowskie Przedmieście. No, ale przyjmijmy, że decyzja prezydent stolicy była szlachetna i świadczyła o odwoływaniu się władzy do głosu ludu (szkoda, że w innych sprawach władza obywateli już tak nie słucha...). Nie wiem jak inni, ale ja byłam przekonana, że w tej sprawie odbędzie się w takim wypadku referendum w stolicy.

Tymczasem wczoraj dowiaduję się, że owszem, Warszawiacy zadecydowali, że oczywiście KOLEJNEGO pomnika nie chcą, bo jeden już jest, tylko mało kto go widział, z tymże decyzja została podjęta przez 0,063639 % ludności stolicy. Tzn. to jest procent ludzi biorących udział w badaniu sondażowym, bo tak właśnie oddano głos obywatelom. Ciekawe, w kraju, gdzie sondaże codziennie pokazują coś innego, gdzie różnice między sondażami a realnym głosowaniem są ogromne (z 50% robi się nagle 35%), i gdzie politycy codziennie lamentują nad niedostatecznym udziałem Polaków w życiu publicznym i nad małą frekwencją, decyzje podejmuje się idąc za wynikiem badania na 1100 osobach. O ludzie...

Nie zdziwiłabym się, gdyby następne wybory odbyły się w ten sam sposób. Po co robić kosztowne głosowanie, w jakichś tam lokalach, po co niszczyć drzewa drukując karty do głosowania – zróbmy lepiej sondaż! Wynik będzie jeszcze lepszy niż „prawdziwych” wyborów. PO dostanie 50% głosów, PIS na mocy innego sondażu zostanie zdelegalizowany, a Kaczyński z Ziobrą wylądują przed Trybunałem Stanu. Czyż nie będzie wtedy pięknie?

No, a co do wadliwej demokracji – to przecież takie tam drobne defekty. W każdym normalnym kraju nazywa się opozycję i jej zwolenników (albo przynajmniej przeciwników polityki rządu) faszystami, strajkujący związek zawodowy „przejawem pieniactwa”, nie zezwala się w publicznym radiu na płatną reklamę stowarzyszeń niechętnych rządowi, pacyfikuje się antyrządowe demonstracje, wyrzuca się z mediów publicznych niezależnych dziennikarzy, szefa opozycji wysyła się do psychiatry i bez pardonu stwierdza, że jest mordercą (podczas gdy nazwanie premiera „matołem” wiąże się z represjami), za antyrządowe napisy dostaje się wyroki w zawiasach, zamyka się stadiony w imię walki z garstką chuliganów, notorycznie wymyśla się idiotyczne tematy zastępcze, żeby ludzie nie myśleli o tym, dlaczego nie wystarcza im od pierwszego do pierwszego, afery z udziałem rządzących rozpływają się nagle w powietrzu, a każda porażka uznawana jest za ogromny sukces.

Taaak, fajną mamy tę demokrację. Chińczycy i Białorusini normalnie pękają z zazdrości, a nasz premier puchnie od dumy.

Ciekawe tylko, kiedy i on z tego nadęcia i spuchnięcia pęknie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polacy-chca-aby-kaczynski-stanal-przed-trybunalem-,1,4772779,wiadomosc.html

a tekst jak zwykle w kunkt

...nie dość prawdy się dorobić, trzeba ją jeszcze obrobić i obronić, i piersiami zastawić, i pieczęć swą położyć jej na piersiach...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

****** "Not Every Conspiracy is a Theory" ******

#167145

A już myślałam, że wykrakałam wybory przez sondaż i autentycznie się przejęłam... Bo jeśli mam być szczera, to wcale nie zdziwiłabym się, gdyby wpadli na pomysł zrobienia dwudniowego sondażu :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#167151