Ziobro - wróg publiczny numer 1

Obrazek użytkownika Firmus Piett
Kraj

Od kilku dni przybiera na sile coś na kształt potężnej antypisowskiej nawałnicy. Jak z kapelusza (zbieżność z toczącą się kampanią wyborczą do Parlamentu Europejskiego jest rzecz jasna przypadkowa) pojawiają się kolejne porażające dowody na to jak zbrodniczym i niedemokratycznym systemem był kaczyzm. A to jakiś prokurator po kilku latach przypomina sobie, że podpis pod decyzją o wszczęciu postępowania w sprawie Barbary Blidy jednak nie należy do niego i został sfałszowany (zapewne przez ministra Zbigniewa Ziobrę osobiście), a to jakiś inny prokurator wysokiej rangi przypomina sobie z kolei, że jego były przełożony, a ten sam o którym mowa w pierwszym przypadku - minister sprawiedliwości w rządzie PiS, "osobiście wzywał do sprawdzenia czy Wojciech Olejniczak przypadkiem nie jest gejem gustującym w młodych chłopcach"... Zastanawiam się co przyniosą kolejne dni. Co jeszcze złego zrobił Zbigniew Ziobro, jaki antypaństwowy spisek przygotowywał i kogo jeszcze chciał zniszczyć i zabić... Z jednego z tygodników (publikacja też "o dziwo" z ostatnich kilku dni) wiemy że na pewno Ziobro chce "załatwić" Jarosława Kaczyńskiego. Dowód jest miażdżący - podobno panowie się unikają!

A ja tak sobie spokojnie siedzę w domu, patrzę na to wszystko z boku i myślę, że na naszych oczach przekracza się już kolejną granicę. Nie jest to granica absurdu czy głupoty - te dawno padły. Obserwujemy jakiś przedziwny rodzaj nowej, zatrważającej groteski, w której stawiane komuś zarzuty są już tak absurdalne i pozbawione jakiegokolwiek logicznego sensu, że wręcz nawet nie są śmieszne. To jest moi drodzy zwolennicy PO po prostu zwykła farsa i hucpa. Stawianie Ziobrze zarzutu że ktoś z jego otoczenia lub on sam podrobił podpis, jest po prostu żałosne. W sytuacji kiedy w prokuraturze są osoby dyspozycyjne wobec każdej władzy, nie byłoby to po prostu konieczne. Ktoś kto tego nie wie i nie rozumie kompromituje się, lub co w tym przypadku bardziej prawdopodobne kłamie świadomie. Zresztą gdyby to nawet była prawda, to dlaczego ów prokurator przypomiał sobie o tym dopiero teraz, w trakcie kampanii wyborczej, przecież to bardzo poważne przestępstwo. Podobnie minister Kaczmarek. Postać całkowicie skompromitowana, zdrajca, oszust przekazujący tajemnice śledztwa zaufanym bienesmenom i na pewnym etapie kandydat na premiera z ramienia LPR i Samoobrony, przypomina sobie teraz że Ziobro "szukał gejów w ławach opozycji"... Czy naprawdę polskie życie publiczne upadło już tak nisko? To już nawet nie chodzi o to że te oskarżenia są bezpodstawne i wypowiadane przez osobę całkowicie niewiarygodną, choć w moim przekonaniu oczywiście nie mają nic wspólnego z prawdą. Tu chodzi po prostu o granice fantazji w wymyślaniu oskarżeń pod adresem politycznych konkurentów. Najgorsze jest to iż po sprawie wyborczego spotu PiS, w której groteskowy sąd zakazał emisji materiałów opartych o powszechne źródła publicystyczne, nie mam już kompletnie zaufrania do organów państwowych. Jestem absolutnie przekonany że PO jest w stanie posunąć się nawet do sfałszowania ekspertyzy grafologicznej tylko w jednym celu - zniszczenia Zbigniewa Ziobry. Proszę zobaczyć jak daleko zabrnęliśmy. Platforma Obywatelska prowadzi nas na odległe manowce demokracji. W sondażach mają 50, gdzieniegdzie nawet 60% poparcia a jeszcze im mało. Do czego ci ludzie dążą? Chcą podporządkować sobie wszystko i wszystkich? Przypominam że we Froncie Jedności Narodu a potem w PRON-e PZPR gwarantowała sobie "jedynie" 55% mandatów w sejmie. Dziś PO chce mieć jeszcze więcej i stosuje przy tym metody których tamte dawne organizacje nie musiałyby się wstydzić.

Zbigniew Ziobro jest postacią znienawidzoną za to że próbował dobrać się do skóry rozmaitym grupom interesów. To co się dzieje obecnie jest dla mnie ostatecznym dowodem na to, że musiał to robić skutecznie, skoro nienawiść do jego osoby jest tak duża że próbuje się go "utopić" nawet dwa lata po tym jak przestał być ministrem. Sprawa ma też drugie dno. PO rozpaczliwie boi się o wynik wyborów w Krakowie. Wyciągane obecnie insynuacje mają oczywicie pomóc partii Tuska w osiągnięciu dobrego wyniku wyborczego w tym okręgu i całej Polsce. Niestety wszystko wskazuje na to, że sukces ten nie ma być osiągnięty w uczciwej walce, ale jak zawsze w przypadku PO dzięki brudnym łapskom jej zgniłego moralnie szefostwa.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Według Suworowa, jak dwie takie osoby się unikają, to znaczy, że spiskują. Prawidłowy wniosek: Kaczyński z Ziobrą, zamach stanu szykują. Jakieś niedouczone gnojki w tym tygodniku...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#19865

Dokładnie taki rozwój sytuacji przewidziałem po wygraniu wyborów przez PiS w 2005 roku, o ile PiS nie rozpieprzy lewackich skorumpowanych mediów.Kaczyński nawet nie próbował tego zrobić, niestety. Nawarzone piwo pijemy wszyscy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#19889

http://www.dziennik.pl/polityka/article379300/Ziobro_triumfuje_Sad_przyznal_mu_racje.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#19896

O ile dobrze pamiętam, to Platforma bawiła się w sugerowanie homoseksualizmu. Sam słyszałem z Ust Bufetowej wypowiedzianą w TV taka myśl:"Kiedyś Lech Kaczyński nie poparł mojej kandydatury. Być może nie lubi kobiet, tak jak jego brat". Nie zmyśliłem tego. Nie usłyszałem słowa oburzenia i nikomu nawet powieka nie drgnęła. Platforma jest kulturalna, bo... jest taka z definicji. PiS z definicji jest agresywny.
Pamiętam, jak podczas jakiejś popijawy kolega, wywodzący się ze wspaniałej krakowskiej rodziny, puścił pawia publicznie. Rano rozpaczał, a gdy mówiliśmy mu, ze przecież każdemu może się zdarzyć odparł:"MNIE się nie zdarza".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#19906