Po owocach ich poznacie.

Obrazek użytkownika Poloniae
Świat

Cóż zrobić gdy mentalność robotniczo-chłopska i doktryna totalitarna na dobre wtargnęła do struktur Kościoła w Polsce za sprawą utajnionych TW. Obejście logiki prawa, a tym samym utajnienie prawdy jest tylko oddaleniem w czasie i zasłonięcie kotarą prawdy o Narodzie Polskim. Ten sam zarzut co ks. Natankowi należy postawić ks. kard. Dziwiszowi.
Sprawa jest o tyle poważniejsza, że odmowa wykonania woli Papieża podważa doktrynę o nieomylności Papieży. Wygląda to mniej więcej tak: mów sobie, pisz, a ja i tak zrobię po swojemu. Takie działanie na takim poziomie stwarza bardzo niebezpieczne okoliczności odejścia od doktryn Kościoła hierarchów. Dogmat o nieomylności papieża został ogłoszony w roku 1870 na soborze watykańskim I. Odnosi się on do tzw. nauczania ex cathedra. Nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów, nie zaś w sprawach codziennych. Śmierć nie jest sprawą codzienną ! Jeżeli już w 1979 roku Jan Paweł II sporządził testament tej treści, to niewykonanie jego jest jednoznaczne z odmową ślubowanego posłuszeństwa i przeciwstawieniu się woli papieża na takiej samej zasadzie jak zbuntowali się aniołowie przeciwko Bogu. Przecież Bóg pragnie, aby na ziemi panowały takie same prawa jak w niebie.

Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem 1 Piotra 3:16

Zamiast poddać pod osąd to co głosi ks. Natanek i wydać następnie dyspozycje co do głoszenia jego nauk i znaków zwłaszcza, że ks. Natanek jest wszechstronnie wyedukowanym kapłanem potwierdzającym prawdy zapowiadane od stuleci o przeznaczeniu Narodu Polskiego, to w sposób typowy dla reżimów totalitarnych dokonuje się zasady „upuszczenia krwi jego” , aby go osłabić, zamiast zająć się merytorycznie sprawą i definitywnie rozwiązać problem.
W uzasadnieniu można przeczytać, że ks. Natanek jest autorem wygłaszania „niezgodnych z nauką Kościoła poglądów”, a przecież rozeznanie objawień musi być w pierwszej kolejności zgodne z duchem Ewangelii, a dopiero później Kościoła kończąc na Papieżu, a nie odwrotnie lub w dowolnej kolejności w zależności od potrzeb chwili.
Aby odpowiedzialnie i z Bożą pomocą rozeznać, czy jakaś osoba rzeczywiście otrzymuje pouczenia z Nieba – które mogą służyć innym ludziom w zbliżeniu się do Boga – należy stosować zasady mające swój fundament w Piśmie Świętym. Przypomnijmy je krótko.
– Modlić się o rozeznanie (por. 1 J 4,1; J 15,7).
– Prawdziwe objawienie jest zgodne z duchem Ewangelii i z nauczaniem Kościoła, zwłaszcza Papieża (por. Mt 5,18; Ga 1,6-9; 1 J 4,1-6; Pwt 13,1-15).
– Autentyczne objawienie nie głosi nauk błędnych, sprzecznych z Pismem św., z prawdami wiary, z moralnością chrześcijańską (por. Mt 5,18-19; Hbr 13,8-9; Jr 23,29-32).
– Treść orędzi pochodzących od Boga przekracza wiedzę i doświadczenie wizjonera (por. Dz 4,13).
– «Klimat» objawień prawdziwych odzwierciedla Ducha Bożego, Jego miłość, mądrość, miłosierdzie, sprawiedliwość, dobroć itp. Dają one pokój, którego świat dać nie może (por. Łk 15,4-32; Łk 23,39-43; 1 Kor 14,33).
– Nie spełniające się zapowiedzi są znakami fałszywości objawienia (por. Pwt 18,18-22).
– Spełnione proroctwo jest znakiem prawdziwości jakichś orędzi tylko wtedy, gdy ich treść jest zgodna z Ewangelią, nauczaniem Kościoła i Papieża (por. Pwt 13,1-5).
– Prawdziwe objawienie nie musi być poparte nadzwyczajnymi znakami (np. uzdrowieniami) (por. Mt 27,40-43).
– Same nadzwyczajne zjawiska, cuda, uzdrowienia itp. nie są wystarczającym dowodem na prawdziwość jakichś orędzi, gdyż ich twórcą może być szatan-zwodziciel, który chce uwiarygodnić zawarte w nich błędy (por. Mk 13,22-23; Pwt 13,1-5).
– Prawdziwe objawienia przynoszą dobre owoce duchowe, prowadzą do nawrócenia, zmiany życia, rozwoju miłości, pokory, dobroci, cichości, uprzejmości itp. Natomiast sfałszowane orędzia wcześniej czy później owocują złem, pychą, agresją, rozbudzają strach, który nie prowadzi do nawrócenia, uczą moralności faryzejskiej, czyli takiej, która nie przemienia serca itp.
W obecnym czasie – i właściwie można nawet stwierdzić, że szczególnie w Polsce – ogromnie ważne jest rozeznawanie objawień. Stawianie sobie pytania na modlitwie, czy pochodzą one od Boga, czy też są tylko wytworem chorej wyobraźni lub szatańskim wymysłem, który ma doprowadzić w bliższej lub dalszej przyszłości do pychy, do naszego upadku, do zamętu, porzucenia rzeczy istotnych, Prawdy, nauczania Kościoła, a zwłaszcza Papieża Jana Pawła II.
I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie Filipian 2:3
DEKRET W SPRAWIE SUSPENSY DLA KS. DR. HAB. PIOTRA NATANKA
Nr 2371/2011Kraków, dnia 20 lipca 2011 r.
Ks. dr hab. Piotr Natanek
w Grzechyni
Przekazuję Księdzu do wiadomości, że niniejszym dekretem, zgodnie z kanonem kan. 1371, 2º Kodeksu Prawa Kanonicznego wymierzam Księdzu karę suspensy za ostentacyjnie okazywane nieposłuszeństwo, mimo decyzji i upomnień, jakie były do Księdza kierowane. Oznacza to, że nie może Ksiądz sprawować żadnych czynności kapłańskich jak też i wykonywać władzy rządzenia.
Powyższą karę otrzymuje Ksiądz, ponieważ nie zastosował się do poleceń dyscyplinarnych zawartych w dekretach z dnia 28 stycznia 2010 r. (nr 213/2010 oraz 214/2010), zignorował upomnienia kanoniczne z dnia 25 maja 2007 r. (nr 1519/2007), z dnia 23 lutego 2009 r. (nr 392/2009) oraz z dnia 9 kwietnia 2010 r. (nr 867/2010), nie zareagował na wielokrotne wezwania do rozmowy z przełożonymi, kontynuuje szkodliwe wystąpienia, które zostały Księdzu zakazane, szerzy nieaprobowane przez Kościół poglądy, publicznie podważa autorytet pasterzy Kościoła, mimo zakazu w dalszym ciągu prowadzi działalność duszpasterską w Grzechyni, bezprawnie próbuje organizować nowe struktury kościelne, a ostatnio dopuścił się nieważnego asystowania przy zawarciu małżeństwa mimo braku stosownych uprawnień. Niech Ksiądz ma też na uwadze szkody, jakie swoim działaniem wyrządza gromadzonym wokół siebie wiernym i całej wspólnocie Kościoła.
Kara suspensy ma charakter poprawczy. Jeśli Ksiądz podporządkuje się decyzjom przełożonych kościelnych, podejmie drogę pokuty i naprawy wyrządzonego zła, może prosić o zwolnienie z kary.
Polecam Księdza Miłosierdziu Bożemu
Stanisław kard. Dziwisz
Arcybiskup Metropolita Krakowski
ks. Piotr Majer
Kanclerz Kurii
Podstawą niniejszej decyzji jest ostentacyjnie okazywane przez ks. Piotra Natanka nieposłuszeństwo, polegające na uporczywym głoszeniu przezeń niezgodnych z nauką Kościoła poglądów dotyczących królowania Jezusa Chrystusa, opartych na prywatnych objawieniach oraz inspirowanych obcymi nauce Kościoła doktrynami sekt eschatologicznych. Ksiądz Piotr Natanek przeinacza w ten sposób nie tylko ugruntowaną naukę o skuteczności zbawienia w Kościele, ale nadto swoje specyficzne głoszenie kultu Matki Bożej, aniołów i świętych miesza z magicznie pojmowaną wiarą, co prowadzi do ośmieszania wyznania Kościoła. W swoim przekazie, rozpowszechnianym przez media elektroniczne, publicznie podważa autorytet biskupów i kapłanów, pomawiając ich o niewiarę i współdziałanie z wrogami Kościoła. W odpowiedzi na krytyczne uwagi swoich pasterzy i współbraci kapłanów podejmuje próby tworzenia własnych struktur, do których włącza pozyskanych zwolenników, odwodząc ich tym samym od wspólnoty Kościoła powszechnego i narażając na wielkie szkody duchowe i moralne. Swoją samowolę okazał w czerwcu br., kiedy to dopuścił się nieważnego asystowania przy zawarciu małżeństwa mimo braku uprawnień wymaganych przez prawo kościelne.
Oto co na temat znaków przekazuje na Papież:
Wszechświat, w którym człowiek żyje, nie zamyka się w obrębie tego tylko porządku, dostępnego zmysłom i samemu rozumowi uwarunkowanemu poznaniem zmysłowym. Cud jest „znakiem”, iż porządek ten zostaje przewyższony „Mocą z wysokości”, a więc, że jest tej Mocy również poddany. Owa „Moc z wysokości” (por. Łk 24,49), to znaczy sam Bóg, jest ponad całym porządkiem natury. Kieruje nim, a równocześnie daje poznać, że poprzez ten porządek i ponad nim przeznaczeniem człowieka jest królestwo Boże.
Jan Paweł II
„Cuda jako znaki porządku nadprzyrodzonego”
audiencja generalna, 13.01.1988
Ostatnią wolę wypowiedzianą przez umierającego zazwyczaj wypełniają ci, którzy ją usłyszeli i do których te słowa były wypowiedziane. Papież prosił ks. Dziwisza o spalenie jego notatek. Arcybiskup nie spełnił tej prośby. Nie wiemy także, komu je przekazał i czy przypadkiem nie trafiły do akt moskiewskich.
Testament
W Imię Trójcy Przenajświętszej. Amen.
„Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie” (por. Mt 24, 42) – te słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi, ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza: totus Tuus. W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.
W czasie rekolekcji przeczytałem raz jeszcze testament Ojca Świętego Pawła VI. Lektura ta skłoniła mnie do napisania niniejszego testamentu.
Nie pozostawiam po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Rzeczy codziennego użytku, którymi się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania. Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław, któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś inne podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu wyrazić.
Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy.
«Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio»
Jan Paweł pp. II

Nie mnie sądzić ks. kard. Dziwisza. Już niedługo będzie miał okazję sam przedstawiać swe uzasadnienia niewykonania woli Jana Pawła II, a prawda i tak się dopełni, ponieważ nie zależy ona od hierarchów, zwłaszcza takich co wysyłają księży po Krzyż do domu żydowskiego, aby go zabrać lub nie wykonują woli Papieża, lecz od Boga Wszechmogącego.

Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym 1 Jana 5:20

Ocena wpisu: 
Brak głosów