Badawcze transfery w obozie władzy. Nowa polityka propagandowa.

Obrazek użytkownika MD
Kraj

Przejście Łukasza Gibały z PO do Ruchu osobnika z Biłgoraja, jest jednym z wielu transferów na scenie politycznej i zapewne nie ostatnim. Tuż po ostatnich wyborach pralamentarnych szumnie opuścił SLD, również na rzecz osobnika z Biłgoraja, Sławomir Kopyciński. Pod koniec lutego mieliśmy z kolei secesję działaczy tegoż osobnika do SLD.

Transfery te przypominają szukanie pewniejszej tratwy do utrzymania się na powierzchni sceny politycznej. Są to też z pewnością próby weryfikacji, który szyld partyjny będzie skuteczniejszy a zatem komu przypadnie "przewodnia rola". Utrzyma ją PO, czy może trzeba wskazać inną klikę? A tak na marginesie, kto wiedział wcześniej, że wspomniany Gibała jest siostrzeńcem Gowina?

W mediach pełno lamentu na temat zdrady owych secesjonistów, choć nie bardzo wiem co albo kogo oni akurat zdradzili. Paweł Olszewski zarzuca swemu koledze cynizm, tak jakby sam był daleki od takiej postawy. Gowin i towarzysze brzydzą się teraz zdradą, czego jakoś nie okazywali Bartoszowi Arłukowiczowi. Zatem w tej sprawie nic nowego.

Ważniejszą rzeczą jest zmiana w propagandzie obozu władzy. Otóż do tego momentu, informacje niewygodne dla władzy były blokowane, bądź wyszydzane. Tak było przede wszystkim w kwestii zamachu smoleńskiego, czy afery hazardowej.

Obecnie podaje się już takie informacje w dominujących mediach na dwa sposoby. Pierwszy sposób to krytyka zjawiska bez szukania odpowiedzialnego. W ten sposób serwuje się nam informację o stanie PKP, wysokie premie dla budowniczych stadionów czy biurokrację.

Innym sposobem jest, podawanie informacji wprost i w podtekście można wyczytać "To prawda. Ale co nam zrobicie?". Tak przedstawiono fakt zawieszenia przez Czechy importu polskiej soli. Tusk w Wiadomościach bezczelnie odpowiedział na ten zarzut iż trzeba zwyczajnie wypromować polską żywność w takich krajach jak Czechy, Węgry czy Słowacja.

Nowa polityka propagandowa jest odpowiedzią na potężny wzrost znaczenia mediów drugiego obiegu. Gdyż to one stanowiły źródło informacji niewygodnych dla władzy. W oficjalnym obiegu takie fakty co najwyżej były przedstawiane jako niewiarygodne. Obecnie wiele informacji, które mogą zaszkodzić rządzącym ukazuje się w głównym obiegu, ale są przedstawiane w takiej narracji aby nie uderzały we władzę. Propaganda doskonali się, ale nasza walka o prawdę trwa!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

celne obserwacje.
pozdr.
10p

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#234179

Bardzo celne obserwacje.

pzdr.

10 pkt

Prawdę się czasami uwalnia,bo nie ona jest najgorsza.Najgorsi są ci,którzy ją głoszą-tych się krzyżuje. Waldemar Łysiak "MW"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Prawdę się czasami uwalnia,bo nie ona jest najgorsza.Najgorsi są ci,którzy ją głoszą-tych się krzyżuje. Waldemar Łysiak "MW"

#234184