Szmondak i hiena - czyli człowiek do wynajęcia

Obrazek użytkownika Jadwiga Chmielowska
Kraj

Tysiące stron zapisano opisując upadek zawodu dziennikarza. Przyczyny są znane i proste. Głupota, lenistwo i przekupność. W dobie, gdy największą wartością staje się stan konta coraz trudniej z nimi walczyć. Kiedyś można się było zastanawiać, czy mamy do czynienia ze szmondakiem, czyli zwykłą łajzą i pętakiem, jak nazywano człowieka niewiele wartego, czy też pospolitą hieną żerującą na czyimś nieszczęściu i piszącą dla gawiedzi. Teraz w zasadzie chyba przeważa niedouczony, wysługujący się możnym tego świata pismak piszący na zamówienie.
Ostatnio wspaniale wykształceni dziennikarze brytyjscy i holenderscy pomylili Polskę z Białorusią. Naukę geografii zreformowano już u nich chyba dawno, tak samo z resztą jak i historię. Polska kojarzy się im bowiem z… faszyzmem. (http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/wpadka-guardiana-pomylili-polske-z-bialorusia,1,5197749,wiadomosc.html ). Jeszcze lepsi byli Holendrzy, przed Euro2012 na mapie Białorusi w biało-czerwono-białe paski umieścili dowolnie Warszawę, Gdańsk i Wrocław. W białoruskim internecie, blogerzy ucieszyli się z przypomnienia barw flagi niepodległej Białorusi i dowcipkowali z wpływu palenia trawki, legalnej przecież w Holandii na intelekt. (http://www.studium.uw.edu.pl/?post/13403) Minister Szumilas powinna wziąć się do roboty, polska reforma edukacji postępuje chyba jednak zbyt wolno i nasi dziennikarze jeszcze nie osiągnęli standardów europejskich – odróżniają Katowice od Gdańska, a i Paryż nie myli się im z Londynem.
Polską plagą są natomiast hieny do wynajęcia. Ze zwykłymi hienami problemu zbytniego nie ma. Grasują po brukowcach i tyle. Gorsze są te, które działają na zamówienie. Ostatnio zajęły się rodziną Kaczyńskich. Próbowały epatować jakże istotnym dla polskiej polityki problemem - czy tatuś Jarosława i Lecha zdradzał ich mamusię czy też nie, czy ona go kochała czy wyszła za mąż z rozsądku? Cezary Łazarewicz na łamach mającego wielkie ambicje bycia poważnym tygodnikiem „Newsweeka” zastanawia się również nad tym, czy bracia bardziej kochali mamusię czy tatusia i dlaczego. Trudno posądzać autora o infantylizm. Nie jest to też pismo przeznaczone dla przedszkolaków, zazdrośni o siebie rodzice takie pytania maluchom często zadają.
Śląscy dziennikarze wciąż reklamują Ruch Autonomii Śląska. Pokazują profesorów wspierających autonomistów i otrzymujących w uznaniu zasług różne niemieckie granty i laury przyznawane im w uznaniu zasług. Niektóre artykuły redakcyjne przypominają wręcz teksty sponsorowane.
Nie przeszkadzało politycznym decydentom i dziennikarzom to, że w powstającym Muzeum Śląskim – jak alarmuje wicewojewoda śląski –„Opowieść o Śląsku zaczyna się w momencie, gdy jest pruski, jakby wcześniej tu nic nie było. W dodatku w części "wybitne postaci" są wymienieni tylko Niemcy”. Nie szykuje się też w tej nowej placówce kultury ekspozycja o Armii Krajowej na Górnym Śląsku.
Śląskie media nie podjęły się również ratowania dziedzictwa kulturowego Śląska. Unikatowe zabytki techniki niszczeją i nikt się nimi nie interesuje. Żadna gazeta regionalna ani lokalna nie wspiera powstałe z inicjatywy społecznej stowarzyszenia mające na celu ochronę zabytków przed dewastacją i rozkradaniem oraz doprowadzenie do powstania muzeum techniki. Huta cynku w Szopienicach, ze swoimi jeszcze XVIII - wiecznymi maszynami parowymi przestanie istnieć, tak jak się to już stało z jedyną w świecie zabytkową destylatornią. To powinien być temat numer jeden w śląskiej prasie. Władze należy zmusić do działania. Może to zrobić jedynie opinia publiczna.
Pieniądze podatników są marnowane na miałkie inwestycje kulturalne a brak ich na ratowanie bezcennych śląskich zabytków. Ale taka tematyka dziennikarzy nie interesuje, na to zamówienia decydentów nie ma. Hieny się nie pożywią, to nie ich rewir.
Dziedzictwo Śląska, tak jak i całej Polski ma zostać zniszczone. Szmondaki i hieny do wynajęcia mają skutecznie odwracać uwagę społeczeństwa. W tym działaniu są mistrzami.
Jadwiga Chmielowska

Tekst ukazał się: http://www.sdp.pl/szmondak-i-hiena-czyli-czlowiek-do-wynajecia-felieton-jadwiga-chmielowska
oraz http://wpolityce.pl/artykuly/33018-szmondak-i-hiena-czyli-czlowiek-do-wynajecia-maja-skutecznie-odwracac-uwage-spoleczenstwa-w-tym-dzialaniu-sa-mistrzami

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wczoraj ten tekst pisałam, a dziś miłe zaskoczenie!

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/625183,ras-zawlaszcza-prawda-czy-falsz,1,2,1,id,t,sm,sg,sa.html

Dałam taki komentarz:
Red. Teresa Semik przywróciła mi wiarę w to, że nie wszystkich dziennikarzy Dziennika Zachodniego da się kupić czy zastraszyć. Brawo! Takie teksty powinny ukazywać się już kilka lat temu. Czasem odnosiłam wrażenie, że DZ staje się tubą RAŚ. Powodzenie RAŚ wynika z zerowej wiedzy zwłaszcza młodych ludzi o historii Ślaska i Polski. RAŚ obstawił newralgiczne stanowiska i dla kariery oraz pracy a także ze strachu ludzie popierają RAŚ. Rozpanoszenie się RAŚ na Uniwersytecie Ślaskim, na czerwonym WNS-ie sprawiło, że studenci są kaperowani do RAŚ. Wtłacza się im fałszywy obraz historii. Profesor na wydanie swoich publikacji dostaje "granty" od niemieckich fundacji i stowarzyszeń. Studenci opowiadali mi, że na zajęciach prowadzący je pyta wprost, kto jest Ślązakiem! Stąd na manifestacjach tak dużo młodych ludzi. Przecież opcja proRAŚowska rządzi od kilku kadencji w Sejmiku i jakoś na Śląsku jest coraz gorzej. Ślązacy są skłócani między sobą przez karierowiczów z RAŚ. Gorzelik chyba bardzo nienawidzi Ślązaków. Mam czasem wrażenie, że stanowi jakąś piątą kolumnę wśród Ślązaków. Sam nie zna gwary, nie jest czystym Ślązakiem, dziadek w ONR czy podobnej formacji radykalno endeckiej. Sam ostatnio w "Nowej Gazecie Śląskiej" chwali się ze swojej działalności w "Solidarności Walczącej". Zapomniał, że każdy członek organizacji składał przysięgę, że będzie walczył o Niepodległą Solidarną Polskę. Teraz twierdzi, że Polsce niczego nie przysięgał! Ciekawe, że w artykule o "SW" nie pada moje nazwisko, choć od 1985 r. byłam szefem Oddziału Katowice, a później od 1988 Przewodniczącą Komitetu Wykonawczego całej "Solidarności Walczącej". Śląsk może być dumny z tego, że na jego terenie po 13 grudnia do końca czyli 1989 a w moim przypadku VIII 1990r. ukrywały się trzy osoby. Ślązacy nie zdradzali. To twardzi solidni ludzie! No cóż RAŚowcom nie chodzi o dumę Ślązaków. Chcą zniszczyć to, o co walczyły całe pokolenia ich starzyków.
Jeszcze raz pragnę pogratulować autorce.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#277758

Odpowiedź arcyprosta: jeśli instytucja jest zagrożona finansowo, to zatrudnieni w niej obawiają się wyrzucenia z byle powodu przy najbliższej redukcji etatów, wymuszonej oszczędnościami.  To dało Tuskowi bat do ręki na niepokornych.

Młodzi sobie pracę znajdą, ale rzadko kiedy młodzi kierują, zwłaszcza mediami. Ci, co kierują, mają na utrzymaniu rodziny. Ich bardzo łatwo zastraszyć. I trudno ich winić, że chcą swoje dzieci chronić.

Nie każdy ma wiarę, że Bóg jest z nim i krzywdy uczynić nie dozwoli (jak jest ze mną, bo mnie wspiera wbrew wszelkim ludzkim i racjonalnym tłumaczeniom - dawno powinni mnie wyrzucić z pracy, bo znają mój stosunek do obecnej władzy, a jednak tam trwam, choć innych już wyrzucili).

To tylko na marginesie sprawy śląskiej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#277782

30 szekli brzęczy w kieszeni
i żaden PiSior tego nie zmieni
wedle wytycznych, bo szablon znany
sprzedaję Polskę - ICH kraj kochany

Bo w POniedziałek tydzień jest nowy
w PeO POlecą dziś ze dwie głowy
Więc muszę zełgać coś na PiSiory,
że kotek Jarka jest bardzo chory

We wtorek znowu ktoś zawisł w celi
Czuma głuPOty jakieś pierdzieli
Więc aby szybko odwrócić kota
rzucam wibrator od Palikota

30 szekli brzęczy w kieszeni
i żaden kaczor tego nie zmieni
wedle Schetyny tajnej wskazówki
wciąż trują jadem PO-młodzieżówki

We środę z rana same kłoPOty
Tusku nie przyszedł znów do roboty
więc szybko piszę ja na kolanie
że Donku zasnął PO Nocnej Zmianie

W czwartek myślałem że nie dam rady
Szambo zalało bandyckie ślady
Więc napisałem, że gdzieś w POwiecie
Tusku ratuje życie kobiecie

30 szekli brzęczy w kieszeni
i żaden Ziobro tego nie zmieni
kłamać i zdradzać, jątrzyć i lżyć
Aby moherom nie dawać żyć

W piątek urzędnik znów wziął łaPOwkę
Jak z tego wybrnąć zachodzę w główkę
Proszę jak prawdę w fałsz się zamienia:
On wziął pieniążki "do przeliczenia"

Weekend jak łykend ochłonąć warto
Wkrótce uderzę nie bitą kartą
Więc napisałem ja już gotowca:
"Tusku liderem - PiS na manowcach".

30 szekli milutko brzęczy
i kac moralny już mnie nie męczy
a kto dorzuci choć ze srebrnika
mogę oczernić mu przeciwnika

30 szekli brzęczy w kieszeni
i żaden PiSior tego nie zmieni
wedle wytycznych, bo szablon znany
sprzedaję Polskę - ICH kraj kochany
/16.05.2011/

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#277875

Joe Chal
Sprawa jest bardzo prosta i niewygodni dziennikarze sa zwalniani a przez to dawne przyzwyczajenie nie sa oni w stanie sie przestawic na ambitne pisanie.
Pozdrawiam
Joe Chal

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Joe Chal

#277945