Rzeczpospolita strachu

Obrazek użytkownika Jadwiga Chmielowska
Kraj

Wydawałoby się, że z chwilą powstania III RP i opuszczenia naszego kraju przez stacjonujące wojska armii sowieckiej, przestanie panować wszechowładniający strach. Wcześniej słyszało się gdybanie wejdą - nie wejdą, a właściwie czy wyjdą z koszar. Było to wygodne usprawiedliwienie dla rządzących PRL-em namiestników Kremla.

Podczas tajnych rozmów w Magdalence straszono, że bez okrągłego stołu stanie się rzecz straszna – poleje się krew. Trzeba więc podzielić się z komunistami władzą. Nomenklatura przerodzi się w kapitalistów i przestanie być „komusza” – dowodzili profesorowie. Głoszono hasła - musimy pozwolić się im nakraść – pierwszy milion trzeba ukraść itp. Banialuki padały z ust wielce szacownych person. Kiedy wzywałam do bojkotu niedemokratycznych, bo 35% wyborów okrzyknięto mnie nie tylko oszołomem, ale i wariatką. Roztaczano przed narodem wizje powszechnej szczęśliwości po „okrągłym stole” – bez wysiłku, bez ofiar - oto będzie wolna Polska. Rafał Gan-Ganowicz wspominał, że nawet w środowiskach emigracji przekonywano, że PZPR nie odda władzy i poleje się „morze krwi”. Gdy zapytał ile osób mogłoby w walce zginąć zalegała cisza… Podawał wiec ilość poległych w walkach w Jemenie i Kongo. Tam, po brawurowej ucieczce z Polski, walczył przeciwko komunistom i doradcom sowieckimi. Ustalono, że w najgorszym razie zginęłoby ok. 2-3 tys. osób. Rafał pomnożył przez dwa i wyszło 4-6 tys. osób. Tyle ginie rocznie w różnego rodzaju wypadkach. Jakoś trzy miesiące później w Czechosłowacji i na Węgrzech przeprowadzono w pełni demokratyczne wybory i jakoś krew się nie polała.

Polaków straszono.

Kiedy zamykano kolejne zakłady pracy, różne pompowane „autorytety” tłumaczyły, że nierentowne, plotły banialuki o niewidzialnej ręce wolnego rynku itp. Tak zlikwidowano całe

gałęzie przemysłu, lub oddano za bezcen w obce ręce. Teraz słyszy się biadolenie, że zdekapitalizował firmę nowy tzw. strategiczny inwestor i ruinę porzuca. Wyprowadza z Polski produkcję.

Program Powszechnej Prywatyzacji (PPP) – nazywany przeze mnie Programem Powszechnego Prania Pieniędzy jakże był w mediach zachwalany. Ileż to pieniędzy kosztowały spoty reklamowe, w których występował pewien szanowany kiedyś satyryk. Swoją twarzą firmował wielki przekręt. Cała kampania informacyjna w mediach była prowadzona po to tylko, by ogłupić społeczeństwo. Czy kiedykolwiek dziennikarze przeprosili i przyznali, że też dali się oszukać? Mogli się faktycznie nie znać, ale dlaczego nie dopuścili strony krytykującej PPP. Rozdano obywatelom po 20 zł a potem mafia skupowała pod bankami. Dlaczego nie dopuszczono do głosu krytyków „okrągłego stołu”.

Ileż się natłumaczono skołowanemu narodowi, że musi być bezrobocie, bo pracownicy nie szanują pracy! Kuroń zupki gotował. Po latach lęk przed utratą pracy stał się wszechobecny. Setki tysięcy zgadzają się samozatrudnienie, na pracę na umowach śmieciowych, nawet na czarno, by tylko móc przeżyć. 2 miliony emigrantów za chlebem - to największy sukces III RP.

Takiego strachu nie było w PRL-u. Ludzie sobie pomagali. Nie wszędzie docierali kapusie. Można było rozmawiać, opowiadać kawały, teraz strach, że się podpadnie. Dotyczy to nie tylko zwykłych pracowników, ale też przedsiębiorców. Zawsze rządzący mogą nasłać niekończące się kontrole, banki zażądać spłaty natychmiastowej kredytu. Ileż to polskich firm w ten sposób poległo….

Nawet w mediach, można było inaczej. W gazetach czytano między wierszami, w radiu czy telewizji też czasem się coś prześlizgnęło cenzurze. Panowało porozumienie pomiędzy dziennikarzami i czytelnikami. Wszyscy rozumieli o co chodzi. Teraz panuje autocenzura…, bo kredyt trzeba spłacić. Jeśli dziennikarz postępuje w zgodzie ze swoją wiedzą i sumieniem, to czeka go los Gmyza i jego kolegów z „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze”.

Kiedyś trwała dyskusja o rządzeniu siłą strachu - deliberowano o „siedzeniu na bagnetach”. Niektórzy uważali, że można - tylko pewna część ciała boli.

Teraz główne straszydło to PiS. Partia jak partia. Ale w okresie 2 letnich rządów więźniów politycznych nie było. Teraz są. Nie było też zjawiska „seryjnego samobójcy” i dziwnych morderstw. Czyżby „morowe powietrze” III RP zaatakowało?

Niektórzy nawet dziennikarze i politycy straszą wojną z Rosją. Mamy być cicho sza, nie dochodzić do prawdy, nie wyjaśniać co stało się faktycznie w Smoleńsku, nie przeprowadzać ekshumacji bo… przyjdzie czarny lud, nadjedzie „czarna wołga”. Iluż znanych dziennikarzy się po prostu zeszmaciło!

Coraz częściej mam obawy, że wielu nie robi tego całego zamętu ze strachu i zwykłej ludzkiej głupoty, a są po prostu zadaniowani!

Zastanawiałam się nad tym, jak to możliwe, że przyzwoity kiedyś redaktor spadł na samo dno. Jedynym wytłumaczeniem jest chyba kazus ofiary. Długo nie mogłam pojąć - dlaczego niektórzy więźniowie sowieckich łagrów i ich dzieci zapisują się do PZPR, a nawet godzą się na pełną współpracę z UB czy SB. Logicznie rzecz biorąc powinni nienawidzić swoich oprawców. Nawet przebaczając powinni czuć odrazę do systemu, który był powodem ich cierpień. Naturalna byłaby walka z nim, a nie pomoc ściągająca nieszczęście dla innych. Zrozumiałam podczas kłótni rodzinnej dwóch osób, które dopiero po 56 roku wróciły do Polski z Workuty. Padały ostre słowa typu: za mało lat chyba siedziałeś i za mało w du… dostałeś. Ja nawet języka rosyjskiego nie mogę słuchać, bo dostaję furii… Odpowiedź była dla mnie miażdżąca – „właśnie dlatego, że ich znam, zrobię wszystko czego żądają”. Człowieczeństwo zostało gdzieś tam daleko, w kopalni Workuty! Wrócił niewolnik.

Wiele razy spotykałam więźniów komunistycznych łagrów na Śląsku, którzy nawet w latach 90. bali się opowiadać przed kamerą o tym jak cierpieli i kim byli oprawcy.

Od dawna wiadomo, że III RP rządzą marionetki. Nikt nic nie może - ani poseł, ani minister, ani premier. Są jacyś bliżej nieznani lobbyści, który pociągają za sznurki. Jakże musi się bać klasa polityczna tego, że kiedyś będzie musiała za wszystko zapłacić. Za zaniedbania i za wielkie szkodnictwo. Oni się boją, więc władzy będą trzymali się kurczowo. Nie zajmują się polityką ze względów ideowych, że chcą w kraju coś sensownego zrobić. Chcieli jej dla ambicji, własnych korzyści a może też na rozkaz ukrytego ośrodka decyzyjnego.

Boją się też dziennikarze, bo co będzie, gdy okaże się, że kłamali, że jeden z drugim wielki celebryta, to właściwie zwykła kurtyzana, co za nawet drobną opłatą zrobi wszystko.

Ci, którzy boją się o to, co będzie dalej z Polską, manifestują na ulicach, podpisują petycje, uczestniczą w głodówkach, organizują strajki, ale ich poziom organizacji i determinacji jest jeszcze za mały. Z kolei lęk przed nimi jeszcze nie osiągnął tego poziomu, by władze i media się zmieniły. By prosili o wybaczenie i przyrzekli poprawę, by wreszcie nieudacznicy dali sobie spokój z decydowaniem o losach milionów ludzi i odeszli w spokoju, póki nie jest za późno!

Czy powinniśmy naśladować Gruzinów, którzy bredzą pod panowaniem nowego premiera o demokracji i jakoś nie zdemolowali pomnika ich kata – Stalina, wystawionego właśnie w jakiejś, jak to tłumaczą, małej wiosce. Czy może powinniśmy raczej brać przykład z odwagi Tatarów, którzy na Krymie nie dopuścili do otwarcia wystawy ku czci tegoż kata narodów? Pamięć historyczna w ich narodzie trwa i trudno się dziwić, że nie życzą sobie na Krymie oddawania hołdu temu, który cały ich naród wypędził z ojczyzny.

Rządzący i dziennikarze powinni się bać jedynie odpowiedzialności przed narodem i historią. Zaklinanie rzeczywistości na nic się zda.

Życzmy sobie, by rok 2013 przyniósł Polakom opamiętanie. By dobry Bóg dał nam łaskę odwagi.

Jadwiga Chmielowska

http://www.sdp.pl/rzeczpospolita-strachu-felieton-jadwigi-chmielowskiej

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Blogerka "dixi" na portalu w polityce skomentowała wpis poprzednika:

Bardzo mi sie podoba ta mowa miłości sympatyka PO : Tadek (109.228.170.***) dzisiaj, 9:30 Odpowiedz Zgłoś nadużycie
Ja zycze sobie i wam, zeby wreszcie pozamykali PiSSowskich faszystow do wiezien i obozow pracy. Za szczucie, za zatruwanie spoleczenswta, za dzielenie Polakow i Polski, ogolnie za caloksztalt ;)

http://wpolityce.pl/artykuly/43770-rzeczpospolita-strachu-zyczmy-sobie-by-rok-2013-przyniosl-polakom-opamietanie-by-dobry-bog-dal-nam-laske-odwagi

Ten Tadek to dopiero musi sie bać.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#317876

krystyn
Szanowna i Droga Pani Jadwigo, to właśnie Pani jest przykładem, że dobry Bóg obdarzył wybrane dusze łaską odwagi. Jest Pani przykładem odważnej postawy w obronie prawdy i polskiego interesu narodowego. Szczególne słowa szacunku i uznania budzi Pani działalność i postawa w sprawie polskości Śląska. Dzięki za całą Pani społeczną aktywność. Na nadchodzący 2013 rok Szczęść Boże!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krystyn

#317916

RzeczPOsPOlita strachu przed prawdą - tuszowaną masowo, masmedialnie - „IDEAlnym” kłamaniem POdwładnych – „biurokreatywnie” (siTWiarsko) łamiących podstawowe prawa obywatelskie milionów Podatników RP…

NiezwyKŁY Lud POkaże KŁY w roku 2013 ? ( zgodnie z premierową diagnozą : „POlskość to nienormalność” …

Nienormalnośc POurzędniczej „normalności” - POtęgowanej intrygami i konspiracjami prokuratorsko POlitycznymi...

- Po pewnym czasie (potwierdzania dowodów ludozabójstw szpitalnych ?) zdekonspirowanymi przez FBI ...

( jako międzynarodowe urzędnicze korumpowanie „lekarzy” …”klinik- dla haczyków politycznych) …

POlitycznej koOrdynacji wyborów - „obywateli RP” - z premedytacją działających przeciwko zdrowiu i życiu pacjentów polskich szpitali.

Zbrodnicze procedery „szpitalne” SĄ znane ( co najmniej od roku 1998) polskim funkcjonariuszom służb „ścigania i wymiaru sprawiedliwości” - zniewolonym politycznymi (telefonami do szefów prokuratur) poleceniami :

„ za wszelka cenę” ( utraty „władzy funkcjonariuszy” ..."pilnowanych" przez medialnych utracjuszy zaufania społecznego )…

„Wy KRYĆ Macie”… „NIE ŚCIGAĆ Macie ZBRODNI obywatelskich”...
AlboWiem - solidna praca Prokuratorów i Sędziów RP- mogłaby skompromitować „system polityczny” wieloletniego układu rządzącego urzędUnikami "państwa prawa" …

POzatrudnianymi ( za obywatelskie podatki) do utrudniania działalności gospodarczej Obywatelom-Przedsiębiorcom …

Polski-Pracodawców, zamierzających godnie, ludzko współpracować z zawodowymi prawodawcami – profesjonalnie demokratycznie wykształconymi (?) dla skutecznej obrony sprawiedliwych praw Obywateli Polski ...

Co nieco (z POcenzurowanej rzeczywistości społecznej) ujawniono dopiero teRaz...

-trzy lata PO POcenzurowaniu wieloletnich poczynań „szpitalnych” ( POufnych, czy tajnych ?) znanych przecież(nie tylko personelom "szpitali") - ale również „europejskim” służbom „medycznym i prokuratorskim”- kompromitującym , czy imitującym „dyplomatyczny wymiar państwOwych sprawiedliwości” …

O których SIĘ doWIEDZIAŁO (latami) - 30 delegacji międzynarodowych dyplomatów - na Westerplatte 1.09.2009 r. – paradoksalnie ?

Wł. Putin : ””W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH NIE POWINNIŚMY POSTEPOWAĆ TAK JAK „LEKARZE: KTÓRZY ZAKAŻAJA PACJENTÓW CHOROBAMI, ABY NA „LECZENIU” ZARABIAĆ””

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#317947

Witam Pani Jadwigo...

Zajrzałem tutaj dzisiaj z przyzwyczajenia, a do Pani wpisu, bo - imienny :)

Pani Jadwigo: tytuł, moim zdaniem - byłby trafniejszy brzmiąc "Rzeczpospolita strachliwych". Pisałem już o tym na tym forum, do którego dołączyłem by - okazać swoją "niepoprawność" myślenia w odniesieniu do oczekiwań oficjalnych władz i elit znanego mi pochodzienia, pociągających za sznurki...

Czyż tajemniecą jest, że to post - PZPRowscka spuścizna minionego okresu, uwłaszczona na majątku społecznym? (prawda, że taką miał nazwę oficjalną?) Czerwoni, i o tym pisywałem nie tylko tutaj - potworzyli przed okrągłym stołem tzw. Spółki z o.o. z udziałem skarbu państwa (?), w których znalazły się najlepsze maszyny i technologie, produkcja - dająca się sprzedawać za twarde waluty. Później także, w rabunkowej prywatyzacji - wyceniane za grube pieniądze zakłady szły za bezcen we "właściwe" ręce: tak przeobrażeni czerwoni - są w tej chwili tymi lobbystami, pociągającymi za sznurki naszego w Polsce życia. A kto na to pozwala? My wszyscy (mówię o masie): my, w masie - strachliwi: o dzisiaj, o byle jaką pracę, o marną ale - egzystencję...

Kiedy patrzę na dzisiejszą, w masie bezjajową młodzież - obawiam się o przyszłość: bylejacy, nie potrafiący podnieść głowy, postawić się twardo - właśnie w masie... I tutaj - na tym portalu - mnóstwo takich, niestety... Gdybym chciał policzyć (może to zrobić administracja tego portalu) procent zastraszonych tutaj się "produkujących" - procent ten oscylowałby pewnie w granicach ponad 90 procent. O czym mówię? O wszelkiej maści anonimach, za niepoprawnych się tutaj podających: być niepoprawnym znaczy także - być sobą z imienia i nazwiska, i tak jak Pani i ja prezentować swoje poglądy.

Stare przysłowie mówi "psy szczekają - karawana jedzie dalej"... I tak podchodzi władza do wszelkiej maści anonimów... I dla mnie to często niewydarzeni frustraci, tutaj wyszczekujący swoje ubolewania... A w ramach fobii i frustracji - zachowują się często wręcz debilnie, czego przykładem są komentarze do mojego ostatnio tutaj zamieszczonego listu w obronie Grzegorza Brauna, który skierowałem do prezydenta Komorowskiego... Ręce opadają - kto tutaj się popisuje głupotą, graniczącą z działaniem jak V kolumna (że i wśród tutejszych blogerów są prowokatorzy rządowi - to chyba nie niespodzianka: najlepiej opozycję rozwala się od środka :))))) )

Korzystając z okazji - życzę Pani i równie odważnie, imiennie (z imienia i nazwiska) piszącym tutaj blogerom - wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku 2013...
Także życzę i Pani i sobie - coraz większego grona tych, którzy potrafią odkryć przyłbicę, bo i głos ich traktowany będzie poważniej, a także ich samych zmusi do zastanawiania się - co piszą?

Prezentując się z imienia i nazwiska - zawsze bardziej poczuwa się do odpowiedzialności za słowo, anonimowo często debilnego :)))

Krzysztof Kaznowski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krzysztof Kaznowski

#317971

...z imienia i nazwiska też często - najczęściej - prezentujesz się debilnie.

Do siego roku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#317972

Jeszcze tego roku musiałem osobiście interweniować by notkę tego z imienia i nazwiska PESELA wywalili na zbity pysk.

WYWALILI!

@TŁ zapewne domyślasz się gdzie i u kogo, bo to są Nasi starzy Koledzy, prawda?

Pozdrawiam i ślę do siebie życzenia noworoczne.

- Oby się Tobie i Twoim Bliskim darzyło w zdrowiu w tym nadchodzącym Nowym 2013 Roku.

Jeszcze raz życzę dużo dużo zdrowia, bo bilety NPB jakieś się zawsze trafią, tak jak ślepej kurze ziarno.

Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#317976

Bóg zapłać, Obiboku :-)! Szczególnie, aby mojej Najbliższej zdrowiem darzyło...

Serdeczności dla Ciebie i Twoich Bliskich. Obyśmy my wszyscy - ludzie kochający i tęskniący za Polską - za rok spotkali się w zdrowiu w Polsce prawdziwej. Naszej Polsce.

Pozdrawiam :-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#317980

Właśnie o Tobie i o Twojej Najbliższej myślałem, gdy nie widziały moje oczy na NP.
@TŁ przekaż ode mnie najszczersze życzenia oraz ogromnych rozmiarów prezent ze ZDROWIEM.

No bo ciebie zaraz obsztorcuję za skierowane między innymi i do mnie - "Ignorantia historiae nocet! "

Rzecz jasne tak trochę w żartach;-)

Pozdrawiam z wielkim hukiem wybuchów za oknami.

Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#318001

Jan Bogatko

...problem polega na tym,że nas nabrano na tę III RP, a tak naprawdę mamy II PRL,

Dosiego Roku!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#317982

Tchórze obsiadają stołki i statki
Byle tylko się nie narazić
Więc potrafią do stolcowej włazić
Jedni po palcu inni bez
Bo nie widzą ludzi łez
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#318003

gość z drogi

Szanowna Pani Jadwigo ,wierzę,że da....:)

mocno w To wierzę,

a Pani

wszelkich Bożych łask ,zdrowia i byśmy się spotkali za ROK w Naszej Polsce....wymarzonej,wolnej

na Pani ręce składam najserdeczniejsze życzenia  zdrowia ,dalszej determinacji w obnażaniu nagiej "wadzy",wzajemnego szacunku i przyjażni Wszystkim TU piszącym ,ale najbardziej Zdrowia ,na złość rządzącym...:)

DO Siego Roku....:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#318008

Bardzo znamienne jest, co Pani napisala:

"właśnie dlatego, że ich znam, zrobię wszystko czego żądają".

Celem i sukcesem kazdego, kto stosuje przemoc i chce osiagnac calkowota wladze (nad kazdym aspektem zycia i smierci) i niekwestionowane posluszenstwo, jest doprowadzenie do tego, aby ofiary nie tylko sie nie sprzeciwialy, ale takze wspolpracowaly i tak samo znecaly sie nad innymi jak glowny oprawca. Nie ma znaczenia, czy oprawca jest tajna organizacja, kultowa organizacja religijna, wojsko, panstwo totalitarne, czy tez maz znecajacy sie nad zona i dziecmi, czy inne - zasady sa te same i metody dzialania doprowadzajace do celu sa podobne. 

Jednya z glownych zasad dzialania jest metoda kija i marchewki, przy czym nigdy nie wiadomo, co nastapi w najblizszej przyszlosci, a raczej kiedy i skad znowu uderzy kij. Dlatego tez ofiary zyja w ciaglym strachu, w nieustannym poczuciu zagrozenia, starajac sie za wszelka cene dostosowac do ciagle zmieniajacych sie przepisow i zalecen, ktore moga byc zmienione w kazdej chwili albo byc zupelnie nie przestrzegane, w zaleznosci od widzimisie oprawcy. Jak wiadomo, oprawca jest tym, ktory wszystko planuje, a ofiary sa nieswiadome i zyjace w strachu i staraja sie zrobic wszystko aby zadowolic oprawce, aby raz na zawsze pozbyc sie strachu i niepewnosci, co oczywiscie jest nieosiagale.

Marchewka jest bardzo wazna, bo z jednej strony daje na moment odetchnac od kijow, a z drugiej strony przywiazuje do oprawcy ("bo przeciez nie jest on taki zly, skoro rozdaje marchewki") i wyrabia w ofierze lojalnosc do tego, ktory sie nad nia zneca - przypisuje mu sie pozytywne cechy, jako jedynemu, ktory marchewki rozdaje, nie pamietajac o tym, ze moznaby samemu sobie pojsc do ogrodka i wybrac marchewke wedle upodobania, gdyby nie bylo wszechwladnego oprawcy, ktory jako jedyny dysponuje marchewkami.

Z tego, co Pani pisze wynika, ze ostatnie 20 lat, dzieki dzialalnosci propagandy "wyzwolonych" mediow glownego scieku, udalo sie w duzym stopniu to, co bylo marzeniem komunistow: Marchewka jest wieksza i teoretycznie latwiej osiagalna, ale i strach przed kijem odbierajacym marchewke bardziej paralizujacy i sklaniajacy do wiekszej podlosci - upodabniania sie do oprawcy.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Lotna

 

#318019

To trafna diagnoza.
Jest moim zdaniem jeszcze gorzej niż wielu przypuszcza.
Otóż Marks mówił - pisał, że komunizm zwycięży w najbogatszych krajach. To moim zdaniem się dzieje. Sowieci komunizowali poprzez agenturę zachodnie uniwersytety i opanowywali kulturę, by sprawować rząd dusz! Rozprzestrzeniali narkotyki - aby osłabić morale wroga. Pozostał jeszcze na drodze do ich zwycięstwa Bóg. Stąd taka zaciekła walka z Kościołem.
Nawet fundamentalistów muzułmańskich wspierają i ich terroryzm.
Chodzi im o jedno o całkowite panowanie nad człowiekiem!

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#318029

Aczkolwiek nie nazywalabym ich sowietami ale syjonistami, co i tak na jedno wychodzi.

W USA i Kanadzie ludzie byli z jednej strony usypiani latwa dostepnoscia duzych pekow marchwii, a z drugiej strony, wraz z wprowadzeniem telewizji, systematycznie i konsekwentnie prano im mozgi, wszelkimi sposobami indokrynujac ich i wmawiajac jedynie wlasciwy sposob zycia. Wszystkie, absolutnie wszystkie chwyty sa dozwolone. Czlowiek ma byc "wolny" i "wyzwolony", co sie sprowadza do "samotny", pozbawiony wartosci (i potrzeb!) ludzkich, moralnosci, empatii, bezmyslny, niedoksztalcony, zastraszony i zagubiony, i calkowicie uzalezniony od panstwa, a wlasciwie rzadzacych nim korporacji, i calej armii tych, ktorzy dla tegoz systemu pracuja, od nauczycieli, naukowcow, lekarzy i dziennikarzy poczawszy a na wojski i policji skonczywszy.

Systematycznie jest niszczona rodzina i wartosci zwiazane z rodzina i najblizszym srodowiskiem, wlasna kuttura, historia, tradycja i ojczyzna; w zamian za to panstwo funduje "samowystarczalnosc" w postaci uzaleznienia finansowego w formie lichwiarskich, niekonczacych sie pozyczek w wielokulturowym, czyli bezkulturowym panstwie, gdzie kazdy moze wybrac tradycje jaka mu sie podoba, chocby najbardziej obca jemu i jego przodkom. Na oslode proponuje rozuzdanie seksualne i krwawe igrzyska, a dla szczegolnie potrzebujacych - nowe wyznania, objecujace nirwane i propagujace marazm w imie milosci. W efekcie, kreowany jest pusty czlowiek, otoczony pustka.

Ogrom zla wyrzadzany ludzkosci przechodzi ludzkie pojecie i dlatego jest tak trudno spojrzec prawdzie w oczy. Wiele osob wie i czuje, ze jest gorzej niz przypuszczaja, ale nie maja odwagi nawet o tym myslec i trudno sie dziwic, bo latwo popasc w depresje i zalamac rece - a przeciez o to wlasnie oprawcom chodzi! Walka o dusze toczy sie na wszystkich frontach (informacja, polityka, nauka, oswiata, medycyna, wyznanie, prawo, gospodarka, ekonomia, finanse, itd.) i tylko od naszej swiadomosci i odwagi dostrzegania brudnej prawdy kryjacej sie pod gornolotnymi haslami i obietnicami o wolnosci, demokracji, jednosci i milosci  zalezy, czy tej walki nie przegramy.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Lotna

 

#318039