Co "my" ratujemy? (nowe rysunki)

Obrazek użytkownika Krzysztof Boruszewski
Idee

Pisząc, w tytule "my", chodzi mi o Nas - czyli europejczyków. Polska leży w europie, tak więc wszyscy Polacy są również europejczykami. Banalne?

Otóż nie! Dzisiaj bycie europejczykiem to już zupełnie co innego. Prawdziwy Europejczyk, to ten który wyznaje ideę Zjednoczonej Europy, ale nie chodzi tu o ideę wolnego handlu i swobodnego przepływu ludzi, towarów i usług, jaką kierowali się ojcowie założyciele Wspólnot Europejskich. A o Europę Federalną, czyli mówiąc dosadniej; swoiste Stany Zjednoczone Europy. Nie ma więc tutaj miejsca na projekt wolnorynkowej gospodarki, zastępują go bowiem rządy centralne i planowanie gospodacze rodem z systemu komunistycznego(wystarczyło tylko nieco zmienić kolor tła i przemalować gwiazdki).

Ratujmy Europę! Ratujmy Euro! Krzyczą eurobiurokraci, rozpasani pieniędzmi europejskich podatników.

I dlaczego tak krzyczą? Stara maksyma mówi; jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze... no i władzę! Nie czarujmy się. Tutaj wcale nie chodzi o projekt wspólnej waluty, który miał nam Wszystkim, a przedewszystkim prostym ludziom, ułatwić życie. Podróżujemy sobie przez europe - i nie tylko - wszędzie płacą tą samą walutą. Owszem, jest to jakieś ułatwienie. Ale wspólna waluta, w warunkach wysoce zróżnicowanych gospodarek państw europejskich, okazała się pułapką, dla państw, które w sposób szczególny dosięgnął kryzys(Grecja, Włochy, Hiszpania, Irlandia... cdn). Państwa te - członkowie strefy euro - zostały pozbawione ważnych instrumentów polityki pieniężnej i kursowej, przypisanych podmiotom posiadających własną, suwerenną walutę. Oczywiście, wina leży po stronie polityków tychże państw, których w sposób szczególny kryzys dzisiaj dosięgnął. To oni prowadzili nieodpowiedzialną politykę finansową, to oni spowodowali ogromny wzrost długu publicznego(premierze Tusku! http://www.wykop.pl/link/967019/polska-ma-juz-ponad-bilion-1-000-000-000-000-dlugu/ ) i to oni powinni ponosić odpowiedzialność za błędy i przekręty jakie popełnili(a także obywatele, którzy ich wybrali). Tymczasem dzisiaj greccy politycy mają związane ręce, już nie od nich zależy jak wybrną z finansowej depresji, gdyż główne decyzje podejmują dzisiaj eurobiurokraci, szczególnie Ci z Niemiec i Francji. Jak i europejscy podatnicy, którzy finansują wszelakie "pakiety ratunkowe".

Każdy, rozsądny i uczciwy ekonomista, powie więc dzisiaj, że minusy - związane ze wspólną walutą - przeważyły plusy. Takich głosów jest jednak stosunkowo mało, a raczej dysponują one zbyt małą siłą rażenia. Europejską Racją Stanu stało się bowiem ratowanie strefy euro, będącą wręcz niezbędznym ogniwem Zjednoczonej Europy. Jak długo jednak, możemy wpompowywać w ten nieudolny system pieniądze europejskiego podatnika? Ratowanie strefy euro wiąże się z czymś znacznie grożniejszym; z ujednoliceniem europejskich gospodarek; a co za tym idzie z centralnym planowaniem. I nie ważne czy główna siedziba Komitetu będzie miała miejsce w Berlinie, Paryżu czy Brukseli. Ważne że utracimy jedną z podstawowych przymiotów suwerenności - niezależność finansową. Czy o to panu chodzi, ministrze Sikorski?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Znamienne jest to, że dzisiaj nawet najbardziej euroentuzjastyczni politycy, mówiąc kiedy Polska powinna wejść do strefy euro, nie wypowiadają już daty(a nawet określonego przedziału czasowego), w których to powinno nastąpić. Wynika to oczywiście z tego, że nawet oni zdają sobie sprawę, że godziny wspólnej waluty są już policzone. A słowa o ratowaniu "eurolandu" padające z ich ust, nie wiążą się z niczym innym, jak z chęcią zaskarbienia sobie sympatii "Europy". Taki komformizm, jak pokazała historia, nigdy Nam - Polakom, nie wychodził na dobre.

 

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Co myślę o ratowaniu przez nas Strefy Euro i postawie szefa polskiego MSZ:
http://niepoprawni.pl/blog/3591/bajka-o-ratowaniu-strefy-euro-z-bohaterami-latwymi-do-rozszyfrowania

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#208071