PROSTA KONSEKWENCJA

Obrazek użytkownika rolex
Kraj

Z przykrością muszę przychylić się do głosu tych wszystkich, którzy komentując uniewinnienie Kiszczaka przez warszawski sąd uznali, że wyrok pozostaje w zgodzie z prawem, i że nie da się – posługując się prawnokarną oceną dostępnych dowodów, postawić zarzutu sprawstwa kierowniczego zabójstwa górników z kopalni „Wujek”. Są warszawski wydał wyrok zgodny z prawem, wypełniając rzetelnie powierzoną mu rolę trzeciej władzy w kraju który jest prawnym następca PRL-u.
Gdyby sąd Kiszczaka skazał, gdyby taki wyrok stał się prawomocny, sądy w przyszłości stanęłyby przed dylematem postawionych w stan oskarżenia policjantów, którym przydarzyło się pełnić służbę w czasie jakichkolwiek burzliwych zamieszek, jeśli obrzuceni śrubami i koktajlami Mołotowa policjanci użyliby siły ze skutkiem śmiertelnym.
Pan generał Kiszczak jest legalnym poprzednikiem dzisiejszych szefów służb i szefów policji, i z puntu widzenia prawa będzie sądzony tak tak, jak byliby sądzeni oni.
Każdy inny wyrok oznaczałby odejście od litery prawa, tak jak odejściem od litery prawa był proces norymberski, w którym zwycięzcy sądzili osądzonych prawem zwycięzcy. Tam można było, na podstawie faktu bezwarunkowej kapitulacji nazistowskiego reżimu, dokonać osądzenia winnych sprawstwa kierowniczego zbrodni ludobójstwa, chociażby na podstawie poszlak tak wątpliwych jak dokumenty z konferencji w Wannesee.
Gdyby osądu hitlerowskich notabli dokonano w Republice Federalnej, w ramach zachowania ciągłości obowiązywania ustroju prawnego III Rzeszy, szubienic byłoby mniej, o ile byłyby w ogóle. Wątpliwości musiałyby przemówić za oskarżonymi, a co mieli czas i możliwość, by zacierać ślady.
W Polsce zdecydowano się na rozwiązanie ewolucyjne, podobne chruszczowowskiemu, kiedy ty stare formy wypełnia się nową treścią, a zbrodniom winne były błędy, wypaczenia, lecz nie ludzie.
Nikt nie odpowie za śmierć kilku górników, jeśli nikt nie odpowiedział za śmierć setek tysięcy Polaków w latach czterdziestych i pięćdziesiątych, przesiedlenia, prześladowania i wywózki na procesy pokazowe do Moskwy.
Mało komu z personelu moskiewskiego da się postawić zarzut przekroczenia prawa i popełniania przestępstw, jeśli uznaje się moskiewskie prawo i moskiewski personel za działające w warunkach „prawa”, a nie „bezprawia”.
Całkowitym nieporozumieniem wydaje się tu prześladowanie in corpore funkcjonariuszy Berlina na ziemiach okupowanych w czasie wojny, skoro ich działania zgodne były z prawami obowiązującymi w Generalnej Guberni czy w Kraju Warty, ale to już zmartwienie prawników.
Chociaż bądźmy wyrozumiali i wskażmy trop, który jest oczywisty: okupacja Polski przez hitlerowskie Niemcy uznana została za nielegalną prawem zwycięskiej Rosji, a okupacja Polski przez sowiecką Rosję została zalegalizowana na tej samej podstawie, i ten stan utrwalony został nie tylko w prawie, ale w obyczaju i mentalności, najpierw dzieci urodzonych w skoszarowanych rodzinach oficerów LWP, KBW, UB i SB, a potem – prawem osmozy, rozlał się na najbardziej zdegenerowane wojną grupy społeczne (tym samym prawem osmozy rozlała się nieznajomość ortografii języka tubylców, ale to temat na inny wpis)
Przejawem okupacji umysłów jest akceptacja zaboru najważniejszych dowodów rzeczowych katastrofy rządowego Tu-154, z urzędującym prezydentem, byłym prezydenta na uchodźstwie, sztabem generalnym, posłami i senatorami RP oraz wieloma wybitnymi osobistościami na pokładzie, tak jak przejawem tego samego, kilkadziesiąt lat wcześniej, była zgoda na porwanie szesnastu przedstawicieli polskiego państwa podziemnego, ich osądzenie i zamordowanie w Moskwie.
Nic się tutaj nie zmieniło. Jest ciągłość osobowa i prawna i dopóki tak będzie, wyroki państwa – kontynuatora PRL-u, będą zgodne z jego prawami i umysłami ludzi, którzy weteranów tej państwowości: Kiszczaka, Jaruzelskiego, oraz najważniejszego w strukturze dzisiejszej władzy: Putina, obściskują i zasypują komplementami w nadziei na godziwą zapłatę.
Dura lex Carthago, sed lex Carthago, dopóki Kartagina stoi i ma się dobrze, a jej funkcjonariusze nawet coraz lepiej.
4 lipca 2008 roku, w dniu najważniejszego amerykańskiego święta, zszokowany rząd amerykański, przyjął do wiadomości odrzucenie przez rząd Donalda Tuska wspólnych planów obronnych.
17 września, zgodnie z zaproponowanym przez Donalda Tuska kodem rocznicowym, rząd amerykański ostatecznie przekreślił projekt wspólnych inwestycji obronnych przesyłając nam to, co mógł nam w tej sytuacji przesłać: symboliczne ostrzeżenie. Po tej dacie Kiszczak mógł spać spokojnie, a my nie powinniśmy mieć złudzeń.
Reszta jest i będzie jedynie prostą kontynuacją.
Pozdrawiam

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Pozwolisz, że fragment:
"Przejawem okupacji umysłów jest akceptacja zaboru najważniejszych dowodów rzeczowych katastrofy rządowego Tu-154, z urzędującym prezydentem, byłym prezydenta na uchodźstwie, sztabem generalnym, posłami i senatorami RP oraz wieloma wybitnymi osobistościami na pokładzie, tak jak przejawem tego samego, kilkadziesiąt lat wcześniej, była zgoda na porwanie szesnastu przedstawicieli polskiego państwa podziemnego, ich osądzenie i zamordowanie w Moskwie."
będę cytował w innych dyskusjach.
Jeszcze raz dzięki.
Luzik

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Luzik

#155154

To ja dziekuję

Ukłony

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155235

Akceptacja zaboru najważniejszych dowodów rzeczowych katastrofy TU - 154, nie jest przejawem okupacji umysłów.
Niewielu jest takich którzy rzeczywiście ten skandal akceptują!

Moim zdaniem to przejaw absolutnej prostytucji polityczno-moralnej grupy trzymającej władzę.

Widzisz różnicę Rolex?
Bo ja zasadniczą!
pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155179

Widzę, ale tekst jest przewrotny ;)

Pozdro

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155236

Uważam, że się mylisz Rolexie, ponieważ całkiem niedawno inny sąd stwierdził, że cała ta szopa pod tytułem WRON była nielegalna z punktu widzenia ówcześnie obowiązującego prawa. Z tego wynika poprawnie rozumując, że każde, ale to KAŻDE działanie podejmowane przez władze w ramach tegoż przestępczego ciała było nielegalne. Uczestnicy władzy mogli o tym nie wiedzieć (zomole z batalionu specjalnego), albo działać świadomie (Kiszczak, Jaruzel i inni).
To znaczy, ja rozumiem, że Twój wpis dotyczy bardziej mentalności ludzi, a nie konkretnych casusów prawnych, ale nic to, tak skomentowałem i nie zmienię.

Ceterum censeo Moskwa delendam esse
Andrzej.A

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Venenosi bufones pellem non mutant Andrzej.A

#155192

Zadelgalizować, osadzić, pilnować, żeby się nie "wyslizło"

Ot, tyle

Pozdro serdeczne

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#155238

... określenie "koktail Mołotowa", to mam ochotę mówiącemu łeb ogolić.

Masz gwarancję, że będziemy mieli jakąś lepszą broń? Będziesz o wolną Polskę walczył "koktailami Mołotowa"?

Co z organkami Stalina, że spytam?

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#155249