Odwaga

Obrazek użytkownika Nicpon
Blog

Rózne ateistyczne cudaki, co i rusz opowiadają, jaką to wielka odwagą jest ateizm.

Ludzie wierzący bowiem mają jakąs tam mniej lub bardziej precyzyjna obietnice wiecznego życia  po śmierci ciała, maja swojego Boga, w którym moga poszukiwac otuchy i ukojenia. Moga miec nadzieje na to, że wszelkie ich życiowe niepowodzenia zostaną zrekompensowane w życiu po zyciu.

Natomiast taki ateista stoi sam wobec ogromu wszechświata wiedząc (ciekawe skąd?), że po śmierci nie czeka go nic. Że w chwili, w której zgaśnie jego mózg on zakończy swe życie. Bez nadziei, bez obietnicy, bez dobrego Boga, który przytuli i dopieści.

To jest, wystawcie sobie, moi drodzy, heroizm tej postawy. Nie szukanie Boga wytrycha. Stanięcie twarza w twarz z "prawdą". Przyjęcie jej na klate.

Niestety to bzdura.

Ateizm jest zwyczajnie parszywym tchórzostwem.

Jest ucieczka od odpowiedzialności za cale swoje życie, za tego życia dokonania.

Dla osoby wierzacej śmierc nie jest bowiem nadzieją na lepsze jutro (choć też) ale przede wszystkim dniem sądu. Dniem, w którym trzeba będzie przed obliczem Boga zdac relacje z tego co i jak sie w życiu zrobiło. I w wyniku tego sądu moze nas czekać albo nagroda, albo wieczne potepienie.

Wobec tej perspektywy ateista zachowuje się dokładnie tak, jak zachowuje sie struś, czy inny płemieł Tusk- stara sie schowac głowe w piasek i nie dostrzegać.

Śmieszny jest ten eskapizm tchórzostwem podszyty.

Śmieszny, bo nic nie daje.

Niezaleznie bowiem od tego, jak mocno ateista będzie wierzyl w to, że Boga nie ma tak czy siak stanie przed nim i jego czyny zostana zwazone.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

każdy z nas przed Bogiem stanie.
I to cała prawda i sprawiedliwość

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#14325