Dzień Niepodległości - wygrani, przegrani

Obrazek użytkownika foros
Kraj

Najważniejszym wydarzeniem politycznym ostatnich kilku miesięcy jest niewątpliwie spadek poparcia dla partii rządzącej. Z tej perspektywy wydarzenia Dnia Niepodległości były jednym z elementów próby zapobieżenia temu trendowi.



Dochodząc do władzy Bartłomiej Sienkiewicz, jeden z głównych ideologów PO jasno określił podstawową taktykę partii: utrzymanie status quo. Czyli rezygnację z programu zmian politycznych, będącą dotąd podstawową ideą rządów solidarnościowych.. Strategia ta okazała się podstawą sukcesu PO. 



W praktyce oznaczało to nie deptanie po odciskach żadnej ważnej grupy nacisku, a także nadzór nad dzieleniem łupów czyli dodatkowych 1300 mld zł z pieniędzy UE i z kredytów na zasadzie: każdemu według potrzeb. 

Osobom niezadowolonym, czy też domagającym się zmian systemu politycznego organizowano cykliczne seanse nienawiści, celem upustu emocji, tudzież wskazania szkodnika, który tamuje zmiany. Szkodnikiem był oczywiście prezydent RP Lech Kaczyński i wspierający go PiS, po 10 kwietnia już tylko PiS.



Wydaje się, że Euro 2012, czyli ukoronowanie reform infrastrukturalnych, było przełomem. Zaraz po nim, rząd został zaatakowany przez silną grupę, która dotąd była częścią jego zaplecza. Ten atak medialny + przykręcenie kurka z dodatkową gotówką + dekoniunktura gospodarcza spowodowały spadek notowań PO. Wkrótce też okazało się, że i skuteczność instrumentu "straszenie PiSem" radykalnie spada.



Odpowiedzią PO było wzmocnienie instrumentów dotychczasowych. Przy czym status quo zmieniono na czystkę personalną ewentualnych wrogów i odcinanie ich od kurka, straszak PiS został zaś wzmocniony o elementy nowe czyli kiboli (chuliganerię) i faszyzm (2 główne strachy klasy średniej).



Z tej perspektywy wczorajsze zamieszki doskonale wpisują się rządową strategię. Nieprzypadkowo podstawowy przekaz rządowych szczujni to zestawienie obrazków: piknik Komorowskiego kontra rozróby kibolo-faszystów pod patronatem Kaczyńskiego. Otwartym pozostaje pytanie, na ile czynniki rządowe były tu elementem sprawczym, a na ile wykorzystały sytuację.



Jeśli chodzi o zestawienie zysków i strat podstawowych podmiotów to są one, moim zdaniem, następujące:

PO

zyski:

- karma dla lemingów

- upust emocji dla radykałów

- przekazanie światu (w dniu rozpoczęcia kongresu ekologicznego) wzmocnionej informacji: tylko my jesteśmy gwarantem spokoju. Oni (PiS) są straszni

- wsparcie dla zamętu z prawej strony sceny politycznej



straty:

- potwierdzenie opinii o nieskuteczności działania państwa



Narodowcy

zyski:

- potwierdzenie siły, przyciąganie nurtów radykalnych prawicy

straty

- utrwalenie marki chuliganów

podsumowując, ruch uzyskuje coraz więcej szans na przebicie się przez 5% próg, ale jednocześnie buduje dla siebie szklany sufit tamujący możliwość rozrostu ( zmierza w kierunku bycia RuPa prawej strony)



PiS

zyski:

- odcięcie się od radykałów, czyli zachowanie pola do ekspansji w centrum

straty:

- dawanie pola do obejścia z prawej flanki



W związku z brakiem danych trudno określić jakie zyski i straty odniosła druga z podstawowych sił politycznych czyli antytuskowcy z obozu władzy. Póki co liże rany, być może jednak wkrótce będziemy świadkami ciekawych przecieków w mediach.



Jakby nie patrzeć najważniejsze, co pokazał marsz niepodległości to fakt, że w Polsce narasta niezadowolenie społeczne. Jego podstawa to polityka rządu, ekonomiczna i kwestia wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Metody wyrażania niezadowolenia zaczynają przekraczać ramy politycznych demonstracji.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Straciła Polska.
RN rozbija opozycję i pomaga przyprawić nam gębę "faszyzmu", dokładnie tak, jak chce tego Putin (i Merkel!).
Bilans jest takim, że "zyskamy" może nową partię, ale kłopotliwą, obciachową, egoistyczną, cyniczną i g.wno wartą, jak wcześniej LPR.
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#390059

Polakom co nie na kolanach nacajonalizm ,nazizm ,faszyzm.
Czy rozbija opozycje to bym nie byl pewien moze zagaospodarowywuje bezpanskie glosy mlodych dla ktorych PIS nie byl COOL i glosowali za Palikotem.
RN jest radykalny czego brakuje PISowi ktory jest skostnialy i bez jajec.
Sam PIS nie bedzie rzadil bo nie ma takiej na razie mozliwosci
jeszce polactwu sie tak za kolnierz nie nalalo zeby wyleczyli lemingoze i zaglosowali w ponad 50% na PIS.
Orban jest radykalny na calym swiecie go okrzykneli faszyta i co z tego dalej jest u wladzy a Wegrzy jako nacjonalisci maja sie dobrze i tylko im pozazdroscic ich nacjonalizmu,ktore to slowo w Polsce zostalo skojarzono z faszyzmemi wcisniente pod kopuly maluczkich ktorzy sie boja RN bo ci chca nieokrogowostolowej Polski.
Prawice to rozbija JKM kacapski agent i tego trzeba wyeliminowac z polityki, on zabiera glosy wciaz wierzacych ze on jest prawicowcem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#390063

No właśnie!
A ja nie chce rządu koalicyjnego z Samoobroną i LPR.
Raz już taki był.
I wyszło... jak wyszło.
PS
Bosak był w tym rządzie.
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#390064