Moralność, czy prowokacja ?

Obrazek użytkownika Jaga
Kraj

Tego można było się spodziewać. Rząd pod naciskiem koalicjanta przygotował ustawę o uboju rytualnym. Sejm ją odrzucił w pierwszym czytaniu, bez szans posłania jej do komisji, gdzie uległa by poprawkom. Przeciwko ustawie głosowała nie tylko opozycja, ale także część posłów partii rządzącej, bo zniesiono dyscyplinę partyjną w czasie głosowania. Tak więc, stosowany od kilkuset lat ubój rytualny w Polsce, jest obecnie zakazany. Dziwić się tylko można, że zniesienie dyscypliny głosowania nie wydało się opozycji podejrzane. W efekcie, kraje Unii Europejskiej, gdzie ubój rytualny jest dozwolony (a stanowią one większość), pozbyły się konkurencyjnego eksportu z Polski takiego mięsa, m.in. do krajów Unii, gdzie są miliony muzułmanów oraz do krajów Bliskiego Wschodu. Nie na próżno, minister rolnictwa mówił o nielegalnym lobbingu w sejmie przeciw ustawie. ABW ma to sprawdzić, ale nic nie znajdzie tak, jak w przypadku lobbingu przy aferze hazardowej – „nie było żadnej afery”.
Zakaz uboju rytualnego w Polsce stał się „kolejnym dowodem” na „polski antysemityzm”, jaka to opinia jest upowszechniana na Zachodzie m.in. ostatnio przez niemiecki serial „Nasze matki, nasi ojcowie”, zakupiony przez ponad 60 stacji telewizyjnych wielu krajów.
W wyniku zakazu uboju rytualnego nastąpiły protesty środowisk żydowskich i muzułmańskich w Polsce, oficjalny protest władz Izraela, protest środowisk i organizacji żydowskich z Europy i z USA. Znowu Polska na świecie postrzegana jest jako antysemicka, z odniesieniami do udziału Polaków w mordowaniu Żydów (w mediach niemieckich). Więc może nie chodzi tylko o ten utracony za kilka miliardów złotych eksport mięsa, ale właśnie o ugruntowanie na Zachodzie przekonania o „polskim antysemityzmie”? Może dlatego zniesiono dyscyplinę głosowania, co ma miejsce tak rzadko ? Bo ostatnio (poza tym serialem telewizyjnym i powtarzaniu o „polskich obozach zagłady”) jakoś mniej się mówi na ten temat,
a stosunki Polski z Izraelem uchodzą za bardzo dobre. Więc może trzeba było znów przypomnieć o „polskim antysemityzmie” ? Bo kłamstwa Tomasza Grossa już się przejadły, zwłaszcza. gdy wykazano, że np. za udział pomocniczy w mordowaniu Żydów przez Niemców w Jedwabnem skazano w 1949 r. tylko 10 osób z całego miasteczka,
a jego książka na ten temat oparta jest głównie na podstawie relacji dwóch „świadków naocznych”, z których jeden w czasie mordu był w głębi Związku Sowieckiego, a drugi nigdy w Jedwabnym nie był i nawet tam nie mieszkał.
Część posłów partii rządzącej głosowało przeciw ustawie o uboju rytualnym. Tłumaczyli to cierpieniem zwierząt w czasie takiego uboju. Pewnie żaden z tych posłów nie widział uboju „legalnego” zwierząt np. „ogłuszanych” prądem wysokiego napięcia. W czasie rytualnego uboju, zwierzęta wykrwawiają się po podcięciu im gardła. Śmierć w wyniku wykrwawiania się po podcięciu żył uchodziła za lekką (np. śmierć Petroniusza w „Quo vadis” Sienkiewicza), trudno więc powiedzieć, który sposób uboju jest „mniej humanitarny”. A co z cierpieniem zwierząt zabijanych, czy ranionych na polowaniu ? Ci sami posłowie, którzy głosowali przeciwko zakazowi „aborcji”, czyli zabijania dzieci nienarodzonych (a więc ludzi), mieli „wątpliwości moralne” w przypadku zabijania zwierząt (a może mieli taki nakaz ?). Nie mieli też takich wątpliwości przy głosowaniu przeciw użyciu sformułowania „ludobójstwo” w odniesieniu do rzezi Polaków na Wołyniu oraz Podolu i cierpienia okrutnie mordowanych ludzi. Przeciw ustawie głosowała też osoba, która jako minister zdrowia wskazała zakład, w którym zabito nienarodzone dziecko pewnej nastolatki (bezprawnie zresztą, bo to dziecko nie było owocem gwałtu). Nie zastanawiała się wówczas nad cierpieniami tego mordowanego dziecka tak, jak teraz nad cierpieniem zwierząt.
W sumie okazało się, że „rząd chciał jak najlepiej” (więc jest dobry i „postępowy”), ale Sejm odrzucił „dobrą ustawę”, bo został wybrany przez wyborców Polaków-antysemitów. Ponadto dzięki zakazowi uboju rytualnego
w Polsce, nie będzie się szkodziło interesom zachodnich koncernów zajmujących się produkcją i eksportem mięsa
z uboju rytualnego. A to jak można przypuszczać, się opłaca. A media mają o czym mówić w czasie kryzysu
i dziury budżetowej.
W

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

jak w temacie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#371177

Biznes jest biznes,a reszta się nie liczy.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#371186

http://www.plwolnosci.pl/a/2981/Panika-u-niemieckich-rzeznikow
Zabijanie krzywi psychikę, a zwłaszcza tak krwawe.
Spróbuj Babo Jago, samodzielnie poderżnąć gardło krowie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#371283

Nikt nikogo nie zmusza do zarzynania zwierząt. Nikt też nie daje krowie wyboru jaką metoda ma być uśmiercona. Nikt nie zna cierpień zwierząt zabijanych "humanitarną" metodą - warto samemu zobaczyć w ubojni jak to wygląda. Ci którzy publicznie protestują przeciw niehumanitarnym metodom zabijania zwierząt nie przejmują się "niehumanitarnymi" metodami mordowania (m.in. paleniem żywcem) chrześcijan w Nigerii, w Indiach, czy krajach Bliskiego Wschodu. Wszyscy martwią się dolą zwierząt, a to, że Polska jest poniżana na oczach świata (częściowo na własne, czy raczej Sejmu życzenie), to nikogo nie obchodzi ! Warto się nad tym zastanowić !
W

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#371326

Co daje ci prawo, żeby twierdzić, że:

"Ci którzy publicznie protestują przeciw niehumanitarnym metodom zabijania zwierząt nie przejmują się "niehumanitarnymi" metodami mordowania (m.in. paleniem żywcem) chrześcijan w Nigerii, w Indiach, czy krajach Bliskiego Wschodu. " ???

Może i w innych dyskujach zaczniesz używać tego "argumentu"?

No, bo my tu sobie o programie PiS albo o Rostowskim gwarzymy, a zapominamy, że tam chrześcijan mordują.

Wytrych do wszystkich dyskusji masz w ręku, mówiąc krótko.

Odnośnie zaś mniej czy bardziej humanitarnych metod uśmiercania, to jakoś tak to działa, że większe wrażenie robi na Europejczykach poderżnięcie gardła zakładnikom albo żołnierzowi na ulicy niż np. wbicie noża w serce albo zastrzelenie.

Dla zabitego efekt niby ten sam, bo tak czy siak umarł. Ale poderżnięcie gardła robi na większości z nas gorsze wrażenie. Ty pewnie możesz wytłumaczyć, że dla tych zabitych to lepiej, bo mniej się cierpi, kiedy się człowiek z tętnic szyjnych szybko wykrwawi, ale mnie to nie przekonuje.

No i to "poniżanie"...

Polska powinna zatem wykonywać pilnie wszelkie instrukcje płynące z Izraela i od Światowego Kongresu Żydów. Wtedy nie będzie poniżana, a może nawet doczekalibyśmy się w końcu kilku ciepłych słów...

I tu również nie ma między nami zgody, bo dla mnie poniżające byłaby ta druga sytuacja, tj. realizacja żydowskich żądań i oczekiwań w celu uniknięcia ich niezadowolenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#371333

Twoja notka świadczy o tym, że nie tylko nie wiesz, o czym mówisz, ale jeszcze brakuje Ci wyobraźni.

Porównanie uboju rytualnego z samobójstwem przez podcięcie sobie żył jest totalnym nieporozumieniem. Zwierzęciu bowiem podcina się tętnice, a nie żyły, razem z tchawicą i przełykiem, jednak bez naruszenia kręgów i tętnic kręgowych, które podtrzymują ukrwienie mózgu. Zwierzę jest przytomne, cierpi i szamoce się w długiej agonii, dławiąc się krwią i własnymi wnętrznościami, które zasysa do płuc. Przypomina to topienie się, ale dodatkowo jest związane z ogromnym bólem.
Gdyby przenieść to na przepisy polskiego prawa dotyczące ludzi, to taki rodzaj pozbawienia życia jest „działaniem obliczonym z premedytacją na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania".

Jestem przeciwna także polowaniom, jednak mimo wszystko ich celem jest zabicie zwierzęcia jednym strzałem, a nie ranienie go. Wiele mówi się także, że normalny ubój jest równie brutalny, bo często nie przestrzega się w nim nakazanych norm. To bzdurny argument. Klasyczna demagogia z rodzaju „a u was biją Murzynów”. Skoro bowiem tak jest, to należy wzmóc kontrole, a nie przejść nad tym do porządku dziennego i posługiwać się jako kontrargumentem.

Powinniśmy zdać sobie sprawę, że ubój rytualny, to nie jest jedynie kwestia niewielkiej grupy religijnej w Polsce. Sama być może też jesz takie mięso, jako że żydzi uważają za koszerną jedynie przednią część tuszy. Reszta idzie na sprzedaż dla gojów. Rok temu nagle pojawiły się informacje, że już większość wołowiny w Polsce produkowana jest w drodze rytualnego uboju. Zgoda na ubój rytualny jest zarazem zgodą na mechanizmy ekonomiczne, które sprawią, że niedługo niemal cała produkcja wołowiny odbywać się będzie w sposób rytualny. W sytuacji gdy jedni odbiorcy wołowiny żądają certyfikatu "wyznaniowego" a inni nie, produkcja będzie naturalnie koncentrować się na certyfikowanych liniach technologicznych. Bo ich produkty można sprzedać i jednym i drugim. W ten sposób nadrzędna zasada minimalizacji cierpień zwierząt, głoszona uroczyście przez wszystkie traktaty, dyrektywy, ustawy i rozporządzenia przestrzegana będzie wyjątkowo, a wyjątek dopuszczający okrucieństwo stanie się regułą.

Ja nie chcę żyć w kraju, w którym normy etyczne są mniej ważne niż biznes. To nie mieści się w moim systemie wartości.

Jeśli masz problem z wyobraźnią, to może zastanów się, jaki rodzaj śmierci wybrałabyś sama dla siebie, gdyby postawiono Cię przed takim wyborem – poderżnięcie gardła tak „profesjonalne", byś w pełni świadomości umierała jak najdłużej czy raczej wcześniejsze ogłuszenie?
Co byś pisała, gdybyśmy w medycynie, ze względów religijnych lub światopoglądowych, przestali nagle używać środków znieczulających ?

może nie chodzi tylko o ten utracony za kilka miliardów złotych eksport mięsa

Nie kilka miliardów, ale 1,5 miliarda. I nawet nie tyle, bo eksport żywego bydła przez to nie ustanie, a raczej się zwiększy.

Co do nieśmiertelnej kwestii: „co też inni znów sobie o nas pomyślą”, to tę troskę pozostawiam już samej Tobie.
Nie zamierzam z nią współbrzmieć.

I jeszcze prawdziwe kuriozum z Twojego komentarza:
Ci którzy publicznie protestują przeciw niehumanitarnym metodom zabijania zwierząt nie przejmują się "niehumanitarnymi" metodami mordowania (m.in. paleniem żywcem) chrześcijan w Nigerii, w Indiach, czy krajach Bliskiego Wschodu.

Dobry obyczaj nakazywałby poprzeć tę karkołomną i zarazem obraźliwą tezę, jakimś materiałem źródłowym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#371347