KRADNĄ

Obrazek użytkownika referent Bulzacki
Kraj
Przetransferowanie około 2/3 składki na ubezpieczenie emerytalne z OFE do ZUS, które w prezencie noworocznym obiecał premier i jego wszyscy święci, jakkolwiek by nie liczył, łupnie po kieszeni pokolenie oszczędzające w tzw. II filarze. Mniejsza już nawet o to, że na kontach OFE były realne pieniądze (przede wszystkim w papierach wartościowych), a w ZUS-ie będą tylko księgowe zapisy (kapitał ubezpieczonych będzie wydawany na bieżące potrzeby budżetowe, czyli nie wiadomo na co), czy o to, że zmiany są planowane, żeby ograniczyć deficyt budżetowy i nie mają nic wspólnego z reformą systemu emerytalnego, czy troską o wysokość przyszłych świadczeń emerytalnych. Wreszcie -- last but not least -- nie chodzi o to, że premier obraża nawet przeciętną inteligencję, kiedy mówi, że przeniesienie składki do ZUS będzie korzystniejsze ekonomiczne, tańsze i generalnie fajniejsze, bo te złe OFE pobierają opłaty (kto broni ograniczyć ustawowo wysokość opłat i wprowadzić klasyczny system prowizyjny?) i zachowawczo inwestują (kto broni stworzyć zróżnicowany portfel inwestycyjny dla tych, którzy chcieliby "agresywniej" obracać kapitałem?). 
 
     Nie bronię za wszelką cenę tych całych OFE, bo rzeczywiście żyją sobie jak pączek w maśle, korzystają z dotychczasowej nieudolności tzw. prawodawcy (zamierzonej czy niezamierzonej -- nie wiem), a interes przyszłego emeryta to jest akurat to, co mają na uwadze na samym końcu. Na pewno warto poprawić ich działanie w interesie "konsumenta", przy okazji rozbijając to całe lobby bezpartyjnych fachowców. Tylko że: (a) są to jednak podmioty prywatne, a składki przez nie pobierane pozostają własnością ubezpieczonych; wprawdzie nie można ich "wyjąć" przed czasem, tworzą kapitał emerytalny, ale podlegają dziedziczeniu i -- właśnie -- realnie są (nie kredytujemy nimi fanaberii kolejnych premierów i ministrów finansów); (b) nawet średnio zorientowanego oglądacza dzienników telewizyjnych trudno będzie chyba jednak przekonać, że ZUS najlepiej zadba o ich interesy, że jak pobuduje sobie nowy szklany pałac albo zatrudni kilku nowych kuzynów posła czy ministra, to będzie to z korzyścią dla systemu emerytalnego...; za dużo było do tej pory widać; (c) dlaczego koszty nieudolności rządu w całości mają ponosić ludzie oszczędzający w II filarze?; bo co, nie podpalą opon przed Kancelarią Premiera?; (d) nasza "wuadza" obiecuje, że dla naszego dobra przekieruje nam pieniądze do ZUS teraz i zaraz, a zrekompensuje nam (w jaki sposób?) ten uszczerbek w przyszłości, powiedzmy za kilkanaście (kilkadziesiąt) lat, kiedy tej konkretnej "wuadzy" już rzecz jasna nie będzie...
 
     A już najbardziej irytuje mnie to, że jednym ruchem podważa się zaufanie do jakichkolwiek reform i zobowiązań publiczno-prawnych, które mają perspektywę dłuższą niż kadencja sejmu. Na nasze pieniądze, które wpłacamy do OFE, wcześniej podnosili ręce rudy Kaczmarek od Leszka Millera, Lepper, ale za każdym razem byli zabijani śmiechem. A dziś, kiedy robi to Tusk, okazuje się, że nie jest to nawet rzeczą wstydliwą... Przeszliśmy daleką drogę.
 
     Miłośnicy ZUS-u będą mieli jednak ciekawy problem do rozwiązania (co najmniej jeden taki problem widać już dzisiaj, a co do reszty to się jeszcze okaże, jak będzie tekst ustawy). Mianowicie będą musieli sobie poradzić z całym kompleksem zagadnień ochrony prawa własności. Jeśli przejęcie składek do ZUS pozbawi ubezpieczonych ich własności (na przykład przez wyłączenie dziedziczenia), powstanie całkiem zgrabny problem konstytucyjny, a ja być może będę mógł wtedy z czystym sumieniem i zgodnie z prawdą powiedzieć, że po prostu pospolicie nas rabują...
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie musisz czekać.Już w tej chwili możesz mówić że nas okradają nie licząc się z nikim,ani z niczym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#121552

chyba że jest się singlem. Można na tym zaoszczędzić 50% kapitału który w przypadku zamężnego członka OFE przepada bo tylko tak można ująć to co OFE robią z drugą połową.

Jeśli chodzi o dziedziczenie emerytur z OFE to ostatnia nowela sprzed aktualnej zadymki przewidywała dziedziczenie pomniejszone o 2,7% za każdy miesiąc zycia emeryta na emeryturze. Po 37 miesiącach do dziedziczenia było dokładnie 0 zł i to nawet jak w kasie na koncie emeryta uzbierany był milion zł.
Być może znieśli już całkowicie dziedziczenie i jest jak w ZUS - warto to zweryfikować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#121586

;-) Rzecz z dziedziczeniem (to prawda, że ograniczono "pulę", ale jednak zasada została, a z dziedziczeniem jest - w sensie prawnym - ten problem, że nawet w prawie spadkowym nie ma gwarancji dziedziczenia całego majątku; są różne sytuacje faktyczne, które uzasadniają ograniczenia ze względu na tzw. inne wartości konstytucyjne) jest o tyle ważna, że daje jasny trop, jaki jest status pieniędzy gromadzonych przez OFE. Czy one są "nasze" (mimo wszystko), czy upaństwowione, coś w rodzaju quasi-podatku (jak składki płacone do ZUS). Gdyby okazało się, że te pieniądze są "nasze", to Tusk nie może po prostu ich zabrać (bo np. prędzej czy później ktoś pójdzie z tym do TK, który najprawdopodobniej uwali całą "reformę"), tylko musi wymyślić jakiś "myk". Ciekaw jestem bardzo co to będzie.

Pozdrawiam,
referent

-
referent

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-
referent

#121624