Odbytowo, sylwestrowo i noworocznie

Obrazek użytkownika LunarBird
Blog

Ostatnio PO zmodyfikowała swój program wyborczy, z partii liberalnej stając się partią odbytową. Nie tylko PO zresztą. Postkomunistyczna mafia rządząca polską polityką potrafi się dobrze maskować. Ale ci ludzie nie są w stanie się schować przed inteligentnym okiem, mają bowiem dwie cechy dominujące, które ich w sposób całkiem oczywisty odróżniają od reszty społeczeństwa: pogardę dla prawa i demokracji oraz przemożne pragnienie trwania przy władzy i profitach za wszelką cenę. I te właśnie cechy powodują, że raz za razem ci ludzie się odsłaniają. Oto mamy ostatnio kolejny taki przypadek: esesmanka Bufetowej ogarnięta paniką bez najmniejszego uzasadnienia przerwała sesję rady na Pradze Północ po wybraniu Jacka Sasina z PiS burmistrzem. Nie dopuściła tym samym do wyboru zastępców, realizując interes partyjny PO i SLD kosztem podstaw demokracji w tym kraju. I teraz Bufetowa i jej karne zastępy ostentacyjnie realizują politykę pod starym hasłem PO „pieprzyć wyborców”. Inna rzecz, że nigdy z tego hasła nie zrezygnowali, ale przedtem przynajmniej się z tym kryli...

Jest to po prostu zbrodnia przeciwko podstawom porządku demokratycznego w tym kraju. Nigdy do tej pory nie słyszano o takiej bezczelności. Beton partyjny PO i SLD nie cofnie się jak widać przed niczym. Ręce opadają. To jest tak nieudolna manipulacja wynikami demokratycznych wyborów, że doprawdy ręce opadają. Nieoceniony Józef Piłsudski wspomniałby zapewne o przedstawicielkach najstarszego zawodu świata, bo innym komentarzom to się wymyka. Inna rzecz, że nawet prostytutki klienta do korzystania ze swoich usług nie zmuszają, więc porównać polityków PO do nich to już obraza dla prostytutek.

Odnosi się wrażenie, że demokracja w pojęciu polityków PO polega na tym, że mogę wybrać polityków PO. Po co w ogóle wydawano pieniądze na wybory rady na Pradze Północ skoro mieszkańcom Pragi odbiera się ich prawa do rządzenia się u siebie jak chcą? I jak to jest, że Bufetowa tak ostentacyjnie ma zdanie swoich potencjalnych wyborców w dupie? Z drugiej strony wcześniej miała w dupie kierowców grzęznących w zaspach, jeszcze wcześniej miała w dupie ludzi, którzy nie uznają zamykania do wariatkowa za poglądy. Pojemną dupę ma. Nie wnikam, co jeszcze pani prezydent miewa w dupie, ostatecznie jest kobietą wyzwoloną, a anal torpedo jest teraz w modzie w kręgach władzy. Ale bez wątpienia żeby pomieścić tyle ludzi w dupie konieczny jest regularny trening.

Zresztą cóż pozostaje biednej Bufetowej. Nie pokaże przecież wyborcom cojones, bo ich nie posiada...

Zdaje się, że moda na odbytową politykę przyszła do nas ze wschodu, tak samo jak zgodne wychwalanie przez media jedynie słusznej władzy, chlanie wódy i dyskutowanie z oponentami politycznymi za pomocą organów ścigania. Nie tak dawno Miedwiediew zademonstrował przecież Tuskowi, że ma go w dupie. I z braku zdecydowanej reakcji Tuska wnoszę, że podobało się mu w dupie Miedwiediewa. No bo gdyby myśl o byciu w dupie kogoś budziła w Tusku odrazę, to by przecież zaprotestował, wytknął Miedwiediewowi skorumpowaną aferzystkę, którą jego szef wsadził na przewodniczącą MAK. Argumentów dostarczył w swoim czasie „Newsweek” chociażby. Tusk jednak najwidoczniej nie czuje się urażony. A przecież chciał wejść w dupę Władimira Putina, a skończył w dupie Miedwiediewa, której do putinowskiej, jak by nie patrzeć, sporo jednak brakuje. Jak już wejść w dupę, to w dobrą, a nie w byle gówno - by sparafrazować znane ludowe powiedzenie.

Co nie zmienia faktu, że osobiście wolę nie wchodzić w żadną. Ciasno i śmierdzi. A i stanąć potem przed ludźmi nijak.

Swoją drogą jak czytam wypowiedzi kluzikowców to mam czasami wrażenie, że powinni się nazwać Odbyt i Wazelina. Ostatecznie od samego początku wchodzą tusmeńskim mediom tak głęboko, jak się tylko da, a i ich potencjalni wyborcy niejednokrotnie prezentują podobne ciągoty. Dobry przykład w tym temacie znalazłem w komentarzach do tekstu Łukasza Warzechy. Pan wywczas komentuje tekst Warzechy tak:

autor :"wyborcy to w ogromnej części jełopy, którym można wmówić największe bzdury, w tym tę, że rządzi nimi obecnie najlepszy premier na świecie"

ocena poszczególnych wydarzeń i znalezienie za to winnych tymi ciagami przyczyn i skutków a poparcie dla partii -to dwie rózne rzeczy. Na poparcie partii składa sie wiecej przyczyn. Mozna to ciagle wysokie poparcie dla PO tradycyjnie wyjasnic głosowaniem na te partię jako na mniejsze zło.

Taktyka Ostachowicza jest tak samo prymitywna jak taktyka Kaczynskiego .Dlatego jest skuteczna.Mozna ja okreslic jako taktyke aikido-to znaczy odwracanie siły przeciwnika , aby zwrócila sie przeciw niemu samemu.

Mianowcie JK atakuje wroga frontalnie ,osobiscie i agresywnie. Najpierw go określa ,potem długo mówi jaki jest zły ,nastepnie na boksuje go frontalnie ciosami prostymi. JK przekazuje wiele negatywnych emocji , robi wiele szumu i samemu wystawia sie na odwet, na przykład przez media .
Wtedy wystarczy po prostu platformie nic nie robic , schowac sie Tuskowi i Komorowskiemu na zapleczu -byle osobiscie nie uczestniczyc w tej wojnie i konflikcie.
Negatywna energia Kaczynskiego zawisa w powietzru i wraca do niego z powrotem .
Elektorat umiarkowany ucieka wtedy w siec polityki miłosci Tuska

Dlatego im mocniej Kaczynski i agresywniej walczy ,tym bardziej przegrywa .Gdyby sie chociaż troche uspokoił , wyciszył ,mnie mówiłi nie walczył osobiscie na froncie -poparcie jemu i Pisowi by mu wzrosło.

Natomiast JK nie wierzy w swoja szanse takiej polityki wizerunkowej,dlatego robi co robi . To on jest autorem sukcesu Tuska i Ostachowicza .

 

Zauważmy sposób myślenia wyżej cytowanego pana, który dobitnie udowadnia rację Warzechy. Tenże komentarz śmiało można okreslić jako komentarz debila, myślącego gotowymi schematami sprzedanymi przez media:

To Kaczyński jest agresywny. Dowodów brak albo przytacza się jako dowody zakłamanie i zmanipulowane cytaty z TVN i GW, totalnie ignorując przypadki oczywistych kłamstw w tych mediach). Katastrofa Smoleńska nie obciąża rządu. A nawet jeśli, to lepiej głosować na PO. Bo Kaczyński jest agresywny.

Popis debilizmu. Palikot nie był agresywny? Niesiołowski nie był agresywny? Komorowski nie szydził z Lecha Kaczyńskiego? Sikorski nie odliczał szyderczo, ile jeszcze Kaczyńskiemu do końca kadencji zostało? Tusk nie odmówił był LK samolotów tylko po to, by mu zrobić na złość i utrudnić wykonywanie obowiązków? Ciekawe, że jakoś Kwaśniewskiemu wcześniej nikt nawet nie pomyślał odmówić samolotu. To „wynalazek” obecnej ekipy rządzącej.

Inny znamienny popis głupoty to komentarz niejakiego Kuzyna:

trudno mi się wpasować w jakąkolwiek z kategorii, które pan raczył opisać. Napiszę panu dlaczego nie poprę PiS a pan niech sam zdecyduje czy jestem oszukany, puszczony w trąbę itd. Platforma strasznie mnie wkurza i uważam jej rządy są żałosne. Prawie tak żałosne jak rządy PiS a kto wie może i nawet uda im się je przebić jak im tak dalej pójdzie. Ale uważam, że gdyby PiS teraz doszedł do władzy, ich rządy byłyby katastrofalne w czym cały czas sami mnie utwierdzają. W jednym faktycznie dałem się oszukać. Dałem się nabrać na duchową zmianę Jarosława Kaczyńskiego po katastrofie smoleńskiej. Po tym jak powiedział,że to wszystko przez leki faktycznie mnie skręca na jego
widok. Poważny polityk nie gada takich bzdur i nie wyobrażam sobie tego człowieka pełniącego jakąś poważną funkcję (o nowych bzdurach nawet nie chce mi się pisać).

Niech sam pan sobie zada pytanie. Gdyby teraz PiS doszedł do władzy, to zająłby się sensownie tym wszystkim co Po zawala? Mają jakiś pomysł na problemy budżetowe? ZUS? Kolej? Milion innych spraw?? Kto w ogóle miałby rządzić skoro większość kompetentnych ludzi wyleciało. Już przy trwożeniu rządu PiS miał krótką ławkę a teraz??

W przyszłych wyborach pewnie zagłosuję na PJN ale to nie dlatego, że wiąże z nimi jakieś nadzieje, ani tym bardziej że są mi ideowo bliscy. Po prostu zawsze to coś nowego (trochę) a wszyscy inni już zdążyli mnie wkur...

Kaczyński go okłamał, udając potulnego, więc w ramach zemsty on zagłosuje na ludzi, którzy na Kaczyńskim tę strategię wymusili. PiS ma za krótką ławkę, aby rządzić, więc aby było lepiej on zagłosuje na partię, która mieści się w jednej windzie. A już kompletnie mnie rozkłada wzmianka o Kaczyńskim zwalającym nieudaną kampanię wyborczą na brane przez siebie leki. Ciekaw jestem skąd Kuzyn wytrzasnął taki debilizm. Kaczyński i owszem, o lekach wspomniał. Ale powiedział, że był na lekach w Smoleńsku i dlatego nie pamięta szczegółów identyfikacji ciała. Niemniej w TVN i GW tyle pieprzono o Kaczyńskim na prochach, że powtarzanie tych kłamstw z dużym prawdopodobieństwem demaskuje nam Kuzyna jako klasycznego leminga łykającego medialną papkę. A że jakieś tam złe strony PO dostrzega? Co z tego, skoro chce głosować na kluzikowców, którzy są pewniakiem na przystawkę PO jeśli ta partia wygra przyszłoroczne wybory?

Głosować na kluzikowców to dokładnie to samo co głosować na PO. Ostatecznie PO ma kluzikowców w garści: nie będą grać jak im PO zagra, to „przyjaciele w TVN” kluzikowców zamordują medialnie. I Kluzik-Rostkowska rozumie to nadto dobrze.

Niemniej polityka wkurwiania społeczeństwa własną nieudolnością się w tym kraju na dłuższą metę nie sprawdza. Postkomunistyczna klika dopchała się do władzy wraz z rządem Mazowieckiego i zabezpieczyła się „grubą kreską”. Jednak ich sposób sprawowania władzy zmusza tych ludzi do ciągłego uciekania spod starych, skompromitowanych sztandarów pod nowe skrzydła. Nie czarujmy się, tu nie chodzi o jakąś konkretną partię. Większość Mirów i Zbychów przeszło do PO ze skompromitowanych SLD i UW. Dziś SLD zaczyna odzyskiwać twarz, realny więc jest scenariusz gdy czerwona mafia wróci do SLD i weźmie Napieralskiego za mordę, by znów w triumfie wrócić do władzy po odsunięciu od niej Donalda Tuska. Może też się zdarzyć, że nowym bastionem postkomuny staną się secesjoniści, choć na razie nic na to nie wskazuje.

Problemem nie jest rząd Donalda Tuska ani Bronisław Komorowski, choć wielu wyborców PiS wydaje się tak sądzić. To tylko wierzchołek góry lodowej. Gdyby nie czerwona pajęczyna oplatająca ten kraj, gdyby nie tysiące zdrajców w redakcjach gazet, firmach, zarządach spółek i urzędach, prokuraturze, Policji, nawet w sądach i Trybunale Konstytucyjnym. Gdyby nie to wszystko, Donald Tusk nie byłby dziś taki bezczelny.

Tak naprawdę czy będzie rządziło PO, SLD, kluzikowcy czy Palikot i jego banda to na jedno wychodzi. Bo nadal będzie za nimi stała ta sama czerwona mafia i ogólna filozofia sprawowania władzy pozostanie ta sama, czy się to samej Kluzik-Rostkowskiej podoba czy też nie. W chwili obecnej są tylko dwie partie poza tym chorym układem: PiS oraz WiP. Cieszyło mnie, gdy Korwin-Mikke zarekomendował głosowanie na Jarosława Kaczyńskiego w drugiej turze. To daje nadzieję, że w razie gdyby WIPowi udało się dostać do Sejmu, obie partie mogłyby nawiązać jakąś współpracę. A na pewno lepszy już WiP niż PO. Kto wie, czy bunt kluzikowców i inicjatywa Palikota nie miały po prostu na celu powstrzymać rosnącej popularności Korwin-Mikkego. Bo jak by nie patrzeć, wynik JKM w wyborach prezydenckich był dobry, a nawet bardzo dobry. Być może dlatego, że on z odbytową polityką nie ma nic wspólnego.

W każdym razie nie kryję, że jakbym miał wybierać liberalne ugrupowanie, które chciałbym widzieć w Sejmie obok sojalchadeckiego PiS i socjalistycznego SLD to wolałbym WiP od PO czy kluzikowców. Bo z JKM mi się zdarza zgodzić przynajmniej od czasu do czasu.

 

I na koniec słowo z okazji nadejścia Nowego Roku. Jak by powiedział Bilbo: połowa z nas nie była w minionym roku nawet w połowie tak zadowolona z działań rządu, jak by się należało, a o drugiej połowie media nie mówiły choćby w połowie tyle prawdy, na ile sobie zasłużyli. Życzmy sobie, by to się w przyszłym roku zmieniło. Życzmy sobie, by Polacy wybierali rząd i prezydenta, a nie Mistera Polski czy namiestnika tego czy innego mocarstwa na Polskę. Życzmy sobie, by sprawdziło się powiedzonko Foksa Muldera, że żadna instytucja ani agenda rządowa nie ma władzy nad prawdą. Życzmy lawinowego sobie wzrostu popularności wielkich akcji, takich jak OB-CIACH czy Las Smoleński. Pozdrawiam Intuicję oraz Carcajou i ślę im najlepsze życzenia. Życzmy sobie nawzajem, by nowy rok mimo wszystko był lepszy niż stary.

Dla mnie osobiście nie był to stracony rok pomimo Katastrofy Smoleńskiej, o której nigdy nie zapomnę, pomimo prezydentury Komorowskiego i paru innych niespodzianek. Poznałem dziewczynę po długim okresie samotności. Zacząłem pisywać notki. Dotarłem do portali takich jak Niezależna i Niepoprawni. Dotarłem do prawdy. To był całkiem niezły rok, szkoda tylko, że nie był tak dobry dla Polski. Oby więc nowy rok przyniósł mi przynajmniej tyle dobrego, co ten stary. Choć jeśli przyniesie więcej, to narzekał na pewno nie będę. I oby przyniósł wiele dobrego Polsce.

Ponieważ Polska jest najważniejsza.

To jest nasze hasło. To jest nasze motto. I nikt nam go nigdy nie ukradnie, choćby nie wiem jak dobrym był złodziejem.

 

Szczęśliwego Nowego Roku 2011!

rip LunarBird CLH

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 a qrwa to charakter, więc nie dziwi nic.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#120447