Na Kaca ?, woda spod kwiatów

Obrazek użytkownika jwp
Blog

Majowie niewiele się pomylili, w tym kształcie Świat nie ma większego sensu.

I nie sądzę, by czymkolwiek przypominał Feniksa, czy też rodził jakąkolwiek nadzieję. Może to być oczywiście efektem mojej frustracji. Tylko, że ta zawsze jest wypadkową. Nie tylko, tak modnego ostatnio argumentu o nieudacznikach i nieprzystosowanych. Gdyż nie każdemu przystaje do jego systemu wartości adaptacja à la choćby Bolek. Bo co zdolności czerwonej mimikry nie mam żadnych wątpliwości.

To, że większość wybiera zgoła błędnie niczym nowym nie jest. Historia raczej wskazuje na mnogość tychże, niźli na wybory będące owocem dobrze wyważonego doświadczenia i wiary. Niekoniecznie tylko w kontekście ducha, a w znacznie szerszym, jakim jest niewątpliwie człowieczeństwo. Pojęcie, które praktycznie wycofano z dyskursu oraz złożono w bezpiecznych dla nowej wizji sejfach. Bo nijak nie można odnaleźć człowieka w obecnym porządku.

Jest bardziej istotny dla…, niż istotą samą w sobie. Czy wart cokolwiek jest ten, który za nic ma ponad siebie ? Czy inny ma prawo twardo bronić i żyć w sprzeciwie wobec zaniku cech właściwych ?, czy może lepiej i wygodniej nie czuć jak korzenie gniją i pełzać tylko po Ziemi. Do najbliższej nory, gdy słońce zbyt razi. Oczy pokryte łuską i uszy zakorkowane tanią woskowiną. Na języku nic własnego, kubki bez smaku z nalotem chorobowym. Dotyk bez czucia, zmysły nie tyleż zagubione, co przeprogramowane.

Serce niby bije i krew tłoczy. A to tylko serum stosowne. Ciałom lichym miłe. Pozorna konsystencja Narodu i Obywateli w zagrodach stosownie żyje. Nie można odmówić przymiotów. Rodzina jest, miłość jest i dbałość o potomstwo też jest. To niby czegóż brakuje. Ano nieuchwytnego, nie mogą tego złapać inżynierowie dusz, którzy tylko karykatury poczynili. Są słowa, czyny, postawy i sytuacje, jest wiele, a nawet większość spraw i rzeczy u podstaw, które dla nas nie muszą być zdefiniowane.

Są w nas, w każdej pędzi Ziemi i w każdej krwince, białej i czerwonej. Niech poeci się meczą i oddają znaczenie uczuć i ducha stany. Gdy kto nie czuje i nie rozumie pulsu własnego, jak i jego rytmu. Kosmos nasz niezbadany nie jest zagadką, choć trudno go pojąć. Śmiało wyruszamy na podboje obcych planet, jakoś tak stroniąc od roztarcia w palcach własnej grudki. Nie ma nas bez tła i postaci w nim.

Czemuż jednak stronimy od tego, co prowadzi poprzez wyboiste drogi do krynicy. Po prostu łatwiej i pozornie efekt ten sam, gdy pijemy wodę z kranu. Gdyż inaczej nakopać się trzeba i nie raz w dodatku, gdy instynkt zatracony zwodnicza różdżka nas wodzi. A tu źródełko od kopa,i cóż, że mętne i zatrute, ale jednak na podorędziu. Beż wysiłku i podobnież, jak woda z wazonu z kwiatami pragnienie gasi.

A, że pozornie. Nic to, ważne, że pierwsze pragnienie zaspokojone. A potem choć dalej suszy, to i tak kolejny wazon czeka. Woda spod kwiatów paskudna, nie warta więcej niż wydaliny jakiekolwiek. Pragnienia nie ugasi, jednak zawsze możemy rzec, że spod kwiatów. I nikt przecież nie zaprzeczy, że kwiaty z natury piękne. Czyli takaż musi być woda o poranku.

Już nawet nie pytamy skąd i dokąd idziemy ?, gdzie cel i dlaczego do niego zmierzamy. Pozostały najprostsze, trudno się dziwić. I zapewne o to chodziło, byśmy stracili swój horyzont. Z pozoru niedosięgły, pełen kolorów i nadziei. Niepiękny jednak czasem. Innym być nie może w swojej pełni. Jak i my. Boże Dzieci w roli sierot. A może bardziej wydorośleć nam trzeba.

Rodzice nie są wieczni, wszyscy odchodzą, kresu jednak nie ma. Tylko od nas zależy, czy zrezygnujemy z Wieczności. Która nie pomnikiem jest, a śladem niezatartym. Nie na darmo tchnięto w Nas Ducha. Dla spraw wielkich jak Ojczyzna i jej przyszłość. Również, by żyć teraz i tu, ale jednak dla naszych dzieci i dzieci, naszych dzieci. Dla Polski, która jeśli tylko, jedyna sprawiedliwa kometa nie rozsądzi, ma swoje niepowtarzalne miejsce na Świecie. A nawet w Kosmosie.

Być Polakiem !, to kiedyś brzmiało dumnie.

Nie umniejszając innym Narodom,

nie ma takiego drugiego na świecie.

A jaki jest ?

To trudne pytanie i temat na osobną rozprawę.

normal">A teraz z innego wazonu.

Przez cichutkie wiatru granie, nasłuchuję z każdej strony
Nagle spada prosto z nieba pewien pomysł zagubiony.

(pewien pomysł zagubiony)

Bym przypomniał sobie bajkę "żyli długo i szczęśliwie",
Chociaż to nam się wydaje niemożliwe niemożliwie,

(niemożliwe niemożliwie)

Refren:
Więc chociaż Ty od dawna nie wierzysz w takie bajki zakończenie,
Niech nas jeszcze nie ogarnia zniechęcenie i zwątpienie...

Przy księżyca srebrnej tarczy snułem długo myśl o Tobie,
Pomyślałem ,że wystarczy nam po jednym tylko słowie

(nam po jednym tylko słowie)

Tobie długo, mnie szczęśliwe, lub na odwrót mniejsza o to,
Niepotrzebne by nam było wtedy srebro ani złoto (ani srebro ani złoto)

Refren:
Więc chociaż Ty od dawna nie wierzysz w takie bajki zakończenie,
Niech nas jeszcze nie ogarnia zniechęcenie i zwątpienie.

Zbudź mnie jutro, jutro rano, na największe rozświtanie
I niech wiatr otworzy okno na porannych dzwonów granie

(na porannych dzwonów granie)

Abym poczuł choć przez chwilę, przez sekundę oka mgnienia
Tamtej bajki o miłości wyjaśnione zakończenie.

(wyjaśnione zakończenie)

Refren:
Więc chociaż Ty od dawna nie wierzysz w takie bajki zakończenie,
Niech nas jeszcze nie ogarnia zniechęcenie i zwątpienie.

Dobrze wiesz o czy myślę.
Chyba nikt nie wie tak,
Że mi wciąż czegoś brak.
I chyba nikt, chyba nikt,
Nie pomoże mi, nie pocieszy mnie.

Mogła byś jednym gestem,
Zmienić mój życia sens,
Ale ty nie chcesz, więc już
Chyba nikt, chyba nikt,
Nie pomoże mi, nie pocieszy mnie.

Chciałbym cofnąć czas,
Usłyszeć jeszcze raz.
Szum drzew, szum rzek
Zobaczyć światło gwiazd

Twój śmiech i płacz
I ziemię w blasku dnia

Dobrze wiesz o czy myślę.
Chyba nikt nie wie tak,
Że mi wciąż czegoś brak.
I chyba nikt, chyba nikt,
Nie pomoże mi, nie pocieszy mnie.

Chciałbym cofnąć czas,
Usłyszeć jeszcze raz.
Szum drzew, szum rzek
Zobaczyć światło gwiazd

Twój śmiech i płacz
I ziemię w blasku dnia

Syzyf wielki płomień w sercu cięgle skrywa
kiedy wciąż uparcie pod górę się wspina.
Hej nie wierzcie ludzie
żadnym wielkim świętym
tylko swoim plecom pod ciężarem zgiętym.
Hej pomóżcie ludzie kamień jemu toczyć
bez żadnych wybiegów prawdę mówić w oczy.
Hej pomóżcie ludzie kamień jemu toczyć!

Hej pomóżcie ludzie i nie wierzcie bogom
tylko od ciężaru umęczonym nogom.
Hej tragarze, drwale, drwale, ładowacze!
Hej! Kto kark ma zgięty od najgorszej pracy.
Hej pomóżcie ludzie kamień innym toczyć.
Bez żadnych wybiegów mówić prawdę w oczy.

I ku przestrodze, a zarazem rozwadze...

Wyszło z boru - Marek Grechuta ( słowa Bolesław Leśmian )

Wyszło z boru ślepawe, zjesieniałe zmrocze,
Spłodzone samo przez się w sennej bezzadumie.
Nieoswojone z niebem patrzy w podobłocze
I węszy świat, którego nie zna, nie rozumie.

Swym cielskiem kostropatym kąpie się w kałuży,
Co nęci, jak ożywczych jadów pełna misa,
Czołgliwymi mackami krew z kwiatów wysysa
I ciekliną swych mętów po ziemi się smuży.

Zwierzę, co trwać nie zdoła zbyt długo na świecie,
Bo wszystko wokół tchnieniem zatruwa i gasi,
Lecz gdy ty białą dłonią głaszczesz je po grzbiecie,
Ono, mrucząc, do stóp twych korzy się i łasi.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Nie usłyszysz o celach, bo te przerażają nawet głosicieli.
Rozkład jako dobro najwyższe.
Pod wodzą wąskiej grupy nadzorców szatańskiego dzieła.
Żadnych zasad, żadnych wartości, żadnych Ludzi.
Taka ogromna CELA, poza którą znajdziemy się MY.
Bo jak usłyszałem dziś w sentencji programu na TV Historia,
po wegetarianach nastąpią kanibale.
Wielce pouczający program.
"Symbole polityczne -wyklęty lud ziemi".
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#313567

Witam Bracie,
i bardzo dobrze, że przerażają. Ich celem jest "bezcel". Marsz ku...

Gdyby byli mądrzy w swym dziele, to byliby jak dobrzy Patroni.

Dać robotę i przerwę na posiłek, a potem spokój w czworakach.

Tyle, że coś im się pokićkało. Może już nie wiedzą, jaką "rudę" mamy dla nich kopać.

Kanibale nie byli tacy "Źli".

Mieli przynajmniej zdolność przyswajania wrogów i pełnej ich konsumpcji. A i wydalania.

Czuj Duch i Brzuch, jak się okazuje.

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#313569

Gdyby byli mądrzy w swym dziele...
Na szczęście i ku chwale swojej, Dobry Bóg
złoczyńcom w głowach miesza.
Teraz, dążąc do samozagłady, zaczęli podpalać domy
Prawych Ludzi.
Pozdrówka Braciszku

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#313574

Sami spłoną, p;odpalając.

Takiż los pirotechników - amatorów.

Pozdrawiam Bracie

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#313575

Mnie nawet bardzo by odpowiadał taki sposób
oświetlenia ich domostw.
Niewątpliwie mniej kosztowny dla Podatnika...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tylko ta myśl ma wartość, która przekona kogoś jeszcze

#313577

Witam wieczornie:-)Piękny tekst.
Spłycę wszystko, wiem .Jednak słowa "mądry Polak po szkodzie" lub inaczej ujmując " za póżno mądrzejemy"
cisną mi się na usta.Najgorsze jest to,że w dziejach naszych te słowa, powtarzają pokolenia.

Pozdrawiam serdecznie i czekam na ławeczkę:-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ania

#313570

Witam Cię i Podlasie, tak piękne jak Kraków.
Po tzw. dłuższej przerwie.

Ileż szkód z tej późnej mądrości.

Czy mądrzejemy ?, chyba nie. Ciągle dojrzewamy.

Ławeczka wróci, na pewno. Być może na Święta.

Dzięki za wizytę.

Zawsze jest gdzieś Nasze Niebo.

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#313573

nie potrafią ani dostrzec, ani zdiagnozować, ani tym bardziej złapać tego nieuchwytnego pierwiastka, który winien stanowić o naszej duchowości niezbędnej dla właściwego funkcjonowania Polaków w skali zarówno makro jak i mikro - czyli rodziny. Ci, którzy potrafiliby się tym zmierzyć, często profilaktycznie milczą z powodów tylko sobie znanych nosząc często przysłowiowy strach na ramieniu.
Nie znaczy to jednak, że mamy, w przypadku pragnienia, żłopać wodę spod kwiatów tylko dlatego, że brakuje odpowiednich osób na odpowiednich miejscach. Podlewajmy kwiaty bardzo obficie aby pięknie kwitły i aby wodę spod nich pili ci, co to nie patrzą czym gaszą pragnienie byle je ugasić. Dajmy im tę możliwość. A sami pijmy czystą wodę ze źródła. Zamiast się roztkliwiać i biadolić.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#313723