Współczesna polska architektura mieszkaniowa, czyli mieszkania dla zespołu 2+1.

Obrazek użytkownika TLMaxwell
Idee

Ekonomista Cezary Mech ostrzega przed wyludnianiem się Polski

(http://mech.nowyekran.pl/post/73205,bezczynnosc-wymierajacego-narodu). To fakt, Polaków ubywa, bo rodzi się mniej dzieci, a młodzi, którzy są w wieku produkcyjnym opuszczają Ojczyznę, jadąc „za chlebem” szukać szczęścia. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, ale z jedną z nich, być może jeszcze niezauważoną przez Pana C. Mecha, zetknąłem się około rok temu. Otóż tak się składa, że właśnie około roku temu nabyłem mieszkanie. No, to szczęściarz powie ktoś. O, pewnie odpowiem, ale…. Ale do przeprowadzki jeszcze droga daleka. No cóż, mieszkanie spore – 70m2, spora kuchnia i saloon i tylko jeden szkopuł. Mam dwoje, a nie jedno dziecko i to w dodatku dziewczynkę i chłopca i co? No i pan/pani architekt, projektując mieszkanie takiej sytuacji nie przewidział/przewidziała. Bo mieszkanie zaprojektowane jest dla rodziny 2+1. Sypialnia dla rodziców, sypialnia dla dziecka i saloon, w którym nie można postawić czegoś normalnego do spania, bo się zwyczajnie nie da. Saloon jest tak zaprojektowany, że mieści się w nim tylko niewielka komoda i miejsce do siedzenia, bo na miejsce do spania, z uwagi na rozkład okien w pokoju, po prostu miejsca nie ma. Obejrzałem sobie inne współczesne realizacje mieszkaniowe i zauważyłem, że lokale poniżej 90 m2, są zaprojektowane co najwyżej dla małżeństw 2+1, a najlepiej dla partnerów bezdzietnych lub singli. Kto chce niech sobie obejrzy poniższe linki: http://novdom.pl/oferta/Witosa-Apartments http://www.osiedlesakura.pl/pl/mieszkania.html?pietro%5B1%5D=1&pietro%5B2%5D=1&pietro%5B3%5D=1&pietro%5B4%5D=1&pietro%5B5%5D=1&pietro%5B6%5D=1&pietro%5B7%5D=1&pietro%5B8%5D=1&pietro%5B9%5D=1&pietro%5B10%5D=1&etap%5B1%5D=1&etap%5B2%5D=1&pokoj%5B1%5D=1&pokoj%5B2%5D=1&pokoj%5B3%5D=1&pokoj%5B4%5D=1 i sam sobie dopowie, dlaczego tak mało dzieci w Polsce się rodzi. Na pewno jedną z przyczyn są właśnie te mieszkania dla bezdzietnych i samotnych. No bo jak inaczej nazwać to co dzisiejsi architekci proponują młodym małżeństwom, które chciałyby mieć dzieci, ale mieszkanie, które kupili nie spełnia warunków, aby posiadać więcej niż jednego potomka, a na budowę domu po prostu ich nie stać. No cóż, może receptą są mieszkania dla katolików? http://koneksim.pl/encyklopedyczna-osiedle/bud-N/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Szanowny autor jest paradny ze swoją tezą o mieszkaniach. Bezrobocie, emigracja - tak. Ale mieszkania? To jest problem "górnych" 20-30% społeczeństwa (jak nie mniejszej części), posiadających zdolność kredytową do zakupu mieszkania. Katastrofa demograficzna III RP: Wolny Rynek NIE działa .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#290986

I taki punkt widzenia zamyka wszelką dyskusję z Kolegą. Dlaczego? Bo KAŻDY człowiek chce gdzieś zamieszkać, stworzyć dom dla rodziny, ale Kolega powołując się na bezrobocie i emigrację, zamyka usta tym, którzy nawet przy niskich dochodach, chcieliby nabyć mieszkanie na naszym rynku (rynku?)
___________________________________________
Olszewik, Kaczysta, NadUBowiec, brakujący typ Michnika

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Olszewik, Kaczysta, NadUBowiec, brakujący typ Michnika

#291285