[sprawa tzw. "Agaty"] rok temu był piątek (dzień 3. dramatu)

Obrazek użytkownika Maciej Gnyszka
Historia

wspominki
...w piątek wiadomo było już, że do aborcji nie doszło a "Agata" wróci do Lublina. Odetchnęliśmy z ulgą, aborcjoniści zaczęli szukać innych ścieżek. Nikt nie podejrzewał co stanie się następnego dnia...
Post z tamtego dnia: http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/6-vi-2008-pitek-w-norberta-biskupa.html

Wszystkim Czytelnikom z tamtego czasu, którzy wciąż tu są - dziękuję za wsparcie z tematego czasu! Ze spraw bieżących - pewnie przed 22 czerwca nie uda mi się wrócić do regularnego blogowania, praca inżynierska i egzaminy pochłonęły mnie bez reszty... Proszę przy okazji o modlitwę w tych intencjach!

dla niewtajemniczonych...

polecam książkę, która sprawę gruntownie udokumentowała...


myśl na dziś
Nie brakuje ci łaski Bożej. Dlatego, jeśli jesteś jej wierny, winieneś czuć się pewny. Zwycięstwo zależy od ciebie: twoja siła i twój zapał — złączone z tą łaską — są dostatecznym powodem abyś pałał optymizmem człowieka, który ma zapewnione zwycięstwo.
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 80

SKIN = "black";

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

starszy tekst, ale wyjaśniający po części sprawę sprzed roku:

http://kirker-zoologicznieprawicowy.blogspot.com/2008/06/o-aborcji-z-innej-strony.html

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#22056

sprawę świetnie udokumentował nie tylko mój blog (oj, działo się), ale nieco później Najfeld i Terlikowski: http://www.tolle.pl/pozycja/agata-anatomia-manipulacji?pp=357

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#22061