Czy telefonia komórkowa w technologii 5G szkodzi, czy nie szkodzi???

Obrazek użytkownika Satyr
Blog
5G Satyr

Od około 2 lat pojawiają się w sieci internetowej różne informacje o bardzo dużej szkodliwości dla życia i zdrowia człowieka telefonii komórkowej w technologii 5G, którą Ministerstwo Cyfryzacji ma zamiar wprowadzić na obszarze Polski w latach 2020-2022. Jako naukowiec w dziedzinie fizyki i elektroniki, poczułem się do obowiązku zgłębienia tego tematu i podzielenia się z Wami – Szanowni Czytelnicy i Użytkownicy naszego niepoprawnego serwisu wiadomościami, które rozwieją Wasze wątpliwości i dadzą obraz – jak wygląda prawda o 5G.

 

     W niniejszym opracowaniu zająłem się zjawiskami stricte  fizycznymi i biofizycznymi związanymi z telefonią komórkową, – świadomie pomijając szczegółowe zapisy aktów prawnych, bo te stanowione przez polityków… niekoniecznie zgodne z opiniami naukowców – nie do końca spełniają oczekiwania społeczeństwa narażonego na nadmierne promieniowanie elektromagnetyczne (dalej w tekście zwane PEM).

     Aby mówić o szkodliwości telefonii komórkowej w technologii 5G (dalej w tekście zwanej TK5G), bądź jej nieszkodliwości dla życia i zdrowia człowieka, trzeba określić, czym jest TK5G i porównać ją z jej poprzedniczkami, tj. 1G, 2G, 3G oraz 4G. Stąd też zdecydowałem się na podanie kilku danych technicznych, opisujących te technologie. 

 

1. Krótki zarys historii telefonii komórkowej

 

1.1. Telefonia komórkowa w technologii 1G

     To wdrożony w latach 80. minionego stulecia standard łączności analogowej. Częstotliwość: 150 MHz / 900 MHz / 450 MHz. W roku 1983 Amerykanie zaprezentowali pierwszy model telefonu komórkowego: Motorolę DynaTAC 8000X. Ważyła 790g, miała 25 cm długości i kosztowała blisko 4 tys. dolarów. Zastosowany w niej akumulator kadmowo-niklowy pozwalał rozmawiać przez prawie pół godziny. W Polsce pierwszą siecią 1G była NMT450 Centertela, która zaczęła funkcjonować od roku 1992 i działała aż do 2010. Jednym z pierwszych dostępnych modeli telefonów była Motorola Associate 2000. Sieć 1G umożliwiała jedynie na prowadzenie rozmów i to na początku w nienajlepszej jakości. Analogowy system transmisji był podatny na wszelkiego rodzaju zakłócenia pochodzące od innych urządzeń nadawczo-odbiorczych (pracujących na sąsiednich pasmach częstotliwości), a zanik sygnału czy zniekształcenia głosu pochodzące od fal załamanych czy odbitych były częstym zjawiskiem. TK1G charakteryzowała się także tym, że nadajniki stacji bazowych miały dość dużą moc, dochodzącą nawet do 250 watów, co nie było korzystne dla człowieka znajdującego się w pobliżu anten, które wówczas nie były tak selektywne w przestrzeni emisji sygnału, jak dzisiaj.

 

1.2. Telefonia komórkowa w technologii 2G

     Prekursorem tej technologii był fiński operator Radiolinja. Sieć zaczęła funkcjonować w roku 1991. Ta druga generacja telefonii była pierwszą na świecie siecią o standardzie cyfrowym (GSM – Global System for Mobile Communications). System GSM powstał dzięki europejskiej inicjatywie stworzenia jednego i otwartego standardu telefonii komórkowej.
Sieć pracowała na częstotliwości 1,8 GHz oraz na 900 MHz. Szybkość transmisji danych dochodziła do 64 kilobitów na sekundę [kb/s]. Umożliwiała nie tylko rozmowy, ale także wysyłanie wiadomości tekstowych. Niestety, – jeden SMS mógł mieć nie więcej niż 120 znaków (w tym spacje).
     W Polsce sieć GSM „wystartowała” w roku 1996. 1 lutego 1996 roku firma Polkomtel (operator sieci Plus) otrzymała koncesję na używanie pasma 900 MHz, a 26 dni później otrzymała także koncesję Polska Telefonia Cyfrowa (operator sieci Era). Na początku sieć GSM dostępna była tylko w Warszawie. Po upływie niespełna roku, w zasięgu sieci był już obszar około 40% powierzchni Polski, co przekładało się na około 60% mieszkańców. Od momentu pojawiania się 2,5G, czyli standardu GPRS/EDGE, – możliwe było także wysyłanie e-maili oraz przeglądanie stron internetowych.

 

1.3. Telefonia komórkowa w technologii 3G

     Standard trzeciej generacji (UMTS – Universal Mobile Telecommunications System) pojawił się w Japonii 1 października 2001 roku, który wprowadziła na rynek firma NTT DoCoMo. UMTS pracował w zakresie częstotliwości 1,6 – 2,0 GHz, osiągając szybkość transmisji danych w przedziale 144 kb/s – 2 Mb/s.
W Polsce TK3G pojawiła się 3 lata później, kiedy to 2 września 2004 roku firma Polkomtel (operator sieci Plus) zaoferowała w abonamencie 50 MB danych miesięcznie w szczycie (lub 500 MB poza szczytem).
Sieć 3G umożliwia połączenie nie tylko audio, ale także wideo (wideorozmowy). Wtedy też pojawiły się pierwsze smartphony oraz modemy 3G do komputerów.

 

1.4. Telefonia komórkowa w technologii 4G

     Prace nad 4G prowadzono już od roku 2001. Ale dopiero w roku 2010, kiedy to Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU – International Telecommunication Union) ustalił odpowiednie wymogi dla LTE -Advanced (LTE – Long Term Evolution) – ruszyła TK4G. W Polsce 17 listopada 2010 firma Mobyland zaprezentowała pierwszy na świecie komercyjny modem LTE 1800 MHz. Rok później operator sieci Plus miał tę usługę w swej ofercie. W październiku 2012 roku Plus wprowadził LTE o prędkości 150 Mb/s w paśmie 1800 MHz, co dało mu tym samym pozycję światowego lidera.
Temu systemowi przydzielono pasmo częstotliwości od 2 do 8 GHz. Osiągnięto szybkość transmisji danych w przedziale od 100 Mb/s do 1Gb/s (w zależności od liczby aktywnych w tym samym czasie abonentów).

     Ale jak wskazuje ostatni raport Instytutu Łączności, w ciągu najbliższych 2-3 lat obecna konfiguracja sieci nie będzie w stanie obsłużyć prognozowanego ruchu. Poza aglomeracją miejską pojemność istniejących sieci jest już na wyczerpaniu. Jedynym sposobem osiągnięcia wymaganej pojemności sieci jest zwiększenie (podwojenie) liczby stacji bazowych i dodanie nowych zasobów częstotliwości (pasma 700 MHz, 3,6 GHz oraz dla radiolinii 26 GHz).

 

1.5. Telefonia komórkowa w technologii 5G (w trakcie budowy)
 

     Ta technologia jest już stosowana w Korei Południowej (będącej prekursorem), w Szwajcarii oraz Stanach Zjednoczonych (między innymi w Chicago, Los Angeles, San Jose, Minneapolis). A Chiny i Rosja – co prawda z lekkim falstartem – również przejawiają zainteresowanie tą technologią. Jak już wcześniej wspomniałem, – w Polsce będzie ona dostępna dla użytkowników sukcesywnie od roku 2020. Ale prace operatorów sieci trwają już od kilku lat. „Poligonem doświadczalnym” dla TK5G wybrano miasto Gliwice, w którym jest budowana odpowiednia infrastruktura techniczna, a testy już trwają.

A co z częstotliwością?
Otóż, dla TK5G brane są pod uwagę pasma częstotliwości 700 MHz, 3,4-3,8 GHz, a w przyszłości także 26 GHz. Są to częstotliwości, które już teraz są wykorzystywane w telekomunikacji do przesyłania sygnału telewizyjnego czy w radioliniach.
Problem związany z wykorzystaniem tych częstotliwości, to ograniczenie zasięgu spowodowane tłumieniem, odbiciem czy załamaniem fali przez różnego rodzaju przeszkody, choćby budynki w aglomeracjach miejskich, a obszary zalesione i górzyste ukształtowanie terenu poza miastami. Szacowane zasięgi w ramach pasma 26 GHz wynoszą od 50 do 500 metrów w przestrzeniach otwartych, natomiast w obszarach zabudowanych nie przekraczają 200 metrów (te częstotliwości będą wykorzystywane głównie w przemyśle).

     TK5G od strony sprzętowej jest podobna, ale nie identyczna do dzisiejszych sieci 4G. Podstawą będą stacje bazowe, wyposażone w nowoczesne anteny zdolne do transmisji danych w standardzie 5G. Natomiast nowością będą tzw. pikokomórki, czyli punkty dostępu bezprzewodowego o bliskim zasięgu. Od strony fizycznej, sposób transmisji radiowej będzie taki sam, jak w przypadku 4G/LTE. Ale nie sposób mówić o sieci 5G, nie wspominając o światłowodach. Choć może to wydać się zaskakujące, trzeba sobie uświadomić, że każda stacja bazowa w sieci 5G będzie musiała mieć połączenie z przynależnymi stacjami pikokomórek za pomocą światłowodu. Chodzi o to, aby osiągnąć niespotykaną dotąd w łączności radiowej prędkość i przepustowość transferu danych.

 

2. Promieniowanie elektromagnetyczne

      W związku z faktem, że niniejsze opracowanie dotyczy telefonii komórkowej i związanego z nią promieniowania elektromagnetycznego (PEM), – swą uwagę zwróciłem tylko na mikrofale.  

Mikrofale – to rodzaj promieniowania elektromagnetycznego o długości fali pomiędzy podczerwienią a falami ultrakrótkimi. Zaliczane są do fal radiowych. W różnych opracowaniach spotyka się różne zakresy promieniowania uznawanego za promieniowanie mikrofalowe.
Przykładowo: od 1 mm (częstotliwość 300 GHz) do 30 cm (1 GHz), częstotliwość = 3·109 ÷ 3·1012 Hz, a długość fali λ = 1·10−4 ÷ 0,1 m. Ten zakres pokrywa również pasma UHF oraz EHF (fale milimetrowe).

     Dopuszczalne poziomy PEM w Polsce określa rozporządzenie Ministra Środowiska. Polskie normy są jednymi z ostrzejszych w Europie. Maksymalny dopuszczalny poziom to 0,1 wata na metr kwadratowy [W/m2], podczas gdy w większości krajów unijnych wynoszą:
– do 2 W/m2 dla częstotliwości w zakresie 10-400 MHz,
– między 2 a 10 W/m2 dla częstotliwości w zakresie 400-2000 MHz,
– 10 W/m2 dla częstotliwości w zakresie 2000 MHz – 300 GHz.

 A jak wygląda przekroczenie dopuszczalnego PEM pochodzącego z urządzeń telefonii komórkowej w Polsce?

Jak widzimy na mapce, przekroczenie dopuszczalnego PEM występuje sporadycznie, a zważywszy na dość restrykcyjną normę obowiązującą w Polsce, nie ma powodu do niepokoju.

Według raportu Boston Consulting Group (BCG) z dnia 5 lipca 2018 roku przygotowanego na zlecenie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, wartość graniczna równa 0,1 W/m2 jest zbyt restrykcyjna dla rozwoju sieci 5G w Polsce. Stąd minister cyfryzacji Marek Zagórski zainicjował zmianę w ustawie. Jeśli zmiana nie dojdzie do skutku, – rozwój TK5G będzie stał pod znakiem zapytania.

Zerknijmy, jak wygląda rozkład częstotliwości w eterze, ze wskazaniem na telefonię komórkową.

Zauważamy, że pasmo częstotliwości przeznaczone dla TK – znajduje się w zakresie promieniowania niejonizującego. W zakresie tym widzimy także częstotliwości, na których pracuje kuchenka mikrofalowa, radio czy telewizja. Na organizm ludzki działa także pole elektromagnetyczne (PEM) pochodzące od linii energetycznych, monitorów kineskopowych, od promieni podczerwonych (wszelkich urządzeń intensywnie emitujących energię cieplną) czy pochodzące od promieni słonecznych. Trzeba wiedzieć, że każde PEM mieszczące się w zakresie promieniowania niejonizującego nie jest szkodliwe dla człowieka, jeśli człowiek będzie korzystał z urządzeń emitujących PEM rozsądnie i z umiarem.

     Osoby nierozumiejące zasad działania TK5G twierdzą, że stanowi ona zagrożenie. W istocie jest dokładnie na odwrót, bowiem im bardziej gęsta sieć małych nadajników o niskiej mocy, tym mniejsze oddziaływanie PEM na człowieka.
Przedstawię to na przykładzie.
Dziś stacje bazowe TK3G i TK4G, które wysyłają sygnał do naszych telefonów, są instalowane na wieżach i dachach wysokich budynków. Wyposażone są w nadajniki o mocy w zakresie od 10 do 250 watów, w zależności od konfiguracji terenu i „gęstości” ich rozstawienia na obszarze tzw. otwartym, które zawiera się w przedziale od 2 do 30 km.

Na powyższej ilustracji widzimy, że stacja bazowa usytuowana poza miastem oddalona jest od najbliższych zabudowań o około 35 metrów, a niebezpieczne dla człowieka natężenie pola magnetycznego jest poza jego zasięgiem. Na obszarach silnie zurbanizowanych, usytuowanie stacji bazowych jest bardziej gęste, z uwagi na niekorzystne dla propagacji fal radiowych przeszkody w postaci budynków czy wysokich drzew, które powodują ich załamywanie, rozpraszanie czy odbijanie. Waha się więc w przedziale od 0,3 do 5 km.
Aby sygnał docierał do terminala (telefonu komórkowego, smartfonu czy laptopa), którego abonent znajduje się w tzw. „najciemniejszym zakamarku” budynku – nadajnik stacji bazowej oraz terminala muszą posiadać odpowiednio dużą moc, by połączenie było skuteczne.  

 

 

     Zatem śmiało mogę porównać nadajniki TK do jupiterów stadionowych. Jupiterów jest niewiele, więc żeby oświetlić całą płytę boiska – muszą mieć relatywnie dużą moc. Niestety, – mimo to,… i tak światło nie dociera wszędzie w sposób idealnie równomierny, a w wielu miejscach pojawiają się cienie. 

Podobnie jest z zasięgiem TK3G i TK4G. Są obszary, że nie mamy full sygnału („pięciu kresek”). Dlatego też w sieci 5G jedną potężną antenę ma zastąpić kilka z nadajnikami niewielkiej mocy, które będą usytuowane nie tylko na budynkach, ale także na przykład na latarniach czy przystankach. Dzięki temu, że będzie ich więcej, będą mogły działać z dużo mniejszą mocą nie przekraczającą 1 wata. To tak, jakby jedną potężną lampę podsufitową zamienić kilkoma małymi lampkami nocnymi, które zamiast oświetlać cały pokój, rzucą światło dokładnie w punkt, w którym w danej chwili jest ono potrzebne.

     Bardzo wiele osób kiedy myśli o oddziaływaniu telefonii komórkowej na człowieka, skupia się przede wszystkim na stacjach bazowych. Ale jednocześnie zapominają o antenach znajdujących się wewnątrz telefonu komórkowego, tuż przy ich głowie. Tymczasem, im dalej są z telefonem od masztu stacji bazowej, tym silniejszy sygnał ich telefon musi emitować, żeby być w zasięgu stacji bazowej. Dlatego zauważyć mogą, że w zamkniętych pomieszczeniach czy samochodzie – telefon nagrzewa się bardziej, aby połączyć się ze stacją bazową. Musi bowiem wyemitować dużo więcej mocy dostarczanej do anteny. Natomiast w standardzie TK5G telefony komórkowe będą mogły łączyć się z siecią, zużywając dużo mniej energii.

Spójrzmy zatem na poniższą ilustrację.

Przedstawia ona zdjęcie wykonane techniką termowizyjną w podczerwieni. Możemy z niego jednoznacznie wywnioskować, że jednym z negatywnych zjawisk (całe szczęście, że w skutkach nietrwałe), – jest podwyższenie temperatury głowy w obszarach najbliżej telefonu trzymanego przy uchu. Ale bardzo długotrwałe (po kilka godzin dziennie) rozmowy z telefonem przy uchu mogą doprowadzić na skutek podwyższonej temperatury do zmian w tkankach ucha środkowego i ograniczenie funkcji centralnego ośrodka nerwowego.

Zatem, jak temu mogą zaradzić osoby tzw. „notoryczne gaduły”, które już nie potrafią żyć bez telefonu?
Proponuję prowadzić rozmowy w ustawieniu „telefon głośnomówiący”, ewentualnie zakupić słuchawki za małe pieniądze (około 20 PLN-ów). Zmotoryzowanym natomiast proponuję, by obowiązkowo wyposażyli swoje auto w zestaw głośnomówiący (najtańszy już za 25 zł na Allegro). Dodam, że Przepisy o Ruchu Drogowym zabraniają kierowcy korzystania podczas jazdy z telefonu trzymanego przy uchu! Skorzystanie z dodatkowych akcesoriów do terminala powoduje, że silna emisja PEM pochodząca z niego nie będzie w bezpośrednim sąsiedztwie naszych głów.

     Robiąc kwerendę, w kilku komentarzach internautów przeczytałem, że w kwestii szkodliwego promieniowania na organizm człowieka – upatrują oni także wiele złego pochodzącego od… bezprzewodowych sieci lokalnych Wi-Fi oraz bluetooth’a. Nic bardziej błędnego! Urządzenia te pracują w zakresach częstotliwości 2400–2483,5 MHz, 5150–5350 MHz lub 5470–5725 MHz, przy emitowanej mocy rzędu 0,005–0,010 wata (od 5 do 10 mW), osiągając zasięg zaledwie około 20 metrów wewnątrz budynków. Przy takich parametrach urządzenia te nie są w stanie zagrozić człowiekowi.

 

Reasumując: zdobycze techniki są dla ludzi, wszakże pod warunkiem, że ludzie będą z nich umiejętnie i rozsądnie korzystali. Tak należy również traktować telefonię komórkową 5G.

Śmiem twierdzić, że osoby które głoszą zgubne dla ludzkości skutki wynikające z technologii 5G – robią to celowo. Chcą bowiem zahamować postęp przepływu informacji wiedząc, że dane w dzisiejszym świecie są bardzo cennym towarem, który jest „motorem napędowym” gospodarki Polski.

 

P.S.
Zdaję sobie sprawę z tego, że niniejsze opracowanie nie wyczerpuje tematu. Zatem chętnie odpowiem na wszelkie wątpliwości zainteresowanych tym tematem.

_________________________________________
Opracowując powyższy materiał, posiłkowałem się:

1) S. Miszczak „Historia radiofonii i telewizji w Polsce”, Wyd. Komunikacji i Łączności W-wa 1972;
2) http://old.radiopolska.pl/wykaz/pokaz_lokalizacja.php?pid=155
3) http://emitel.pl/Emitel/obiekty.aspx?obiekt=DODR_S3T
4) http://www.swietykrzyz.pl/index1.php?go=centrum_nadawcze
5) https://www.prawo.pl/akty/dz-u-2003-192-1883,17060338.html
6) https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/Minister-cyfryzacji-chce-lagodniejszych-norm-PEM-5896.html
7) https://www.gov.pl/web/5g/raport-boston-consulting-group

8) M. Lamża (red.), „Pole elektromagnetyczne a człowiek. O fizyce, biologii, medycynie, normach i sieci 5G”, Wyd. Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa 2019;
9) Praca zbiorowa, „Przewodnik po 5G”, Wyd. Ministerstwo Cyfryzacji i Instytut Łączności, Collegium Medicum UJ, Warszawa 2019;
10) Praca zbiorowa, „Raport z pomiarów PEM wytwarzanych przez stacje bazowe telefonii komórkowej”, Wyd. Ministerstwo Cyfryzacji i Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa 2018;

11) http://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie-przypisane/czy-telefonia-komorkowa-szkodzi-czy-nie-szkodzi;
12) Materiały własne  

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.1 (głosów:25)

Komentarze

... o którym przypomniałem sobie, pisząc powyższy tekst.

Jak PEM może być groźne dla organizmu człowieka, odczułem na własnej skórze w roku 1979. Otóż, będąc w podróży służbowej, po drodze zatrzymałem się w miejscowości Nowa Słupia. W oddali górowała wieża Radiowo-Telewizyjnego Centrum Nadawczego (RTCN – „Święty Krzyż”) o wysokości 166 metrów. Na niej to, na wysokości 133 metrów były zainstalowane anteny nadawcze, z których jedna emitowała analogowy sygnał TVP2 na częstotliwości 526 MHz z mocą 1000 kW (równą 1 megawatów) w promieniu 120 km.

Wraz z kolegą mi towarzyszącym postanowiłem wybrać się pod tę wieżę, by obejrzeć z bliska, i… jak się uda, – ją sfotografować. (W czasie PRL-u prawo zabraniało fotografowania obiektów o znaczeniu strategicznym, do których to RTCN było zaliczane). Po dotarciu na miejsce, będąc w odległości około 20 metrów od wieży, – nagle poczułem, że moja obrączka ślubna… zaczęła mnie parzyć palec. Kolega również odczuł to samo. W pośpiechu i z wielkim trudem zdjęliśmy je z nabrzmiałych palców, by uniknąć poparzenia drugiego lub trzeciego stopnia. Obok nas było także małżeństwo z 14-letnią córką. Oni również doświadczyli podobnej historii. Szybciutko ściągali z palców obrączki i pierścionki, a córunia się rozpłakała, bo miała wielkie trudności z odpięciem kolczyków, które parzyły jej pętliczki małżowin usznych.

Jakie zatem nastąpiło zjawisko fizyczne?    

Otóż, mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem indukcji elektromagnetycznej. Bardzo silne pole elektromagnetyczne (PEM) zaindukowało potencjał elektryczny (SEM) w metalowych pierścieniach (obrączkach, pierścionkach i kolczykach). Ponieważ były to zamknięte pierścienie – energia elektryczna zamieniła się w energię cieplną. Gdybyśmy przecięli obrączki i podłączyli do nich małą żarówkę na przykład o mocy 6 watów, – zapewne zaświeciłaby pełnym światłem.

Satyr

 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598337

Kapitalny tekst. Niestety nie mogę pisać więcej, bo jestem unieruchomiony w szpitalu, ale ewentualne swoje pytania zadam za około 10 dni. 

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw (Krzysztof Jaworucki)

#1598340

... zaglądnąć na mój blog.

Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598350

Dziękuję bardzo za życzenia. Pozdrawiam serdecznie i pisz częściej. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw (Krzysztof Jaworucki)

#1598367

- nadajników sieci WiFi to 100 mW dla pasma 2,4 GHz.

Jest to częstotliwość bardzo zbliżona do częstotliwości pracy kuchenek mikrofalowych i to jest niepokojące bo jest to jak mi wiadomo rezonans monekuł wody z której 70 % i my się składamy. Skutek pracy mikrofali znamy. Nawet wojsko eksperymentuje z tą częstotliwością bo można wykryć osoby (ich ruch) przez ścianę.

Słuchawki na przewodach są nie praktyczne (nie lubimy kabli-patrz.bolek :) a użycie bluetooth (choć bardzo mała moc - zasięg typowo do 10 m )- skraca czas pracy baterii. Tu bym się skupił aby polepszyć parametry. Telefon wtedy moze być nawet w kieszeni, schowku czy torebce i do odbioru połączeń nie trzeba go nawet wyjmować czy nawet dotykać. Sam używam 50 % / 50 % czasy pracy tel.

PS- doceniam trud autora tematu i trochę sam skorzystałem czytając "od dechy do dechy" choć nowinki techniczne nie są mi obce.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1598341

... z mocą około 10 mW. Tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo człowieka i ograniczanie szkodliwego PEM, - nie możemy patrzeć na to pod kątem wygodnictwa czy ograniczania szybszego wyczerpywania się akumulatora w smartfonie. Coś, za coś.

Co do kuchenki mikrofalowej, to zauważ, że komora, a szczególnie drzwiczki mają ekran siatkowy, który połączony jest z zerem ochronnym. Dzięki temu mamy namiastkę klatki Faraday'a, a więc "zaporę" rozprzestrzeniania się PEM na pomieszczenie.

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598342

- co do bluetooth-a to zgoda natomiast tak jak napisałem karty WiFi to maksymalna moc 100 mW i 20 dB mocy fal przy antenie dookólnej i prawie wszystkie legalne karty Wifi mają taką moc lub trochę niższą. Proszę zerknąć na który kolwiek portal sprzedający takie urządzenia i przeczytać specyfikację techniczną.

Są na rynku i mocniejsze (znam je i czasem widzę kto korzysta w moim otoczeniu) - ale one są sprowadzone nielegalnie. Można je mieć ale nie można używać (tych mocniejszych) "Unikatowy" MAC adres takiej karty to 12 cyfr i liter - pierwsze 6 to producent pozostałe 6 to unikatowy numer który tworzy cały ciąg cyfr i liter (można go zmienić - n.p. producent Chipsetów Ralink daje tym zmianom wsparce ale Atheros to nr.1. Pewnie wielu z forum nawet nigdy nie widziało rozmontowanego pliku z protokółem TCP/IP którym się teraz wszyscy posługujecie a ja tak,- widziałem rozmontowany na poszczgólne warstwy. Proszę nie zaczynać bo to moje hobby :) a temet naprawdę "rzeka".

Dodam jeszzcze że część ludzi ma nadwrażliwość na fale elektromagnetyczne (naet czuje ich obecność) - jest to już potwierdzone. Najsilniejsze promieniowanie z tel.kom. nastepuje w bezpośredniej bliskości do 15 / 20 cm. Uważam że jest to powodem nasilenia zachorowań na nowotwory mózgu (glejaki no i te drugie-jak one tam chyba szpiczaki)

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1598345

Jak zastrzegłem, trudno w tak krótkim opracowaniu zawrzeć niemal wszystkie wiadomości na przedmiotowy temat.
Każde uzupełnienie informacji w komentarzach jest mile widziane.

Pozdrawiam,

Satyr 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598347

- te drugie nowotwory to chłoniaki a nie jak błędnie napisałem szpiczaki.

Dziękuję za pozostałe, skupione wiadomości. Właśnie obserwuję masowe montowanie światłowodów (napowietrznie i pod ziemią) w związku z budową sieci 5 G.

Przejście na światłowody jest spowodowane tym że elektron który do tej pory był nośnikiem "wiadomości" okazał się za "ciężki" i zastępuje go właśnie foton który prawie nie ma masy. To tak dla porównania jak słoń i mrówka ;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1598349

autor napisał.

Przejście na światłowody jest spowodowane tym że elektron który do tej pory był nośnikiem "wiadomości" okazał się za "ciężki" i zastępuje go właśnie foton który prawie nie ma masy.

Nieprawda ;D Elektron dalej działa wyśmienicie, ale sie pieron jeden indukuje. Tak że ten tego w polach elektromagnetycznych, przy wyładowaniach atmosferycznych wymagane są odgromniki, repetery i tym podobne setki urządzeń wspomagających elektrona ;D

Fotonek zaś jest fikuśny, w kablu jednomodowym ma caaała mase kumpli z niepedalskiej tęczy przez co ci jego koledzy multiplikują przepływność łącz. Nie dość że taki polski wynalazek - światłowód może przesyłać na luzaku 3 Tbs na odległość 20km+++ to jeszcze w kablu takich szklanych igiełek jest kilkadziesiąt. Najlepsze w tym wszystkim jest to że domek fotonka jest z piasku a domek elektronka z miedzi, baaardzo kosztowny domek ;D

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

norwid

#1598420

- bo też jest potrzebny ale właśnie do transmisji danych zapotrzebowanie wzrosło bo nie ma gdzie gdzie już tego wszystkiego upakować.

Jako ciekawostkę dodam że problem z przesyłem danych już w telewizji analogowej był wyzwaniem przy przejściu na telewizję kolorową.
Szerokość pasma na fali nośnej nie pozwalała na przesył trzech kolorów osobno (RGB czyli Red, Blue i Green) ale konstruktorzy spisali się na medal i jeden kolor "zakodowali" w przysyle pozostałych dwóch.

Zastanowiła mnie jeszcze ta żółta tabelka z wyszczególnieniem promieniowania jonizującego i niejonizujacego. Znalazł się tam monitor kineskopowy. O telewizji kineskopowej nie wspomniano ale zasada taka sama. Napięcie w kineskopie to od 15 tys.do około 27 tys.volt a częstotliwość pracy transf. wys. napięcia to 16 kHz (50 obrazów / sek) i wyżej w monitorach t.zw.100Hz. Tak wysokie napięcie wytwarza pole elekromagnetyczne ale wiem że i "wybijane" są ciężkie jony które są (były) szkodliwe i leciały w świat czyli w nas. Najbardziej szkodliwa (odczuwalnie)pulsacja obrazu którą nasz mózg odbierał negatywnie,-stąd budowa tv 100 Hz czyli 100 obrazów / sek.

Prawdziwa poezja zaczyna się przy mechanice kwantowej ;) kwantowe splątanie i inne atrakcje gdzie obecne prawa fizyki utraciły swoje reguły i zastosowanie. Kilka lat temu wiem że nauka doszła jak by do ściany bo w jednym z wątków doszli do wniosku że masa tej drobnicy atomowej (kwarki, bozony i inne cholerstwo) powstaje poprzez ruch (wiry energetyczne)i odziaływania wzajemne. Precyzując że masa to ruch energii co już Albert Einstein wiedział że masę (materię) można zamienić w niematerianą energię, - nieźle co ?

Tymczasem chcą budować nowy zderzacz hadronów (ten 30-to kilometrowy zrobił sie za mały) żeby "łomotać" mocniej atom w atom aby go jak najmocniej rozwalić na małe kawałki i zobaczyć z czego się składa atom oprócz już kilkudziesięciu cząsteczek "poznanych"??. Jak już to wszystko zrobią do dojdą do wniosku jak już wielu czołowych naukowców świata. Link niżej:

http://telewizjarepublika.pl/dzieje-sie-na-swiecie-juz-ponad-tysiac-nauk...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1598438

O 5G i WiFi – dobrodziejstwo ludzkości czy jej zagłada

https://www.ukryteterapie.com/2019/01/09/o-5g-i-wifi-dobrodziejstwo-ludz...

__________________________

PS

ACHTUNG !  #wyborcza  zachwala 5G

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Największą klęską dla świata - jest nie siła ludzi złych, lecz słabość dobrych.

#1598346

... jest typowym dla sceptyków, którzy w każdej zdobyczy techniki widzą zagrożenie.

Nóż służy do krojenia na przykład chleba, ale można nim także pozbawić życia człowieka.
Twierdzę, że... "wszystko można, ale z ostrożna".

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598348

-
więc .. CYTATA ukryteterapie.com :

co w takim razie z technologią 5G? Już w tej chwili wielu naukowców i znawców tego tematu wskazuje, że to, co mamy do tej pory należy pomnożyć razy 5, a może razy 10! Parametry techniczne fal elektromagnetycznych użytych w tej technologii wskazują na to, że oddziaływanie ich na organizm człowieka będzie katastrofalne. W związku z tym, decyzja któregokolwiek rządu, dotycząca wprowadzenia tej technologii do któregokolwiek kraju z Polską włącznie, powinna być oparta, tak jak to zawsze medycyna wymaga, na rzetelnych, długotrwałych badaniach klinicznych. Innymi słowy najpierw należy udowodnić bezpieczeństwo tej technologii. Do tej pory takich badań nikt nie przeprowadził. A jednak, mimo wszystko, technologię tę usiłuje nam się wtłoczyć niemalże przez gardło przy jakimkolwiek braku reakcji ze środowisk medycznych. Koncept tej technologii polega na tym, że będzie ona wprowadzona w taki sposób, żeby swoim działaniem objąć każdego człowieka.

W związku z tym, szczepienia, których katastrofalne działanie dotyczy stosunkowo niewielkiej populacji, przy tej technologii, to zwykły, przysłowiowy „pikuś”.

++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Jeśli się da dołożyć, to :

Dodatkowo, ewidentnie łamana jest przyjęta w 2005 r. przez Unię Europejską tzw. Zasada Ostrożności, która mówi że : „Jeśli istnieje prawdopodobne, chociaż słabo znane, ryzyko negatywnych skutków nowej technologii, jest lepiej jej nie wprowadzać w życie zamiast ryzykować niepewne, ale potencjalnie bardzo szkodliwe konsekwencje.”

Proszę mi pokazać chociażby JEDNEGO członka Ministerstwa Cyfryzacji, który dostosowałby się do tego, co polski rząd podpisał, wziąłby powyższe pod uwagę i powiedział : NIE! Nie ma ani jednej takiej osoby! Nie wiadomo o co chodzi? Wiadomo… wiadomo.

oraz 

( )

Nie wiadomo z jakich powodów uważa się powszechnie, że najgorsza demokracja jest lepsza od dyktatury. Nie ma nic lepszego dla czasów demokracji jak sieć 5G. Będziemy przesyłać wyborcom wraz ze spotami wyborczymi albo w wiadomościach sygnały niosące informację pobudzającą ośrodki nagrody w mózgu i poczucie wielkości i ukojenia razem z obrazem psychopaty uwikłanego w mafijne układy, a informację homeopatyczną wywołującą wymioty i ból brzucha razem z obrazem kandydata o populistycznych poglądach. Wystarczy to kilka razy powtórzyć, żeby mało zdecydowani wyborcy zmienili preferencje. Konstantin Meyl w swojej książce La guerre des ondes scalaires (wydanie francuskie) pisze, że manipulacji falami skalarnymi (tożsamymi z polami torsyjnymi) dokonuje już od pewnego czasu kilka krajów: USA, Rosja, Szwecja, Niemcy i Izrael. Samo wprowadzenie odpowiednio silnego sygnału pól torsyjnych do klipów wyborczych jest dosyć proste z technicznego punktu widzenia. Sztuką jest dobór odpowiedniej informacji biologicznej, która zapewni oczekiwany efekt wyborczy. Szum wokół ostatnich wyborów prezydenckich w USA wcale nie jest taki banalny.

                      Podane w tym krótkim tekście przykłady nie wyczerpują bogatych możliwości, które możemy uzyskać dzięki sieci 5G. Jedynym problemem jest kto? Jacy psychopaci będą mieli dostąp do tak zwanych tylnych furtek umożliwiających korzystanie z informacji niesionych przez internet rzeczy? Prawdę mówiąc, trudno mi wymyślić do czego pozytywnego mógłby się przydać internet rzeczy w kuchni. Obiadu nie ugotuje, ciasta nie upiecze. Studenci coś wymyślają, ale oni się cieszą, jak miga dużo lampek.

                      Nietrudno samemu spostrzec, że własnymi grzecznymi działaniami w kierunku nowoczesności, w oczach psychopatów, mających władzę nad powstającym systemem, staniemy się dla nich najpierw królikami doświadczalnymi a później niewolnikami. Po prostu rewolucja!
Gdańsk 22 lipca 2019

O wspomnianych wyżej tematach piszę szerzej i z odpowiednimi cytowaniami na stronie www.torsionfield.eu (link is external)

dr  Diana WOJTKOWIAK

CAŁOŚĆ (link is external)

Źródło: http://niepoprawni.pl/polecanka/nie-ma-nic-lepszego-dla-czasow-demokracj...

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Największą klęską dla świata - jest nie siła ludzi złych, lecz słabość dobrych.

#1598351

W źródle http://niepoprawni.pl/polecanka/nie-ma-nic-lepszego-dla-czasow-demokracj...

na który się powołujesz - jest bardzo wiele nieścisłości. Czytałem ten materiał, kiedy robiłem kwerendę do napisania swojego artykułu. Kobieta z Warszawy-Stegny opisywała w sposób barwny powiązania PEM ze stanem zdrowia swojej mamy i jej, nie znając absolutnie działania PEM. Myli nawet jednostki (mikro z mili etc.) Nawet sygnowanie podpisem dr Diany Wojtkowiak tego materiału nie jest w stanie mnie przekonać, iż tak jest źle dla człowieka za przyczyną TK 5G. Owa pani doktor ma po prostu potężne braki wiedzy w zakresie istoty i działania PEM, że nie wspomnę o różnicy pomiędzy technologią 4G a 5G.

Nie wiem, czy przeczytałeś ze zrozumieniem tę część mojego artykułu, w którym napisałem, cyt.: "(...) Natomiast nowością (w TK5G - przyp. Satyr) będą tzw. pikokomórki, czyli punkty dostępu bezprzewodowego o bliskim zasięgu. Od strony fizycznej, sposób transmisji radiowej będzie taki sam, jak w przypadku 4G/LTE. Ale nie sposób mówić o sieci 5G, nie wspominając o światłowodach. Choć może to wydać się zaskakujące, trzeba sobie uświadomić, że każda stacja bazowa w sieci 5G będzie musiała mieć połączenie z przynależnymi stacjami pikokomórek za pomocą światłowodu.(...).
(...) Osoby nierozumiejące zasad działania TK5G twierdzą, że stanowi ona zagrożenie. W istocie jest dokładnie na odwrót, bowiem im bardziej gęsta sieć małych nadajników o niskiej mocy, tym mniejsze oddziaływanie PEM na człowieka".

Pozdrawiam,

Satyr

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598353

Taki poziom jest zalecany dla innych autorów.

Pozdrawiam jako inż. elektryk, elektronik i trochę-informatyk.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

panMarek

#1598369

... mojego bloga i dobre słowo. Staram się, by mój tekst był jasny i przejrzysty nawet dla tych Szanownych Użytkowników i Czytelników NP, którzy z tego rodzaju techniką mają tyle wspólnego, co ja z hodowlą fok w fokarium.

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598373

... jako "poligon doświadczalny" dla TK5G.

Zatem dodam jeszcze parę słów na ten temat.

Głównym atutem sieci 5G pod względem informatycznym jest prędkość przesyłania danych. Mowa tu o poziomie od 10 do 100 Gb/s (10–100 milionów bajtów na sekundę) oraz opóźnienia sięgające maksymalnie kilku μs (kilku tysięcznych sekundy). Technologia ta ma być nie tylko szansą lepszego internetu dla użytkowników. Ma być także początkiem tworzenia innowacyjnych, inteligentnych systemów miast, w których wszystko będzie ze sobą połączone.

Dlaczego pierwsze testy technologii 5G w Polsce odbywają się w Gliwicach?
Otóż, wybór ten związany jest z rozpoczętą w czerwcu współpracą z Orange Polska, w zakresie budowy tzw. Inteligentnego Miasta. We współpracy z firmą Huawei uruchomiono testy poza laboratorium. Mają one ocenić wpływ zabudowy miejskiej, warunków atmosferycznych i innych przeszkód na częstotliwość. W tym celu wykorzystano antenę Huawei, obsługującą technologię „massive MIMO". Antena ta składa się kilkudziesięciu elementów odpowiadających za nadawanie i odbieranie sygnału.

Oto zdanie prezesa Orange Polska Jeana-Françoisa Fallache:

"Rozwiązania Huawei dostarczone do testów w Gliwicach potwierdziły już wcześniej swoje techniczne możliwości podczas różnych projektów na świecie. Dotyczy to zarówno prędkości transmisji osiągniętych w warunkach laboratoryjnych, jak i zapewnienia stałego zasięgu sieci oraz spełnienia wysokich wymagań pod względem przepustowości w punktach dostępu w budynkach i poza nimi. Huawei wdrożyło już te technologie w ponad 10 krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, Finlandii, Włoszech, Korei Południowej i Chinach".

 

Satyr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598375

autor napisał:

Urządzenia te pracują w zakresach częstotliwości 2400–2483,5 MHz, 5150–5350 MHz lub 5470–5725 MHz, przy emitowanej mocy rzędu 0,005–0,010 wata (od 5 do 10 mW)

Bzdura!

Wg. norm UE max moc admisyjna nadajnika WIFI B/G - 100mW WIFI A 100mW. Normy te są powszechnie przekraczane przez lokalnych providerów nawet 10 krotnie. Używane są urządzenia zgodne z normami USA, podwójne pasma (20MHz) połączenia MIMO czyli dublowane radiolinie itd.. Jednym słowem zatłoczone częstotliwości i smog elektromagnetyczny.

W wojsku też zajmowałem się radiotransmisją i radionawigacją wiem zatem doskonale że z mikrofalami żartów niema. Tego jednak od cywila się nikt nie dowie bo pieniądze operatorów robią swoje.

przydatne linki:

https://www.youtube.com/watch?v=tkD5EYkNp7w

https://www.youtube.com/watch?v=-1y-zinOzKg

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

norwid

#1598381

... na przedmiotowy temat.
Wiem o tym, że w wielu przypadkach moc nadajników Wi-Fi jest przekraczana. Chodzi o zwiększenie zasięgu np. na dworcach, portach lotniczych, uczelniach, szpitalach i innych obiektach użyteczności publicznej. Normy UE rzeczywiście mówią o 100 mW. A ja miałem na uwadze Wi-Fi przeznaczone do użytku domowego, którego max. zasięg nie przekracza 20 metrów.

Obejrzałem zalinkowany przez Ciebie materiał filmowy.
Moja refleksja: "wszystko można, ale z ostrożna". Nożem nie tylko pokroisz chleb, ale możesz również nim zabić. 

Pozdrawiam,

Satyr 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598389

Proszę brać pod uwagę falę stojącą z takich multi nadajników 5G na jeden odbiornik. Co do konkluzji - i owszem - obecnie powszechnie instalowane jest oprogramowanie do WIFI w ruterach domowych z czasowym załączaniem nadajnika. Jak już domownicy muszą sobie poaktualizować androida to jest to jakiś kompromis. Na operatorów telekomunikacyjnych tych małych i dużych już wpływu nie mamy - a oni sieją mocami o rzędy wielkości wobec domowego wifi i wszystko to trafia pod dach. Klatka faradaya lub intensywne nasadzenia wysokich iglaków poprawiają nieco sytuację w tej nierównej wojnie z obywatelem.

W skarbówce w Iserlon'ie rozmawiałem z jednym inspektorem który dał mi wizytówkę wsi wolnej od mikrofal. Tam nawet tel. bezprzewodowe na linię domową (10mW.) są zabronione. Wszystko na kablu. NA szczęście w Polsce też są już inicjatywy społeczne walczące z nadajnikami mikrofalowymi na osiedlach szczególnie w rejonie Lublina i Zamościa.

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

norwid

#1598402

mapa poziomów pól elektromagnetycznych np dla Warszawy z masztów https://raforest.com/mapa-pem-emf/

- filmik opisujący mapę znajduję się tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=UJ0V0FPCQks

____________________

z komentarzy ..

"  dobra mapa. Wszystko zrobione profesjonalnie i wiarygodne wartości pomiarów. Niestety w miastach mało gdzie jest już bezpiecznie  "

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Największą klęską dla świata - jest nie siła ludzi złych, lecz słabość dobrych.

#1598382

... pójdą szczegółowe pomiary natężenia PEM. Tak zapowiedziało ministerstwo cyfryzacji. Zatem niemal każdy punkt na obszarze Polski, a szczególnie aglomeracje miejskie  - będzie poddawany pomiarom, a wyniki nanoszone na mapy, które będą do wglądu każdemu zainteresowanemu obywatelowi.

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598405

Postanowiłem także dorzucić kilka zdań do tej dyskusji. Kilka lat do temu kupiłem książkę, której autorem jest dr. medycyny Samuel Milham, o ile pamięć mnie nie myli jest on pochodzenia libańskiego. Otóż zauważył on, że po wybudowaniu w pobliżu jednej z kalifornijskich szkół wieży przekaźnikowej telefonów komórkowych wzrosła w tej szkole liczba zachorowań na raka, zarówno wśród pracowników jak i uczniów. Postanowił zbadać dokładnie tę zależność nie tylko w Kaliforni, ale i w innych miastach Stanów Zjednoczonych i udowodnił, że istnieje ścisły związek między ilością zachorowań na raka, a odległością wież od osiedli mieszkaniowych. Na początku swojej książki wspomina on także o polskim naukowcu, który na początku 20-go wieku jako pierwszy zaczął badać wpływ elektryczności na człowieka. Niestety jego nazwiska nie pamiętam, a książek już nie mam ponieważ po przeczytaniu pierwszej kupiłem ich kilka i wszystkie rozdałem znajomym. Gdy mieszkałem w Szwecji rozmawiałem w pracy z synem szwedzkiego rolnika, który powiedział mi, że krowy pasące się pod i w pobliżu linni wysokiego napięcia nie mogą być zapłodnione, czyli nie mogą mieć cieląt. Dwa lata temu kupiłem mały przyrząd do badania siły pola elektro-magnetycznego w domu i poza domem, EMF-II i zauważyłem, że gdy przejeżdżam pod linią wysokiego napięcia wiszącą nad pobliską autostradą zapalają się w nim wszystkie lamki łącznie z czerwoną.

https://www.amazon.com/Dirty-Electricity-Electrification-Diseases-Civili...

Nie wiemy czy fale emitowane przez nadajniki 5G są szkodliwe dla człowieka, żadnych długoletnich badań nie prowadzono. Jeżeli są szkodliwe, to pocieszające jest to, że zaszkodzą one także Timmermansowi.

Pozdrawiam autora i dziękuję za ciekawy artykuł, którego napisanie wymagało sporo czasu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1598384

... spełnia bardzo dużo dobrego dla ludzkości. Ale w nieodpowiednich rękach jest bardzo groźne. Dlatego też trzeba robić wszystko, by urządzeniami wytwarzającymi PEM zawiadywali ludzie, którzy nie mają "zwichniętego mózgu" i imperialnych zapędów.

Jeśli chodzi o PEM, z jakim masz do czynienia pod linią wysokiego napięcia, to jest to pole mieszczące się w przedziale nie przekraczającym 10^3 Hz, czyli 1 kHz. Tylko długotrwałe przebywanie w tym polu w bezpośredniej odległości od przewodu elektrycznego jest bardzo niekorzystne dla organizmu człowieka. Każde inne nie stwarza zagrożenia.

Natomiast TK5G używane w bardzo rozsądny sposób przez światłych ludzi nie wyrządzi krzywdy.

 

Serdeczności Romku dla Ciebie i całej Twojej Rodzinki ode mnie i Evy.

Satyr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598399

Jako inż. elektryk dopowiem, że w przypadku symetrycznie obciążonej linii 3-faz. pole nie wychodzi poza obręb geometryczny 3 faz.

P.S. Pomiar polegający na "zapaleniu się wszystkich lampek" nie jest nawet śmieszny.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

panMarek

#1598434

3-ch faz coś zmienia ? - wychodzi za obręb geometryczny ?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1598511

W przypadku niesymetrycznie obciążonej linii trójfazowej wektor pola wychodzi poza obręb przewodów i wtedy ... można nim dostać w łeb ;-)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

panMarek

#1600148

... wskaż, który model miernika zakupiłeś (patrzyłem na zalinkowaną przez Ciebie ofertę handlową).

Jeśli chodzi o mierniki, to mam dwa. Pierwszy, to uniwersalny miernik do pomiaru napięcia, natężenia i rezystancji, a drugi... to alkomat, hahaha.

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598407

Jest to ten pierwszy i drugi z lewej (ten sam) pod:  OBRAZY dla EMF-II

https://www.google.com/search?q=EMF-II&oq=EMF-II&aqs=chrome.0.69i59j0l5....

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1598424

to rozmówcy też byli narażeni na różne niebezpieczeństwa....

oparzenia,trujacy dym,pryskajace iskry zagrazajace utracie wzroku itd.

 

 

8-)))))))

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1598393

     Witam! Jako długoletni licencjonowany amator-krótkofalowiec doskonale zdaję sobie sprawę ze szkodliwości fal elektromagnetycznych w pasmach UKF wysokiej częstotliwości. Jednak  technologia 5G wydale śię mi bardzo bezpieczna, z powodu nikłej wypromieniowanej mocy. Warunkiem, będzie przestrzeganie limitów tychże mocy. Jednak dotychczasowe obecne kontrole, trochę rozmywają całokształt. Na 100 skontrolowanych nadajników telefonii komórkowej, aż dziewiędziesiąt parę, średnio przekroczyło, aż 8-mio krotnie limity wypromieniowanej mocy. Ja mam pozwolenie licencji na moc nadajnika do 500 W. To jest najwyższa, jaką możemy stosować w kraju, chociaż przeważnie koledzy mają pozwolenie do 150W. Ale to jest pozwolenie na fale krótkie, bo w pasmach UKF, też mamy zdecydowane ograniczenia mocy. Mówiąc o szkodliwości większych mocy w bardzo wysokich częstotliwościach w pasmach ukf, jeżeli nie będzie się przekraczać reżimów, to nie będzie problemu dla zdrowia. Z ciekawostek, udało mi się nawiązać łączności fonią w paśmie 50 MHz między innymi z Canadą i USA  z mocą wypromieniowaną z nadajnika 1W, oczywiście z kierunkowej anteny Yagi. Dziękuję za bliski mi artykuł, z którym całościowo się zgadzam. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1598401

No proszę, krótkofalowcy to prawdziwi maniacy ;D

Obok mieszka sąsiad, były pracownik ZURITu, który zrobił sobie maszt 3x wyższy niż jego 2 pietrowy dom. Potwierdzenia miał z całego świata. Teraz to starszy pan. Umysł sprawny ale pola zjarały mu organizm, siedzi na wózku, paskudne egzemy, wstawki tytanowe w szkielet. Kiedy 20 lat temu gadał na CB to słychać go było w radiu i telewizorze.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

norwid

#1598408

   Witam! Kolego Norwid, chyba brak konkretnej wiedzy w temacie spowodował pospieszną Twoją wypowiedż. CB, to pasmo obywatelskie z limitem mocy 4 waty, a krótkofalowiec musi się wykazać dużą wiedzą, techniczną, BHP, a także praktyczną, aby zdać egzamin przed państwową komisją łącznie z telegrafią, by móc pracować na pasmach amatorskich. Natomiast maszty przy posesjach prywatnych można stawiać do wysokości 15 m. Powyżej, pozwolenie budowlane. Co do choroby sąsiada, to nie wina jego hobii, ale to inna przyczyna choroby i zbieżność jego zainteresowań hobbystycznych. Cząstotliwości pasma CB, to okolice 27 MHz, więc nieszkodliwe fale krótkie KF z mocą do 4W, a nie VHF lub UKF. Nie znam przypadku, aby ktoś z mojego środowiska w kraju zachorował na skutek promieniowania pracując na falach krótkich KF. Zkłócenia w telewizorze, brały się ze stosowania wówczas z szerokopasmowych odbiorczych anten "siatkowych", które nie były homogolowane, jak również niektóre stare telewizory. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1598450

Nie zawsze to co powszechnie się uważa jest prawdą. CB czyli z angielskiego citizen band - to zakres częstotliwości cywilnych. Jedynie maleńkim wycinkiem jest pasmo 26,960 MHz do 27,410MHz stosowane przez krótkofalowców. Oprócz niego co zostało uwolnione po wejściu do UE jest cała masa częstotliwości stosowana do transmisji danych. I tak mamy 450MHz, 900MHz, 1,8GHz, 2,4GHz, 3,6GHz, 5,2GHz, 5,8GHz, 18GHz, 26GHz. Zapisy podałem z pamięci. Za komuny te częstotliwości były zarezerwowane dla wojska.

 

"Co do choroby sąsiada, to nie wina jego hobby" - hehe, palacz umierający na raka też się tak tłumaczy. Pisałem przeca że pracował w zuricie. Był stale po drugiej stronie wyrzutni elektronowej lampy kineskopowej. Po prostu jego fascynacja mocą CB nałożyła się na szkodliwość zawodową. Kwadrat szkodliwości, jechanie całym pasmem na Presidencie a nie na połówce, rzucanie harmonicznych przez wzmacniacz wcz. samodzielnie modyfikowany i efekt oczywisty.

ps. Mój dobry znajomy był przez dekade prezesem stow. krótkofalowców w Małopolsce.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

norwid

#1598535

... mój blog i podzielić moją opinię. 
Przekraczanie granicznego PEM przez nadajniki stacji bazowych wynika z... oszczędności operatorów, którzy stawiając je w większej odległości od siebie - stawiają ich mniej, za to muszą nadrabiać mocą. To mi się nie podoba.

Odnośnie Twojego, jakże pięknego hobby, to gratuluję Ci połączenia z Canadą i USA na f = 50 MHz, w dodatku za pomocą nadajnika o tak małej mocy.

Pozdrawiam i życzę Ci samych udanych nawiązań połączeń, np z krótkofalowcem z Papui Nowej Gwinei.

Satyr  

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598418

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1598421

A co będzie, jak nagle wzrośnie aktywność Słońca? W XIX wieku (1859 tzw. rozbłysk Carringtona) dochodziło przecież do uszkodzeń sieci telegraficznej, a nawet samozapłonu papieru w stacjach końcowych. 5G wydaje się o wiele bardziej wrażliwy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1598422

- słońce będzie na nas pluło materią odrywaną od "płuc" :) jak ktoś ma ołowianą tarczę to nic mu nie grozi - ona zatrzymuje wszystkie szkodliwe promieniowania, tylko głos teściowej jakimś ci sposobem dolatuje.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1598440

Pierwszy od długiego czasu powód do zalogowania. Świetna robota !

- nasza nadzieja w światłowodach. Sporo smogu wprowadzają radiolinie. Nadawcy nie przejmują się listkami bocznymi anten, a dokładniej - listkiem dolnym. Ich interesuje pewność przekazu pomiędzy bazami. ( To ten listek może siać po oknach mieszkańców osiedli )

- demontowałem i zachowałem dla celów muzealnych analogowy telefon fiński. Miejsce : bagażnik Volvo. Waga : 70 kg. Zachowałem tylko fajnie wyglądające części. Zespół cewek głowicy nadawczo/odbiorczej wraz z cewką heterodyny, z niejakim trudem mieści się na dłoni ! Jest większy i cięższy od mojej pierwszej "Motoroli z wyciąganą antenką" ( Idea). Lita miedź grubo srebrem pokryta.  

- skrzynka kuchenki mikrofalowej rezonansowo tłumi i ekranuje  częstotliwość magnetronu. Ciekawskim proponuję umieszczenie telefonu kom. w kuchence ( oczywiście wyłączonej ;)) . Bez trudu można się do niego dodzwonić. Po tym eksperymencie sprawdziłem ulot z kuchenki (oczywiście bez telefonu w komorze !). Tak na wszelki wypadek :-)))

Pozdrawiam wszystkich dyskutantów ! 

Cyborg (elektroenergetyk, elektronik, komputerowiec, wojskowy specjalista kl. I - łączność i radiolokacja)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

#1598436

Czy telefonia komórkowa szkodzi czy nie szkodzi?...... Zapytałeś Satyrze w tytule swego niezwykle profesjonalnego wpisu. Ja profesjonalistą żadnym nie jestem, ale chciałbym Satyrze, Byś Swą wiedzą Experta skomentował TE FALE emitowane przez mózg człowieka. Dotknąłem tematu tutaj:

- http://niepoprawni.pl/comment/1597442#comment-1597442,

a dziś tamten mój wpis uzupełnię obszernym cytatem  z tej książki "Leki z Bożej Apteki".  Tym cytatem, który tak mnie poruszył

:

......Modlitwę można porównać do telegrafu bez kabla, przez który płyną nieustannie w obu kierunkach fale elektromagnetyczne z pytaniem i - odpowiedzią, prośbą i - aprobatą lub odmową.    W sposób bardzo interesujący przedstawia tę współzależność Bóg - człowiek - Bóg, George Burnside (Australia ) w swej broszurce "Buried Evidence". Opisuje on, jak pod wpływem zachowania się dwóch osób naukowiec amerykański, znany z dziedziny badań atomowych, zmienił swe poglądy ateistyczne.                                                                                                             Dr N. Jerome Stowell, bo o nim tu będzie mowa, przedstawił swoje doświadczenia w audycji radiowej, mówiąc:  W naszym splocie słonecznym (Solarplexus) znajduje się ośrodek emocji i wzruszenia. Przy pomocy bardzo czułej aparatury przez nas skonstruowanej potrafimy zmierzyć długość fal wysylanych przez mózg. Potrafimy zmierzyć pozytywną moc modlitwy i negatywną siłę przeklinania. Ostatnio testowaliśmy emisje fal mózgu kobiety będącej blisko śmierci. Chcieliśmy po prostu zrobić eksperyment, chcieliśmy zobaczyć, co dzieje się w mózgu podczas "przejścia" z życia do śmierci. Ustawiliśmy więc w izbie obok pokoju chorej naszą aparaturę do mierzenia fal elektrycznych. Zamontowaliśmy również w jej pokoju maleńki mikrofon wielkości orzecha włoskiego, by móc zarejestrować jej zachowanie i jej ostatnie słowa. Aparat nasz posiadał skalę, a wskazówka znajdująca się w środku, wskazywała punkt "0".  Prawa strona skali podzielona była na 500 punktów plusowych, lewa zaś miała 500 punktów minusowych.                                                                                                                                                                                     Przed przystąpieniem do tego doświadczenia zmierzyliśmy przy pomocy naszej aparatury moc, jakiej potrzebuje radiowa stacja nadawcza, posiadająca siłę 50 kilowatów, do wysłania pewnej wiadomości dookoła świata. Wskazówka przy naszej aparaturze przechyliła się na stronę prawą wskazując tylko 9 punktów na skali plusowej".       "......Znajdowaliśmy się w pokoiku obok - ja i jeszcze czterech naukowców-ateistów.  W tej grupie byłem największym sceptykiem. Nadsłuchiwaliśmy. Kobieta ta umierała na raka. Odchodziła z tego świata świadomie, wiedziała, że umiera.  Kika chwil przed śmiercią kobieta zaczęła się modlić, dziękując Bogu i chwaląc Go za doznane łaski w życiu, prosiła o łaskę dla siebie.  Wyznała, że wierzy w Jego obecność i wszechmoc.  Jego miłość i sprawiedliwość".                                                                                                                                                                               Byliśmy tak zafascynowani jej słowami, że zapomnieliśmy zupełnie o odczytach na naszym aparacie.  "Obudziło" nas z zadumy dopiero wyraźne brzęczenie:  wskazówka na naszym aparacie wychylona była na prawą stronę skali i wskazywała 500 punktów plusowych!  Brzęczenie zaś spowodowała wskazówka, która wskazywała tendencję zwyżkową, i chciala przeskoczyć 500 punktów!"  ".....Spoglądaliśmy na siebie i nie wstydziliśmy się naszych łez, spływających po policzkach....  Uświadomiłem sobie, że po raz ostatni płakałem w dzieciństwie....."                                  "......Byliśmy świadkami niesamowitej wprost rzeczy: mózg tej w samotności konającej kobiety, będącej  w łączności z Bogiem, emitował fale o pięćdziesiąt pięć razy większej mocy, niż radiowa stacja nadawcza o sile 50 kilowatów, która byłaby w stanie nadać jakąś wiadomość dookoła świata!"                                                                             " W tym samym szpitalu zrobiliśmy test (tym samym sposobem) na człowieku, o którym mówiono, że ciągle przeklina i nie wierzy w istnienie Boga.   Człowiek ten cierpiał z powodu śmiertelnej choroby wenerycznej.                      "....przeklinając pielęgniarkę i złorzecząc Bogu coraz bardziej podniecał się, złościł i egzaltował a - wskazówka na skali naszego aparatu wychylała się coraz bardziej na stronę minusową, przekraczając  -500 punktów!"                             ".....Pomiary nasze udowodniły, że moc Boża posiada siłę pozytywną, a siła przeciwna Bogu  - negatywną.  To skłania do refleksji."                                                                                                                                                                         ".....Pewnego dnia badaliśmy w "Laboratorium Patologii" długość fal mózgu.  Odkryliśmy przypadkowo "kanał" dla różnych długości fal.  Różni się on tym od innych, że fale przechodzące tam z różnych ośrodków mózgu są jak gdyby "znakowane", tzn. mogą być lepiej identyfikowane niż odciski palców w daktyloskopii.  Zjawisko to nasuwa myśl, że Bóg znajdując się w niebie, może rzeczywiście "rejestrować" myśli poszczególnych ludzi, podobnie jak to czyni F.B.I   (Federal Bureau of Investigation) w Waszyngtonie prowadząc ewidencję odcisków palców".                           "......Ta boska obecność w naszym ciele daje nam moc, o której wielkości nie mamy pojęcia!"                                        ".......Zostałem teraz naukowcem kochającym Boga całym, sercem.  Chciałbym, abyście się za mnie modlili, abym mówił, myślał i czynił to, co życzy sobie "pozytywny Bóg" i abym nie czynił woli negatywnego nieprzyjaciela, który trzymał mnie tyle lat w swoich szponach, oślepiając i zniewalając moją wolę, czyny i myśli."                                                   Analizując rezultaty ww. badań, czyż nie powinniśmy zapragnąć takiego właśnie sposobu myślenia jak               dr Stowell?   Przekonał się on naocznie o tym, że modlitwa posiada największą moc we wszechświecie, posiada większą moc niż elektryczność, siła przyciągania, czy siła ciążenia, większą niż inne moce tajemne, którym człowiek wprawdzie nadał nazwy - ale ich nie pojmuje. Jedą z nich to - modlitwa - ona jest tym czarodziejskim kluczem, który otwiera nam bramy niebios.  koniec cytatu......                

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1598437

... Dr N. Jerome'go Stowella przez Ciebie zacytowany zawiera wiele niedomówień i błędnych określeń. Oto przykład z cytatu:
"Przed przystąpieniem do tego doświadczenia zmierzyliśmy przy pomocy naszej aparatury moc, jakiej potrzebuje radiowa stacja nadawcza, posiadająca siłę 50 kilowatów, do wysłania pewnej wiadomości dookoła świata. Wskazówka przy naszej aparaturze przechyliła się na stronę prawą wskazując tylko 9 punktów na skali plusowej".
O jaką moc i jaką siłę chodzi??? Nastąpiło tu pomylenie pojęć. A rozgraniczenie skali na "plusową i minusową" przy pomiarze natężenia pola elektromagnetycznego emitowanego przez mózg badanej kobiety i badanego mężczyzny zakrawa mi na jakąś kompletną aberrację.

W latach 80. minionego stulecia, kiedy nie pracowałem jeszcze na uczelni, byłem właścicielem i szefem 17-osobowego Zakładu Techniki Medycznej. Jednym ze zleceń, jakie otrzymałem, było zbudowanie od podstaw gabinetu badań elektroencefalograficznych (EEG).
Istotą tego badania było uzyskanie elektroencefalogramu, tj. obrazu wzoru aktywności elektrycznej pochodzącej z kory mózgowej. Jako że aktywność elektryczna kory jest mierzona w mikrowoltach (μV), musi być powiększona wielokrotnie – około milion razy, – aby mogła zostać uwidoczniona na ekranie komputera lub zapisana w formie wydruku. Na podstawie tego materiału lekarz neurolog (po odpowiednim przeszkoleniu) interpretując zapis EEG – jest zdolny postawić pacjentowi diagnozę, na przykład nasilającą się skłonność do ataków epileptycznych (padaczkowych). 

Zatem... przepraszam Cię Adamie, ale zacytowany przez Ciebie tekst nie jest dla mnie zrozumiały. Jeśli masz w zanadrzu jeszcze jakiś materiał związany z tym tematem, to może on pomoże wyjaśnić zjawisko wyżej opisane.

 

Pozdrawiam,

Satyr    

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598452

Satyrze za koment. Nie mam nic więcej, po prostu przepisałem ten fragment z tej książki. Może Spróbowałbyś namierzyć tego naukowca? Co zapłakał po latach. Bezpośredni z nim kontakt wyjaśniłby pewnie wszystkie niedomówienia. No i może Mógłbyś dotknąć osobiście tego aparatu ze wskazówką na zerze i z wychyleniami na 500+ i 500-

Pozdrawiam Cię i Czeską Księżniczkę.

P.S.

Namierzyłem kolegę z klasy co ma biznes w Toruniu. Pewnie zajadę któregoś dnia do Miasta Kopernika. Pierniki ciagle można smakować ?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1598486

Dobry materiał. Podobnie jak @ronin, mam pozytywne doświadczenia z zakresem KF. Jeśli stacje bazowe będą oddalone od siedzib ludzkich i wykorzystywane radiowo tylko do linkowania się między sobą to znacznie spadnie natężenie PEM. Niska moc pikokomórek nie będzie tak szkodliwa, jak się powszechnie obawiają przeciwnicy 5G. @poeta - gdzieś widziałem równie "interesujący" materiał o człowieku, który rozmawia ze zmarłymi wykorzystując do tego sprzęt RTV i audio... Traktuj takie sensacje z dystansem.

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Miłosierdzie okazane wilkowi, okrucieństwem dla owiec.

#1598454

Wiesz Mrówko. Za bardzo z dystansem to nie potrafię takich kontaktów traktować. Mam przecież drugie życie darowane z Góry. Gdyby nie ten sen za kierownicą pędzącego po autostradzie samochodu, SEN, w którym przemówiła do mnie Moja Ewa, nieżyjąca od kilku lat, a ja z krzykiem protestu nie odpowiedziałbym - to nie byłoby ze mnie co zbierać. Krzyk własny mnie obudził, a wskazówka szybkościomierza była na prawo, między 80 a 90 mil na godzinę.

DZIĘKI CI PANIE.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1598488

od dawna nie było tak ciekawej i dobrej dyskusji :)

co do tematu,to nie wypowiadam się,bo to moj mąż jest fachowcem w tej branży a nie ja

ale jeszcze raz dzięki za dawno nie notowany ton dyskusji i temat :)

i zdrowia,zdrowia dla pana Krzysztofa 

serdeczne pozdrowienia również od męża starego radioamatora,kiedyś nawet prawie,ze nauczył mnie nadawać morsikiem :) ach te fale :)

a dla pozostałych garść słonecznych uśmiechów :)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1598498

... Kopę lat!... 
Witaj Gościu z drogi :-) 
Co się z Tobą działo i gdzie byłaś, kiedy Cię tu nie było?...
Cieszę się, że zechciałaś zaglądnąć na mój blog. 

Wiedzy nigdy dość, więc i ja po wielu miesiącach podzieliłem się nią z naszą niepoprawną bracią.
Temat, który poruszyłem, - powinien uspokoić wielu, których dopadła niepewność wobec TK5G.
 

Serdeczności dla Ciebie i Twojego męża-starego radioamatora
ode mnie i mojej żony Evy.

Satyr  

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598502

  Witam serdecznie Panią! Pozdrowienia dla Pani małżonka z amatorskim Vy 73! My krótkofalowcy, to specyficzna rodzina. sympatycznych " wariatów" na tle naszego hobii. Nasze Panie małżonki nam kibicują, ale bardzo im dziękujemy za odrobinę tolerancji. Moj znak prefiksu, to SP9.....Małżonek na pewno wie o co chodzi. Widzi droga Pani, jaki Świat mały? Kłaniam się Państwu!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1598519

ponieważ mąż jest troszkę daleko,więc na Twoje powitanie odpowie sam ,jak wróci do domu :) ja natomiast

odpowiem po mojemu jak niegdyś odpowiadało sie na Górze Dorotce :)

"widzę  Cie ,ale nie słyszę "

 nigdy nie zapomnę trudu wdrapywania się na nią z bagażami  a miałam wtedy naprawdę mało lat :)mimo to pot lał sie strumieniami :) / tymczasem mąż juz dawno był  na górze/

Kochani pozwólcie,że w tym wspaniałym wątku o nauce i minionym czasie

przypomne  też  innego radiowca krotkofalowca ,s.p Kukiego 

pamietacie tamte rozmowy o krótkofalowcach ?

serdeczności zza "granicy" czyli za Brynicy SP - 9 :) i coś tam jeszcze ale ja już tego nie pamietam :)

Dobrego Dnia Wszystkim :)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1598563

... i masz rację. Sam, odnoszę wrażenie, że doświadczyłem przekazu/kontaktu z bliską mi osobą już po jej śmierci. Nie należy jednak zaprzęgać do tego bezdusznych urządzeń elektronicznych. Tylko to miałem na myśli przywołując Ciebie w mym komentarzu. Duchowe relacje ze zmarłymi po prostu nie znajdują się w polu oddziaływania elektroniki. Miło stwierdzić, że obudziłeś się w odpowiednim momencie i jesteś wśród nas.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Miłosierdzie okazane wilkowi, okrucieństwem dla owiec.

#1598513

... rozwojowi gospodarki, nie zaś rozwojowi... inwigilacji, "zdalnemu sterowaniu" życiem bliźnich etc...

Wszystko zależy od tego, jak ta zdobycz techniki zostanie wykorzystana przez tych, którzy są władni i trzymają "palec na przycisku". Życie pokaże. Ale ja jestem dobrej myśli.

Pozdrawiam,

Satyr 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598504

Tematu sposobu korzystania i wynikających z tego zagrożeń nie poruszaliśmy do tej pory. Dobrze, że kontynuując, wspomniałeś o tym.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Miłosierdzie okazane wilkowi, okrucieństwem dla owiec.

#1598516

słoneczne serdeczności  i zapewnienia,ze nigdy WAS nie zapomniałam ,jak również nie zapomniałam naszych dawnych przepięknych ,nigdy niedokonczonych rozmów :)

co do Niepopków to wpadam od czasu do czasu, szukając dawnej naszej atmosfery i ciekawych tekstów,

takimi zawsze były artykuły Autora j.w :)

jeszcze raz serdeczności  z drogi do Celu :)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1598559

jak widzę udało się odnależć "Leki z Bożej Apteki" książkę o której kiedyś wspominalismy :)

serdeczności :)

/mojej jak na razie jeszcze nie odnalazłam,ale przypomniało mi się komu ją pożyczyłam :)  i mam nadzieję,ze Jej nie wyrzucono ,jeszcze raz serdeczności /

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1598568

Chciałbym poznać ile jest warte dla Ciebie życie, wszystkiego co w koło Ciebie żyje! 

Napisz nam wszystkim ile Ci Lobby zapłaciło.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6
#1598637

... nie przypiszesz jeszcze jej negatywnego wpływu na:
- zahamowanie miesiączkowania pingwinów,
- zanik kolarstwa w Chinach,
- zaprzestanie produkcji rowerów pancernych dla Bundeswehry,...
i Bóg wie jeszcze, co ci się w twej głowie jeszcze ubzdura.

Twoja niewiedza mnie poraża!!! Ale żeby się z tym obnosić publicznie? - Nie masz za grosz samokrytycyzmu w sobie.
Oj,... niedobrze, niedobrze! Zamiast bezmyślnie pisać, co pod palce na klawiaturze wpadnie, - dokształcaj się, a potem pisz. Wówczas nie wyjdziesz na durnia.

Twoje pytania są niedorzeczne, by nie powiedzieć... głupie. Insynuowanie mnie, że powyższy artykuł napisałem na zlecenie jakiegoś lobby za pieniądze - jest po prostu bezczelne. 

Reasumując: - wychodzisz z założenia, że jeśli nie zgadzasz się z faktami,... tym gorzej dla faktów :-) .

Satyr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598665

Z niektórymi, szczególnie lewackimi fobiami, nie można sobie poradzić żadna argumentacja.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1598849

Przeciętnie ponad naszym globem znajduje się około 9.800 samolotów, czyli w zależności od pory dnia czy doby od 8 do 20 tys., a więc na ich pokładach znajduje się około milion-trzysta tys. pasażerów. Gdyby na Słońcu wystąpiłyby takie burze magnetyczne jak w roku 773, 1520, czy w 1859 roku, to mogłoby dojść nie tylko do spalenia elektroniki w samolotach, ale także i transformatorów na Ziemi, nawet tych największych. Samoloty zabezpieczone są przed wyładowaniami atmosferycznymi specjalną siatką miedzianą, która jest wtopiona w skrzydła i kadłub, ale czy byłaby ona w stanie uchronić elektronikę w samolotach podczas silnej burzy magnetycznej na Słońcu? Latałem wiele razy w życiu samolotem, wielokrotnie przez Atlantyk i latania nie boję się, ale gdy pomyślę o burzach na Słońcu, wtedy tak.

https://www.rp.pl/Kosmos/306069907-Wybuchy-na-Sloncu-moga-sparalizowac-s...

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1598645

tego promieniowania.
Bardzo ciekawa sprawa i zarazem otwarcie w XXI wiek. W potocznym skrócie nazywamy to pasmo częstotliwości fal elektromagnetycznych Terahercowym (tera-Hz). Są to akurat zjawiska powiązane z zawsze istniejącymi częstotliwości leżącymi pomiędzy dawnym zakresem najkrótszych fal radiowych aż do zakresu  fal podczerwieni oraz światła widzialnego. Mega - giga - tera Hz. 

To jest nadal przestrzeń niezgłębiona, bardzo ciekawa, ponieważ mocno wiąże sens i ciągłość istnienia materii i energii. Istnieje już bardzo wiele konkretnych zastosowań technicznych, bardzo pożytecznych, inne są dopiero badane, często aby sprawniej wykorzystywać właściwości materii powinniśmy wiedzieć więcej i powiązać w nową całość zjawiska, o których splocie do tej pory nie wiedzieliśmy.  

Oczywiście, najpierw idzie nasza ciekawość, później ostrożność i odpowiedzialność, nikt z nas nie zamierza wypuścić żadnego potwora z puszki Pandory. Ale mam taki dość optymistyczny wniosek:

Przełom współczesnej wiedzy , który pojawił się pomiędzy wiekiem XIX a XX wyzwolił demony "energii nieujarzmionej". Pojawiła się wtedy energetyka jądrowa i twarde promieniowanie jonizujące. Ten plon pierwszego poznania subtelnej struktury materii budził strach i grozę. Opinia publiczna czuła ten strach, bardzo często ten lęk był irracjonalny.

A teraz gdy ludzie wiedzą więcej, a możliwości techniczne dojrzały do wejścia w przełom pomiędzy wiekiem XX a XXI zaczynamy poznawać promieniowanie nie-jonizujące powiązane nie z jądrowymi, ale z kwantowymi strukturami Bożego dzieła. Okazuje się, że ta przestrzeń daje naszej cywilizacji bardzo efektywne narzędzia, które pozwolą zapanować nad tymi niegdyś wyzwolonymi demonami, a dostępna nam materia może stać się "energią ujarzmioną" a opresja i lęki przestaną nas straszyć.
Znakomitym przykładem jest właśnie G5, które daje człowiekowi zupełnie nowe narzędzia komunikacji, znacznie pomniejszając opresję energetyczną. Nowe technologie zamiast nowych zagrożeń dają nam więcej bezpieczeństwa.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1598851

Badania promieniowania niejonizującego i zgłębianie nie tylko jego istoty, ale także nakreślenie drogi jego wykorzystania - podobnie jak badania innych zjawisk technicznych istniejących na naszym globie - zawsze zderza się z wątpliwościami i oporem wyrażanymi przez osoby, którym po prostu brak wiedzy na przedmiotowy temat. Chciałoby się rzec: nihil novi.

Pamiętam z opowiadań mojego Taty, kiedy to w latach pięćdziesiątych minionego wieku elektryfikowano polskie wioski. Bardzo wielu mieszkańców elektryfikowanych wsi przejawiało stanowczy protest przeciw podłączeniu ich zagród do sieci energetycznej. Woleli nadal tradycyjnie oświetlać swoje chaty pod strzechą lampami naftowymi, ciąć słomę na sieczkę za pomocą maneży itp. w obawie, że prąd elektryczny - przyrównywany do demona - doprowadzi do zagłady mieszkańców wsi. Tak myślano nie tylko w wiejskich chatach, ale także - o zgrozo! - w przedwojennych dworach szlacheckich, w których szlachcice bali się podchodzić do włącznika oświetlenia i wyręczali się służącymi, by ci włączali światło.

Podobnie było pod koniec XIX wieku, kiedy to pojawiły się na świecie pierwsze samochody - zwane automobilami. Twierdzono wówczas, że samochody "będą siały śmierć" na traktach i gościńcach, bowiem zaprzęgi konne będą rozjeżdżane przez owe "stalowe rumaki".

Nie inaczej traktowano zdobycz techniki w XX wieku - telewizor, kiedy to na wskutek niewiedzy sceptycy twierdzili, że promieniowanie pochodzące z lampy kineskopowej (ekranu) doprowadzi do zgonów na masową skalę.
I można by jeszcze długo wymieniać urządzenia techniczne, które zabijają ludzi.

A ja na to napiszę tak: - niemal każde urządzenie techniczne używane w niewłaściwy sposób może doprowadzić do tragedii. Zatem jeśli telefonia komórkowa w technologii 5G (podobnie jak poprzednie jej wersje) będzie używana we właściwy sposób i zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, to żadnemu człowiekowi "włos z głowy nie ma prawa spaść".

Pozdrawiam,

Satyr        

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr

 

#1598877