Czy telefonia komórkowa szkodzi, czy nie szkodzi?

Obrazek użytkownika Anonymous
Kraj

Niniejszy artykuł jest obszernym odzewem na treść artykułu pt.:„Zabójcze promieniowanie elektromagnetyczne” autorstwa „Nathanel”, zamieszczonego 18 kwietnia br.

Parę słów natury ogólnej na temat telefonii komórkowej

  Aby zrozumieć zagadnienia ściśle związane z promieniowaniem pola elektromagnetycznego przez stacje bazowe telefonii komórkowej, a tym samym określić, czy to promieniowanie może negatywnie wpływać na nasze zdrowie, uważałem za stosowne naświetlić szerzej swoją odpowiedź, z pozoru wydającą się prostą. 

  Wiem, że obszerność niniejszego opracowania może wydać się zbędna. Ale oczekując tylko odpowiedzi typu: tak, szkodzi lub nie, nie szkodzi, – taka odpowiedź nie będzie adekwatna do rzeczywistych indywidualnych warunków. Wydaje się celowe, abym zaczął od podstaw. Wówczas problem, z jakim przyszło się tu zmierzyć – będzie łatwiejszy do zrozumienia, jak i łatwiejszy do oszacowania w wymiarze szkodliwości, bądź nie szkodliwości sąsiedztwa anten sieci telefonii komórkowej.  

Niejednokrotnie na różnych portalach internetowych są informacje, które wzajemnie sobie przeczą. Zatem trudno tu mówić o ugruntowaniu opinii na przedmiotowy temat, jako że… popularnie nazywając, informacje te robią nam „totalną wodę z mózgu”. Dlatego też zamiast komentarza do artykułu blogera „Nathanel”, podszedłem do frapującego tematu z punktu widzenia nie tylko naukowca, ale także z punktu widzenia tego, który od 12 lat zamieszkuje w bardzo bliskim sąsiedztwie stacji bazowej telefonii komórkowej.

  Obszar Polski pokrywa sieć telefonii komórkowej kilku operatorów (T-Mobile, Heyah, Orange, Plus, Play i jeszcze kilku). Każda z tych sieci posiada własne stacje bazowe z innym podziałem obszaru Polski na tzw. komórki, lub dzierżawi je od innego operatora. Nazwa „sieć komórkowa” czy „telefon komórkowy” pochodzi od swego rodzaju „komórek”, które są integralnymi elementami sieci (rys. 1.).
 

        

  Mają one kształt sześciokąta, a w jej środku centralnie umieszczone stacje bazowe. Sześciokątne komórki mają zróżnicowane wymiary, w zależności od gęstości zabudowy i ukształtowania terenu, które to warunki utrudniają, bądź nie propagację (rozchodzenie się) fal elektromagnetycznych). Na obszarze o gęstej zabudowie (np. w mieście) odległość pomiędzy dwoma naprzeciwległymi bokami sześciokąta „komórki” kształtuje się w granicach od 300 do 3000 metrów. Natomiast na obszarze słabo zurbanizowanym (np. wieś), wymiar ten wynosi od 1 do 30 kilometrów.
  

1. Zasada działania sieci radiokomunikacji ruchomej – telefonii komórkowej  

  Zasada działania sieci telefonii komórkowej jest bardzo prosta. Każdy, włączony telefon komórkowy odbiera sygnały stacji bazowych i „od czasu do czasu” (co 0,1 sekundy) wysyła własne sygnały, dzięki którym sieć poprzez swoje stacje bazowe może określić miejsce, w którym telefon się znajduje. Dzięki wysyłanemu sygnałowi „przypisuje” telefon do tej stacji, która najlepiej odbiera sygnały tego telefonu. Jeżeli telefon (wraz ze swoim posiadaczem) się przemieszcza, jest kolejno „przypisywany” do stacji bazowych, które „po drodze” „słyszą” go najlepiej.

  Żeby taka struktura mogła działać, każdy telefon komórkowy musi być jednocześnie i radiostacją i komputerem, z pokaźnym zasobem pamięci, posiadającym dużą zdolność obliczeniową. Telefon musi pamiętać bowiem dane charakteryzujące stacje bazowe sieci komórkowych, musi umieć porównać odbierane sygnały z ich pamiętanymi charakterystykami, musi umieć przetworzyć mowę na sygnał cyfrowy i tę mowę przesłać – w obu kierunkach, do i z telefonu.

  Stacje bazowe współpracując z całym systemem i sam system, „wiedzą”, jak rozpoznać telefony „swojej” sieci. Niemożliwe jest stworzenie systemu, który składałby się tylko z jednej stacji bazowej, obsługującej abonentów całego obszaru Polski, ponieważ właściwości fal radiowych nie pozwalają na to, aby jeden nadajnik i odbiornik zabezpieczył w tym paśmie częstotliwości tak duży obszar kraju.

  Po pierwsze: – natężenie pola elektromagnetycznego zmniejsza się bardzo szybko – co najmniej z kwadratem odległości od swego źródła, czyli anteny. A sygnał radiowy nie może być zbyt słaby. W zależności od tego czy jesteśmy w mieście, czy na otwartej przestrzeni, możemy móc rozmawiać albo nie.

  Po drugie: – dotarcie sygnału radiowego od stacji bazowej do odbiorcy i odpowiedź tego odbiorcy, z powrotem, do stacji bazowej trwa. Mimo tego, że fale radiowe rozchodzą się praktycznie z prędkością światła (300 metrów w ciągu jednej milionowej części sekundy), telefon nie może znajdować się w zbyt dużej odległości od stacji bazowej, z którym „rozmawia”. Odległość ta nie może przekraczać nieco ponad 30 kilometrów. Przy większej odległości nie można odpowiednio zsynchronizować działania telefonu i stacji bazowej.

  Jest jeszcze jedno ograniczenie – szerokość zakresu częstotliwości, jaki może być wykorzystany przez sieć. Na tych samych „kanałach” częstotliwościowych sieć nie może jednocześnie obsługiwać wielu rozmówców ze względu na wzajemne zakłócenia sygnałów. Podsumowując tę kwestię: słabnięcie sygnałów radiowych wraz z odległością, czas docierania tych sygnałów od stacji bazowej do telefonu i z powrotem oraz ograniczony zakres częstotliwości, z którego mogą korzystać sieci telefonii komórkowej, – to trzy powody dla których operatorzy budują nowe stacje bazowe tak „gęsto” na terenie kraju. Założenie jest takie: im więcej abonentów, tym więcej jest stawianych stacji bazowych, potrzebnych do ich obsłużenia. Im więcej abonentów na małym terenie – też tym więcej stacji bazowych. A stacje bazowe odgrywają taką samą rolę, jaką kiedyś odgrywały centrale telefoniczne.  

2. Pola elektromagnetyczne stacji bazowych, charakterystyki promieniowania

W Polsce istnieją sieci telefonii komórkowych wykorzystujących zakresy częstotliwości: - około 900 MHz – sieci GSM 900, - około 1800 MHz – sieci GSM 1800, - około 2100 MHz – sieci UMTS. Zasięgi występowania pól elektromagnetycznych o wartościach granicznych, czyli wartościach, które nie mogą być przekraczane w środowisku, w otoczeniu anten stacji bazowych telefonii komórkowych są zależne od mocy doprowadzonej do tych anten i ich charakterystyk. W otoczeniu typowych stacji bazowych telefonii komórkowej GSM (rys. 2.), pola elektromagnetyczne o wartościach granicznych występują nie dalej niż kilkadziesiąt metrów od samych anten i to na wysokości ich zainstalowania.

        

W praktyce, w otoczeniu anten stacji bazowych GSM, znajdujących się w miastach, a więc najbardziej rozpowszechnionych, – pola o wartościach wyższych od dopuszczalnych w praktyce nie występują dalej niż 25 do 45 metrów od anten na wysokości zainstalowania tych anten. Należy tu mieć na uwadze fakt budowania stacji o bardzo różnorodnych konfiguracjach anten (rys. 3.).

         

  Stacje bazowe telefonii komórkowej stawiane w Polsce odpowiadają wymaganiom bardzo surowych norm technicznych. System GSM, jaki jest używany w Polsce, im odpowiada. Polskie przepisy ochronne, – bardziej rygorystyczne od przepisów stosowanych w innych krajach, wymusiły stosowanie odmiennych sposobów mocowania anten stacji bazowych, tak aby były one znacznie niż w innych krajach oddalone od miejsc dostępnych dla ludności.

  W systemie GSM stacje bazowe nadają swoje sygnały w zakresie częstotliwości od 935 do 960 MHz i od 1805 do 1880 MHz. Zgodnie z normatywami ETSI, maksymalna moc stacji nie może przekraczać 55 dBm, czyli 320 watów. W praktyce, w warunkach dużego miasta, moce doprowadzane do poszczególnych anten sektorowych nie przekraczają 20 watów, a w aglomeracjach o rozproszonej i luźnej zabudowie, także jednorodzinnej (bez tzw. bloków mieszkalnych i „wieżowców”) nie przekraczają 10 watów. A im mniejsza moc, tym zagrożenie zdrowia człowieka z tego tytułu maleje.

  Oprócz anten sektorowych na stacjach bazowych GSM, instalowane są anteny radiolinii, pracujące w pasmach 23 GHz, 27 GHz i 38 GHz. Stacje UMTS łączą się z abonentami w zakresie częstotliwości 2100 MHz. Gdy przyjrzycie się rysunkowi 4., zauważycie, że dopuszczalne granice natężenie pola elektromagnetycznego są przekroczone w obszarze zaznaczonym na kolorowo, a więc na poziomie około 24 metrów nad poziomem ziemi, 26,4 m oraz 30 m w maksymalnej odległości od masztu równej około 25 metrów.
 

        

  Z oczywistych względów znajdowanie się człowieka w tej strefie jest wykluczone, choć nie dotyczy to pracowników firm telekomunikacyjnych i pokrewnych, którzy sporadycznie są narażeni na krótkotrwałe promieniowanie (do czasu wyłączenia stacji nadawczo-odbiorczej).

  Jak możecie zauważyć na rysunku 5., rozkład wartości natężenia pola elektromagnetycznego wokół najczęściej stosowanych anten w Polsce nie stanowi zagrożenia dla człowieka w odległości 2,5-3,0 m w płaszczyźnie wertykalnej i około 1,7 m w płaszczyźnie horyzontalnej.  

        

             Rys.5. Rozkład promieniowania w płaszczyźnie vertykalnej i horyzontalnej

  Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że rozkłady linii sił pól elektromagnetycznych w otoczeniach stacji bazowych są także zależne od zastosowanych konfiguracji anten rozsiewczych, inaczej – sektorowych. Obecnie wykorzystuje się powszechnie dwuzakresowe i trzyzakresowe anteny typu „crosspolar” (ze „skrzyżowanymi” płaszczyznami polaryzacji emitowanych fal), zapewniające dobrą łączność z abonentami sieci. Stosowanie tych anten pozwala zmniejszyć konieczną do instalowania liczbę anten sektorowych.

  Jak wynika z dziesiątków tysięcy wykonanych obliczeń i równie wielkiej ilości pomiarów, nawet w bezpośrednim sąsiedztwie stacji bazowej, w miejscach dostępnych dla ludności, gęstości mocy pola elektromagnetycznego emitowanego przez tę stację są znikomo małe. Na rys. 6. pokazałem, usytuowanie pasma częstotliwości, w którym pracuje telefonia komórkowa w całej gamie częstotliwości promieniowania pochodzącego od różnych źródeł. Wynika z niego, iż częstotliwość promieniowania pochodząca z anten telefonii komórkowej znajduje się w tzw. bezpiecznym dla człowieka paśmie.
 

        

          Rys. 6. Usytuowanie pasma częstotliwosci, w którym pracuje telefonia komórkowa

 

3. Działanie pola elektromagnetycznego urządzeń telefonii komórkowej na organizm ludzki

  Nowoczesne urządzenia telefonii komórkowej emitują podstawowe częstotliwości 900 MHz lub 1800 MHz, które służą do łączności między telefonami komórkowymi a antenami stacji bazowych. Poza tym, występują wyższe częstotliwości, sięgające do około 40 GHz, emitowane przez anteny radiolinii, służącymi do łączności między antenami radiolinii stacji bazowych. Z charakterystyki anten wynika, że na ludność może działać pole elektromagnetyczne anten sektorowych (w odległości nie przekraczającej 25-30 metrów) , natomiast promieniowanie anten radiolinii jest wysoce kierunkowe i praktycznie nie dociera do miejsc dostępnych dla ludności. Opublikowano na ten temat około 40 tysięcy prac, a od 1980 roku opublikowano ponad 8 tysięcy artykułów z dziedziny bioelektromagnetyzmu.

  Uważa się zgodnie i moje zdanie jest identyczne, że bardzo silne pola elektromagnetyczne powodują negatywne skutki w organizmie ludzkim. Ale biorąc pod uwagę mój stan wiedzy z punktu widzenia fizyka-naukowca oraz wszystkie aspekty „za” i „przeciw”, z całą odpowiedzialnością stwierdzam, iż emisja fal elektromagnetycznych przez anteny telefonii komórkowej nie ma skutków negatywnych dla organizmu człowieka w odległości powyżej 25-30 metrów od anteny. Natomiast wątpliwości budzą ewentualne skutki zdrowotne, które mogą spowodować pola elektromagnetyczne w odległości do 25-30 metrów od anteny telefonii komórkowej.
W celu określenia szkodliwego działania pola elektromagnetycznego na organizm człowieka wprowadzono dwa kryteria oceny: termiczne i nietermiczne.

Kryterium termiczne - uwzględnia wzrost temperatury tkanki, pochłaniającej promieniowanie elektromagnetyczne. Parametrem opisującym działanie termiczne pola jest współczynnik SAR (Specific Absorption Rate), określający ilość energii promieniowania pochłoniętej przez 1 kg masy tkanki, w ciągu jednej sekundy. Jednostką współczynnika SAR jest W/kg (wat na kilogram). Stwierdzono, że efekt termiczny odgrywa istotną rolę w przypadku działania pól wysokiej częstotliwości, w tym pól emitowanych przez telefonię komórkową w odległości 25-30 metrów od anteny. Z badań teoretycznych i na modelach doświadczalnych wynika, że dla przeciętnego człowieka pole elektromagnetyczne o wartości SAR = 4 W/kg może spowodować wzrost temperatury ciała średnio o nie więcej niż 0,1–0,3°C. Jest to wzrost niewielki i nie zagrażający zdrowiu, jednak zostaje już uruchomiony mechanizm termoregulacji organizmu. Dlatego wprowadzono margines bezpieczeństwa, obniżając 10-krotnie dopuszczalną wartość SAR dla pola działającego na organizm człowieka (pracowników firm telekomunikacyjnych pracujących przy konserwacji anten) – do poziomu 0,4 W/kg. Natomiast w przypadku pola działającego na ogół ludności, wprowadzono dodatkowy współczynnik bezpieczeństwa równy 5, obniżając dopuszczalną wartość SAR do poziomu 0,08 W/kg.

Działanie nietermiczne pola elektromagnetycznego - polega na wywoływaniu zmian niewynikających ze wzrostu temperatury tkanki, takich jak zmiany w układzie nerwowym, neurohormonalnym, swoistym i nieswoistym układzie odporności immunologicznej. Z przeprowadzonych badań wynika, że dla pola wysokiej częstotliwości o gęstości mocy poniżej 40 W/m2 obserwuje się liniową zależność efektu biologicznego od gęstości mocy pola, natomiast powyżej tej wartości przebieg odbiega już od zależności liniowej. Dla celów ochrony pracowników przed polami mikrofalowymi, przyjęto maksymalną gęstość mocy pola na poziomie 0,1 W/m2. Należy zaznaczyć, że zaobserwowanie objawu nietermicznego działania pola nie oznacza tym samym, że objaw ten świadczy o szkodliwym dla zdrowia działaniu pola.

  Wśród ludności eksponowanej na działanie pól wysokiej częstotliwości, notowane są objawy subiektywne, takie jak zaburzenia snu, bezsenność, bóle i zawroty głowy, nudności, brak możliwości skupienia i koncentracji, częściowa utrata pamięci, pogorszenie wzroku, zmiana ciśnienia krwi, migreny, zmęczenie nieadekwatne do wysiłku (objaw często występujący u dzieci i młodzieży), osłabienie, zakłócenia w działaniu rozrusznika serca, zaburzenia równowagi. Objawy wyżej wymienione występują u osób, które znajdowały się w odległości mniejszej, niż 30 metrów od anteny. Szczególne zainteresowanie i niepokój budzi powiązanie różnych chorób, zwłaszcza nowotworowych, z ekspozycją na promieniowanie anten i telefonów komórkowych w odległości powyżej 30 metrów od anteny. 

  Badania epidemiologiczne oraz analizy teoretyczne, prowadzone w wielu ośrodkach na świecie nie wykazały jednak, aby istniał jakikolwiek związek między stanem zdrowia ludności, a ekspozycją na pola elektromagnetyczne emitowane przez anteny telefonii komórkowej. W celu ochrony ludzi i środowiska przed polem elektromagnetycznym, ustanowiono odpowiednie przepisy prawne, a w Polsce są one najbardziej restrykcyjne spośród krajów Europy. W Stanach Zjednoczonych normy są nawet 60 do 120 razy większy niż w Polsce.

  Podsumowując, muszę z całą odpowiedzialnością podkreślić, iż z charakterystyki rozkładu wartości promieniowania anten sektorowych, obliczeń teoretycznych wielkości promieniowania oraz pomiarów natężenia pola przeprowadzonych w warunkach rzeczywistych wynika, że natężenie pola emitowanego przez anteny stacji bazowych osiąga przy powierzchni ziemi, w miejscach możliwego przebywania ludności, wartości znacznie poniżej maksymalnych poziomów dopuszczalnych i nie ma żadnych obiektywnych przesłanek, aby pole to mogło stwarzać zagrożenie zdrowia. Powyższe stwierdzenie opieram również na autopsji, jako że od 12 lat mieszkam w bliskim sąsiedztwie stacji bazowej telefonii komórkowej i nie odczuwam żadnych dolegliwości zdrowotnych z tego powodu.

Satyr
________________________
Przy opracowywaniu tego materiału posiłkowałem się:
1) http://www.ekoportal.gov.pl/opencms/opencms/ekop...
2) Materiały własne

Ocena wpisu: 
0
Brak głosów

Komentarze

Tu jest link do całosci matreiału:www.scribd.com/doc/3773284/Health-Effects-from-Cell-Phone-Tower-Radiation

A tu fragment tej publikacji gdzie jest napisane " radiacja sięga do 21/2 mil czyli prawie 5 kilometrów.. Dlatego obserwatorim astronoimczne o którym wspominam w swojej ntoce ma wydzielony obszar tysięcy kilometrow kwadratowych.

PS. Hałdy popiołu przy elektrowni węglowej obok których mieszkaja ludzie wydzielają promieniowanie wyższe niz to które dotarło do Polski po wybuchu Czernobyla. Ale nikt tego mieszkańcom nie ogłasza. Promieniowanie odpadów atomowych ze skladowiska w Rózanie powoduje u okolicznych mieszkańców choroby ale wszyscy zaprzeczaja że to z ich przyczyny.

Polakom nic nie szkodzi . Nawet rządy PO,

Ale materiał przygotował Pan znakomicie.

 

" Health Effects from Cell Phone Tower Radiation by Karen J. Rogers The safety of cell phone towers is the subject of extensive scientific debate. There is a growing bodyof scientific evidence that the electromagnetic radiation they emit, even at low levels, is dangerous tohuman health.The cell phone industry is expanding quickly, with over 100,000 cell phone towers now up across theU.S., which is expected to increase ten-fold over the next five years. The industry has set what theysay are “safe levels” of radiation exposure, but there are a growing number of doctors, physicists, andhealth officials who strongly disagree, and foresee a public health crisis.Many towers have been built recently in Siskiyou Colorado, with dozens more planned, astelecommunications companies rush to corner markets in this fast-growing industry. These towersemit radio frequencies (RF), a form of electromagnetic radiation (EMR), for a distance of up to 2-1/2miles. They are essentially the same frequency radiation as microwaves in a microwave oven.Studies have shown that even at low levels of this radiation, there is evidence of damage to celltissue and DNA, and it has been linked to brain tumors, cancer, suppressed immune function,depression, miscarriage, Alzheimer's disease, and numerous other serious illnesses. [1]Children are at the greatest risk, due to their thinner skulls, and rapid rate of growth. Also at greater risk are the elderly, the frail, and pregnant women. Doctors from the United Kingdom have issuedwarnings urging children under 16 not to use cell phones, to reduce their exposure to radio frequency(RF) radiation. [2]Over 100 physicians and scientists at Harvard and Boston University Schools of Public Health havecalled cellular towers a radiation hazard. And, 33 delegate physicians from 7 countries have declaredcell phone towers a “public health emergency”.The U.S. Federal Communications Commission (FCC) is in charge of setting the standards of exposure for the public, and claims that, based on scientific studies, the current levels are safe. But itis not a public health agency, and has been criticized as being “an arm of the industry”. Many whowork for the FCC are either past, present or future employees of the very industries they aresupposed to regulate. With an explosively emergent $40 billion dollar a year industry at stake, criticshave stated “you can bet that their studies are going to show whatever they want them to show”. “ Our federal government also once told us that asbestos, cigarettes, thalidomide,and the blood supply were "safe", but which were later found to be harmful.“You can bet that their studies are going to show whatever they want them to show.” – Cathy Bergman-Veniza, at Vermont Law School Environmental Law Center Conference, 1996 The current U.S. standard for radiation exposure from cell phone towers is 580-1,000 microwatts per sq. cm. (mW/cm2), among the least protective in the world. More progressive European countrieshave set standards 100 to 1,000 times lower than the U.S. Compare Australia at 200 microwatts,Russia, Italy, and Toronto, Canada at 10, China at 6, and Switzerland, at 4. In Salzburg, Austria thelevel is .1 microwatts (pulsed), 10,000 times less than the U.S. New Zealand has proposed yet morestringent levels, at .02 microwatts, 50,000 times more protective than the U.S. Standard. [3, 4]Contrary to what the communications industry tells us, there is vast scientific, epidemiological andmedical evidence that confirms that exposure to the RF and microwave radiation emitted from celltowers, even at low levels, can have profound adverse effects on biological systems. [5, 6, 7, 8]. Nathanel Nie da się iść dwiema drogami na raz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#351849

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika wilk na kacapy nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

mrowki pajaki i myszy ktore co roku musialem tepic.
Kolega moj przetestowal chomika trzymal komorke przy klatce po miesiacy chomik wylysila i zdechl najprawdopodobniej na raka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#351851

Trzeba pamiętać o tym, że w Stanach Zjednoczonych w dużych aglomeracjach miejskich z uwagi na specyfikę infrastruktury (wysokie budynki naszpikowane stalą i aluminium) - nadajniki telefonii komórkowej muszą mieś zdecydowanie większą moc od tych, które są instalowane w Polsce. Stąd też i promieniowanie jest większe, które raczej nie wpływa dodatnio na zdrowie człowieka.

Z każdej zdobyczy techniki trzeba korzystać w stopniu umiarkowanym, w przeciwnym razie... technika obróci się przeciwko człowiekowi.
Niech tu przykładem będą:
1) samochody - nadmierna ilość godzin spędzana za kierownicą powoduje pogorszenie percepcji wzrokowo-ruchowej, otyłość, pogorszenie wzroku;
2) komputery - j.w.;
3) telewizory - j.w.;
4) sprzęt muzyczny nagłaśniający - dysfunkcję układu nerwowego, pogorszenie słuchu;
itd...

Jak mawiali starożytni Indianie z dorzecza Dniepru: korzystać można, ale z ostrożna. :-) 

Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#351855

opracowanie, Satyrze, imponujące (powiedziałam sobie: oświecaj się ciemna maso) ale de facto - trzeba trochę czasu, by się okazało. Ja myślę po babsku: jakaś cena za tę wygodę musi być.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#351856

Na zwierzątkach się nie da wszystkiego przetestować. No, chyba że "wilk na kacapy" jest tu wyjątkiem, bo testuje na... gryzoniach i pająkach :-) Udany żart, co świadczy o Jego poczuciu humoru.

Nathanel w swym artykule nie zwrócił uwagi, że w Stanach Zjednoczonych dopuszczalne normy natężenia pola magnetycznego emitowanego z anten telefonii komórkowej są nawet 60 do 120 razy większe niż w Polsce.

Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351857

10.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351864

Z przyjemnością przeczytałem tak kompletny materiał. Dzięki za wiedzę... 10 oczywiście :)

Pzdr,
Hun

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351870

moce nadajników komórek są co prawda niewielkie, ale telefon trzymamy w trakcie rozmowy przy głowie.

btw
maksymalny zasięg telefonów komórkowych oczywiście zależy od mocy nadajnika, ale moc ta może być obniżana w zależności od czułości układów odbiorczych.
najważniejszym kryterium zasięgu telefonii komórkowej jest propagacja zastosowanych fal. można założyć, że rozchodzą się one prostoliniowo (pomijając odbicia od przeszkód), a zatem ich zasięg jest w zasadzie horyzontalny. te pokazane sześciokąty, to w rzeczywistości zachodzące na siebie koła. można uzyskać większy zasięg podnosząc miejsce usytuowania anten nad.-odb. - ale to wiąże się z budową odp. masztów i zwiększeniem mocy nadawania w obie strony.
nie sądzę, żeby przesunięcie czasowe sygnału na drodze ponad 30 km było jakąś barierą techniczną.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351883

... tym samym mocy nadajników nic nie da, ponieważ istnieje ograniczenie mocy nadajników w telefonach komórkowych. Jeszcze nie tak dawno miały moc około 2 Watów, a obecne smartphfony mają 0,125 W. Co z tego, że sygnał z "bazówki" odbierzesz. A co z nadawaniem w kierunku "bazówki"? Pupa blada, - za mała moc uniemożliwiłaby łączność w drugim kierunku.. Stąd stacje muszą być usytuowane "gęściej".

Pozdrawiam, Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351887

czułość odb. ma swoje granice

a co z tym czasowym przesunięciem? ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351888

... nie ma znaczenia, wszakże pod warunkiem, że sygnał będzie odbierany z bezpośredniej fali, nie zaś z odbitej. Odbiór z odbitej potrafi czasem nieźle namieszać i pogorszyć wymianę słów rozmówców w tzw. siplexie. 

Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351889

a co to ma do rzeczy?

tutaj chodziło o odbiór z fali odbitej, który "potrafią nieźle namieszać"?
[quote]Po drugie: – dotarcie sygnału radiowego od stacji bazowej do odbiorcy i odpowiedź tego odbiorcy, z powrotem, do stacji bazowej trwa. Mimo tego, że fale radiowe rozchodzą się praktycznie z prędkością światła (300 metrów w ciągu jednej milionowej części sekundy), telefon nie może znajdować się w zbyt dużej odległości od stacji bazowej, z którym „rozmawia”. Odległość ta nie może przekraczać nieco ponad 30 kilometrów. Przy większej odległości nie można odpowiednio zsynchronizować działania telefonu i stacji bazowej.[/quote]

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351892

... aspekty dot. tel. komórkowej? Nie mam aż tyle czasu szanowny Kuki. Ale jeśli sobie życzysz, to na priv. prześlę Ci wykład. Przepraszam, ale tym razem nie gratis. Zdobywanie wiedzy kosztuje. Taki mój zawód.

Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351902

yhy....
nazywasz się mgr inż. Stefan Różycki?

http://www.ekoportal.gov.pl/opencms/opencms/ekoportal/prawo_dokumenty_st...

ja też jestem mgr inż. elektronikiem ze specjalnością radiokomunikacja i mam swoje zdanie na temat powyższego artykułu, ale nie będę znęcał się nad kolegą Różyckim.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351935

Nie nazywam się Różycki, a także nie jestem mgr inż. Kiedyś byłem mgr inż., ale to było 11 lat temu. Dlaczego napisałeś: "ja też jestem mgr inż."?

Pozdrawiam, Satyr 
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351990

bo z mgr. inż. Różyckim moglibyśmy ewentualnie podyskutować na temat jego artykułu - jak równy z równym.

http://pl.wikipedia.org/wiki/GSM#Rozmiary_kom.C3.B3rek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352056

[quote]Czasowe przesunięcie Kuki, - mierzone jest w nanosekundach i... nie ma znaczenia, wszakże pod warunkiem, że sygnał będzie odbierany z bezpośredniej fali, nie zaś z odbitej.[/quote]

czasowe przesunięcie ma znaczenie. wynika to z przyjętych specyfikacji GSM.

http://pl.wikipedia.org/wiki/GSM#Szczeliny_czasowe
http://pl.wikipedia.org/wiki/Transmisja_g%C5%82osu_w_sieci_GSM

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352252

ale z telefonem osobiście muszę uważać. Jeśli za długo (dłużej niż ok. 10 minut) trzymam go przy uchu, to zaczyna mnie boleć głowa. Mojego brata z kolei bolały klejnoty, kiedy nosił komórkę w przedniej kieszeni spodni. Kiedy przestał ją tam nosić, ból minął. Wrażliwe geny? ;)

Pzdr. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351940

chyba mu się ta komórka obijała, a geny... są wrażliwe ;)

kiedyś komóra nieźle promieniowała i mogło to mieć wpływ na klejnoty, ale wtedy nie mieściła się w kieszeni.

zanieczyszczenia powietrza bardziej szkodzą. ja nie mogę przestać palić, a co dopiero oddychać :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351977

No nie wiem... mnie się podczas rozmowy przez telefon zazwyczaj nic o głowę nie obija, a jednak boli. ;)

Fajki nie są takie złe - pomagają się zrelaksować, a w końcu stres to największy zabójca! ;))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351986

skąd wiesz, że się stresuję? :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352057

A kto się nie stresuje? :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352253

jasne... nie ma takich, ale niektórzy stresują się bardziej :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352477

A Ty jesteś z tych bardziej, czy z tych mniej? :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352598

tak się staram i nie widać? ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352631

Widać jedynie Twoją anielską cierpliwość ;))), ale nie wiadomo, ile Cię ona kosztuje. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352649

Spróbuj Champix.
Ja parę dni temu odniosłem do apteki tabletki, które przekroczyły swój termin ważności.
Jak to zażywasz, to po prostu znika chęć palenia.
I to naprawdę znika.
Ja tego używałem znacznie dłużej niż zalecają, ale też miałem - tak myślę - znacznie większe problemy niż przeciętny spożywacz Champixu.
Podobno można od tego dostać myśli samobójczych, ale tego nie zaznałem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#351992

można to dostać bez recepty?
ostatnio reklamują "Desmoxan" czy jakoś tak podobnie.
próbowałem jakichś tabletek na "T" Tabex?, ale efekt był taki, że czułem się non stop "przymulony", ale chęć na dymka nie znikała.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352058

Na receptę. Nie wiem, czy w Polsce jest subwencjonowany i ile kosztuje. To istotne, bo lek jest drogi. Opakowanie 112 tabl kosztuje w Szwecji 1400 koron = 675 zł. Starcza na 56 dni, a zalecają kurację co najmniej 12 tygodniową.
Lista objawów ubocznych jest dość długa, zmęczenie też na niej wymieniają. U mnie było kompletnie bezproblemowo, ale to bardzo indywidualna sprawa jak kto na leki reaguje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352064

Na temat wplywu pola elektromagnetycznego na organizm czlowieka zostalo napisanych przez naukowcow i lekarzy wiele ksiazek, wszystkie potwierdzaja, ze pole to jest bardzo szkodliwe. Rok temu przeczytalem ksiazke zatytulowana "Dirty Electricity" (Brudna Elektrycznosc) napisana przez lekarza, ktory pisze, ze nie tylko telefony sa szkodliwe ale takze przebywanie w polu elektrycznym. Na poczatku tej ksiazki autor pisze, ze pionierem w badaniach szkodliwosci pola elektro-magnetycznego na czlowieka jest polski uczony, nazwiska w tej chwili nie pamietam. Po przeczytaniu tej ksiazki kupilem przyrzad do mierzenia sily takiego pola emitowanego przez urzadzenia, ktore uzywam codziennie. Uzywanie urzadzen elektrycznych, telefonow bezprzewodowych, komorkowych i przebywanie w poblizu linii wysokiego napiecia jest przyczyna zachorowan na raka to zostalo udowodnione. Mezczyznom radzi sie aby nie nosili telefonow komorkowych w kieszeniach spodni, przebywanie przed monitorami komputerow, tez jest szkodliwe. 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#351950

Ponoszący konsekwencje dobroci komórek, napięci
Z bólu przeszywającego ich mózgi
Każdy wolał by dostawać rózgi
Kogo nie boli ten wywyższony
Jak zachoruje sam sypie gromy
Rak zbiera żniwo coraz większe
Pszczoły mają żywoty coraz cięższe
Gdy pszczół zabraknie zniknie życie
Potem się naukowcy po mądrzycie
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#351991

Wizyta na warszawskim Ursynowie - w szpitalu onkologicznym jest wstrząsem. Kilka miesięcy temu pożegnałam kogoś bliskiego - kobietę umierającą na raka piersi. Rak piersi jest w Polsce biznesem. Nie wierzycie?
Kobiety: natychmiast wyrzućcie druty z biustonoszy. Działają one jak anteny. Matki! Chrońcie swoje córki!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#351998

Coś słyszałam na ten temat - ale raczej chodziło o ucisk, a nie o ewentualne reakcje na fale...
Jakiś link?

Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352005

Warto zwrócić uwagę na fakt,o którym chyba tu nikt z dyskutantów nie wspomniał, że jeżeli sygnał dochodzący do telefonu komórkowego jest słaby, to nadajnik tego telefonu pracuje ze zwiększoną mocą poszukując sygnału nadajnika i trzymanie go przy uchu lub w innym obszarze ciała sprawia, że fale elektromagnetyczne (są to fale mikrofalowe) powodują gotowanie się mózgu jak w kuchence mikrofalowej :-). ALS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>ALS</p>

#352018

Coś jest na rzeczy, bo nawet gorąco czuć. ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352022

Napisałaś/eś, cyt.: "jeżeli sygnał dochodzący do telefonu komórkowego jest słaby, to nadajnik tego telefonu pracuje ze zwiększoną mocą poszukując sygnału nadajnika i trzymanie go przy uchu lub w innym obszarze ciała sprawia, że fale elektromagnetyczne (są to fale mikrofalowe) powodują gotowanie się mózgu jak w kuchence mikrofalowej".

Nie jest tak, jak napisałaś/eś, ponieważ do "poszukiwania" silniejszego sygnału nadajnik telefonu nie bierze udziału (za wyjątkiem emitowania co 0,1 sekundy sygnału) z taką samą mocą. To wykonuje odbiornik, a ten pracuje cały czas z taką samą czułością detektorową.
Po drugie: emisja fal elektromagnetycznych przez wewnętrzną antenę z nadajnika telefonu odbywa się w paśmie 900 MHz lub 1800 MHz, a tych nie można zakwalifikować do mikrofal, ale do tzw. W.cz. (wysokiej częstotliwości).
Kuchenki mikrofalowe natomiast pracują w paśmie częstotliwości ISM (Industrial, Scientific, and Medical band) wynoszącej około 2,45 GHz, która jest wyższa
2272-krotnie od częstotliwości telefonu równej 900 MHz oraz
1136-krotnie od częstotliwości telefonu równej 1800 MHz, ponieważ:
1 MHz = 10 do potęgi szóstej Hz,
1 GHz = 10 do potęgi dziewiątej Hz.

Pozdrawiam, Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352031

Ale głowa i tak od tego boli...

Pzdr.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352254

[quote]... wynoszącej około 2,45 GHz, która jest wyższa
2272-krotnie od częstotliwości telefonu równej 900 MHz oraz
1136-krotnie od częstotliwości telefonu równej 1800 MHz, ponieważ:
1 MHz = 10 do potęgi szóstej Hz,
1 GHz = 10 do potęgi dziewiątej Hz.[/quote]

1 Giga = 1000 Mega

przykłady:
900 MHz = 0,9 GHz
1800 MHz = 1,8 GHz
2,45 GHz = 2450 MHz

(przesuwamy przecinek o 3 miejsca w lewo lub w prawo)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikrofale

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#352466

DrogiSatyrze, pozwole sobie zadać przy okazji pytanie Panu i innym dyskutantom. Czy ktoś z Państwa wie jaki jest wpływ transformatora na zdrowie człowieka? Przez wiele lat mieszkałam w mieszkaniu pod którym był zlokalizowany transformator i stacja średnich napięć /tak jakoś się to nazywało/ obsługujące pół miasta. Namacalnymi dowodami obecnosci tych urządzeń było gromadzenie się niesamowitych ilosci kurzu w pokojach bezpośrednio nad tym świństwem, lekkie drżenie ścian. Dzieciak w tym domu wiecznie chorował, ma zdiagnozowana nawet astmę. Gdy po latach walki usunięto w jesieni ubiegłego roku te urzadzenia dzieciak przetrwał zime bez choroby, wszyscy jakby zrobili się spokojniejsi. W mieszkaniach sąsiadujących z boku z transformatorem umierali nagle młodzi mężczyźni /30-40.letni/.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352068

... jak również wszystkie inne urządzenia wykorzystujące energię elektryczną wytwarzają fale elektromagnetyczne, a więc także pole elektromagnetyczne (PEM). W przypadku urządzeń w sieci energetycznej jak wspomniany przez Ciebie transformator, natężenie pola elektromagnetycznego jest dość znaczne. Stąd stacje transformatorowe w aglomeracjach miejskich stawiane są w odleglości od domów mieszkalnych minimum 50 metrów. 

Nie wiem, co za idiota usytuował transformator średniego napięcia w budynku mieszkalnym. Wszyscy pokrzywdzeni mieszkańcy tego budynku powinni wystosować pozew zbiorowy do sądu i z powództwa cywilnego domagać się zadośćuczynienia od tego "geniusza". 

O sile biologicznego oddziaływania pola elektromagnetycznego (PEM) decyduje głównie natężenie i odległość dzieląca człowieka od jego źródła. Głębokość wnikania PEM o wysokich częstotliwościach w ludzką tkankę zależy jeszcze od masy ciała i zawartości wody. Głębokość penetracji maleje wraz ze wzrostem częstotliwości. A w sieci energetycznej mamy do czynienia z częstotliwością tylko 50-60 Hz, co przy dużym natężeniu prądu - wynoszącym kilka tysięcy amper - penetracja organizmu ludzkiego musiała być dość głęboka. 

Jak obecnie stwierdzono, oddziaływanie biologiczne PEM na człowieka jest bardzo różnorodne i wiąże się z efektem termicznym i nietermicznym, o których pisałem w powyższym artykule. Uważa się, że działanie pozacieplne PEM związane jest z rezonansowym pochłanianiem energii tych pól przez środowisko biologiczne (tkanki, narządy, płyny ustrojowe).
Organizmy żywe i ich tkanki oraz narządy można więc traktować jako swoiste anteny, umożliwiające odbiór energii fal elektromagnetycznych o częstotliwościach rezonansowych tych narządów i tkanek. Wykazano bowiem, że poszczególne struktury biologiczne (komórki, tkanki, narządy) mają własną częstotliwość rezonansową, której działanie ma wyraźny wpływ uszkadzający.

Pochłonięta przez organizm ludzki energia promieniowania elektromagnetycznego może między innymi prowadzić do zmian struktury wewnętrznej cząsteczek w komórkach. W tkankach dochodzi wówczas do różnych zmian fizycznych i chemicznych, np. zmienia się pH, aktywność enzymów, przemiana materii. Następstwem tych zmian mogą być różne stany chorobowe.

Drżenie budynku związane było z uwalnianiem się sily elektromotorycznej na skutek prądów wirowych, która powodowała wibracje elementów transformatora. Wibracje te były przenoszone na konstrukcję budynku.

Jeśli chodzi o nadmierne "przyleganie" kurzu do podłogi, pod którą był ów transformator, to zjawisko to związane było z faktem, że cząsteczki kurzu "fruwające w powietrzu" posiadały ładunek ujemny, zaś w uzwojeniach transformatora płynęły ładunki dodatnie. Ponieważ ładunki różnoimienne się przyciągają, stąd cząsteczki kurzu "usiłowały" zbliżyć się na minimalną odległość do ładunków dodatnich. Stąd osiadały na podłodze.

Tak oto w dużym uproszczeniu można wytłumaczyć zjawiska, które były dla Ciebie i Twojej rodziny przykre w skutkach.

Serdecznie pozdrawiam, Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352082

Dziekuję bardzo za fachowe i wyczerpujace wyjaśnienie. Niestety z transformatorami w budynkach mieszkalnych spotykam  się niemal wszędzie, np. w W-wie na Stawkach w wieżowcu, czy w Poznaniu na nowym osiedlu. Mój blok pochodził z lat 50.więc można zrozumieć decyzje ówczesnych władz, ale dziwię się, że ludzie nie protestuja i mieszkają nad takim źródłem śmierci.

Bardzo serdecznie dziekuję jeszcze raz i pozdrawiam, N.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352161

[quote]Nie wiem, co za idiota usytuował transformator średniego napięcia w budynku mieszkalnym.[/quote]
zamiast "tysięcy amperów" itp. zainteresowanym polecam fachowy artykuł dr. inż. Marka Jaworskiego:
Sposoby ograniczania pola magnetycznego 50 Hz we wnętrzowych stacjach transformatorowych SN/nn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352244

To, co preferuje dr inż. Jaworski (znam jego opracowania), nijak się ma do tego, co obserwuję w praktyce.
Zauważ Kuki, że z chwilą sprzedaży zakładów energetycznych obcym podmiotom (np. STOEN w Warszawie) oraz sprywatyzowaniu pozostałych, żaden z właścicieli nie przejmuje się modernizacją zarówno linii przesyłowych, jak i stacji transformatorowych. Nastawili się tylko na czerpanie horrendalnych zysków.
Nie inwestują w Polsce w nowoczesne transformatory o wyższej sprawności, np. takie, w których zmniejszenie strat uzyskuje się przez zastosowanie taśm i blach amorficznych do budowy rdzeni. Tym bardziej nie inwestuje się w transformatory tzw. zanurzalne (ZTD). Ale w Niemczech, Francji czy Danii - owszem. Chociaż STOEN ma niemieckiego właściciela, u siebie w Niemczech inwestuje, a do nas przywozi i montuje wyposażenie rozdzielni nie tylko SN/nn, ale i innych, które tam zdemontowano jako... przestarzałe.
Odnośnie ochrony otoczenia rozdzielni SN/nn przed szkodliwym promieniowaniem - w Polsce nie robi się nic! Właścicielom szkoda pieniędzy, a przy tym powołują się na wyniki badań wielu naukowców, które niejednokrotnie są sprzeczne. Dlatego też w takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest usytuowanie stacji transformatorowej w wyodrębnionym budynku z dala od mieszkańców osiedla. 

Satyr

P.S.
Temat mojego artykułu dotyczył wpływu promieniowania elektromagnetycznego emitowanego przez sieć telefonii komórkowej, nie zaś przez sieć energetyczną.
 Nie możemy zatem wrzucać promieniowania pochodzącego z różnych źródeł do "jednego worka". Wobec tego proponuję Ci Kuki, abyś napisał sążnisty artykuł na temat szkodliwości promieniowania pochodzącego z sieci energetycznej i sposobów zabezpieczenia człowieka przed jego wpływem. Wykaż, co potrafisz.   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352251

dr inż. Jaworski niczego nie preferuje, a ja jedynie zwracam czytelnikom uwagę, że wnętrzowe stacje transformatorowe SN/nn są powszechnie stosowane i nie robią tego idioci, jak sugerowałeś wyżej

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352471

[quote]Przez wiele lat mieszkałam w mieszkaniu pod którym był zlokalizowany transformator i stacja średnich napięć /tak jakoś się to nazywało/ obsługujące pół miasta.[/quote]

to jest niemożliwe, chyba że jest to Plastusiowo

Mali ludzie mają małe domki z piasku
i maleńkie samochody z plasteliny...
Mali ludzie mają bardzo mało czasu,
bo maleńkie są zegary i godziny...

słowa: Słowikowski Janusz
muzyka: Hertel Piotr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352243

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352098

Maszt imponujący. Dobrze, że jest dość wysoki, więc ludzie są bezpieczniejsi. 

Serdecznie pozdrawiam, Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352100

http://niepoprawni.pl/page/regulamin
[quote]3.1. Zawartości zamieszczane przez czynnych użytkowników nie mogą łamać:
a) praw autorskich osób trzecich,
4. W przypadku wykorzystywania cudzych tekstów, cytowania, użytkownik zobowiązany jest podać autora i źródło.[/quote]

autor kopiował przynajmniej dwie prace różnych autorów i nie podał źródeł.

http://www.google.pl/url?q=http://www.wszop.edu.pl/do-pobrania/pobierz,2...
http://www.ekoportal.gov.pl/opencms/opencms/ekoportal/prawo_dokumenty_st...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352247

Opierałem się na opracowaniu Stefana Różyckiego, a jego nazwisko widniało w moim tekście. Nie miałem zatem obowiązku podawania źródła na końcu artykułu.

Satyr   
________________________ 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".  
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352256

W tekście to raczej nie, nazwisko "Stefan Różycki" pojawia się w opisie ilustracji i sugeruje autorstwo ilustracji a nie tekstu. Nie ma co się upierać Satyrze, podaj źródło i będzie w porządku.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#352262

Witam, bardzo dziękuję za to wyczerpujące opracowanie. Temat mnie zainteresował ponieważ właśnie ukończyłem budowę domku wypoczynkowego w tzw. otulinie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Miejsce jest cudowne, widoki piękne ...tylko jakieś 20 m od mojego płotu stoi nadajnik internetu radiowego . Na tę chwilę nie znam mocy tego urządzenia ale ma tych "bębnów" do cholery :) Pomijając już fakt , że ta instalacja szpeci otoczenie , chciałbym się dowiedzieć, czy zamieszkiwanie tak blisko tego typu urządzenia jest/może być szkodliwe dla zdrowia ? Mam małe dzieci i nie chcę ich narażać. Czy w naszym pięknym kraju istnieją w ogóle jakieś przepisy określające minimalną odległość umiejscowienia tego typu urządzeń technicznych od budynków mieszkalnych ? Czy takie nadajniki są bardziej groźne od omawianych powyżej anten stacji bazowych ? Będę wdzięczny za opinie i pozdrawiam !!!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#421783

Natrafiłem na tę dyskusję przypadkowo, ale w związku z zaniepokojeniem dużą ilością różnych anten na pewnym budynku.
Nie znam się na tym, ale artykuł mówi o stacjach bazowych na dużych/wolnostojących masztach, natomiast mamy w miastach mnóstwo anten na dachach.
Jakie to anteny (tez BTS?, inne?)i czy nie następuje tu kumulacja oddziaływań? Podaję przykładowe zdjęcie (ponumerowałem anteny dla łatwiejszej identyfikacji/komentowania, mam też dodatkowe nieco dokładniejsze). Czy promieniowanie tych anten zagraża mieszkańcom wyższych pięter?
Byłbym wdzięczny za komentarze fachowców.
Zdjecie: http://www.4shared.com/download/DtWCCPDmba/anteny1-numery.jpg?lgfp=3000

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Warrior14
Czas na zmiany.

#1436677

Badania epidemiologiczne oraz analizy teoretyczne, prowadzone w wielu ośrodkach na świecie nie wykazały jednak, aby istniał jakikolwiek związek między stanem zdrowia ludności, a ekspozycją na pola elektromagnetyczne emitowane przez anteny telefonii komórkowej.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/76419#comment-form

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

To zdanie jest tendencyjne i zgoła nieprawdziwe. Można napisać, że nie zna się badań potwierdzających szkodliwość. W lipcu 2015 w TVP Wiadomości o 19:30 prezentowany był komentarz o szkodliwości i wpływie pola EM komórek na raka mózgu na podstawie europejskich badań medycznych.
To że ktoś mieszka koło stacji bazowej nie jest niczym nadzwyczajnym. W mieście każdy mieszka obok stacji. Istotne jest czy mieszka się pod stacją czy na linii azymutu np. 50 m od stacji. Czy ktoś bada ludzi pod tym katem? Wątpię. Szczególnie w skali np. 10 lat.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1498025