Endlösung Mariusza Cysewskiego -polskie obozy koncentracyjne

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski
Kraj



W ramach pseudoprocesu kręconego już prawie 10 lat, Trzecia Rzesza Pospolita wyprawiła mnie 10 listopada na kolejne pseudobadania psychiatryczne. Chyba ze dwudzieste w ostatnich latach. Byłem ze świadkami, kamerami, nakręciliśmy to co nakręcić się dało - wobec mojej odmowy udziału w tej hucpie. Kusi mnie wprawdzie, by kiedyś poddać się badaniu by nakręcić je ukrytą kamerą, ale... nie dziś ;) Może ktoś z Państwa poświęci się dla Ojczyzny i wiedzy potomnych "o Polsce i świecie współczesnym"? ;) Poniżej krótki opis pióra Tadzia Pruszyńskiego, treść mojej pisemnej odmowy udziału w hucpie badania, i mój bardzo niestety obszerny materiał o nazistowskim przemyśle pogardy i nienawiści, który jest podstawą całego systemu polskich obozów koncentracyjnych - tzw. psychuszek - jak i sposobach jego likwidacji i modelu moim zdaniem dla Polski docelowym. Artykuł nie jest dokończony; uznałem jednak, że jego publikacja nie może dalej czekać. Jest i tak bardzo obszerny. Zatem jego dokończenie pojawi się w najbliższym czasie. MC





Na usługach szajki rządzącej w Piekarach Śląskich są lokalna prokuratura i atrapa sądu. Redaktor „Wolnego Czynu” Mariusz Cysewski, były szef Obszaru KPN i podziemnego Wydawnictwa Polskiego w Katowicach, od zawsze toczy przeróżne boje z takimi lokalnymi mafiami. Te z jednej strony bronią swych przestępczych interesów, a z drugiej realizują politykę terroru antypolskiego państwa, jakim jest Trzecia Rzesza Pospolita.



W 2006 r. lokalny „sąd” (w Tarnowskich Górach) polecił swym dyspozycyjnym biegłym spisać fałszywą opinię psychiatryczną o Cysewskim tak, by móc uwięzić go i zabić w polskim obozie koncentracyjnym – tzw. „psychuszce”. Fałszywa opinia w rzeczy samej powstała. Ale jak wszyscy prymitywni przestępcy, „sędziowie” z Tarnowskich Gór nie przewidzieli, że jeden, dwa sfabrykowane dokumenty niewiele im dadzą w przypadku Cysewskiego. Jego sytuacja jako opozycyjnego dziennikarza jest szczególna przez mnogość procesów, w których jest oskarżony. W większości tych procesów o Cysewskim powstawały kolejne opinie. O treści rozbieżnej - bo spisywane przez ludzi niewtajemniczonych w plan sędziów-przestępców z Tarnowskich Gór.



Coraz bardziej świadomi potęgującej się własnej śmieszności, fałszerze stanęli więc wobec zadania pogodzenia własnego fałszu z rzeczywistością. Zadanie to jest niewykonalne. Nie chcąc przyjąć tego do wiadomości, od lat zlecają kolejne pseudobadania i pseudoopinie, jakby mogły one coś zmienić. Z kolei dziennikarz konsekwentnie i od lat odmawia udziału w tych hucpach.



Aferą przeciw Cysewskiemu zawiaduje obecnie Teresa Żyłka, w przeszłości kierująca mokrym dołem, barakiem morderców - © Z Herbert - w jaki przekształciła tzw. „Sąd Rejonowy” w Tarnowskich Górach. Na wieść o tym, i mając rozległe przeszłe doświadczenia z nią związane, dziennikarz złożył wniosek o odsunięcie jej od sprawy. Żyłka udała jednak, że wniosek nie wpłynął – w przeszłości w kierowanym przez nią wydziale „zaginęło” wiele dokumentów – i w pośpiechu powołała po raz kolejny dyspozycyjnych, zależnych od siebie psychiatrów, by ci przeprowadzili „badanie” i spisali „opinię” o Cysewskim.  



10 listopada b.r. dziennikarz stawił się na pseudobadanie w towarzystwie świadków i kamer. Przedsięwzięcia takie bowiem, pomijając już ich aspekty czysto prawne, zmierzają również do poniżenia napadanych. Stąd ważne jest ich upublicznienie, nadanie im pełnej jawności, jak największa transparentność.



Filmy o ponurych realiach Trzeciej Rzeszy Pospolitej publikuje jak zwykle tylko Wolny Czyn. Mogą państwo poznać je też osobiście, bo nie jest to pierwsza taka afera i na pewno nie będzie ostatnia. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych.

 

                                                                       Tadeusz Pruszyński

 

 

 

Katowice, 10 listopada 2015 r.

VI K 361/13

II 1 Ko 2309/15

 

Mariusz Cysewski

(adres)

Biegłe:

Joanna Baic

Lidia Kapustecka-Wrocławska


z kopią dla tzw. „sądu” rejonowego

 w Tarnowskich Górach

 



ODMOWA UDZIAŁU W „BADANIU”



1. Treść niniejszego pisma jest publiczna. Redakcja mojego tytułu prasowego pismo to opublikuje.



2. W dniu dzisiejszym, 10 listopada 2015, stawiam się na wezwanie sędziów-przestępców z Tarnowskich Górach i po raz kolejny odmawiam udziału w hucpie, którą ci przestępcy nazywają „badaniem” w celu (rzekomym) sporządzenia opinii sądowo-psychiatrycznej.  Z mojego punktu widzenia, hucpa ta jest i zbędna, i nonsensowna, i szkodliwa, jak i jest zwyczajnie przestępstwem.



3. Hucpa obecnego badania jest zbędna i nonsensowna z wielu powodów. Podam tylko jeden – sam w sobie wystarczający: w tej sprawie jest już ważna, wiążąca opinia psychiatryczna, sprzed niemal dokładnie roku (z 12 listopada 2014). Opinię spisali biegli o których nie można powiedzieć, że usposobieni byli wobec mnie przyjaźnie. Świadczy o tym opublikowany przeze mnie film (do znalezienia tu: https://www.youtube.com/watch?v=Ng5-oGzUSgs ). Załączam do rąk własnych pań i do pań wiadomości kopię tej opinii; sądzę bowiem, że łachudry z tzw. „sądu rejonowego” przypuszczalnie ukryły ją przed nowopowołanymi biegłymi. W 2009 i 2010 r. ginęły już dokumenty w wydziale kierowanym przez Teresę Żyłkę, na co mam dowody; winni tego procederu do dziś nie ponieśli odpowiedzialności za to przestępstwo. A nie sądzę, by dokonać go mogła jakaś sekretarka. Dokumenty niszczyła albo sama Żyłka, albo któreś z jej sędziów-popychadeł.



Powstaje pytanie: skoro w tej sprawie jest już ważna, wiążąca opinia sądowo-psychiatryczna, której nie da się ukryć ani skutecznie, ani trwale, to po co tym łachudrom powoływanie nowych biegłych? Wyjaśnień może być kilka, mniej czy bardziej prawdopodobnych. Ale odpowiedź najbardziej prawdopodobna brzmi: właśnie po to łachudry powołują nowych biegłych, by podważyć, zanegować stan prawny powstały w wyniku opinii z 2014 r. By dokonać zamachu na prawdę.



Dlatego poddanie się hucpie kolejnego „badania” w wykonaniu biegłych powołanych przez przestępców byłoby z mojej strony nierozsądne. Głupie i szkodliwe.



4. Fabrykowanie fałszywych dowodów w postępowaniu karnym – bo do tego, znowu, i jak zwykle, sprowadza się to najnowsze posunięcie bydlaków z pseudosądu – jest przestępstwem z art. 235 kodeksu karnego („Kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi, kieruje przeciwko określonej osobie ściganie…” itd.) zagrożonym karą więzienia do lat 3. Z kolei przekroczenie uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści osobistej – a przecież z czymś takim mamy tu niewątpliwie do czynienia - to zbrodnia określona w art. 231 § 2 kodeksu karnego, zagrożona karą do 10 lat pozbawienia wolności, podobnie jak dokonanie wyżej wymienionych przestępstw w ramach tzw. „zorganizowanej grupy przestępczej” (art. 258 kodeksu karnego). 



Proszę nie liczyć na to, że Żyłka, Mężyk i inne łachudry i śmiecie zaangażowane w tę sprawę pozostaną bezkarne po wsze czasy. Hitler też liczył, że jego Rzesza będzie tysiącletnia. Klimat w Polsce się jednak zmienia. Pole działania dla skurwysynów i zbrodniarzy, ich margines, kurczy się i w końcu zniknie. Dlatego jestem przekonany, że Żyłka w końcu trafi do więzienia, gdzie zawsze było jej miejsce. Co więcej, przekonany jestem, że bez skazania świń Polska nie będzie i nie może być Polską. Dlatego sprawa stoi tak: albo przestępcze świnie, albo Polska.



5. Wraz z niniejszym pismem, w dniu dzisiejszym, składam w prokuraturze zawiadomienia o wyżej opisanych, najnowszych przestępstwach Żyłki i Mężyk.



Ponadto zaapeluję publicznie jutro, w Święto Niepodległości, do Pana Andrzeja Dudy, Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, o cofnięcie nominacji sędziowskich dla Teresy Żyłki i Elżbiety Mężyk. 



6. Z powyższego wynika, niestety, że nie mam za grosz zaufania do obu Pań. Oczywiście może być i tak, że bezwiednie chcą Państwo wykonywać jakieś polecenia, a mojej wiedzy o szczegółach tej sprawy Panie mieć nawet nie mogą. Jednakże, jak wspomniałem, w sprawie niniejszej jest już aktualna, wiążąca opinia, a jedyny sens jej ignorowania sprowadza się do tego, że kolejna opinia – którą przestępcy zlecili Paniom – będzie odmienna. Po drugie, w niniejszej sprawie zażądałem badania w wykonaniu pana doktora Jerzego Pobochy, psychiatry znanego z nieposzlakowanego charakteru i odpornego na naciski, konsultanta Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka; dr Pobocha kieruje Sekcją Naukową Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej. Również i to moje żądanie zignorowały świnie z pseudosądu. Wreszcie zażądałem odsunięcia ich od samej sprawy. Żyłka i Mężyk, i inne łachudry z Tarnowskich Gór swych obecnych przestępstw dokonują wyłącznie po to, by ukryć inne swe dawne przestępstwa. Tymczasem w Polsce jest kilkaset sądów rejonowych, w niemal każdym większym mieście, i teoretycznie nie mają one tej osobliwej motywacji, z jaką Żyłka i Mężyk wyznaczają tu biegłych. Notabene, podejmowanie czynności innych niż „niezbędne” przez sędziów objętych wnioskiem o wyłączenie jest ich kolejnym przestępstwem przekroczenia uprawnień służbowych, bo powoływać biegłych w tej sprawie może tylko inny, przyszły sąd – spoza Tarnowskich Gór.



Wszystkie te moje wnioski zostały na razie zignorowane. Zamiast tego, co zrozumiałe, świnie zaczęły kręcić. Powołują sobie swoich biegłych i biegłymi tymi niestety okazują się Panie.



Przypuszczam, że albo Teresa Żyłka, albo Elżbieta Mężyk, albo jeszcze inna funkcjonariuszka lub funkcjonariusz tego pseudosądu przestępców zwracały się do jednej z Pań nieformalnie i przekazały Paniom nieformalne i nielegalne sugestie co do treści opinii oczekiwanej przez przestępców. Byłoby to kolejne przestępstwo z art. 235 kk i zamierzam zażądać, by prokuratura zabezpieczyła bilingi rozmów przychodzących obu Pań od sierpnia b.r. Być może sugestii „sędziów”-przestępców nigdy nie zamierzały Panie słuchać, - co mnie nie zdziwi, gdyż sugestie takie są dla Pań wręcz nieprawdopodobnie poniżające. Dlatego w przeszłości, w wielu znanych mi przypadkach, wielu psychiatrów opierało się nielegalnej presji; stąd właśnie np. reputacja doktora Jerzego Pobochy.



Proszę jednak pojąć, że przez całe życie zwykłem postępować rozważnie, a z opisanych wyżej względów, w obecnej sytuacji są Panie dla mnie zupełnie niewiarygodne.

 

                                                                                   Mariusz Cysewski



Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://www.facebook.com/groups/517163485099279 

https://twitter.com/MariuszCysewsk 

https://sites.google.com/site/wolnyczyn 

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn  

http://mariuszcysewski.blogspot.com  

http://www.facebook.com/cysewski1

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.3 (głosów:3)