Kiedy uroczyste ścięcie Kinga?

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

Niestety są naiwni, którzy wierzą, że rozruchy, zamieszki, niszczenie mienia, okradanie sklepów przez lewackich wandali to tylko efekt uboczny szczerego i powszechnego oburzenia po śmierci Georga Floyda zamordowanego brutalnie przez sadystycznego policjanta. Floyd nie był niewiniątkiem, ale w oczywisty sposób niczym nie zasłużył sobie na śmierć. Powinien zostać zatrzymany, osądzony i skazany, jeżeli udowodniono by mu winę. Jednak dla takiego jak ja, zwykłego i oddalonego od epicentrum wydarzeń obserwatora to wszystko, co się dzieje wygląda nieprawdopodobnie i nierzeczywiście. Dawno temu świat nie widział takiego pogrzebu jak ten w Houston. Karawan zaprzęgnięty w konie, ciało Georga Floyda w złotej trumnie, sznur luksusowych limuzyn oraz wrodzy prezydentowi Trumpowi aktorzy i celebryci. Oczywiście nie zabrakło akcentów politycznych oraz wcześniej przygotowanego i odtworzonego w odpowiedniej chwili przemówienie kandydata demokratów, Joe Bidena.

Nie brakuje wśród lewaków całej armii usprawiedliwiaczy, którzy przemoc, zamieszki, kradzieże oraz niszczenie mienia i pomników tłumaczą z wyrozumiałością tym, że zwyczajnie ten akt przemocy miał prawo wzburzyć ludzką krew. Jednak moim zdaniem ten przerost formy nad treścią świadczy o czymś innym. Oczywiście u wielu to wydarzenia słusznie wzburzyło krew, ale eskalacja protestu to już nie wzburzenie,  ale dowód na to, że lewacka międzynarodówka poczuła krew, podobnie jak w 1968 roku, kiedy wykorzystywała wojnę w Wietnamie. Szaleństwo trwa. Ostatnio zniszczono pomniki Krzysztofa Kolumba. W Richmond odkrywcę Ameryki zrzucono z cokołu, podpalono i wrzucono do jeziora. W Bostonie pomnikowi Kolumba odcięto głowę. Wcześniej niszczono pomniki Tadeusza Kościuszki i Winstona Churchilla.

Wracam jednak do pogrzebu Georga Floyda. Podczas uroczystości wielkie show urządził pastor Al Sharpton, który przemawiając przy muzycznym akompaniamencie nawoływał do wielkiej demonstracji w Waszyngtonie, która miałby się odbyć w sierpniu, w rocznicę słynnego historycznego przemówienia, pastora, Martina Lutera Kinga. Postać Kinga to dzisiaj najczęściej wykorzystywany wizerunek. Co chwile słyszymy: „Nie spełnił się sen dr. Kinga”, „Pastor King przewraca się w grobie”…itd…itp.

A ja chciałbym lewactwu przypomnieć, że kto sieje wiatr ten zbiera burzę, a każdy kij ma dwa końce. Nie wykluczam, że przyjdzie taki dzień, kiedy z cokołów masowo zaczną spadać pomniki Martina Lutera Kinga, a temu odsłoniętemu w Waszyngtonie przez Baracka Obamę w 2011 roku ktoś utnie głowę.  Dzisiaj życiorys Kinga chroni polityczna poprawność, ale czy tak będzie zawsze? Co się stanie, kiedy wiedzą powszechną, stanie się to, co ponad wszelką wątpliwość ustalili już historycy? Ja zareagują feministki i obrońcy praw kobiet na wieść, że „święty” noblista i obrońca uciśnionych, King był seksoholikiem uczestniczących w licznych orgiach i seksie grupowym? Jak zareagują, kiedy powszechnie znana stanie się historia opowiedziana przez biografa Kinga oraz laureata Nagrody Pulitzera, David J. Garrowa? Według niego King towarzyszył swojemu koledze pastorowi z Baltimore, Loganowi Kearse, kiedy ten w pokoju hotelowym zgwałcił parafiankę. Mało tego, pastor King przyglądał się, śmiał i doradzał kumplowi po pastorskim fachu. Na to wszystko są dowody i taśmy nagrane przez FBI. Jaka będzie reakcja, kiedy ludzie dowiedzą się, że legenda i nieskazitelny bohater , Martin Luter King przyjmował pieniądze od komunistów, co również jest historycznym faktem skrywanym póki co za kurtyną politycznej poprawności?

Także nie wykluczam, że za jakiś czas ci sami idioci, którzy obcięli głowę Kolumbowi i biegają dzisiaj po ulicach amerykańskich miast z portretami i cytatami z przemówień Martina Lutera Kinga, tymi samymi własnymi łapami obetną mu głowę, którą feministki potraktują jak futbolówkę. Po prostu lewactwo jak zwykle nie będzie umiało okiełznać rewolucji, którą samo wywołało, a rewolucja jak to rewolucja, zacznie pożerać własne dzieci i zrzucać z cokołów także czarne legendy.

Felieton ukazał się w „Warszawskiej Gazecie”      

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:16)

Komentarze

Są pierwsze zwyciestwa wojnie o godność człowieka w Ameryce. Radni Seattle chcą zniesienia kar za prostytucje i uliczny handel narkotykami

 

Seattle City Council Votes to Drop Drug Traffic, Prostitution Loitering Laws

 

https://www.theepochtimes.com/seattle-city-council-votes-to-drop-drug-traffic-prostitution-loitering-laws_3401120.html

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1636092

19 stycznia 1979 r. nowojorski milioner Brandon Torrent daje się sfotografować sikając na biedną osobę, która mieszka na ulicy. To zdjęcie wyjaśnia, lepiej niż wiele słów, największą ze wszystkich- przepaść między grupami społecznymi

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1636150

Ciekawe kiedy nastąpi wyburzanie Piramidy w Gizie najwiekszego obiektu zbudowanego przez czarnych niewolników?
No chyba ze jak właściciel niewolników tez jest czarny to sie nie liczy ?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1636385

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1636494