Referendum Komorowskiego – koń trojański demokracji

Obrazek użytkownika Jacek Derewienko
Kraj

Analitycy – nie tylko giełdowi – wiedzą, że jedynie efektywne jest inwestowanie z trendem. Dlatego na giełdzie politycznej PO zostało już skreślone, a cała energia graczy na tym rynku idzie w tworzenie rozwiązań, z których kreowanie nowych partii to tylko jedno z wielu zamierzeń.  Działania podmiotów sterujących z ukrycia polityką mają charakter całościowy i jest to gra o wszystko, więc nie ma limitu kosztów i ryzyk. Krótko mówiąc - nieporadne misiaczki u władzy, ich gafy i błędy to zasłona dymna ukrywająca przebiegłe i bezwzględne działania. Zwracała na to uwagę Pani dr Barbara Fedyszak Radziejowska w wywiadzie dla TV Republika, w którym przestrzegała przed internetową konwencją ośmieszania rządzących. bo ta prowadzi do lekceważenia sytuacji, którą określiła jako bardzo poważną, potencjalnie przełomową, ale i niebezpieczną.

W kontekście przewidywanego przemeblowania sceny politycznej referendum ogłoszone przez Bronisława Komorowskiego jest zarówno fragmentem większego zamierzenia mającego zapewnić władzę obecnie zarządzającym , ale samo też stanowi funkcjonalnie samodzielną całość.  Czyli nie ma w zestawie pytań referendalnych mniej i bardziej ważnych. Wszystkie są tak samo ważne i wszystkie razem prowadzą do tego samego celu. Tym celem jest utrzymanie władzy przez aktualnych graczy lub przejęcie jej ponownie w późniejszym, ale niezbyt odległym terminie.

Pytanie o JOW-y w referendum Komorowskiego to pytanie inicjalne, budujące właściwe dla projektu podłoże. Jeśli Kukiza ktoś na ten trop naprowadził, powinien się zastanowić nad dalszą znajomością. Nawet jeśli miało to miejsce dziesięć lat temu. Polityka zabetonowana przez JOW-y jest marzeniem wielu graczy od 25 lat czyli od początku tzw. wolności.. Powszechny jest pogląd, że ten system wyborczy ogranicza ilość partii w systemie parlamentarnym i zwiększa znaczenie pieniądza w uzyskaniu wyborczego sukcesu.

TAK dla JOW-ów to akceptacja dominacji w polityce  graczy z kasą.

Drugie referendalne pytanie o rozstrzyganie wątpliwości podatkowych na korzyść podatnika jest pytaniem kluczowym. Partia, która ma mieć kasę to partia na usługach graczy z kasą. Stwierdzenie niby banalne, ale istotne. Nie jest ważne, czy to PO, czy Nowoczesna.pl. Ważne jest kto tę kasę da. Da ją ten co ją ma. Drugie banalne stwierdzenie i nie mniej istotne. Kasę tę mają przede wszystkim ci co ją z Polski wypompowali. Wojciech Sumliński w swojej książce „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” pisze, że fundacja „Pro Civili”  na nielegalnych operacjach z VATem wytransferowała kilkanaście miliardów złotych. Setki milionów wydobyto nielegalnie ze SKOK Wołomin. TAK w odpowiedzi na pytanie o rozstrzyganie wątpliwości podatkowych na rzecz podatnika to ułatwienie dla wyprania tych pieniędzy. Wiadomo jacy gracze będą mieć kasę na przejęcie władzy w warunkach tzw. demokracji.

W tym miejscu warto przytoczyć żartobliwą definicję prawa. Jest ono jak płot. Wąż się prześliźnie, lew przeskoczy, ale bydło zostanie w ogrodzeniu. Tak dla rozstrzygnięć podatkowych nie ma ułatwiać życia przeciętnemu Kowalskiemu, ale tym co do tej pory przez prawne płoty skakali i się prześlizgiwali między sztachetami z finansową korzyścią dla siebie i różnych specjalnych organizacji.

Sądzę, że Tusk rezygnując w 2007 roku z referendum nt. JOW-ów uciekał przed obrożą zakładaną mu przez silniejszych od niego, a nie w obawie przed PiSem czy Kukizem. Taka mogła być motywacja zmielenia podpisów popierających referendum w tej sprawie. Ten lęk mógł także przyczynić się wcześniej do poparcia przez PO wniosku o likwidacji WSI. Teraz PO, SLD, PSL są słabe i pójdą na wszelkie ustępstwa wobec każdej siły gwarantującej pozostanie w parlamencie. Tak dla JOW-ów to ostateczne zwycięstwo Komorowskiego i służb.

Zdobywanie kolejnych przyczółków umożliwiających wdrożenie zmian referendalnych trwa i powiedzielibyśmy, że ma charakter hybrydowy. Np. zmiany w Trybunale Konstytucyjnym. Jak się nam wszystko w całość ułoży, będzie za późno na reakcję.

No i pytanie trzecie dobijające opozycję i stabilizujące sytuację - o finansowanie partii politycznych. Likwidacja finansowania partii politycznych z budżetu państwa to ograniczenie do minimum ryzyka, że jakieś pospolite ruszenie coś namiesza. Za duże pieniądze można mieć wszystkie duże media

i najważniejsze instytucje w państwie. A w ostateczności to i swoich ludzi i prowokatorów w partiach i partyjkach opozycyjnych biednych jak ich elektorat.

TAK w odpowiedzi na to pytanie to monopol jednej grupy na duże pieniądze, to monopol na władzę.

I tak to się może kręcić.

Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego są ciągle niebezpieczne i tworzą trojańskiego konia dla polskiej demokracji.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:15)

Komentarze

Ciekawa analiza, a właściwie to wszystko o czym tu piszesz to bardzo realny scenariusz, niestety
5+

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1485840

Mam nadzieję, że nie uzyskają wymaganej frekwencji w referendum; ja na przyklad się nie wybieram. JOW-y mnie nie interesują, a sądzę, że pieniądze prywatne na wybory spowodują, ze wygra je ten kto ma kasę. Nieważne, kto stoi za jego plecami.

Przyznaję, że nie doceniłam pytania nt rozstrzygania wątpliwości podatkowych. Dla mnie; jak i dla wielu innych było to pytanie o sprawy oczywiste, a więc pozbawione sensu. Dziękuję więc za  przedstawienie problemu z innej perspektywy.

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1485844

Witam

 

Absolutnie nie podwarzając sensu i logiki tego mądrego atykułu, chciałym zwrócić uwagę na pewien drobny fragment, który mimo wszystko jest również istotny. To fragment opinii pani doktor Fedyszak Radziejowskiej, którą bardzo cenię - "...w którym przestrzegała przed internetową konwencją ośmieszania rządzących...".

Jestem stuprocentowo przekonany, że właśnie ta konwencja, w której wielu z nas bierze czynny udział, przeważyła szalę porażki Komorowskiego i przeważy również porażkę PO.

Dla pokolenia ponizej 40-tki niesłychanie istotnym atrybutem jest tzw. OBCIACH. Gdy już ktoś, albo coś znajdzie się na terenie obciachu, to praktycznie nie ma ratunku.

Wieloletnie sumienne i szczegółowe demonstrowanie oszustw, krętactw, złodziejstwa rządzących praktycznie niewiele dawało, do momentu, jak szubrawcy nie zostali ośmieszeni.

Czyli - do osmieszania należy podchodzić bardzo poważnie.

 

Poza tym, ja ciągle mam nadzieję, że referendum upadnie.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1485846

Sens wypowiedzi Pani dr Fedyszak Radziejowskiej i moja z tym zgoda tyczył skutku ubocznego ośmieszania władzy. Bez wątpienia zabieg taki osłabia autorytet rządzących i przyczynił się do słabego wyniku wyborczego BK, ale też rodzi poczucie lekceważenia zagrożeń od tej władzy pochodzących.

Dziękuję za komentarz i pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Jacek Derewienko

#1485848

Zgadzam się.

Lecz my stale pozostajemy czujni i juz trochę nauczyliśmy się zagrywek służb i systemu.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Trolle, agenci i wredni nie mają co liczyć na moją uwagę. Próżne ich wysiłki.

 

 

 

 

#1485851

Intuicyjnie wyczuwalem , ze w ogłoszeniu przez Komorowskiego referendum "w sprawie JOWów" i późniejszych jego wypowiedziach, ze zagłosuje za JOWami , tkwi jakiś haczyk (a moze duzy Hak). Artykuł wiele wyjasnia i to odnosnie wszystkich pytań. Raczej nie pójde na referendum.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1485852

Obywatel Bronisław Komorowski..słynny obrońca WSI;;

"likwidacja WSI była hańbą i zbrodnią (sic)"- taki cytat..

Zatem, ściganie WSI, za SKOK -Wołomin, choćby.. jest przestępstwem, jak wynika z powyższego cyt.

Że, o Amber Gold nie wspomnę ..ani o innych FOZZ-ach..

Nie możemy jako naród dokonywać "zbrodni w hańbie".. via - cytat..

Tak ...tak...

Tenże człowiek , obywatel Bronisław był bezpiecznikiem od interesów WSI..

Toteż,  nie jest dziwotą...że dostał "olśnienia" w sprawie JOW-ów i finansowania partii politycznych.

WSI już się "przesiadło" na biznes..i finansowanie partii nie jest im straszne!!!

Oto; Lubin..i KGHM Miedź Polska.

.zostać w takim miejscu WŁADZĄ.. nie każdemu jest dane..Nie każdemu..

Wszak, to najpotężniejsza firma polska!!!

Logicznym - oczko w głowie -władzy..

Oto; panowie burmistrz Adam Pawlicki..starosta Bartosz Walczak..v-ce starosta Robert Kaźmierczak..z Lubina..- wszyscy u Kukiza..skąd ta idea wyszła..

Jest to-  UCIECZKA DO PRZODU.

.ci panowie w nowej rzeczywistości politycznej , która się rodzi..musieliby się z nią zmierzyć..

A tak..KREUJĄ RZECZYWISTOŚĆ.. poprzez JOW-y "ruch Kukiza", jako - odnowiciele!!!!

Nie jest to pyszne?!

Do Solidarności ...też; niejeden BOLEK należał..

Wyłoniło się - zestawienie Komorowski..obrońca WSI..i ludzie MIEDZI..jako społeczny komitet popierania JOW-ów i finansowania partii politycznych przez BIZNES!!!

Pomijam czynnik - zewnętrzny...:banki, sklepy wielkopowierzchniowe...itp..mogące wspomagać polityków..

" MY "są"/jesteśmy/ ..buntowniki..zbuntowane..i my nie powiemy -o co nam chodzi..

coby innych zbuntowanych nie zrażać..jednak, twardo stoimy na gruncie buntu.. grunt- to bunt"

"Buntujmy się jak najliczniej..a potem zobaczymy - o co nam chodzi"..- dodają Kukizowcy..

Przecież to Tymiński..przecież -to wydmuszka..

Co wcale nie oznacza , ze rabunkowe i drańskie rządy PO i PSL-u..na szaro.. aby nie powiedzieć "na buro" nas zrobiły i robią dalej!!

Oto dwóch ruskich, za komuny taki dialog przeprowadza popijając gorzałę:- Wania ..a co to ta bomba neutronowa, co to Amerykanie wymyślili?..-pyta Wania

Na to Sasza.. - widzisz Wania jak taka bomba pierdyknie..to ani ciebie..ani mnie.

.A ta wódka-zostanie..

Na co Wania..;- ot durne te Amerykany ..a kto tą wódkę wypije?

Przytaczam ten stary kawał ..aby przybliżyć państwu "mentalność" PSL-u..

Posłowie tej partii przy wsparciu PO..rozważając; ewentualną wygraną PiS-u.. zastanawiają się kto zasiądzie w radach i prezesurach spółek państwowych..NIE O POLSKĘ się troszczą..o spółki..o nepotyzm..o koryto..

"Silna grupa" Kukizowców, z Lubina.. ucieka do przodu.. Troska o koryto; PO i PSL-u , nie o Polskę..zdumiewać musi!!!!

Tymczasem PO.."władza"..ma dylemat..

PO szuka - ź r ó d e ł  p o k y c i a..

Źródła pokrycia...w kontekście programu PiS-u //obniżenie wieku emerytalnego i inne..

Źródła pokrycia..

.i tego szuka partia forsująca GENDER..

Może oni, z PSL-em jakąś krówkę, z jurnym bykiem podejrzą..aby- odkryć "źródła pokrycia"?

WŁADZA..PO i PSL... tak się rozpędzili że: RZĄD..

.tak tak mili państwo RZĄD..dokona przeglądu znaków drogowych!!!!!

Przez lata je stawiali..a teraz..a teraz - przeglądać będą..

No , do cholery!

Czy rząd poważnego państwa jest po to aby -znaki drogowe przeglądać?

Może zaczną sprawdzać czy w wychodka publicznych -papier toaletowy jest ?

Może powołają: komisje do sprawdzenia -czystości nóg...przed spaniem..: blokowe, osiedlowe, miasteczkowe..itp.. No...ludzie!!!

Władza nam POważnieje!!!!

Obywatel Wenderlich Jerzy, z lewej strony politycznej - jest PRAWY..jako obywatel.. ON - jest prawy..

Mówiono o tym w Sejmie..

Serdecznie pozdrawiam!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

poko

#1485856

Pisałam o tym w różnych swoich notkach np. TUTAJ... tylko najpierw trzeba na to Polskę przygotować, gdzie odsunięcie sitwy od władzy oraz rewolucja w systemie prawnym jest warunkiem sine qua non.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Ula

 

#1485858

Jak bedą JOW-y to będę mógł zgłosić swoją kandydaturę na posła bez żadnych warunków - czy tak?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1485863

Warunki są lub powinny być tylko trzy:

1. Posiadanie wszystkich praw wyborczych.

2. Wykazanie się minimum 5 letnim  stażem zamieszkania w okręgu wyborczym.

3. Zebranie odpowiedniej liczby podpisów z poparciem wyborców  w swoim okręgu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Ula

 

#1485874

sam siebie to nie wypada, ale mnie mozesz zgłosić:-)))))))))))

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1485901

Nie odmawiając autorowi imaginacji, muszę jednak nie zgodzić się z głównymi tezami artykułu.
Prawdą jest, że system (tu reprezentowany przez PBK) wybrał pytania referendalne, czas i sposób przeprowadzenia referendum - korzystne dla systemu.
Prawdą jest, że w zamyśle autorów referendum - ma ono przynieść im korzyści.
Natomiast reszta uwag o obecnej sytuacji nie ma uzasadnienia.
Nie jest prawdą, że wygranie referendum przez zwolenników JOW (np. przekroczenie 50% frekwencji) jest korzystne dla systemu. Gdyby tak było, to zamiast feralnej daty, gdzie sporej części ludzi nie ma w domach, zrobiliby to referendum RAZEM z wyborami w październiku. Wtedy mieliby ZAPEWNIONĄ frekwencję. Nie zrobili tak - werdykt: nie chcą frekwencji. Kolejny kamyczek do tej łamigłówki: nie reklamują referendum w telewizorze czy gazetach ani internetach. Zaczną o nim mówić (zapewne) pod koniec sierpnia, by mieć alibi ("przecież informowaliśmy").
Skoro zatem robią referendum nie chcąc frekwencji, to jaki cel ma to działanie?
Może mieć różny: jeden z prostszych pomysłów, to właśnie zminimalizowanie idei JOW ("patrzcie tylko mniejszość społeczeństwa tego chce"). Inny pomysł to znalezienie wygodnego pretekstu, by JOW nie wprowadzić w nowym Sejmie, gdzie prawdopodobnie zwolennicy JOW będą potrzebni do sformowania rządowej koalicji ("ale tego nie możemy zrobić, bo Naród nie chce JOW').
Nie wypowiem się na 2 pozostałe pytania referendalne, bo tekst byłby za długi, a komentarz powinien być krótszy niż komentowany artykuł.
Jedno muszę powiedzieć: autor artykułu zupełnie nie rozumie idei JOW i wpływu ich wprowadzenia w Polsce. Argument o "zabetonowaniu" sceny politycznej i kasacji mniejszych partii (w domyśle przejęciu władzy przez PO lub PIS) jest absurdalny, jeśli zna się reguły proponowanych zmian.
Scena polityczna faktycznie będzie spolaryzowana (tak jest we wszystkich państwach, gdzie są JOW) ale to nie ma ŻADNEGO związku z PO czy PIS. Obie te partie są całkowicie nieprzygotowane do wprowadzenia takiego systemu i na dzień dobry stracą większość okręgów.
Przykład: obecnie jest 41 okręgów, więc wystarczy posiadać 41 znanych liderów (lokomotyw), by proporcjonalnie wprowadzić dużą grupę posłów do Sejmu. W 460 okręgach natomiast potrzeba 460 liderów, bo każdy okręg wprowadza tylko jednego posła. Nie ma ich tylu żadna partia. Po drugie teraz jeśli Kaczyński i Kopacz będą startować z okręgu warszawskiego, to każde z nich wejdzie do Sejmu i wprowadzi iluś posłów-statystów ze sobą ze swojej listy. W jednomandatowych jeśli się znajdą razem (a znajdą) to jedno z nich wylatuje z gry.
Po trzecie: skoro brak jest w JOW list do Sejmu, to tracą znaczenie baronowie lokalni.
Po czwarte: okręgi mają być małe, do około 60-80 tysięcy mieszkańców, zatem koszt takiej kampanii wyborczej będzie do udźwignięcia dla chętnych (oczywiście nie dla każdego, ale dla zainteresowanych już tak).
Po piąte: poseł będzie zależny od swego okręgu, a nie prezesa partii, co za tym idzie będzie mogła się w Sejmie pojawić ustawa popierana przez różnych posłów z różnych partii i skończy się głosowanie przeciw/za bo prezes tak kazał - posłowie staną się podmiotami polityki, a nie maszynkami partii.
Po szóste: wygranie w każdym okręgu wyborczym będzie zależne od siły lokalnego kandydata, wiec skończy się wystawianie "znanych" osób w stylu Łukasz Tusk (poseł z Opolszczyzny)
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/posel.xsp?id=471&type=W&wojewodztwo=opolskie
Dla tych co nie wiedzą: Liczba wypowiedzi: 7 w ciągu 4 lat (wychodzi na to, że raz na pól roku czymś się interesuje). Chłopak miał 26 lat w momencie wyboru i dostał 8620 głosów, bo ludzie myśleli, że ... no właśnie ciekawe co myśleli.

Jak więc można twierdzić, że system chce JOW i dlatego urządził referendum?
Przecież to był zabieg pijarowski po przegraniu pierwszej tury przez PBK, a teraz to gra na "lud nie chce JOW".

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

K.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
(Jean Cocteau)

#1485891

Zapomniałem dopisać: immanentną cechą brytyjskiego systemu JOW, który proponują kukizowcy jest PUBLICZNE liczenie i sprawdzanie oddanych na kandydatów głosów. To skończy obecne kombinacje z "komputery nie działały", "wszyscy kochają PSL podczas wyborów" itd.
http://wiarygodnewybory2014.blog.pl/?p=755

Czy system tego chce ???

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

K.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
(Jean Cocteau)

#1485893

JOW-y to pretekst, zasłona dymna, Wygodne, ale nie niezbędne podłoże. Wszak polityczne szfindle mają miejsce i tam gdzie JOW-ów nie ma, niektórzy nawet twierdzą, że JOWy zmniejszą ilość szfindli.

JOWy mają was zmobilizować do głosowania, bo przecież- co usiłuję przekazać - nie o JOWy tu chodzi, ale o władzę, o klucz  do waszego działania. JOWy to taki kluczyk co nakręci sprężyny w mózgach i nogach elektoratu. Żeby poszli do wyborów i myśleli jak dobrze sobie robią.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Jacek Derewienko

#1485903

Przeczytałem Twój wpis i wiem, że Kukiz chce JOW, a dostał w podarunku dodatkowo pytania o finansowanie partii i interpretacje przepisów.
Wbrew Twemu zdaniu cieszę się, że te pytania tam są. Dzięki nim uda się może zebrać ludzi na glosowanie, bo JOWy niestety nie są tak nośne, by 50% poszło.
Co do finansowania partii. Stare hasło PIS. Ma niby znaczyć, że bez pieniędzy z budżetu "partie obywatelskie" nie dadzą rady. Otóż jest to bzdura, wynikająca ze struktury PISu.
PIS pozostał partią kadrową z około 30-40 tysiącami członków i W TAKIM KSZTAŁCIE faktycznie nie ma szans na kasę (chyba, że znajdzie sponsorów). Ale JOWy wymuszają zmianę struktury partii. Mała kadrowa partia nie ma szans znaleźć 460 lokomotyw. Przykład podawany na szkoleniach z JOW (bywam na nich) to brytyjska Partia Pracy - ponad 5 milionów członków.
Jeśli PIS otworzy się na społeczną aktywność (a jest ABSOLUTNIE zamknięty) i przekształci się w partię masową, to z samych składek 1 miliona członków po 5 zł miesięcznie, będzie miał rocznie tyle ile dostaje dziś z budżetu.
Mogłem coś w cyferkach przeoczyć, ale proporcje są właściwe: dużo członków, drobne składki miesięczne = wystarczająca kasa. Zatem odcięcie partii od koryta tragedią nie jest, O ILE zrozumie ta partia JAK DZIAŁA JOW.
JOW wymusza masowość, partia kadrowa nie ma tu żadnych szans.

Drugi aspekt: prawo podatkowe z korzyścią dla kolegów. ZGODA. Zrobili to dla siebie. Ale ja też jestem przedsiębiorcą (fakt, że jednoosobowym) i chcę takiej interpretacji. Wiem, że oni zarobią na tym więcej, ale dla mnie też to będzie korzystne.
Nie warto o to kopii kruszyć. Komorowski i jego ludzie przekombinowali. Zrobili referendum, które jeśli wyjdzie skazuje ich system. I wyobraź sobie, że oni to wiedzą. Dlatego ZA WSZELKĄ CENĘ starają się nie dopuścić do JOW w postaci kukizowej.
Chcą zrobić mieszankę jak w Niemczech (przecież nie ma w pytaniu stwierdzenia, że JOW mają być przy wyborze wszystkich posłów). Boją się JOW - i taka jest rzeczywistość.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

K.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
(Jean Cocteau)

#1486038

Autor pisze prawdę, JOW-y już przećwiczono w samorządowych wyborach do gmin. Jak poszło? Dla sitwy świetnie. W moim miasteczku "bezpartyjna, samorządowa Platforma" zdobyła ok 35% głosów i 11 manadatów, PO "partyjna" ok. 32% i...8 mandatów, PiS 30% i...jeden mandat! Jeden przypadł kandydatowi "niezależnemu", który po wyborach zasilił klub radnych...PO. Podobnie jest w semacie, gdzie PO i PIS wzięły wszystko niemal. Pomysł Kukiza, że uda się wypromować "uczciwych liderów lokalnych" jest niemożliwy do realizacji...szczegolnie jeśli nie będzie finansowania partii z budżetu...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1485912

Przecież o wyniku wyborów decyduje kto LICZY głosy. W pomyśle kukizowym następuje publiczne liczenie głosów, które ... jak sądzę zmieni wyniki wyborcze w gminach.
Kandydatów NIE zgłaszają partie, tylko ludzie - sami kandydaci muszą zawiązać komitety wyborcze.
Obecne różnice finansowe w kampaniach partii i KWW przestaną istnieć i niezależni będą mogli realnie konkurować. Zniknie przewaga partyjna z art 78 ustawy (publiczne media wspierające kandydatów z organizacji mających komitety w ponad połowie okręgów - gdyż każdy okręg jest niezależny).
W Senacie nie ma prawdziwych JOWów. To co jest to okręgi molochy sprzyjające wielkim grupom. To też ma być przedmiotem zmiany - na małe okręgi wyborcze. Mały okręg oznacza, że można dotrzeć do wyborów łatwiej i mniej kasy na to pójdzie.
Zresztą, jak widać po systemie proporcjonalnym - nic on nie dał ugrupowaniom patriotycznym.
PIS się temu sprzeciwia, ale to wynika z wodzowskiego charakteru tej partii. JOWy nie mają tych wad, co obecny system i wbrew spekulacjom DAJĄ jakąś szansę niezależnym. W układzie proporcjonalnym (5% próg w skali kraju) - nie ma szans na niezależne inicjatywy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

K.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
(Jean Cocteau)

#1486043

Jest jeszcze Art. 90. ustawy:
1. W każdym okręgu wyborczym tworzonym dla wyboru rady w gminie liczącej do
20 000 mieszkańców wybiera się od 1 do 5 radnych.
Znaczy, że to chyba jednak nie są JEDNOMANDATOWE okręgi wyborcze.
Bo wprawdzie mówi się, że "Art. 87. W gminie liczącej do 20 000 mieszkańców o wyborze na radnego rozstrzyga liczba ważnie oddanych głosów na poszczególnych kandydatów." - czyli głosuje większościowo, ale znika zasada JOW "wchodzi wielu, wychodzi tylko jeden".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

K.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
(Jean Cocteau)

#1486051