Kociokwik na „salonie”

Obrazek użytkownika civilebellum
Blog

Dziesiątki notek, setki wpisów - a serce bije jedno: Mariusz Kamiński znalazł „wrogów czeciej erpe" - wśród blogerów!

„Na salonie”! Ło matko i ojcze – może to mnie akurat (bo o jednym powiedział) ? Co by to było, oj, co by to było – jaki Honor, jak szyk, jaki szpan…

W ostateczności – żeby to „mój autor” (co tyle tam komentów moich stoi) tak się zasłużył Nowej Polsce (to nic, że coś tam mu się bąkło, żeby może tego Kamińskiego, co to wyrok na nim ciąży, nie pchać do rządu)! To by tak było, że my RAZEM byli inwigilowani, razem!

Salon puchnie od wypiętych torsów, już się przepychanki do pierwszego szeregu zaczęły…

Powiem Wam – jak się na to choć chwilę popatrzy, to dopiero doceni Niepoprawnych, chociaż… jakby tak Mariusz zdradził, że naszych TEŻ te łajdusy od Tuskowej ferajny w swoje teczki ładowali, to nie wiem, co by było – ale myślę, że NIC!

Pozdrawiam wszystkich Niepoprawnych – nie dla swojej „chwały” piszemy, prawda?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)